Strefa Walking Dead Forum

Fear The Walking Dead => Sezon 2 => Wątek zaczęty przez: Tortuga w 17 Kwiecień, 2016, 23:28:59

Tytuł: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 17 Kwiecień, 2016, 23:28:59
Jw. - temat na Wasze wrażenia odnośnie drugiego odcinka drugiego sezonu Fear the Walking Dead.

Odcinek można obejrzeć na live streamie o 3:00 w nocy, choćby tutaj:

http://embedstream.com/amc_usa.php

http://usachannels.tv/amc.php

Jutro zapewne odcinek będzie dostępny na Strefie :)

EDIT. Link do odcinka z napisami: http://www.strefawalkingdead.pl/fear-the-walking-dead-s02e02-we-all-fall-down/
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gus Chamber w 18 Kwiecień, 2016, 12:31:43
Dumny z siebie jestem bo od razu po tytule powiązałem epidemię zombie z Czarną Śmiercią. Niezłe nawiązanie muszę przyznać. Ogólnie to 9/10 oceniam, dychy nie daję bo nic nie wyrwało mnie z kapci w tym odcinku. Oglądało się go bardzo przyjemnie i tyle. Od strony technicznej nic mnie nie irytowało, natomiast jeśli chodzi o bohaterów to mesjanistyczny kompleks Madison jest dla mnie irytujący. Fajnie że Chris dostał trochę więcej akcji dla siebie, do tej pory tylko się snuł i odgrywał rozgoryczonego (mniejsza o powody). A tutaj akcja z rozkwaszaniem twarzy zombie i do tego zaniepokojony ojciec - coś z tego może być.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: tomb2525 w 18 Kwiecień, 2016, 12:45:56
I właśnie tym odcinkiem Fear The Walking Dead pokazało jak powinny wygląda odcinki o charakterze "filler". Było chyba wszystko to co powinno znajdować się w tego typu materiale, począwszy od lekkiego suspensu, poprzez uzupełnianie kolejnych elementów obrazu epidemii, rozwój bohaterów czy dramaty moralne. Spodobał mi się fakt, że twórcy w końcu skonstruowali sceny, gdzie aktorzy mogą się poczuć dużo swobodniej, sięgając po swój potencjał. Kim Dickens w korelacji z Catherine Dent wypadła naprawdę przekonywująca, a obraz matki wykazującej chęć uratowania dziecka drugiej matki bardzo namacalny. W sprzeciwie wobec Stranda też dało się wyczuć większe napięcie. Na duży plus również Lorenzo Henrie, który coraz lepiej balansuje stanem emocjonalnym Chrisa. Ogólnie bardzo zaskoczyli mnie aktorzy epizodyczni, szczególnie Davud Warshofski (darabontowskie Mob City, Lincoln, Iluzja, Uprowadzona, Mentalista) oraz wspomniana Catherine.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 14:19:41
Odcinek jak wspomniał Tomb, był zapychaczem, właściwie nie wiele się działo, po za tym, że przekoczowali przez chwilę u jakieś rodzinki. Mam nieco mieszane odczucia czy ogólnie patrząc ładowanie takiego fillera już na samym początku jest dobre i mam nadzieje że jednak nie będzie ich wiele.

No ale przechodząc do samego odcinka, to mimo że zapychacz, to bardzo przyjemnie się ten odcinek oglądało. Podoba mi się napięcie jakie budują. Z jednej strony mamy jakąś łódź, która ich ściga z drugiej strony mamy informacje co się dzieje na terenie innych stanów...z ekranu wylewa się osaczenie, poczucie beznadziei i to że mają przerąbane. Dzięki temu ten serial nabiera co raz bardziej fajnego, postapo klimatu.

Kolejny klimatyczny początek z trupkami wyłaniającymi się z fal oceanu. Już myślałam że jakaś wpadka, bo jak to te dziecioczki ani nie widzą ani nie słyszą, pocharkujących zombiaków, a tu się okazało że dzieli ich siatka :D

Rozbawił mnie Salzar jak przesłuchiwał Stranda. Najpierw się wpatrywał w niego jak w obrazek,a potem krążył koło niego klepiąc się po brzuchu xD Salzar jest nieufny, nawet sugeruje że łódź nie należy do Stranda i próbuje wyciągnąć jakieś informacje z niego, ale ten umiejętnie nic mu nie mówi, ciągle powołując się na argument, że przecież zapewnił im dach nad głową i to powinno im wystarczyć. Twórcy nadal budują tajemnice wokół Stranda. Ta rozmowa telefoniczna i jakieś zdjęcie...nadal nie mam żadnych przypuszczeń, co do tego o co w tym chodzi i nie wiem czy Strand ma jakieś złe intencje czy dobre. Aczkolwiek wydaje mi się, że facet po prostu działa w swoim interesie i nie ma zamiaru ich pozabijać czy coś :D Wydaję mi się że ich zabrał, bo wychodzi z założenia że w niewielkiej grupie jest po prostu bezpieczniej niż w pojedynkę.

Travis nie bardzo potrafi dogadać się z Chrisem, a ten z kolei trochę się podszkolił w ubijaniu trupków. Chyba chłopak trochę w ten sposób rozładowuje emocje.

