Ankieta

Twoja ocena odcinka

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Autor Wątek: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)  (Przeczytany 21000 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wayne Dunlap

S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« dnia: 23 Maj, 2016, 12:27:50 »
Tutaj piszemy wrażenia z siódmego odcinka drugiego sezonu Fear The Walking Dead

Serial powraca z 8-odcinkową drugą częścią sezonu 21 sierpnia 2016

Post połączony: 23 Maj, 2016, 13:48:43
No i teraz muszę zmienić avatara, bo Daniel postanowił zostać żywą pochodnią.

Nie wiem w sumie, czy mam się po tym półfinale śmiać czy raczej płakać. Jakieś takie to było strasznie szybkie i dzikie.
Z Chrisa zrobili terrorystę, albo Lizzie 2.0 , jak kto woli. Generalnie przeżył ten odcinek tylko dlatego że znalazł go Travis a nie ktoś inny. Wiadomo, ojciec syna nie zabije ale czy będzie w stanie mu pomóc w tym szaleństwie to nie wiem.

Na ranczu względny spokój, cały czas gdy oglądałem Colmana Domingo kopiącego grób miałem przed oczami Pączka z TWD. Takie jakieś znajome motywy. Tyreese też kopał, sporo kopał i często kopał  aż w końcu i jego zakopali. Mam nadzieję, że ze Strandem tak nie będzie.

Nick to już przesadza z tym kamuflażem, co chwile się morusa bebechami sztywnych i zwiedza, miło z jego strony, że przyprowadził Luisa ale czy to ryzyko było potrzebne?

Dobra, na koniec zostawiłem sobie Daniela i jego mega odchyłki, przywidzenia, omamy słuchowe i wzrokowe oraz ogólne szaleństwo. Generalnie to zastanawiam się kto wpadł na ten pomysł, żeby z takiej postaci z takim potencjałem, ewentualną wiedzą surwiwalowca nagle zrobić wariata. To się nie trzyma ani pionu ani poziomu ani fasonu. Zły jestem , że pozbyli się takiej postaci w tak irracjonalny demoniczny sposób. odcinkowi na początku chciałem dać 7 ale za świetną w moim odczuciu muzykę, która dodała odcinkowi niesamowitego klimatu podniosę do 8. 

Na tym koniec tego szurania brzuchem po dnie oceanu niekonsekwencji twórców. Do zobaczyska w sierpniu.
« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2016, 13:48:43 wysłana przez Wayne Dunlap »

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Maj, 2016, 16:21:04 »
Wątek z Celią czy jak jej tam, to prawie kopia z gry od Telltale.

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

No dobra, może nie kopia, ale bardzo zbliżony motyw.

Travis przez pół odcinka szuka Chrisa. W ogóle pozdro dla Madison. Ona jak potrzebowała pomocy z Nickiem, to Travis miał ją wspierać, a teraz jak jest problem z Chrisem, to się wypięła na Travisa, bo to nie jej syn, więc nie jej problem. Dobra wiem że to nie to samo i że Chris ma jakieś odchyły, ale Travis na dobrą sprawę został z tym sam. Na dobrą sprawę nikt Chrisem po śmierci matki się nie zajął, nikt z nim nie pogadał i wszyscy mieli na niego wywalone.

W ogóle to coś przeoczyłam, co się stało Travisowi w stopy? Tzn, czemu łazi bez butów? I oczywiście potem z tak obtartymi stopami biega jakby mu nic nie było, heh.

Męczące jest już to trucie tyłka Madison wobec Nicka.

