Strefa Walking Dead Forum

Fear The Walking Dead => Sezon 2 => Wątek zaczęty przez: Wayne Dunlap w 25 Kwiecień, 2016, 11:17:49

Tytuł: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 25 Kwiecień, 2016, 11:17:49
Tak jak w temacie, tutaj piszemy swoje wrażenia z 3 odcinka drugiego sezonu serialu "Fear The Walking Dead" pt "Ouroboros"

W zasadzie to nie mam się zbytnio do czego przyczepić, odcinek w zasadzie trzymał w napięciu cały czas. Wyśmienicie przemieszane sceny grozy z przeszukiwań miejsca rozbicia samolotu ze scenami Travisa mechanika.
Jak zobaczyłem w rękach Salazara znaleziony różaniec to się wystraszyłem że zaraz zza krzaczka wyskoczy Carol i powie "Look at the flowers Daniel"  Dobra, taki tam żarcik.

Coraz bardziej zaczyna mnie denerwować Strand, to co wywinął na końcu odcinka to jest po prostu mistrzostwo świata w chamstwie. No nie spodziewałem się, że byłby do tego zdolny. Ciekaw jestem, jak to dalej się potoczy.
Wracając do wysepki z samolotem, no nie spodziewałem się, że będę się jeszcze tak bardzo bał o los bohaterów w tym uniwersum. Przypomniały mi się dawne lata, kiedy czułem napięcie i strach przez 45 minut odcinka, gdzie zagrożenie pojawić się może nagle i znikąd.

SCENA ODCINKA to ta scena z Nickiem, sztywnym uwięzionym w bagnisku i krabami, czy co to tam było. Świetna sprawa.

Odcinek jak dla mnie 9/10 
Tytuł: Odp: S02E03 "Ouroboros" - Wrażenia z odcinka.
Wiadomość wysłana przez: Gurukhai w 25 Kwiecień, 2016, 12:09:41
Po pierwsze witam. Mój pierwszy wpis i chcę się podzielić moimi spostrzeżeniami.


Zgadzam się z przedmówcą we wszystkim.

Od siebie:


- wkurza mnie gówniarz Carl. Czego nie zrozumiał, że wszyscy trzymają się razem ?
- wszyscy przed sobą mają tajemnice. O ile młodego farmaceutę mogę zrozumieć (na bank zajebał z plaży jakieś pilsy dla siebie), o tyle  sprawa zakażenie i ta wielka tajemnica młodej trochę niebezpieczna.


- Strand chamówą na końcu wygrał odcinek, ja bym go w pizdu wyjebał z tej łajby i dalej płynął w grupie sam i radził sobie sam.
Ciekawe co reszta zrobi jak się dowiedzą :P

Dla mnie 8/10

Komentarz Administratora Zapoznaj się z regulaminem, proszę. Nie używamy wulgaryzmów na forum!
Tytuł: Odp: S02E03 "Ouroboros" - Wrażenia z odcinka.
Wiadomość wysłana przez: tomb2525 w 25 Kwiecień, 2016, 12:29:46
Cóż mogę powiedzieć o trzecim epizodzie.... Po prostu miodny. Fear ma w sobie coś co po prostu przyciąga mnie do serialu, trzyma za gębę w chwilach napięcia, nie puszcza uwagi w momentach dramatycznych. Ten tytuł nie jest oczywiście bez wad; trochę ich tam ma ale całościowo to naprawdę zadowalający materiał.

"Ouroboros" minął w takim tempie, że nawet nie zorientowałem się kiedy upłynęło te 45 minut. Kiedy przelatywały kolejne sekundy odcinka, coraz mocniej utwierdzałem się w przekonaniu że to materiał spójny, logiczny, poprowadzony od A do Z. Bardzo cieszy mnie fakt, że etapowego odsłaniania kolejnych kart suspensu, coraz mocniejsze zagęszczanie korelacji, narastające tajemnice i niepewności oraz (i co jest chyba najważniejsze), nadawania naszej grupie antagonistycznego charakteru, który nie jest podyktowany wyższą ideą sztucznej ochrony moralności (via Rick i jego światopogląd), a po prostu ludzkim egoizmem, zacietrzewieniem, strachem, obłudą. Naprawdę bardzo ciekawie się to ogląda.

Duet Madison-Strand, to jak dla mnie najdynamiczniejszy punkt już nie tylko E3, ale samego początku sezonu. Dwie skrajnie różne i dość mocno ugruntowane postawy, kontrastujące względem siebie oraz wyjątkowo nieprzewidywalne. Ze strony Madison padły w tym odcinku zdecydowane słowa, które skłaniają do refleksji na temat tego, kim tak naprawdę jest jej osoba. Jak na ironię również, Kim Dickens złapała lepsze połączenie i nutkę chemii z Colemanem Domingo, aniżeli z Cliffen Curtisem. Dodatkowo aktorka coraz pewniej zakotwicza się w tematyce serialu i swojej postaci, dzięki czemu jest pewniejsza w aktorstwie.

Co do scen na lądzie. Niby niewiele się dzieje, niby statyczność, niby bezpieczeństwo ale jednak to poddenerwowanie i napięcie obecne od samego początku. Długie ujęcia idealnie sprawdzają się w budowaniu charakteru materiału. Można wręcz powiedzieć, że są kluczowe. Oczywiście potyczka z niewielką hordą też emocjonująca. Nie wiem czy nie bardziej niż cały motyw "No Wat Out" razem wzięty.

Na uwagę zasługuje też to, że twórcy dobrze radzą sobie z bohaterem zbiorowym i każdy dostaje należny mu szlif.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Mijoka w 25 Kwiecień, 2016, 12:55:18
Ode mnie zasłużone 9 :-)
Odcinek trzymał w napięciu praktycznie cały czas. Były może małe minusiki, ale nawet nie chce mi się o nich wspominać, bo zniknęły gdzieś przy ogólnym dobrym wrażeniu. Także odczuwałam strach o losy bohaterów, obawę przed tym, co się wydarzy i może wydarzyć. Ogarnął mnie smutek w trakcie oglądania- tak do mnie przemówiły te sceny, a zakończenie tylko to utwierdziło i dodało trochę złości, nie myślałam, że Strand zachowa się w taki sposób...do tej pory jakoś rozumiałam jego intencje, ale teraz              nie zgadzam się z tym i nie ma wg mnie usprawiedliwienia dla niego!
Choć na chwilę pojawił się też uśmiech przy wspomnianej scenie z Nickiem.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 25 Kwiecień, 2016, 13:41:55
Odcinek w moim mniemaniu tak samo dobry jak poprzednie dwa. Choć fabuła się toczy wolno i można odnieść wrażenie że tak trochę przeciągają na siłę, żeby czymś zapchać odcinek, ale przyjemnie się ogląda.