Salzar też ma napięte relacje z córką. No i właśnie tutaj póki co dla mnie na minus jest to, że Ofelia jest dosyć marginalizowana i ma jedno zdanie na cały odcinek. Mam nadzieje że to się zmieni, bo dziewczyna ma nawet potencjał. Matka nie żyje, ojciec z mroczną przeszłością, który ją traktuje jakby nadal była małą dziewczynką.
Wydaję mi się że Salzar nie dobił matki tych dzieciaków ze względu na to co mu powiedziała Ofelia.

I jednak dostaliśmy Nicka, który przy najbliższej okazji zaczął niuchać za prochami :D Jego znajomość leków pewnie się im jeszcze w przyszłości przyda :D

Co do tej rodzinki, to z początku nie czaiłam, jak ta kobita może chcieć oddać swoje dzieci obcym ludziom, ale jak się nad tym zastanowiłam, to ma to sens. Te dzieci raczej miałby większe szanse w grupie, która jest w drodze, niż zamknięte na wyspie, gdzie spore zagrożenie Trupami, a jedyna droga ucieczki to piguły tatusia.
Dlatego postępowanie najstarszego syna mało rozsądne, że zdecydował zostać się z młodszym bratem na tej wyspie, no ale działał pod wpływem emocji, no i też miał wpojone przez ojca zasady. Nie można uratować kogoś, kto tego ratunku nie chce. Mam nadzieje że Madison zacznie sobie zdawać z tego sprawę, nim będzie chciała kolejny raz pomagać wszystkim w około.

Ogólnie wątek z rodzinką, całkiem zgrabnie zrobiony i zamknięty.

Czekam gdzie zacumują za tydzień :P

8/10
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Philodendron w 18 Kwiecień, 2016, 16:22:24
Kurcze. Nie myślałem, że to powiem, ale podobało mi się. Tak na 8.

Nie wiem dlaczego, ale po tym epizodzie widzę odcinki FTWD jako osobne opowiadania. Temat przewodni, po 40 minutach rozwiązanie i płyną dalej ku nowym przygodom ;-) Taka formuła mogłaby się doskonale sprawdzić. Przynajmniej na jakiś czas.
Niestety jestem przekonany, że w następnym tygodniu będziemy mieli tajemniczą łódź, która wykiwała naszych bohaterów i jednak nie odpłynęła. Skoro najprawdopodobniej jest to jednostka wojskowa to radary i nasłuch muszą mieć na poziomie lepszym niż Abigail i wątpię żeby tak łatwo dali się zrobić w konia.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Voltix w 18 Kwiecień, 2016, 16:27:59
Bardzo dobry odcinek.
-Ciekawy wątek rodziny na wyspie, szczególnie Grega. Człowiek z własnymi przekonaniami, filozofią, który jednak w ostatniej chwili gotowy był zrezygnować z nich, by uratować syna.
-Czyżby Strand miał na celu przypłynięcie do Meksyku? W sumie to dosyć rozsądne. W Ameryce nie ma co szukać, a w Meksyku może jest inaczej.
-Dobrze, że więcej czasu dostał Chris, jego relacje z ojcem nadal nie są za dobre.
Oceniam 9/10.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 16:32:07
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Niestety jestem przekonany, że w następnym tygodniu będziemy mieli tajemniczą łódź, która wykiwała naszych bohaterów i jednak nie odpłynęła. Skoro najprawdopodobniej jest to jednostka wojskowa to radary i nasłuch muszą mieć na poziomie lepszym niż Abigail i wątpię żeby tak łatwo dali się zrobić w konia.
Czemu niestety? :] Jak dla mnie to rozwiniecie tego wątku mogłoby być ciekawe. Owszem, takie pojedyncze przygody, zamknięte historie, mogą być ciekawe, ale właśnie na krótką metę, bo jednak w dalszej perspektywie przydałoby się żeby się jakiś konkretny cel ukształtował.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Avadis w 18 Kwiecień, 2016, 16:38:45
Całkiem niezły odcinek, chociaż trochę szkoda, że już drugi epizod okazał się zapychaczem... No ale mimo to było ok. Mam tylko nadzieję, że Madison nie zostanie poprowadzona dokładnie jak Rick, tzn. "ufajmy i pomagajmy wszystkim" -> "nie pomagajmy i nie ufajmy nikomu" -> "nie ufajmy nikomu ale mimo to pomagajmy wszystkim którzy do nas nie strzelają".

W ogóle to mnie taka myśl naszła, że mimo całej tej apokalipsy bohaterowie znajdują się w bardzo wygodnej i w miarę bezpiecznej sytuacji. Jakby Ricki znalazły luksusową łódź z pełnym bakiem i ładnie ogrodzoną wyspę z całkiem przyzwoitym domkiem, to chyba zostałoby to uznane za happy end i TWD by się skończyło. A tutaj? Jeszcze chcą uciekać, no bo przecież jest niebezpiecznie  :biggrin:
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 18 Kwiecień, 2016, 18:14:04
Jestem bardzo zadowolony z materiału, jaki został zaprezentowany w 2 odcinku serialu. Bardzo podoba mi się postawa Daniela Salazara, który niemalże nie spuszczał Victora z oczu. Jego próby manipulacji słowem, a w konsekwencji również udanie przeprowadzone małe śledztwo ze szperankiem w luku załadunkowym. Uhu, będzie się działo, strasznie ciekaw jestem tajemnicy Stranda. Do kogo próbuje dotrzeć? I jak wiele gotów jest poświecić , by osiągnąć swój cel ? Ale to już pytania na kolejne odsłony tej historii.