To co zrobili z Salzarem, to jakaś po prostu kpina i żenada. Ja rozumiem zaskakiwanie widzów, itd. rozumiem uśmiercić postać, jak się ma kilka jeszcze mocnych, ale uśmiercanie jednego z mocnych charakterów, gdy takich się ma może ze dwóch? Nie ma jak uśmiercić postać, która była pośród tych, powiedzmy sobie szczerze mało ciekawej grupy bohaterów, jedną z ciekawszych ze sporym potencjałem, wybijał się ponad miałkość pozostałych Alicii, Madisonów etc. miał chyba najciekawszy background, był ogarnięty i zorganizowany, dosyć wyrazisty na tle pozostałych, ponad to ze swoimi doświadczeniem byłby zwyczajnie przydatną postacią i co za tym idzie, była to jedna z nielicznych postaci, która sobie zyskała sympatię widzów. Dla mnie zabicie takiej postaci, to czysta głupota. W 1 kolejności to powinni odpalić taką Alicie czy Ofelie, bo one prawnie nic nie wnoszą do tego serialu poza ładnymi buziami, tak naprawdę.
A jak już się uparli ubić tego Salzara, to nie mogli tego zrobić w jakiś sensowny sposób? Przecież to jego postradanie zmysłów, jest totalnie z tyłka wyciągnięte i nie trzyma się kupy. Dobra, niby we wcześniejszym odcinku, było coś tam że słyszał jakiś głos czy to wspomnienie z tym dzieciakiem, ale to jest bardzooo mało, a w tym odcinku dostał takich jazd na całego. Żadnego stopniowego ukazywania. Przez cały serial zachowuje się jakby to była jego 3 apokalipsa przynajmniej, jest twardy i opanowany, śmierć żony go nie załamała, a teraz ot tak po prostu dostał korby. Akurat teraz go zeszło na wyrzuty sumienia. Bardzo słabo i niepłynnie i po prostu kiepsko to rozegrane. Patrząc całościowo, to wygląda tak, jakby nagle zdecydowali się go ubić i coś na szybkiego sklecili. Chrisa potrafią prowadzić sensownie, więc nie wiem dlaczego odstawili taką maniane z Salzarem.

Jedyne co ciekawe teraz jest, to wątek Travisa z Chrisem, Nick ok, ale umiarkowanie, Strand z trzema drewnianymi pannami, nie wydaję mi się być ciekawą grupą.


biacz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Maj, 2016, 20:58:45 »
Piszę to prawie na trzeźwo więc calkiem obiektywnie: ten serial własnie sięgnał dna :-(... Młodemu odwaliło, staremu odwaliło, hydraulik zapomniał założyć buty i zwiedzał Meksyk w skarpetach, wszelkie moje nadzieje związane z tym serialem pękły jak bańka mydlana... R.I.P FTWD !

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1437
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2463
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Maj, 2016, 21:06:40 »
Na wstępie powiem, wstrzymajcie się co do Salazara nim na dobre wylejecie kubeł wody na Ericksona i spółkę :D Tak jak podejrzewałem, postać żyje i będzie się miała dobrze. Gale Ann Hurd w wyemitowanym po półfinale Talking Dead powiedziała, że "on gdzieś tam jest", plus Daniel nie został ujęty w poodcinkowych wspominkach. Oczywiście nie wiadomo na ile można brać ten przekaz na poważnie, ale wątpię w to by FTWD pozbyło się bohatera na tym etapie historii, w momencie kiedy tak na dobrą sprawę jesteśmy na początku jego drogi rozwojowej.

Co do samego odcinka, duży bajzel. Naprawdę duży. Mamy wariację na temat postrzegania świata, wariacje na temat stabilności psychicznej, wariacje odnośnie naszej moralności. I niestety, nie zostało to ujęte w jakiś ciekawy sposób. Na pewno podoba mi się fakt, że coraz mocniej zaznacza się antagonizm naszej grupy i tym razem jest to antagonizm uderzający z większą siłą. Madison, która bezpodstawnie zabija Celię, grupa która zlewa Stranda, egoizm Madison względem Chrisa, porwanie dziecka, próba zabicia ojca, stawianie siebie samych ponad sytuację innych itd. Rodzi to dość ciekawy dynamizm w warstwie psychologicznej i choć można skrytykować drogę jaką obrano do osiągnięcia celu, to jednak efekt końcowy jest satysfakcjonujący. Grupa świadomie robi to co robi, a nie tak jak Rick pod płaszczykiem ochrony moralności rozwala wszystko w około, zostawiając po sobie zgliszcza.