Na minus to, że Salzar dopiero pod koniec odcinka się zorientował że Chris zniknął, no bez jaj i potem jeszcze ten Nick wpadający do tego dołku (swoją drogą ten zombiak zjadany przez kraby, obrzydliwy), trochę to było wymuszone. No i Nick odkrył kamuflaż z krwi zombiaków.

Najbardziej mi się chyba w tym odcinku podobał wątek Chrisa z tym kolesiem ze złamanym kręgosłupem. Mocny wątek. Z Chrisa się zaczyna robić zaprawiony survivalowiec :D Podoba mi się jak prowadzą tą postać. Oczywiście oddalenie się bez słowa, było nieodpowiedzialne, ale ogólnie na plus postać.
Swoją drogą trochę mnie zdziwiło,że Nick zdawał się nie przejmować zniknięciem Chrisa.

Madison najwyraźniej po ostatnim razie w przeciwieństwie do swojej córki, już nie jest taką siostrą miłosierdzia. Oczywiście nadal chce pomagać innym, ale już tak twardo przy tym nie obstaje.

Strand dobry skurcośtam z tą końcówką :D

Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Rathgar w 25 Kwiecień, 2016, 19:58:14
Właściwie TWD nie ma prawa z tym konkurować(przynajmniej ostatnie 2 sezony)
Nic się nie nudziłem przez cały odcinek.
Odcinek moim zdaniem skradł Nick, który awansował na moją uluboiną postać(poza tym syn Stannisa, który był moja ulubiona postacią w GOT :V)

Podoba mi się, że każda postać ma swój czas antenowy, każda ma swoje zdanie na jakiś temat no i nie są rozmowy o przetrwaniu i jedzeniu jak to jest w TWD. Na tą chwilę nie ma postaci, która mnie irytuję, gdzie w TWD mogę policzyć obie ręce i braknie palców.
Ogólnie ciężko mi szukać tutaj negatywów, bo podoba mi się wszystko aktualnie :D
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Voltix w 25 Kwiecień, 2016, 20:13:53
Bardzo dobry, trzymający w napięciu odcinek.
-Nick odkrywa kamuflaż. Zombie zjadany przez kraby bardzo obleśny, swoją drogą skoro Nick tak leżał przez chwilę, to czy kraby nie powinny na niego przejść?
-Wszyscy dostali swój czas, każdy miał kilka kwestii
-Współczuję trochę Travisowi tak się mordować przy naprawianiu łodzi, ale ktoś musi.
-I na koniec Victor Strand. Spoilery się sprawdziły i dużo osób zaczyna Victora lekko mówiąc mocno krytykować za jego decyzję. Na początku wydawała mi się niezrozumiała, ale da się go tak trochę usprawiedliwić. Strand bardzo szybko chcę dopłynąć do swojego domu, kontaktuje się z kimś, może to jakaś bliska mu osoba, boi się o nią i po prostu nie może sobie pozwolić na liczne postoje itp. bo nie wie czy ta osoba wytrzyma. Nie może on zabierać zbyt wielu ludzi, w końcu grupa za jakiś czas zadecydowałaby prawdopodobnie o tym, że Alex i Jake mogą do nich dołączyć. Victor być może nie może zabierać więcej osób, bo nie wystarczy zapasów. Alex i Jake dostali wodę i jedzenie, jest szansa na dopłynięcie do jakiegoś brzegu i na pomoc od innych ludzi. Jednak mógł podjąć inną, bardziej ludzką decyzję np. nakazać im odejść po jakimś postoju.
Odcinek otrzymuje ode mnie notę 9/10.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 25 Kwiecień, 2016, 21:24:49
Mam nadzieje że nie chcą go widzą obrzydzić, tylko i wyłącznie po to, żeby go z czystym sumieniem zaciukać.
Nie wiemy nadal czym się kieruje Strand, mi się wydaję że może w tym Meksyku ma kogoś bliskiego, ale z drugiej strony, po co miałby wtedy tak ściemniać i robić z tego taką tajemnice. Na filmwebie ktoś rzucił teorie, że Strand to członek mafii. W sumie to mogłoby być ciekawe.

A co do tej jego akcji na końcu, to pewnie chciał zademonstrować, że to on rządzi na tej łodzi i nie da sobie wejść na łeb. Wiadomo że było to okrutne, mógł chociaż tą Skośną zabrać, bo ten chłopak, to jak dla mnie to się powinno skrócić jego cierpienia, bo raczej i tak z tak ciężkimi poparzeniami w takich warunkach nie czeka go nic innego niż śmierć.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Avadis w 25 Kwiecień, 2016, 21:37:07
Odcinek był całkiem niezły, ale powoli zaczynają powtarzać się z kwestią "pomagać czy nie". W sumie na miejscu Stranda również bym się wkurw... wkurzył, jakby moja załoga chciała zabierać na pokład każdego napotkanego człowieka. Nie zmienia to jednak faktu, że nasz sternik mógł rozwiązać sprawę Alex i Jake'a zdecydowanie lepiej.