Christopher Manawa, człowiek którego nie było, a nagle zaczyna się wyłaniać jako walczak. Mimo wszystko nadal uważam, że jego zabawy kilofem to było raczej odreagowanie straty Mamy niż jakieś survivalowe zdobywanie sprawności. Przez siatkę było okej, a jak będzie w starciu bez siatki ?

Tak jak już Tortuga pisała, Nick zaczął niuchać za tabsami i to była raczej kwestia czasu, ale wybornie podobał mi się w tym odcinku, zajmował się dziećmi, ogarniał bieżące sprawy, fajny dialog z siostrą. No właśnie Alicia odłożyła w końcu radyjko, czyżby się nieco przeraziła?

Generalnie motyw tej rodziny był bardzo klimatyczny. W sumie niby sobie żyli swoim życiem, niby ojciec zaprawiony w bojach, silny syn, niby wszystko opanowane a jednak sprawa wymknęła się spod kontroli. Bardzo dramatyczna końcówka. Na tym molo aż wzdrygnąłem na fotelu. Smutno mi się zrobiło, jak zobaczyłem Mamuśkę człapiącą po świeże żarełko. Szkoda, że nie pokazali ojca, ale można się domyślać co się z nim stało i jaki los podzielił. To od samego poczatku była myśl przewodnia odcinka i dostrzegam to jako pewnego rodzaju symbolikę siły i woli przetrwania. Bo odniosłem wrażenie, ze ów rodzinka pomimo doskonałego przygotowania była jednak nieco zrezygnowana. Instynkt macierzyński i wola oddania dzieci na łódź jest tego dowodem.

Pomimo iż odcinek nie popchnął zbytnio głównej fabuły do przodu, uważam że był świetnie nakręcony i spełnił swoje zadanie. Owszem, można go traktować jako filler egzystencjalny. Ale Dzizas Krajst, jakby każdy filler ze stajni AMC z universum Walking Dead tak wyglądał, to byłbym prze szczęśliwy. 8/10

P.S.

Z tego miejsca chciałbym również pozdrowić serdecznie osobę, która obdzieliła odcinek oceną 1. Ja wiem, że gusta są różne i należy szanować opinie innych ale skoro miałeś człowieku odwagę przyznać tą ocenę, to miej odwagę ją uzasadnić logicznie w poście. 
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Korstern w 18 Kwiecień, 2016, 18:53:39
Mam z FTWD dziwny przypadek. Niby lubię ten serial i czekam na kolejne odcinki, ale gdy już wychodzą to bardzo ciężko jest mi się za nie zabrać :P

Spodziewałem się czegoś innego po tym odcinku, ale i tak jestem zadowolony :)

Ciekawy wątek z tą rodzinką na wyspie. Jestem ciekaw czy jeszcze kiedyś powrócą(a przynajmniej zostało tylko tych dwóch synów). Daniel zdecydowanie był najlepszy w tym odcinku. Jego nieufność, przesłuchiwanie Stranda. Nie minie dużo czasu, aż powie o tym reszcie grupy.

Na plus też również relacja między naszymi, a rodziną z wyspy. Chris-Seth, Madison-Melissa, Travis-George, Nick-Harry. Fajnie się ich oglądało, przy pierwszym ich spotkaniu mieliśmy mały powiew normalności życia codziennego. Za to plus.

Dobrze ogląda mi się Chrisa. Chłopak już nie zaznacza aż tak mocno żałoby po śmierci matki, ale wciąż widać, że cierpi, stara się jednak to odreagować(w inny sposób niż dawanie po twarzy ojcu).

Jedna rzecz mnie trochę kuję. Podczas sceny gdy Seth i Chris wybijają sztywnych ten pierwszy mówi, że nie umieją się wspinać i są trochę ślamazarne. A z tego co pamiętam z 1 sezonu TWD który dzieje się w mniej więcej tym samym czasie co 2 sezon FTWD sztywni mogli biegać, wspinać się itp. Troszkę tego nie łapię :D

Odcinek dostaje ode mnie 8/10. Niby zapychacz, ale przyjemnie się go oglądało.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 19:30:44
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedna rzecz mnie trochę kuję. Podczas sceny gdy Seth i Chris wybijają sztywnych ten pierwszy mówi, że nie umieją się wspinać i są trochę ślamazarne. A z tego co pamiętam z 1 sezonu TWD który dzieje się w mniej więcej tym samym czasie co 2 sezon FTWD sztywni mogli biegać, wspinać się itp. Troszkę tego nie łapię :D
Bo taka była koncepcja Darabonta, a potem jak on wyleciał to trupy stały się bardziej tępe. Widocznie nie chcą wykorzystywać koncepcji showrunera, którego wyrzucili,a ten jeszcze ich po sądach ciągnął :D
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Andrea w 18 Kwiecień, 2016, 19:32:31
U mnie podobnie jak tydzień temu- odcinek przyjemny, ale niczym nie zachwycił. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że może trafią już na ten wrak samolotu albo na Jacka, a tu olali to całkiem i dali filer. Tak czy inaczej wyszło całkiem nieźle.