Psychoza Daniela...hmmmmm. Nie wiem jak to traktować. Na pewno ważnym punktem  całego motywu jest "kto jest twoją pierwszą ofiarą" ale czy fakt rozliczenia się z własnym sumieniem i moralnością powinien zataczać aż tak poważne kroki, gdzie facet nie dość że widzi swoją zmarłą żonę to jeszcze puszcza z dymem całą lokację? Osobiście wstrzymam się jeszcze z ocena tego motywu bo zapewne będzie kontynuowany. Zakładając że Salazar faktycznie przeżycie. Jeżeli nie, cóż.... poważna skaza za na wyglądzie Fear.

Korelacje między Clarkami i Manawa czyli bierność i zamknięcie ciąg dalszy. Wszystko niby opiera się na trosce i oddaniu, ale postaci w tych zażyłościach sa na tyle mocno ksenofobiczni, że działają by pokazać "ja się interesuję, nie możesz powiedzieć że nie" ale jednocześnie by nie zwalać problemu na siebie. Idealny przykład to Madison i Nick, których korelacja opiera się na słowach ale nie na działaniu. Nie podważam matczynego oddania Maddy, ale w swoim położeniu jest po prostu bierna, opierając się na zasadzie "wystarczy mi, że mam dzieci na oku". Podobna sprawa u Manawa, a o kompletnej separacji dwóch rodzin nie wspominając. I teraz pytanie, czego to jest efektem? Czy marności scenariusza, czy raczej ukazania C&M jako dysfunkcyjnej jednostki?

Odcinek ma ogromne problemy ze swoim dynamizmem. Przez ponad 75% nie dzieje się zupełnie nic, dominuje statyka, wolne tempo i rozlazłość, po czym na samą końcówkę ładują ostry kaliber i serwują całkowity, zarówno wizualny jak i emocjonalny, huragan. Niezbyt mi się ten fakt spodobał, szczególnie z tego względu że przez wczesniejszą część półsezonu nie odczuwałem problemów z dynamiką, a ponadto kojarzy mi się to z TWD (negatywnie of kors).

Plusem epizodu jest niewątpliwie jego estetyka. Reżysera stoi na naprawdę wysokim poziomie, serwując długie, pełne wyczucia a niekiedy nawet smaku sekwencje. Moment w którym Daniel podkłada ogień, Griselda obejmowana płomieniami czy ich odbicie w oczach Salazara- robiąca dobre wrażenie kombinacja. W ogóle halucynacje wyszły przyzwoicie. Co by nie powiedzieć, reżyser wie co robi. Ponadto aktorstwo. Marlene Forte, Patricia Rayes Spindola oraz Ruben Blades to triumfujące w tym tygodniu trio. Ścisły, zgrany Top. Tuż za nimi Frank Dillaine, ale on gra stale na dobrym poziomie już od połowy S1. Przemawia do mnie również Kim Dickens choć wiem, że wielu krytykuje ją za sposób w jaki przedstawia Madison. Reszta, poziom akceptowalny ale bez szaleństw, z Cliffem Curtisem coraz mocniej przechylającym się w stronę "wypad z serialu".

Ogólnikowo odcinek oglądało się przyjemnie, a samo jego założenie było zupełnie OK. Zawiodło wykonanie i pogubienie się w treściach. Także z mojej strony mocna 7. Jest to i tak lepszy poziom niż to co serwuje matczyny serial :D

« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2016, 21:10:49 wysłana przez tomb2525 »

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Maj, 2016, 21:16:56 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Na wstępie powiem, wstrzymajcie się co do Salazara nim na dobre wylejecie kubeł wody na Ericksona i spółkę :D Tak jak podejrzewałem, postać żyje i będzie się miała dobrze. Gale Ann Hurd w wyemitowanym po półfinale Talking Dead powiedziała, że "on gdzieś tam jest", plus Daniel nie został ujęty w poodcinkowych wspominkach. Oczywiście nie wiadomo na ile można brać ten przekaz na poważnie, ale wątpię w to by FTWD pozbyło się bohatera na tym etapie historii, w momencie kiedy tak na dobrą sprawę jesteśmy na początku jego drogi rozwojowej.
Ale że co? Że niby przeżyje? xD