W sumie to jestem rozczarowany, że te dwie postacie zagościły na ekranach tylko na jeden odcinek. No, chyba że Alicia lub Travis wymuszą zawrócenie Abigail (na co w sumie liczę), albo na rozbitków natknie się na przykład tajemnicza łódź z pierwszego odcinka albo - jakimś magicznym sposobem - Tobias :D
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: biacz w 25 Kwiecień, 2016, 21:41:18
Fajny odcinek, troszkę skojarzył mi się z "Wodnym Swiatem ala TWD" tylko Kevina Costnera brakowało :) Skutecznie wypełnia mi pustkę po TWD, tak trzymać !
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 25 Kwiecień, 2016, 22:47:19
Pewnie jestem najdziwniejsza osoba na forum ale popieram decyzje Stranda. Wyraził się jasno i określił zasady na samym początku. Ci ludzie powinni szanować jego decyzje, nie są na swojej łodzi, jedzą nie swoje jedzenie.. Wiem z praktyki jakie to irytujące gdy ludziom coś dajesz na jakichś zasadach a oni je łamią. Oczywiście powinni podejmować jakieś dyskusje, ale bez sensu ryzykują, że strand zmieni co do nich zdanie. Jak dla mnie odcinek troche przewidywalny, z trailera wszystko wywnioskowałem.. Wrak samolotu to wiadome, że będzie japonka, nick z twarzą w krwi to wiadome, że odkryje to co glen z rickiem. A to, że strand nie zmieni zdania to też było oczywiste dość. Fajnie jednak zrealizowany odcinek i ogólnie fajnie kamera pracowała. Może nie jest to jakaś ultra oryginalna historia ale jest bardzo spójna i wydaję się logiczna co mi się bardzo podoba. ( no może tekst córki salazara nie znam imienia o tym, że nie będzie nosić ciuchów jak dziadki  :facepalm: świat się wali, a a się przejmuje by być modna  :lol: ) Brakuje mi ogólnie tutaj tylko szybkich zombie jak w 1 sezonie TWD, które potrafiły wejść nawet po płocie ( scena gdzie glen z rickiem pod kamuflażem z bebechów biegli i zaczął padać deszcz ) zombie z tego serial to maskotki w porównaniu do 1szego sezonu walking deada :v. Ogólnie też pewnie nikt tak daleko nie zaczyta, ale dziwi mnie w takim kinie promowanie takiej rodziny rozbitej tu żona tam dzieciaki tu dzieciaki i wszyscy się dogadują etc  :mgreen: w praktyce chyba by to tak nie wyglądało  :roll: . Pewnie to się potoczy dalej tak, że strandowi wkońcu siądą nerwy bo zaczną się kłócić pobiegnie z luku po giwerkę, a tam helloł Allah Salazar mu już ją przełożył i zaczną podejmować prawdziwą dyskusję, a nie o powinniście ufać powie, że tam siedzi jego wspólnik, albo kochanka i nie wytrzymuje już tam sam/sama i pewnie, ze to coś w rodzaju azylu typu nie wiem "więzienie w twd"  :ugeek: jakkolwiek to brzmi porównanie ale trzeba wpierw je oczyścić bo np ta osoba co tam siedzi nie zamknęła na czas bram bądź np jedna z dodatkowych się przemieniła nie wiem zawał cokolwiek, a ta osoba co z nią rozmawiał travis siedzi gdzieś zamknięta z paroma "batonikami" i już ledwo dyszy fizycznie i psychicznie od stukania zombiaczka w drzwi. To jedna z wielu moich teorii, ale pewnie się w jakiejś tam części sprawdzi.

Edit: Po obejrzeniu promo następnego odcinka jednak zmieniam zdanie :v Jednak miałem racje, że sięgnie strand po broń (ale jest bez magazynku w trailerze ). Nick znając życie pobawi się w samarytanina, a stranda pewnie wywalą z łodzi patrząc po tym jak sobie dryfuję, a popłyną możliwe w to miejsce wkońcu jest zaznaczone na mapie, albo coś wymyślą nowego, by nie było tak prosto że płyną w pewną miejscówke. Mam nadzieję, że ludzi na łodzi nie przyjmą,a blo jak przyjmą to coś odwalą  :mgreen:
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 25 Kwiecień, 2016, 22:50:37
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
no może tekst córki salazara nie znam imienia o tym, że nie będzie nosić ciuchów jak dziadki  :facepalm: świat się wali, a a się przejmuje by być modna  :lol: )
Ona nie chciała nosić ubrań zmarłych, a nie...
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 25 Kwiecień, 2016, 22:52:41
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ona nie chciała nosić ubrać zmarłych, a nie...

o kurde po angielsku oglądałem i zrozumiałem, że nie chce w ubraniach po starych chodzić : 3 dzięki za naprostowanie :)
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: klu85 w 25 Kwiecień, 2016, 22:57:55
  Odcinek przyjemnie się oglądało, tak jak wszystkie epizody tego sezonu. Denerwuje jedynie głupota bohaterów, ale to normalne dla            universum Walking Dead.
  FTWD ma dużą przewagę nad TWD ponieważ nie jest oparty na komiksie, nikt nie wie czego się spodziewać. To z pewnością wpływa na  odbiór serialu. Zauważyłem to podczas dzisiejszej premiery GOT, pierwszy raz akcja serialu wyprzedziła książkę. Zupełnie inaczej oglądało się odcinek w niepewności.
  Szkoda, że nie pokazano akcji Nicka po zarwaniu skarpy, wrócił na kozaku. W ogóle trzeba pochwalić młodzież w tym odcinku. Bronili się niczym Ricki w Aleksandrii. Nie wiem czy to chwalić czy wyśmiać.
 Moim zdaniem Victor zachował się tak jak należało. Jego łódź, jego zasady, reszta grupy musi to uszanować.

 8/10
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Tortuga w 25 Kwiecień, 2016, 22:59:57
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
o kurde po angielsku oglądałem i zrozumiałem, że nie chce w ubraniach po starych chodzić : 3 dzięki za naprostowanie :)

A nie sorrka, dobrze piszesz, coś mi się pokickało :D
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 25 Kwiecień, 2016, 23:02:37
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
  Szkoda, że nie pokazano akcji Nicka po zarwaniu skarpy, wrócił na kozaku.

Było ujęcie kamery na nóż, który wcześniej znalazł czy tam scyzoryk, który wyciąga. Pewnie wbił mu w czachę pary razy dla pewności i krew się polała. Zapewne pomineli tą scenę twórcy, bo idą w klimat niżeli w łupanie zombiaków i już scena chrisa który rozdłubał komuś czaszke była wystarczająca. Dają póki co sceny "gore" chyba tak to się nazywa stopniowo.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
A nie sorrka, dobrze piszesz, coś mi się pokickało :D

Haha już chciałem z tłumaczeniem obejrzeć, bo obawiałem się o mój angielski mimo, że na wyspach już trochę przesiedziałem
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Jesse w 25 Kwiecień, 2016, 23:23:38
Victor [cenzor] Strand. Zaczynam kochać tą postać. Wie, że tacy ludzie to tylko kula u nogi. Wie co ma robić. Nie wiem, może ja jestem też egoistyczny i bezduszny, ale spodobało mi się to co zrobił na końcu. Odcinek dobry. Trochę akcji, trochę dialogów. Nie zanudzał. Btw czy tylko ja czekałem przy końcówce, gdy ta Chinka powie do tego spalonego chłopaczka "We kill them all"  :rotfl:

Komentarz Administratora Nie przeklinaj.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: tomb2525 w 26 Kwiecień, 2016, 00:40:42
Cytuj (zaznaczone)
Ci ludzie powinni szanować jego decyzje, nie są na swojej łodzi, jedzą nie swoje jedzenie..

Stop stop stop, jakie nieswoje jedzenie? Polecam powrót do otwarcia sezonu, w którym to idealnie widać jak Madison wraz z Travisem pakuje zapasy przygotowane dla CAŁEJ grupy. Wątpię w to aby Strand miał prowiant dla 9 osób. Ci ludzie zadbali o swoje i swoje przywieźli. To raz.