Rodzinka została świetnie zaprezentowana i bardzo podobało mi się zakończenie tego wątku. Przypuszczałam, że przynajmniej jedno z tych dzieci wezmą ze sobą, a tu starszy brat przychodzi ze strzelbą i chce zostać na wyspie. FTWD w tym momencie nieźle mnie zaskoczyło, ale pozytywnie. Jeszcze ten widok zombie-matki bardzo klimatyczny i smutny.
Co do samej wyspy, nie do końca rozumiem czemu matka chciała oddawać te dzieci, mieli jedzenie, wodę i wydawało się tam w miarę bezpiecznie, sama chętnie bym tam została. No ale matka nie żyje, dzieci jednak zostały, więc nie ma co się zastanawiać czy to byłoby dobre czy nie.

Bardzo polubiłam Chrisa, jego zachowanie i żałoba wydaje mi się tak logicznie poprowadzona. Dużo bardziej podobają mi się jego kłótnie z Travisem, które są normalne po tym jak Travis zabił mu matkę, niż takie robienie tatuaży przez Alicię.

Ale najlepiej w tym odcinku wypadł dla mnie Nick. Niby nic wielkiego nie robił poza szperaniem po szafkach za narkotykami, ale w relacji z tymi dziećmi był przeuroczy. ^-^ Tak miło mi się to oglądało, że żałuję, że jednak nie zabrali ze sobą Harry'ego, aby Nick mógł być dla niego starszym bratem.

Jeszcze tak jak Tortuga wspominała żałuję, że ograniczają rolę Ofelii. Liczę, że w przyszłości w końcu coś z nią zrobią, bo na razie nie wiem co mam o niej dokładnie myśleć.

Jak mówiłam, odcinek dobry, więc daję 7/10 i czekam na więcej. ;D
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: vg1 w 18 Kwiecień, 2016, 20:09:44
Odcinek masakrycznie nudny, a inteligencja bohaterów/scenarzystów jest na poziomie 5 latka. Zachowania i logika postaci powoduje jedynie irytację i nic więcej. Zastanawiam się do kogo jest adresowany ten serial i coraz bardziej się skłaniam ku temu, że może to być gimbaza. Ocena 2/10, ponieważ ciągle jeszcze wierzę, że w końcu przestaną marnować potencjał jaki ma ten temat.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 20:14:22
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Co do samej wyspy, nie do końca rozumiem czemu matka chciała oddawać te dzieci, mieli jedzenie, wodę i wydawało się tam w miarę bezpiecznie, sama chętnie bym tam została. No ale matka nie żyje, dzieci jednak zostały, więc nie ma co się zastanawiać czy to byłoby dobre czy nie.
Już pisałam o tym, ale kobita zapewne rozważyła czarny scenariusz, że gdyby jej albo mężowi coś się stało, to te dzieci zostaną całkiem same. A tak to jak trafią do grupy, to ktoś się nimi zajmie. Ponadto, to nie było tam tak dokładnie bezpiecznie, bo z jednej strony co raz większa ilość trupów wyrzucana przez ocean, a z drugiej strony zombiaki z tego kurortu czy co to tam było. Dlatego wyspa to nie do końca dobry pomysł, bo w razie czego, nie ma za bardzo dokąd uciec, a na stałym lądzie jest więcej opcji. W końcu oni nie mają zamiaru się też bujać na tej łodzi nie wiadomo ile, tylko planują znaleźć jakieś bezpieczne miejsce.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Odcinek masakrycznie nudny, a inteligencja bohaterów/scenarzystów jest na poziomie 5 latka. Zachowania i logika postaci powoduje jedynie irytację i nic więcej. Zastanawiam się do kogo jest adresowany ten serial i coraz bardziej się skłaniam ku temu, że może to być gimbaza. Ocena 2/10, ponieważ ciągle jeszcze wierzę, że w końcu przestaną marnować potencjał jaki ma ten temat.
A możesz jakoś to bardziej rozwinąć, poza takimi ogólnikami do których ciężko się odnieść? :]
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 18 Kwiecień, 2016, 20:29:56
Cytuj (zaznaczone)
Zastanawiam się do kogo jest adresowany ten serial[...]

Wynika z powyższego wpisu całego, że na pewno nie jest adresowany do Ciebie.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: vg1 w 18 Kwiecień, 2016, 20:30:41
Cytuj (zaznaczone)
A możesz jakoś to bardziej rozwinąć, poza takimi ogólnikami do których ciężko się odnieść? :]

Kto o zdrowych zmysłach oddaje dzieci obcym i to z miejsca w którym nie doświadczyli realnego zagrożenia?

W 1 odcinku zagrożenie na grupę sprowadziła nastolatka, w drugim jej matka. Co jest z tymi kobietami? Scenarzysta szowinista, czy co?

Dziecko zagryzające matkę, litości jakieś super moce?

Dobrze zabezpieczony teren na wyspie, wzmocnić obronę, sukcesywnie oczyszczać teren i można trwać. Ale nie, lepiej ruszać w drogę, mając wiedzę że napalm spalił pół ameryki.