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1437
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2463
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Maj, 2016, 21:29:26 »
Wiele na to wskazuje :D Poza tym, to nie była sytuacja bez wyjścia. Wprawdzie Daniel podłożył ogień, ale zanim się to wszystko tak pięknie rozdupcyło spokojnie mógł uciec. Przecież on pewnie nie robił tego z myślą "i z siebie zrobię chrupiące udko z grilla" xD

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Maj, 2016, 21:35:59 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przecież on pewnie nie robił tego z myślą "i z siebie zrobię chrupiące udko z grilla" xD
Mi się wydawało, że właśnie taka myśl mu przyświecała.

biacz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #7 dnia: 23 Maj, 2016, 21:37:13 »
Szykuje się nam tu męska odmiana Deanarys z Gry o Tron ? :-) Tylko skąd zombie-smoki wezmą... Tomb, co do Madison: ona po prostu wyrwała chwasta :), myślę, że z premedytacją pozbyła się ludobójczyni, morderczyni, jak to zwał, należało się meksykańskiej mamuśce za jej grzechy...
« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2016, 21:39:53 wysłana przez biacz »

tomb2525

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 166
  • -Otrzymane: 1437
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2463
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #8 dnia: 23 Maj, 2016, 21:52:01 »
Cytuj (zaznaczone)
Mi się wydawało, że właśnie taka myśl mu przyświecała.

Ja odebrałem postępowanie Daniela raczej jako "dać spokój zmarłym", bez opcji zgonu. Zauważ, że on cały czas określa dom Thomasa jako "nieświęty", ale jednocześnie jawnie deklaruje chęć obrony Ofelii. Oczywiście możemy założyć, że nie był świadom tego co robi ale raczej wątpliwym jest to, że człowiek który przeżył juntę i który jest pewny pod względem charakteru zdecydowałby się na samobójstwo. Całym celem tego motywu było pokazanie sprzeczności poglądów Celli i jej definicji obecnego świata, w którym dopuszczała się po prostu większego bestialstwa niż śmierć. Griselda tam w którymś momencie zwraca uwagę, na to że Daniel jej nie pochował, co można zdefiniować jako potępienie, brak szacunku do zmarłych, sprzeczność z podstawami wiary, czyściec czy jak tam zwał. 

Cytuj (zaznaczone)
Tomb, co do Madison: ona po prostu wyrwała chwasta :), myślę, że z premedytacją pozbyła się ludobójczyni, morderczyni, jak to zwał, należało się meksykańskiej mamuśce za jej grzechy...

O ludobójstwie Madison nie wiedziała. Widziała jedynie to, że Celia chciała doprowadzić do jednoczesnego zgonu Stranda jak i Thomasa. Clark przed sobą miała kobietę o sprzecznym pojmowaniu obecnego świata, który jednocześnie stanowi kolejne poważne uzależnienie dla jej syna. Jak zatem możemy ocenić jej postepowanie? Egoizm i morderstwo. Kierowała się tylko i wyłącznie prywatnymi pobudkami, ani przez chwile nie zastanawiając się nad tym, czy to co robi jest moralnie i etycznie słuszne. Zabiła kobietę, która dla jej syna była bardziej atrakcyjną "figurą matczyną" niż ona sama.
« Ostatnia zmiana: 23 Maj, 2016, 22:00:24 wysłana przez tomb2525 »

biacz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #9 dnia: 23 Maj, 2016, 22:23:23 »
Tomb, chłopie, chylę czoła, ja na pedagogice wieki temu liznałem pobieznie psychologii i myśląłem, jak większość Polaków, żem pozjadał wszystkie rozumy a ty mnie zawsze sprowadzasz na ziemię swoją psychoanalizą ( i to jest autentyczny podziw, żaden sarkazm ). Teraz faktycznie tak to odbieram: walka dwóch matek/samic o pierworodnego, to musiało się skończyć śmiercią jednej z nich, choć i tak dziwnie to wyglądało: pierwszoplanowym postaciom dookoła odp...ało, rachunki sumienia, zwidy, głosy w głowie, irracjonalne zachowanie a te zimne i wyrachowane, Madison trzymała fason i minę, z taką łatwością przekręciła klucz, że chyba jeszcze nie skreślam tego serialu... ( a piszę to już   po 4 więc nie dam glowy uciąć jak będzie po 6ciu)

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Maj, 2016, 01:24:35 »
Przeczytam wasze wypowiedzi jak napiszę swoje odczucia, bo wiem iż zmieniłbym pewnie punkt widzenia w innej kolejności.