Dwa, dalsze funkcjonowanie łodzi jest w pełni uzależnione od kompetencji grupy Madison. Gdyby nie oni, Strand dalej stałby swoją piękną 10 milionową łódeczką na środku akwenu, męcząc się z jej odpaleniem. Nie zapominajmy również o tym, że to dzieciaki z Danielem ruszyli tyłek na ląd po zapasy, z których Victor na pewno skorzysta.

Trzy, gdyby nie Madison i paczka Victor już dawno wąchałby kwiatki od spodu. Ani nie wydostałby się z opanowanego szpitala, ani nie przedarłby się przez opanowane LA. Biorąc ich na łódź, zrewanżował się za uratowanie życia. Od tamtego momentu są na czystej stopie. To oznacza, że każdy na Abigail ma rolę decyzyjną. Victor jest tak samo uzależniony od reszty, jak reszta od niego. 
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 26 Kwiecień, 2016, 00:52:58
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Stop stop stop, jakie nieswoje jedzenie? Polecam powrót do otwarcia sezonu, w którym to idealnie widać jak Madison wraz z Travisem pakuje zapasy przygotowane dla CAŁEJ grupy. Wątpię w to aby Strand miał prowiant dla 9 osób. Ci ludzie zadbali o swoje i swoje przywieźli. To raz.

Dwa, dalsze funkcjonowanie łodzi jest w pełni uzależnione od kompetencji grupy Madison. Gdyby nie oni, Strand dalej stałby swoją piękną 10 milionową łódeczką na środku akwenu, męcząc się z jej odpaleniem. Nie zapominajmy również o tym, że to dzieciaki z Danielem ruszyli tyłek na ląd po zapasy, z których Victor na pewno skorzysta.

Trzy, gdyby nie Madison i paczka Victor już dawno wąchałby kwiatki od spodu. Ani nie wydostałby się z opanowanego szpitala, ani nie przedarłby się przez opanowane LA. Biorąc ich na łódź, zrewanżował się za uratowanie życia. Od tamtego momentu są na czystej stopie. To oznacza, że każdy na Abigail ma rolę decyzyjną. Oczywiście ta została oddana w głównej mierze Madison i Danielowi ale to w żadnym wypadku nie zmienia postaci rzeczy. Victor jest tak samo uzależniony od reszty, jak reszta od niego. 

troszkę zmieniłeś mój punkt widzenia muszę powrócić do pierwszego odcinka i doanalizować sytuacje, ale w rozmowie z salazarem on sam mówił, że może im nie starczyć jedzenia, a Victor wtedy napomniał o tym że łowi i że spoko czyż nie? To mnie zmyliło i myślałem, że stranda prowiant szamają :-) To czy się dostałby czy nie moim zdaniem nie pozwala im decydować, obiecywał im za to że w jego domku posiedzą i chyba posiedzieli, bo zdaję mi się iż pierwszy odcinek nowego sezonu nie jest 10 minut po wbiciu na mieszkanie? Wpuszczenie na łódź moim zdaniem to przysługa, a sam strand podkreślał 3 razy że to jego łódź i on tam decyduje.

Oczywiście pewnie Viktor wie, że są użyteczni i że bez travisa, by nie odpalił łódki ale weź pod uwagę, że troszkę zmienił kurs i czas w jakim go robi przez nastolatkę z grupy więc trudno powiedzieć czy na pewno by wpadł ten zombiak tam jakby sam płynął.. tylko spekulacja ; ) Co do każdy decyduje pomysłu jak wiadomo nigdy on nie przechodzi gdziekolwiek dobrze, więc jestem by wyłonił się lider w końcu a nim próbuje być Strand zbyt radykalnie
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Philodendron w 26 Kwiecień, 2016, 07:11:35
Niby dostałem to co chciałem - odcinek jako zamknięta "przygoda", ale... ale to już było. Zero inwencji twórczej. Jakaś przeszkoda, która nie pozwala płynąć, coś wypatrzonego na lądzie, akcja i dylematy moralne, które są rozwiązywane z ostatnią sceną.
Mimo tej wtórności fajnie się oglądało. Oczywiście sporo w tym wszystkim błędów logicznych, ale to już w świecie TWD normalka.
Za wtórność opowiadanej historii - 5. Za emocje i ogólny klimat - 8.
Średnią podciągnę do 7 (na zachętę ;) )
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 26 Kwiecień, 2016, 10:42:09
Bardzo dobrze bawię się przy Fear'rze od początku tego sezonu.

Fajnie zobrazowany pomysł na "mini" przygodę na lądzie. Jest uzasadniony problem, który zdarzyłby się prędzej czy później, nad bohaterami wisi zagrożenie ze strony nieznanej grupy, nastroje są ciężkie, różne osobowości i charaktery ścierają się ze sobą.

Scena z Nick'iem bardzo fajnie zrealizowana, widać kto ma tutaj jaja. Co do Chrisa to szybko zabił pierwszą osobę od początku epidemii. Okej koleś pewnie i tak by zginął ale żył, więc można to nazwać zabójstwem żywej osoby, nie trupa. Niektórzy bohaterowie Fear mogą mieć nieźle porytą psychikę już na starcie epidemii i to jest coś fajnego.

Decyzja Stranda co do odcięcia Alexa i Jake'a - Strand boi się obcych, trzyma się zasady że ufa samemu sobie i trochę grupie Madison, lecz nie jest to poziom gdzie mogą nazwać się przyjaciółmi. Alex i tak wróci bo z tego co pamiętam dostała promocję do series regular, ale mogę się mylić.

Generalnie cały motyw z Abigail jako ruchomym domem, bazą i pewnym schronieniem bardzo mi się podoba. Dobrze, że showrunner nie poszedł w oklepany schemat podróży po zniszczonych stanach jak to było u Rick'ów tylko wykazał się fajnym pomysłem prowadzenia fabuły :)

9/10
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 26 Kwiecień, 2016, 12:48:03
Cytuj (zaznaczone)
Oczywiście sporo w tym wszystkim błędów logicznych, ale to już w świecie TWD normalka.