Wieczorne spotkanie przy lampce wina, litości są ścigani, wszystko wokół "płonie", a tu "m jak miłość" w wydaniu AMC.

Młody znalazł truciznę, i pomyślał "a zostawię ją na brzegu przypadkowego stołu i w wielkiej tajemnicy powiem co odkryłem tajemniczego". A tymczasem dziecko widząc kolorową tabletkę pomyślało "zjem sobie taka fajna kolorowa zupełnie nie przypomina cukierka, a tylko okropne tabletki które podaje mi mama gdy jestem chora" - litości

Początkowa scena dzieci bawiące się bez opieki, gdy cała rodzina wie od tygodni o zagrożeniu. 3 razy dziennie wybijają zombiaki i co tydzień usuwają ciała z plaży, martwią się o solidność ogrodzenia, mają w zanadrzu truciznę, wiedzą o hordzie i są gotowi oddać dzieci pod opiekę wędrownych obcych. Gdzie sens, gdzie logika, gdzie instynkt macierzyński?
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Mijoka w 18 Kwiecień, 2016, 20:38:57
Dziś trochę ochłonęłam zanim zabrałam się za ocenianie, bo ostatnio trochę za szybko się za to wzięłam i zaniżyłam ocenę o to 1, może nawet 1,5 oczka.
Spodziewałam się czegoś zupełnie innego (jak większość), ale to, co otrzymałam podobało mi się. 'Zapychacz' także wzbudził we mnie refleksje, czy to nie za szybko, ale z drugiej strony właśnie w tym momencie mi pasuje...Jeżeli pojawią się takie odcinki raz na jakiś czas, to ok, oby nie za często.
Najbardziej podobał mi się wstęp, naprawdę go przeżywałam, zakończenie też było dobre (taka klamra), tylko zdecydowanie smutniejsze  :( Cała historyjka związana z rodzinką ciekawa i sensownie przedstawiona. Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy ja na miejscu tej matki oddałabym swoje dziecko i mimo tego, że rozumiem jej intencje, ja nie umiałabym. W każdym razie wywarło to na mnie wpływ.
Natomiast nasi główni bohaterowie...Chris zdobył moją największą sympatię. Do tej pory różnie bywało, zaś te dwa ostatnie odcinki w jego wydaniu kupuję całkowicie. Wszystko w moim odczuciu gra i ciekawa jestem, jak dalej będzie się rozwijał. polubiłam również Nicka, do tej pory jakoś nie rozumiałam ogólnej sympatii do tej postaci, a teraz znacznie zyskał w moich oczach. Choć gdy zobaczyłam dziewczynkę i te tabletki, jakoś tak o nim pomyślałam, takie chwilowe odczucie, że wina za tą tragedię gdzieś jest też jego, takie odczucie. No i Daniel Salazar cały czas utrzymujący poziom, kiedy postanowił zostać na łodzi ze Strandem i Ofelią zaczęłam się zastanawiać, czy w przypadku zagrożenia uciekłby, czy pomógłby reszcie grupy, czy już są na tyle zintegrowani. Zainteresowanie budzi we mnie także Strand, ta jego tajemniczość, cel i intencje. Reszta była mi obojętna. Może trochę za mało Alicii, trochę narozrabiała i tylko ona wie dokładnie, jak bardzo. Wg mnie mogli bardziej rozwinąć ten wątek.
Ogólnie jednak całkiem przyjemnie mi się oglądało, więc ode mnie mocne 7.

Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 20:39:09
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Kto o zdrowych zmysłach oddaje dzieci obcym i to z miejsca w którym nie doświadczyli realnego zagrożenia?
O tym już pisałam dwa razy, więc nie będę się trzeci raz powtarzać.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Dziecko zagryzające matkę, litości jakieś super moce?
Bo przecież w Teffude to takie realne jak zombiak rozrywa gołymi ręcami brzuch, a głowy zombiaków są zrobione z gumy i nóż wchodzi jak w masło ;]

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W 1 odcinku zagrożenie na grupę sprowadziła nastolatka, w drugim jej matka. Co jest z tymi kobietami? Scenarzysta szowinista, czy co?
Ale w jaki sposób Madison sprowadziła?

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Dobrze zabezpieczony teren na wyspie, wzmocnić obronę, sukcesywnie oczyszczać teren i można trwać. Ale nie, lepiej ruszać w drogę, mając wiedzę że napalm spalił pół ameryki.
Well...wtedy nie byłoby serialu :D

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wieczorne spotkanie przy lampce wina, litości są ścigani, wszystko wokół "płonie", a tu "m jak miłość" w wydaniu AMC.
Przecież mieli plan żeby przeczekać i zgubić tamtą łódź. Strand mówił że jak będą płynąć dalej, to ich dogonią, bo Abigail jest za wolna w porównaniu do tamtej łodzi.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: vg1 w 18 Kwiecień, 2016, 20:56:07
Cytuj (zaznaczone)
Ale w jaki sposób Madison sprowadziła?

wpadając na idiotyczny pomysł zabrania najmłodszych dzieci

Cytuj (zaznaczone)
Well...wtedy nie byłoby serialu :D

Zobacz Aleksandrię, Wzgórze, Królestwo, siedzibę Zbawców, więzienie, Woodbery, Terminus, Wilki, nawet kosciół - jednak można

Cytuj (zaznaczone)
Przecież mieli plan żeby przeczekać i zgubić tamtą łódź. Strand mówił że jak będą płynąć dalej, to ich dogonią, bo Abigail jest za wolna w porównaniu do tamtej łodzi.