Nie wiem czemu, ale polubiłem bardziej Celię od grupy "głównej". Jacyś tacy egoistyczni są i wgl nie wiem jak to nawet określić ale banda takich ludzi którym posiadała psychika. Z dwojga złego wolę już Celię, która się opiekowała ludzmi i starała się dojrzeć w nich dobro. Salazarowi nawet za zaatakowanie kogoś nożem chciała dać szansę. Nie oglądałem zapowiedzi ogólnie, ale powiem szczerze, że nie zastosowali cliff hangera na szczęście i wrócę na spokojno dzięki temu później do serialu :) Odcinkowi dałem 6teczkę. A ogólnie całość drugiego sezonu jaka do tej pory wyemitowana była dałbym na 7kę. Ogólnie fajnie, że rozdzielają ludzi coś potem jak morgan wróci któryś z nich pewnie : ) Lubię takie motywy, ogólnie jestem za tym by dwie grupy równomiernie obserwować, ale o tym można pomarzyć ...

Mijoka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 26
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick
  • Skąd: Viborg
  • Spoilery: Czasem
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Maj, 2016, 12:40:28 »
Wstrzymałam się wczoraj z opinią, ale szczerze nie za wiele to pomogło, nadal nam natłok myśli.
O dziwo, chyba najbardziej podobał mi się wątek Travisa i Chrisa (pomijając 'pójdę prawie boso' ;) ) , wg mnie wybrnęli z twarzą z tematu, czym jestem zaskoczona.
Zasmuciła mnie zaś historia z Danielem, od tego odc. na statku, gdzie cały czas coś kombinował a i tak się nie uwolnił z więzów, nie podoba mi się kierunek, w jakim prowadzono tą postać. Wydaje się, że zmarnowali taki potencjał...Jednak ja także mam przeczucie, że Daniel nie umarł, być może jest ono życzeniowe, wynika z sympatii do niego, czas pokaże. W każdym razie śmierci nie było widać, więc może z tego też uda się twórcom wybrnąć jakoś sensownie.
Na pewno mojej sympatii nie budzi Madison, głównie chodzi o ten wątek z Travisem- brak pomocy.
Ofelia i Alicia bez jakichkolwiek emocji. Strand może być.
Nick w miarę ok, choć te jego rozterki, spowodowały napiętrzenie tego wszystkiego (najpierw Chris, potem Daniel, teraz i Nick- wszyscy jakieś poważne problemy, załamania), trochę chyba za dużo.
Chociaż trzeba przyznać, że z tego całego kociołka może wyjść coś ciekawego w przyszłości, zależy jaką drogę obiorą twórcy.
Odcinek taki średni, dałam chyba naciągane 7.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Maj, 2016, 12:48:11 »
No dobra, ja nadal mam wątpliwości, co do intencji Salzara i w każdym razie dla mnie jego przeżycie będzie trochę naciągane. Niby siebie benzyną nieoblał, ale wylał to tak, żeby ogień się rozprzestrzenił po całym pomieszczeniu. Tzn, jakby miał zamiar stamtąd uciec, to by raczej przy jedynym wyjściu stamtąd, benzyny nie rozlewał, żeby tam też się zapaliło :razz: Poza tym jeżeli to nie jest tak, że mu odbiło i spalił też siebie, to dlaczego motyw z głosami pojawia się już jak są jeszcze na łodzi? Ne trzyma się to kupy wszystko.