Pewnie oglądałem bardzo nieuważnie, ale nie dostrzegłem żadnych w tym odcinku. Czy mógłbyś mnie nakierować konkretnie jakie błędy logiczne masz na myśli ?
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: tomb2525 w 26 Kwiecień, 2016, 14:09:50
Cytuj (zaznaczone)
troszkę zmieniłeś mój punkt widzenia muszę powrócić do pierwszego odcinka i doanalizować sytuacje, ale w rozmowie z salazarem on sam mówił, że może im nie starczyć jedzenia, a Victor wtedy napomniał o tym że łowi i że spoko czyż nie? To mnie zmyliło i myślałem, że stranda prowiant szamają :-) To czy się dostałby czy nie moim zdaniem nie pozwala im decydować, obiecywał im za to że w jego domku posiedzą i chyba posiedzieli, bo zdaję mi się iż pierwszy odcinek nowego sezonu nie jest 10 minut po wbiciu na mieszkanie? Wpuszczenie na łódź moim zdaniem to przysługa, a sam strand podkreślał 3 razy że to jego łódź i on tam decyduje.

Oczywiście pewnie Viktor wie, że są użyteczni i że bez travisa, by nie odpalił łódki ale weź pod uwagę, że troszkę zmienił kurs i czas w jakim go robi przez nastolatkę z grupy więc trudno powiedzieć czy na pewno by wpadł ten zombiak tam jakby sam płynął.. tylko spekulacja ; ) Co do każdy decyduje pomysłu jak wiadomo nigdy on nie przechodzi gdziekolwiek dobrze, więc jestem by wyłonił się lider w końcu a nim próbuje być Strand zbyt radykalnie

Oczywiście, że może im nie starczyć jedzenia. To w końcu 9-osobowa grupa, która po przyjeździe do domu Stranda miała niewiele ponad kilka godzin na spakowanie manatków nim armia na dobre rozpętała akcję "Cobalt". Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko zostało przygotowane z myślą o wszystkich. Poza tym, chcę jeszcze napomknąć o tym, że Madison wraz z rodziną i Salazarami, przed szturmem na szpital i opuszczeniem bezpiecznej strefy, również spakowali ze sobą wszystko to co mieli w domu. Leki, pożywienie, ubrania etc. Z gołymi rękami w teren nie szli.

Grupa Madison ma jak najbardziej rolę decyzyjną bo ich przetrwanie zależy nie od Stranda, a od ich własnej zaradności i kompetencji. Kto naprawia łódź? Travis! Kto zdobywa pożywienie? Salazar! Kto zna się na farmaceutykach? Nick! Kto wychodzi w teren? Wszyscy poza Vicotrem. Nie dziwie się zatem, że Madison po uzyskaniu prawa głosu, stała się bardzo rozmowna na temat ich położenia. Victor jedynie co zrobił to użyczył im miejsca na łodzi, co można potraktować jako rewanż za uratowanie mu zycia. A to, że jest to jego łódź? W świetle ich położenia najmniejszy szczególik, biorąc pod uwagę to jak mocno większość aspektów jest uzależniona od Clarków i Salazarów. Pomijam już w tym wszystkim fakt, że Strand jest w mniejszości i spokojnie mógłby być obalony. Ma prawo wygłaszać swoje poglądy i oczekiwania, ale to nie oznacza że reszta potulnie będzie się do tego stosować.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Korstern w 26 Kwiecień, 2016, 14:25:10
Kolejny porządny odcinek. Mimo, że ciężko mi jest się zabierać do tych odcinków(nie z takim zapałem jak TWD) to i tak miło mi się to wszystko ogląda.

Generalnie we wszystkich odcinkach górują wciąż te same postacie. Mad, Nick, Daniel i Strand. W tym odcinku do tego grona dołączyła Alicia która wreszcie jakoś bardziej mi podeszła. Duet Nick-Alicia wypadł naprawdę świetnie i cieszę się, że po niego sięgnęli.

Scena ataku sztywnych na grupkę przy wraku świetna, trzymająca w napięciu. Starcie Madison-Strand bardzo dobrze zrealizowane. Są dwa przeciwieństwa i to widać. Kapitalna praca aktorów.

No i szczyt skur******** w wykonaniu Stranda na koniec. Mimo, że z jednej można zrozumieć, że nie chciał 5 koła u wozu zwłaszcza gdy uciekają przed inną łodzią, to jednak nasi dali tym ludziom nadzieję, a ten się ich pozbył.

Zasłużona ósemka ode mnie i zobaczymy co za tydzień :)
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Philodendron w 26 Kwiecień, 2016, 15:01:58
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Pewnie oglądałem bardzo nieuważnie, ale nie dostrzegłem żadnych w tym odcinku. Czy mógłbyś mnie nakierować konkretnie jakie błędy logiczne masz na myśli ?

Łódź. Nie ma możliwości żeby system chłodzenia został w ten sposób zapchany. A już na pewno nie w łodzi tej klasy. System wstępnych filtrów powinien wyłapać każdą, większą rzecz, którą można zassać.

Nóż, którym Niki zabił krabowego zombiaka. O ile mnie pamięć nie myli - schował ostrze jak go znalazł. Spróbuj otworzyć scyzoryk jedna ręką drugą jednocześnie przytrzymując atakującego sztywnego.

Sama katastrofa samolotu. Nie gra początek odcinka - rzeczy i rozbitkowie na wodzie względem wraku na lądzie. Gdzie on się w końcu rozbił (można zapytać Antoniego M.)? Dlaczego po zombiakach nie widać "efektów" katastrofy? Dlaczego się uwolniły z pasów w samolocie...
I jak niby ma to być samolot, który widział Nik w LA? Odległości chyba nie te, że o czasie w którym to się stało nie wspomnę.

Uciekając przed zombiakami nie mają żółtego pontonu, za chwilę obserwujący ich Strand widzi jak go za sobą ciągną.


Żeby nie było, iż się czepiam - można na to wszystko przymknąć oko. Nie jest to tak rażące jak "samochód kot" w TWD. Ale jednak oglądając ten odcinek pewne rzeczy mi nie pasowały.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 26 Kwiecień, 2016, 15:39:21
No w sumie z tym scyzorykiem to racja, te urządzenia mają bardzo często mocną sprężynę, więc można uznać , że lekko ciężko by mu było. Na łodziach się nie znam więc nie wiem co one tam filtrują i jak, więc się nie wypowiem, ale faktycznie, zamiast tej ręki sztywnego mogłaby to być puszka po Dr Pepperze i też awaria gotowa. A z tymi śladami kastastrofy, no cóż wygląda na to, że oni pływają "wokół komina". Ale tak jak już napisałeś po AMC to sie można spodziewać wszystkiego. Nawet słusznie chyba wypunktowałeś te nielogiczności. 
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 26 Kwiecień, 2016, 17:56:51
Mnie ten odcinek wyprowadził z równowagi. Z tym systemem chłodzenia to robią z ludzi debili normalnie, a Ci niczego nieświadomi chwalą odcinek.
Ręka w filtrze? Ja się pytam jakim cudem? Gdyby to było możliwe to nic by nie pływało po morzach bo zaraz by się filtry zapychały od glonów, śmieci, ryb i innego syfu!
A ten zombiak pod kadłubem? Wciągnięta ręka po samą szyję? Jak to jest możliwe? Co oni myślą, że wlot wody do chłodzenia do rura fi400 niczym niezabezpieczona? Tak na zdrowy rozsądek, naprawdę?