Ciekawe co sobie pomyślała grupa pościgowa, gdy zniknęli im z radarów? Zatonęli? A może, są w pobliżu wyspy i tam należy szukać zguby?


Cytuj (zaznaczone)
Bo przecież w Teffude to takie realne jak zombiak rozrywa gołymi ręcami brzuch, a głowy zombiaków są zrobione z gumy i nóż wchodzi jak w masło ;]

w to jeszcze jakoś naciągając da się uwierzyć
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 18 Kwiecień, 2016, 21:22:49
Cytuj (zaznaczone)
wpadając na idiotyczny pomysł zabrania najmłodszych dzieci

To nie Madison wpadła na ten pomysł tylko matka tych dzieci widząc łódź przez lornetkę z molo.

Cytuj (zaznaczone)
Zobacz Aleksandrię, Wzgórze, Królestwo, siedzibę Zbawców, więzienie, Woodbery - jednak można

FTWD i TWD nie jest ze sobą niczym połączone, zatem porównywanie lokacji TWD  z FTWD jest bezcelowe. To zupełnie inny czas, historia, inni ludzie i inne otoczenie. Nie porównuj.

Cytuj (zaznaczone)
Ciekawe co sobie pomyślała grupa pościgowa, gdy zniknęli im z radarów? Zatonęli? A może, są w pobliżu wyspy i tam należy szukać zguby?

Nie prościej byłoby zaczekać na dalsze odcinki i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie? Bo wątek nie został zamknięty a jedynie odroczony.


Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: vg1 w 18 Kwiecień, 2016, 21:29:33
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
To nie Madison wpadła na ten pomysł tylko matka tych dzieci widząc łódź przez lornetkę z molo.

matka chciała oddać, a Madison zabrać co było imho zagrożeniem dla grupy - zobacz końcowa scena

Cytuj (zaznaczone)
FTWD i TWD nie jest ze sobą niczym połączone, zatem porównywanie lokacji TWD  z FTWD jest bezcelowe. To zupełnie inny czas, historia, inni ludzie i inne otoczenie. Nie porównuj.

Nie zrozumiałeś. Chodziło o to że serial może istnieć i być ciekawy w sytuacji gdy grupy mają siedziby.

Cytuj (zaznaczone)
Nie prościej byłoby zaczekać na dalsze odcinki i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie? Bo wątek nie został zamknięty a jedynie odroczony.

Racja, tylko w sytuacji zagrożenia takie odprężenie, luzik chyba jest odrobinę irracjonalny i niszczy klimat apokalipsy



BTW zapomniałem dodać, że właściciel łodzi nie śpi już chyba 7 dobę, a wygląda na wypoczętego.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 18 Kwiecień, 2016, 21:39:05
Cytuj (zaznaczone)
matka chciała oddać, a Madison zabrać co było imho zagrożeniem dla grupy - zobacz końcowa scena

Akurat ani Madison ani Melissa czyli matka obojga dzieci nie mogły przewidzieć zachowania Setha oraz działań jakie podjął w finałowych scenach, więc strącanie winy na Madison jest bezzasadne. 

Cytuj (zaznaczone)
Nie zrozumiałeś. Chodziło o to że serial może istnieć i być ciekawy w sytuacji gdy grupy mają siedziby.

Zrozumiałem, Ty tez zrozum że w tym serialu "siedzibą grupy" jest Abigail !

Cytuj (zaznaczone)
Racja, tylko w sytuacji zagrożenia takie odprężenie, luzik chyba jest odrobinę irracjonalny i niszczy klimat apokalipsy

Obejrzyj sobie zatem wizytę grupy Ricka w CDC w końcówce 1 sezonu. Tam też pili wino i nie tylko, imprezowali, a na około świat się walił. Ba, już był zawalony. Trochę zluzuj z tym. Zagrożenie, zagrożeniem, ale ludziom nalezy się odrobina chilloutu.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 21:40:16
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Nie zrozumiałeś. Chodziło o to że serial może istnieć i być ciekawy w sytuacji gdy grupy mają siedziby.
No i by było drugie TWD, a to raczej nie oto chodzi. Poza tym, pamiętajmy o tym że to dopiero początek, więc obecnie to oni jeszcze nie myślą o odbudowie cywilizacji. Nie ten etap.

Madison sama jest matką i generalnie pasuje to do jej charakteru, więc ma to sens, ale osobiście uważam raczej jak Strand :v
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: vg1 w 18 Kwiecień, 2016, 21:53:39
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
No i by było drugie TWD, a to raczej nie oto chodzi. Poza tym, pamiętajmy o tym że to dopiero początek, więc obecnie to oni jeszcze nie myślą o odbudowie cywilizacji. Nie ten etap.

Myślałem, że szukają bezpiecznej przystani? A tu taka niespodzianka. Odbudowa cywilizacji? Raczej w FTWD i TWD dbają o własne 4 litery.