Ale nawet jeśli przyjąć, że nie miał zamiaru sfajczyć też przy okazji siebie, to dla mnie i tak jest to przedstawione w nieco irracjonalny i po prostu kiepski sposób. Nie można było tego przedstawić bardziej sensownie? Bez tych schiz? Salzar i tak od początku jest sceptyczno-negatywnie nastawiony do tego miejsca + gadka ze Strandem że do tego jest unholy. To już samo w sobie może być uargumentowaniem  do tego, żeby poszedł i puścił to z dymem. W każdym razie, uważam że można było to przedstawić bardziej wiarygodnie i zwyczajnie lepiej, a nie nagle robią z niego schizofrenika co głosy słyszy :razz: I jeżeli przeżyje, to co dalej? Będą to kontynuować czy równie nagle mu przejdzie?

A co do Madison i Nicka, to ona tak naprawdę jedyne co może zrobić, to właśnie sobie pogadać. Ani Nicka nie zbije, ani go nie uwiąże :D To nie jest małe, kilkuletnie dziecko na które ma się wpływ, widocznie kobita nie może się pogodzić z tym że jej syn potrafi sam o siebie zadbać i w ogóle przewrażliwiona jest. W sumie to nieźle - w stosunku do Nicka jest przesadnie troskliwa, a Chrisa ma dosyć mocno w tyłku, heh. 
« Ostatnia zmiana: 24 Maj, 2016, 12:52:16 wysłana przez Tortuga »

Korstern

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 72
  • -Otrzymane: 142
  • "Here is the soul of a man"
  • Wiadomości: 904
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Maggie Rhee
  • Skąd: Szubin
  • Spoilery: Tak
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Maj, 2016, 15:56:48 »
Nie chce mi się zbytnio komentować tego odcinka. Powiem tyle:

Na plus - Travis, Madison, Strand(bardzo mi się podobało gdy jednak zdecydował się wrócić i pomóc dziewczynom), muzyka.

Na minus - Nick(kompletnie nie podoba mi się kierunek w jakim ta postać poszła), Chris, wszystkie wariackie motywy Daniela, końcówka.

Teraz wszyscy są rozdzieleni i pewnie spotkają się, albo na premierze sezonu 2B, albo w finale.

Odcinkowi daje ocenę 5/10 i był to według mnie osobiście najgorszy odcinek w tym sezonie.

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 196
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 781
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: S0207 Shiva - Wrażenia (finał półsezonu)
« Odpowiedź #14 dnia: 24 Maj, 2016, 17:02:30 »
Odcinek taki sobie.
-Zgadzam się z Korsternem. Postać Nicka poszła w złym kierunku, odkrył kamuflaż i od razu musi łazić między zombiakami. Madison przecież była jego matką, nawet jak się z nią nie zgadzał to powinien być z nią, pomóc jej, ale on woli sobie pohasać z zombiakami i idzie przed siebie nie wiadomo gdzie.
- Travis i Chris nawet ciekawie wypadli, dobrze, że Travis zdecydował się być z nim i mu pomóc.
-Strand przekonywująco wypadł. Dziwiło mnie tylko to, że Alicia tak nagle polubiła Stranda.
-Daniel Salazar i jego omamy. Gdyby jego żona nie umarła tak dawno, to porównałbym to z szaleństwem Ricka, ale to było coś zupełnie innego. Daniel zabijał wiele razy, ale w pewnym momencie uświadomił sobie, że nie postępuje dobrze, głos w jego głowie przypominał mu o tym, że został tak jakby zmuszony do pierwszego zabójstwa, nie mógł się później powstrzymać. Teraz  uświadomił sobie to wszystko pod wpływem omamów. Ja jednak podchodzę sceptycznie do możliwości przeżycia Daniela. Widzieliśmy jak stał w tym samym pomieszczeniu, kiedy ogień już się rozprzestrzenił, ,,uwolnił'' on także swoją żonę. Widzieliśmy też jak zamiast zombie widział ludzi. Myślę, że Salazar chciał odkupić swoje grzechy i paląc ich chciał ich uwolnić od cierpienia, chciał żeby już nikt więcej nie trafił do bezbożnego domu. Oczywiście można to też zinterpretować jako argument za, lecz myślę, że przeżycie Daniela, gdyby się potwierdziło byłoby naciągane.
Wystawiam notę 7,7/10.
]