Już nie wspominając o tym, że postacie zachowują się w sposób tak infantylny, że miałem ochotę to po prostu wyłączyć i nigdy nie wracać.

O samolocie już kolega wcześniej wspominał więc nie będę powtarzał, po prostu rozrzucili to bez ładu i składu.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 26 Kwiecień, 2016, 21:31:58
Angel dlaczego sądzisz, że robią z ludzi debili? Potrzebowali takiego zabiegu fabularnego, żeby poprowadzić fabułę dalej. Debili mogliby zrobić w sytuacji, jakby padł silnik a Travis z niczego zrobiłby nowy. Debili zrobili z nas w TWD bawiąc się prawami fizyki, ale cholera to jest show. Czy to że wikingowie nie noszą hełmów w serialu Vikings też jest robieniem z ludzi debili?

W sposób infantylny? Jakiś konkretny przykład czy uzasadnienie bo brzmi to zbyt ogólnie jak dla mnie.


Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 26 Kwiecień, 2016, 21:41:42
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Potrzebowali takiego zabiegu fabularnego, żeby poprowadzić fabułę dalej.
Żartujesz sobie prawda? Przecież ten odcinek nie popchnął fabuły nawet o krok. Więc do czego to potrzebowali?
I tu się nie bawili prawami fizyki? Cała ręka wciągnięta w rurę dopływową wody zaburtowej? Cała dłoń w komorze filtra? Nieeee... wcale. Taki sam śmiech jak w przypadku TWD,m no ale czego się spodziewać skoro za jeden jak i za drugi twór są odpowiedzialne dokładnie te same osoby.

Co do infantylnego zachowania - no kurde, ogólne stwierdzenie bo wszyscy się zachowują infantylnie. Przeglądają rzeczy zmarłych a tu jakieś uśmieszki, przebierańce. Maja wszyscy być w zasięgu wzroku ale nie, jeden debil zawsze musi pójść 5 kilometrów, bo przecież jestem taki kurna dorosły.

Ten serial to dla mnie jest porażka i dziwie się jak tak wiele osób może to łykać tak totalnie bezkrytycznie.

Na dokładkę:

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Czy to że wikingowie nie noszą hełmów w serialu Vikings też jest robieniem z ludzi debili?
Właśnie jakby nosili takie te z rogami, to by robili z ludzi debili.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: biacz w 26 Kwiecień, 2016, 22:09:20
Akurat to, ze wikingowie w tym serialu nie noszą ani jednego hełmu zaś Rollo i Frankowie noszą hełmy dziwaczne i zbroje prawie płytowe to jest totalne fantasy ala Gra o Tron :)
Tak jak wspomniał przedmówca, są niedociągnięcia i dziecinne zagrywki ale przeciez to są w końcu tylko ludzie :) W końcu mamy na codzien w mediach i sejmie podobny pokaz dziecinady i totalnego bezmózgowia :) to co wymagac od serialu :)
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 26 Kwiecień, 2016, 22:11:35
Cytuj (zaznaczone)
Właśnie jakby nosili takie te z rogami, to by robili z ludzi debili.
Idąc twoją logiką na realizm czy zdrowy rozsądek na siłę to właśnie nosiliby. Historycy nie raz mówili, że miedzy innymi hełmy z rogami czyniły Wikingów tak przerażającą siłą inwazyjną. Ale never mind

Cytuj (zaznaczone)
Żartujesz sobie prawda? Przecież ten odcinek nie popchnął fabuły nawet o krok. Więc do czego to potrzebowali?
Wybacz, ale źle sformułowałem zdanie, chodziło mi fabułę tego konkretnego epizodu, nie głównej linii fabularnej :)


Cytuj (zaznaczone)
Co do infantylnego zachowania - no kurde, ogólne stwierdzenie bo wszyscy się zachowują infantylnie. Przeglądają rzeczy zmarłych a tu jakieś uśmieszki, przebierańce. Maja wszyscy być w zasięgu wzroku ale nie, jeden debil zawsze musi pójść 5 kilometrów, bo przecież jestem taki kurna dorosły.
Cóż, wiek nastolatka to nie jest rzecz prosta, szczególnie w momencie kiedy ten "debil" stracił matkę. Ale fakt faktem, było to głupie, lecz w jego głowie nie robił nic złego, bo zabijając  sztywnych epizod wcześniej poczuł się mocny.

Cytuj (zaznaczone)
Ten serial to dla mnie jest porażka i dziwie się jak tak wiele osób może to łykać tak totalnie bezkrytycznie.
To jest tylko i wyłącznie twoja subiektywna opinia. Osobiście show podoba mi się bardziej niż TWD(tak można to śmiało porównać mimo wszystko) bo ma lepszy story writing, historia jest dobrze pomyślana, mamy tutaj bohaterów zbiorowych, nikt nie znika na 5 epizodów tylko po to aby pojawić się na 2 sekundy, nie ma tępej sieczki tylko po to aby zadowolić mułów mózgami i krwią.
Mówisz, że serial jest porażką, personalnie wstrzymałbym się z oceną do końca sezonu albo chociaż tej połowy.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 26 Kwiecień, 2016, 22:15:19
Angel, jak się Tobie serial nie podoba to po prostu przestań oglądać. Zachowujesz się teraz dokładnie tak jak 90 % gimbazy. Oglądam, drwię, a później się wyżywam w internetach że mi się nie podobało. To już Twój kolejny post krytyczny, więc śmiem wątpić , ze zmienisz zdanie o materiale FTWD. Nie zamieniaj się w Oak'a , który jedyną formę wypowiedzi widzi w krytyce. Jeżeli mi się coś nie podoba i mnie to odpycha to zwyczajnie przestaję oglądać i nie łażę po forach tych tytułów hejtując na lewo i prawo.