Cytuj (zaznaczone)
Madison sama jest matką i generalnie pasuje to do jej charakteru, więc ma to sens,...

Co nie zmienia faktu, że sprowadza masakryczne zagrożenie na grupę.

Cytuj (zaznaczone)
...ale osobiście uważam raczej jak Strand :v
:lubie:
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 18 Kwiecień, 2016, 21:53:57
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Młody znalazł truciznę, i pomyślał "a zostawię ją na brzegu przypadkowego stołu i w wielkiej tajemnicy powiem co odkryłem tajemniczego". A tymczasem dziecko widząc kolorową tabletkę pomyślało "zjem sobie taka fajna kolorowa zupełnie nie przypomina cukierka, a tylko okropne tabletki które podaje mi mama gdy jestem chora" - litości
Przecież Nick odłożył ten globus z powrotem na miejsce na szafce, a nie położył jak piszesz gdzieś tam na stole. A że dziecko zeżarło, bo myślało że cukierek? Co w tym dziwnego? Takie są małe dzieci :) Poza tym ten chłopiec wcześniej coś mówił że mają jakieś witaminy dzięki którym będą mieli super moce czy coś w ten deseń.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Myślałem, że szukają bezpiecznej przystani? A tu taka niespodzianka. Odbudowa cywilizacji? Raczej w FTWD i TWD dbają o własne 4 litery.
Oni póki co szukają bezpiecznego miejsca, azylu dla siebie, a nie na zasadzie założymy osadę al'a Alexandria/Hilltop itd. jeszcze nie myślą raczej tak dalekosiężnie.

Poza tym bez przesady z tym masakrycznym zagrożeniem. Owszem takie dziecko jest kłopotliwe, ale nie stanowi jakiegoś hiperzagrożenia.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Vaxus w 18 Kwiecień, 2016, 22:18:04
Nareszcie dialogi są z jajem. W porównaniu z pierwszym sezonem duuuuuży plus, a nawet mogę się pokusić o stwierdzenie, że jak tak dalej pójdzie, to "uczeń" (FTWD) przerośnie "mistrza" (TWD) i to nie tylko w dialogach. Naprawdę duży plus i chyba największe zaskoczenie w "uniwersum zombie" jakie było mi dane ostatnio zobaczyć. Pomału oba seriale (ehhh... co to będzie jak wejdzie ten trzeci?) zaczyna więcej dzielić, niż łączyć i  to w pozytywnym sensie. Można co prawda przyczepić się o grę aktorską poszczególnych postaci, ale akcja serialu (choć wcale nie jest taka wyrywna) zdaje się "przyćmiewać" coraz bardziej te niedoskonałości.  ;)
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: AeSPe w 19 Kwiecień, 2016, 12:53:36
no coś ruszyło w 2 odcinku, w końcu są jakieś relacje między ludźmi, dochodzą nowe postaci, które wpływają na zachowanie bohaterów, widać, że jedni szybciej się adaptują do nowego, inni wolniej. W końcu chce się poczekać na kolejny odcinek, żeby dowiedzieć się co się tam zdarzy, co kombinuje właściciel statku. Tylko dlaczego, mama, taka i Miyagi wciąż są w tym serialu bezpłciowi
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 19 Kwiecień, 2016, 14:19:09
może mi ktoś zdefiniować o co chodzi z zapychaczem? Bo czytam taką opinie w każdym odcinku gdzie są rowijane postacie zamiast tłuczenia tylko i wyłącznie zombiaków.. ;s

Jak dla mnie 10/10.
salazar czy jak to sie piszę ten gość czuje, że długo pożyje widać, że dobrze kombinuje i nie gada jak nie ma potrzeby.
strand czy tam stand ich imion jeszcze nie znam dokładnie  :abe: jest wciąż nie do wyczucia czyli dobry aktor.
Myślę, że  ćpunek też jest barwny już mam 3 postacie dla których oglądam :D reszta póki co bezbarwna
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Howath w 19 Kwiecień, 2016, 14:21:30
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
strand czy tam stand ich imion jeszcze nie znam dokładnie  :abe: jest wciąż nie do wyczucia czyli dobry aktor.

Strand, dodatkowo jest to nazwisko. Ma na imię Victor.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: tomb2525 w 19 Kwiecień, 2016, 15:57:43
Cytuj (zaznaczone)
może mi ktoś zdefiniować o co chodzi z zapychaczem? Bo czytam taką opinie w każdym odcinku gdzie są rowijane postacie zamiast tłuczenia tylko i wyłącznie zombiaków.. ;s

Mianem zapychacza określa się odcinek, który nawet o jotę nie posunął fabuły do przodu. W "We all fall down" nie wydarzyło się tak naprawdę nic co napędzałoby tok głównej linii opowiadanej historii. Jak w "Monster" skończyliśmy na motywie pościgu, tak w drugim epizodzie było to samo. Stąd nadanie E02 miana zapychacza. Nie zmienia to oczywiście faktu, że był to materiał dobry właśnie dzięki satysfakcjonującemu przedstawieniu psychologii bohaterów.