P.S.  Komu jak komu ale Tobie chyba nie trzeba tłumaczyć, że pisanie
Cytuj (zaznaczone)
Z tym systemem chłodzenia to robią z ludzi debili normalnie, a Ci niczego nieświadomi chwalą odcinek.
takich rzeczy nie wypada Adminowi.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Mateusz12 w 27 Kwiecień, 2016, 00:00:49
Być może FTWD nie daje nam takiej porcji adrenaliny jak starszy i bardziej doświadczony członek zombie rodziny ale seria ma dużo pozytywnych aspektów i widać, że narazie przodują wątki psychologiczne i takie wewnętrzne gierki. Bohaterowie jeszcze nie zrozumieli że muszą trzymać sie razem, każdy ma swój biznes i próbuje przekonać innych do swojego zdania. Te 3 odcinki nowego sezonu daje nam już kilka tropów w którym kierunku pójdzie akcja i nie da sie ukryć że niektóre wątki budzą wyobraznie, daleko nie szukać, co kryje Strand ? Co dalej z Azjatką ? itd
Apropo samego odcinka:
Wreszcie dostaliśmy scene walki z większą ilością szwendaczy. To już nie tylko pare trupów wbitych w ogrodzenie tylko prawdziwy przeciwnik. Mimo wszystko brakowało mi troche emocji na twarzach bohaterów podczas tej walki. Tak była grozna mina ale jak na takich zółtodziobów było po prostu za spokojnie
Kolejne element do układanki zwanej Strand- facet kreci i to widać. Dom w Meksyku to dla mnie czysta ściema. Do tego widać u niego nerwowość. Do tej pory wydawał sie taki wyrachowany i spokojny, głos podnosił tylko w sytuacji gdzie ktoś narzucał mu zdanie a w tym odcinku już był bardziej nieprzyjemny, nawrzeszczał na Travisa, widać że mu sie śpieszy. On ma tajemnicy i znając tego typu produkcje to nie będzie miła niespodzianka. Strand jest dla mnie jak narazie najbardziej wyrazistą i zarazem tajemniczą postacią
Wątek Azjatki... No tak wydaje sie że szybko, łątwo i przyjemnie zakończony. Przerwany szybko i stanowczo niczym lina po uderzeniu kochanego Stranda. Ale jak to zwykle bywa pojawia sie ale. Niewydaje mi sie żeby ktokolwiek kłopotał sie z organizowaniem tego przerywnika "samolotowego" żeby uśmiercić wszystkie związane z nim postacie już po paru minutach. Pozatym Azjatka została już na tyle wyeksponowana że nie zdziwiłbym sie gdyby w toku wydarzen wyrosła na 1planową postać. Widać po niech charakter, zadziornośc a do tego to "coś" w oczach. Zauważyłem w jej oczach takie grozne spojrzenie a do tego pewność siebie, mimo wszystko niepewnośc i troske o tego zmasakrowanego chłopaka. Juz na pokładzie samolotu była zamknieta ale nawiazala z nim kontakt, do tego jako 1 wiedziała co sie dzieje. Jej watek nie może sie tak skonczyć
No i Chris ? (nie pokręciłem imienia- chodzi o syna Travisa w każdym razie) jak ktoś go już nazwał, ja też tak uważam- nowy Carl. Ja wiem , że oni są świeżakami i taki wątek hmm buntu ? po stracie matki dobrze pokazuje aspekt psychologiczny ale chłopak robi sie poprostu irytujący, trzeba go pilnować, odpala chore akcje, niby ma żal do ojca że zabił mu matke a sam zabija kolesia w samolocie. Do tego zauważyłem że zabijanie zombie działa na niego jak dragi na jego przyrodniego brata ćpunello. On albo okrzepnie i stanie sie killerem zaprawionym w boju, albo w co bardziej wierze- zginie gdzies po drodze podczas jakiejs grubszej akcji
No i na koniec wisienka na torcie czyli ćpunello- bardzo lubie tego chłopaka, taki ćpunek który ma jednak troche rozumu w głowie. Zna sie na lekach a to przydatna umiejętność, ma swoją "mroczną"strone. Do tego wydaje sie wyluzowany no i też jako pierwszy odkrył
kamuflaż. Ciekaw jestem tylko ile z tych lekow sobie zachował na deser.... :)
Rozpisałem sie strasznie ale to dobrze swiadczy o serialu, jest o czym dyskutować, serial narazie radzi sobie świetnie a to niełatwa sztuka patrząc na to że wyrasta niejako w cieniu i zarazem ogniu porównań ze starszym, bardziej utytułownym bratem z ugruntowaną pozycją na rynku. Czekam niecierpliwie na następny odcinek
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Andrea w 27 Kwiecień, 2016, 16:22:03
Jak dla mnie odcinek dużo lepszy niż dwa poprzednie i dałam 9/10.

Madison i Strand wypadli dobrze, przynajmniej teraz wszyscy wiedzą gdzie płyniemy. Sam Strand nadal tajemniczy i mam nadzieję, że już w kolejnym odcinku znowu trochę się o nim dowiemy. No i ta akcja na koniec... Nie wiem czemu tak bardzo mu zależy, aby nie brać kolejnych osób ze sobą, a tym bardziej nie wiem czemu reszta grupy się nie zbuntuje. Przecież Strand jest sam co by im zrobił, gdyby powiedzieli, że biorą ze sobą Alex i Jake'a? Wywaliłby ich wszystkich za burtę? Mam nadzieję, że Alex jeszcze zobaczymy i to na długo, bo polubiłam ją od samego początku.

Nick ma krótkie rozmowy z Alicią i odkrywa metodę kamuflażu przed zombie. I bardzo fajnie, do tej postaci nie mam chyba żadnych zastrzeżeń od początku serialu. Jedynie żałuję, że nie dali mu jakiejś dłuższej rozmowy z Ofelią, bo wygląda to tak jakby mieli ich połączyć ze sobą, a nie chce aby to wyszło tak, że wymienią ze sobą kilka zdań i będą razem.

Chris według mnie wypadł najlepiej w tym odcinku. Niby głupio zrobił, że się oddalił, ale i tak jego wątek oglądało mi się najlepiej. Scena w samolocie była dość emocjonująca, a z Chrisa może się zrobić niezły survivalowiec. I może dzięki temu zabójstwu zrozumie się lepiej z ojcem? W końcu Travis też oszczędził Lizie cierpienia tak jak teraz zrobił to Chris.