Nie wiem dlaczego miano "zapychacz" nabrało aż tak pejoratywnego zabarwienia. Ja wiem, że w świetle TWD zapychacze kojarzą się negatywnie, ale to nie oznacza że w każdym innym produkcie będzie to samo. Fear pokazało że można zrobić taki odcinek z klasą.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 19 Kwiecień, 2016, 18:01:28
no właśnie po walking dead zawsze widziałem słowo zapychacz i kojarzylo mi się to z odcinkiem daryla i beth na który ludzie narzekali. A mi sie takie podobają, bo jak nie ma odpowiedniej zabitej ilości zombiakow zawsze mogę odpalić left 4 deada i nadrobić. zaś dialogów jak nie ma i poznania świata w serialu to nie nadrobie tego.. :)
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 19 Kwiecień, 2016, 19:10:24
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
I właśnie tym odcinkiem Fear The Walking Dead pokazało jak powinny wygląda odcinki o charakterze "filler".
Nie jestem znawcą tematu, ale jak czytam definicję "fillera" to stoi tam, że zabieg jest często stosowany podczas wyczerpania materiału źródłowego w celu kontynuowania serii.
Nie wiem jak po 7 odcinkach można już nie mieć pomysłów na serial no ale spoko.

Dla mnie generalnie odcinek był strasznie nudny i kompletnie nie rozumiem Waszego zachwytu na FTWD, które powiela dokładnie te same błędy popełniane przez "starszego brata".
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 19 Kwiecień, 2016, 20:47:59
Cóż...nie wszystkim się dogodzi :) Dla mnie 1 sezon był mocno średni, a teraz widzę znaczną poprawę. Do zachwytu mi daleko, ale jak serial dalej będzie utrzymywał taki poziom jak obecnie, to zapewne moja ocena całościowa z 5 skoczy do 6 lub 7.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 20 Kwiecień, 2016, 15:30:29
Dla mnie 1wszy sezon też był mocno średni, podobał mi się tam raptem jeden odcinek na 6.
A teraz wcale nie jest lepiej.
Nie rozumiem tej idei zapychaczy, zamiast lecieć z fabułą i pomysłami to takie to na siłę tworzone.
Oglądam bo oglądam ale cierpliwość mi się kończy.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 20 Kwiecień, 2016, 23:13:13
Odcinek obejrzało w USA 5,58 mln widzów co jest sporym spadkiem w stosunku do odcinka poprzedniego (6,67 mln)
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Kurajmo w 21 Kwiecień, 2016, 00:33:21
Jak dla mnie solidne 7. Takie odcinki lubię. Z niecierpliwością czekam na następny w którym to jak na końcu widziałem Nick z zombie będzie się bawić. Polubiłem ta postać. Ale w końcu niech ktoś kluczowy umrze.
Szkoda ze nie ten czarny, bo coś kombinuje. Ciekawe czy chce nasza grupę wystawić do wiatru czy coś.
Mocne 7 czekam na rozwój akcji w kolejnych odcinkach.
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 22 Kwiecień, 2016, 09:58:47
Jak dla mnie mocna ósemeczka.

Odcinek bardzo dobrze napisany, może nie trzymał jakoś bardzo w napięciu, ale ocaleni myślą nad planem, analizują etc. co dodaje realizmu do ich podróży przez zniszczony świat. Nowe postacie spoko, chociaż dało się przewidzieć jak to się skończy.

Jak zwykle Nick'o, Daniel'o i Strand'o na propsie.

W sumie tyle, po promo wnioskuje, że następny epizod może być ciekawy :)
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Bingen w 18 Lipiec, 2016, 11:08:18
Wg mnie ten serial jest jakiś taki mało dynamiczny w porównaniu z TWD. Niby się coś dzieje. ale nic się nie dzieje. I postaci w porównaniu z TWD jakieś takie mdłe i mało sympatyczne... Ale może tak działa u mnie reminiscencja, bo parafrazując pewnego Inżyniera ;), jakże może podobać mi się serial, który pierwszy raz widzę :).
W tym odcinku zadziwiło mnie zachowanie Alicii: idzie sobie na spacer ze słuchawkami w uszach. Przecież w sytuacji, gdzie zza byle krzaczka może wyleźć zombiak, wskazane jest mieć też otwarte uszy:)
Tytuł: Odp: S02E02 We All Fall Down - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: mar_technik w 16 Sierpień, 2016, 15:20:30
Odcinek dobry, rozwija się akcja z tajemniczą  grupą pościgową, a na wyspie było tez ciekawie. Dowiedzieliśmy się że kraj jako państwo już praktycznie nie istnieje. Poszczególne stany padły. Przeżyli nieliczni. Motyw z dziećmi tez bardzo dobry, chociaż wzięcie ich na wychowanie jest wyzwaniem, ale bardzo dobrze że się Madison chciała zgodzić. Postawa najstarszego brata była dla mnie w pełni zrozumiała. Też nie pozwolił bym na zabranie młodszego brata przez obcą grupę, po pierwsze ich nie znał, po drugie jak wszystkim wiadomo co rodzina to rodzina. Alternatywą było zabranie go na jacht, ale tego on sam nie chciał - wyspa to był jego dom i tyle


Tak ogólnie Fear jest na tyle mniej wciągający od TWD, że aż piszę tylko krótkie komentarze do odcinków, nie wciąga tak bardzo, chociaż jest ciekawy.