Poza tym cała ta walka z grupką zombie na plus. FTWD jest dobre, ale mi jednak trochę brakuje takich scen akcji, więc fajnie było coś takiego w końcu zobaczyć.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 27 Kwiecień, 2016, 17:40:46
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
To jest tylko i wyłącznie twoja subiektywna opinia. Osobiście show podoba mi się bardziej niż TWD(tak można to śmiało porównać mimo wszystko) bo ma lepszy story writing, historia jest dobrze pomyślana, mamy tutaj bohaterów zbiorowych, nikt nie znika na 5 epizodów tylko po to aby pojawić się na 2 sekundy, nie ma tępej sieczki tylko po to aby zadowolić mułów mózgami i krwią.
Mówisz, że serial jest porażką, personalnie wstrzymałbym się z oceną do końca sezonu albo chociaż tej połowy.
Okej, ten odcinek był dla mnie porażką. Serialowi na pewno dam jeszcze szansę ale kurczę, coraz to gorzej jest. Co do fabuły - no nie wiem czy taka lepsza niż w TWD. Generalnie serial ma potencjał, ale mam wrażenie, że twórcy nie mają jakiś ciekawych pomysłów na rozgrywkę fabularną i robią po prostu odcinki o niczym. Bo "pomagać czy nie pomagać" to już trzeci odcinek o tym.


Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Angel, jak się Tobie serial nie podoba to po prostu przestań oglądać. Zachowujesz się teraz dokładnie tak jak 90 % gimbazy. Oglądam, drwię, a później się wyżywam w internetach że mi się nie podobało. To już Twój kolejny post krytyczny, więc śmiem wątpić , ze zmienisz zdanie o materiale FTWD. Nie zamieniaj się w Oak'a , który jedyną formę wypowiedzi widzi w krytyce. Jeżeli mi się coś nie podoba i mnie to odpycha to zwyczajnie przestaję oglądać i nie łażę po forach tych tytułów hejtując na lewo i prawo.

Okej, troche mnie ruszyłeś tym komentarzem. Brakło Ci argumentów na temat odcinka to postanowiłeś trochę ponaparzać we mnie? Okeej.
Powiedz mi w takim razie, co daje Ci prawo do dyktowania mi co mam oglądać a co nie? Jeżeli nie będę oglądał to skąd mam wiedzieć czy mi się spodoba czy nie?
Wypowiedziałem się w temacie na temat wrażeń z odcinka, opisałem moje wrażenia przecież. Nie łażę po forach i nie hejtuję na prawo i lewo. Nigdzie nie widzę, aby było napisane w trym temacie, że można poisać tylko wrażenia POZYTYWNE, że NIE WOLNO KRYTYKOWAĆ serialu.
Jeżeli chcesz, możesz założyć osobny temat w zastrzeżeniem, że wolno w nim pisać tylko pozytywne opinie, a negatywne są niemile widziane (chociaż jaki w tym sens to nie wiem).

I z łaski swojej pohamuj się od ocen personalnych, porównań do gimbazy itd. Tutaj dyskutujemy o odcinku, jeżeli masz coś do mnie możesz pisać na PW. Poużywaj sobie, ja cierpliwy jestem (chyba).

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
takich rzeczy nie wypada Adminowi.

Takich tzn jakich? Bo ja nie widzę nic złego w swojej wypowiedzi. Dlaczego uważasz, że mnie nie wypada a innym już tak? Przecież to dyskryminacja jest.


I na koniec mały offtop.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Idąc twoją logiką na realizm czy zdrowy rozsądek na siłę to właśnie nosiliby. Historycy nie raz mówili, że miedzy innymi hełmy z rogami czyniły Wikingów tak przerażającą siłą inwazyjną. Ale never mind

Żartujesz sobie prawda? Ale Ci historycy nie występowali w Asterix i Obelix? Nie wiedzieć czemu akurat hełmy z rogami to jakiś bajkowy wymysł a ludzie w to wierzą nie wiedzieć czemu.
Polecam poczytać trochę na ten temat. Ja rozumiem, że to ma być atak wymierzony we mnie (bo o tym serialu wypowiadam się pochlebnie a nie FTWD nie), jednak dość nietrafiony.
Akurat serial dość mocno trzyma się realiów w jakich jest osadzony.

Ciekawy artykuł: http://www.norwegofil.pl/historia/wikingowie-uzbrojenie-i-taktyka
Gdyby jednak komuś słowo pisane nie było po drodze, tutaj film: https://www.youtube.com/watch?v=K_xMt89nqvQ
Przy okazji na filmie macie przykład hełmu, który był noszony przez Wikingów. Ale dość rzadko i tylko przez trych z wyższych warstw społecznych. Uwaga spoiler: nie ma rogów....
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 27 Kwiecień, 2016, 18:29:19
Cytuj (zaznaczone)
Żartujesz sobie prawda? Ale Ci historycy nie występowali w Asterix i Obelix? Nie wiedzieć czemu akurat hełmy z rogami to jakiś bajkowy wymysł a ludzie w to wierzą nie wiedzieć czemu.
Polecam poczytać trochę na ten temat. Ja rozumiem, że to ma być atak wymierzony we mnie (bo o tym serialu wypowiadam się pochlebnie a nie FTWD nie), jednak dość nietrafiony.

Jeżeli to byłby atak to sformułowałbym zdanie zupełnie inaczej wiec wypraszam sobie takie insynuacje. Co do realiów i noszenia hełmów, nie mówię tylko i wyłączenie tych z rogami, tylko większość wikingów np. podczas bitew nosiła tego typu hełmy, które dość często symbolizowały ich rody czy rodziny, bądź status w społeczeństwie. Jedyne o co mi chodziło to fakt doczepiania się do pierdoły jaką jest zapchany filtr i mówienie, że jest to na siłę robię z ludzi kretynów, a porównanie do, jak dla mnie, lekkiego błędu czym jest element uzbrojenia przeciętnego wikinga. Innym przykładem mogą być także fryzury, które noszą bohaterowie w Vikings, które również są tylko i wyłącznie bazowaniem bądź totalnym wymysłem tego jak wyglądały fryzury w tamtym okresie.

To jest jedyna rzecz, którą porównałem i nie ma to nic wspólnego z tym, że akurat lubisz Wikingów, bo przecież sam krytycznie wypowiedziałeś się o niektórych epizodach sezonu 4 i jakoś ci głowy nie suszyłem czy coś, wiec nie rozumiem skąd takie wnioski wyciągasz.

Nie rozumiem  także, skąd takie wywyższanie się i strasznie dziwny wydźwięk Twojej wypowiedzi, skoro tylko kulturalnie wymieniamy inne poglądy.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Howath w 27 Kwiecień, 2016, 18:34:13
Komu jak komu, ale jesteście chyba jedynymi osobami, którym nie trzeba tego tłumaczyć. O ile pierwsze posty były jeszcze w kontekście dyskusji tak teraz po sobie jedziecie w sposób, żeby nikt nie mógł się do tego dowalić. Nie róbcie offtopu, bo jest to temat dotyczący odcinka FTWD, a nie kto się wywyższa, kto zachowuje w Wikingach większy realizm czy inne. Przenieście się już ostatecznie na to PW, albo obierzcie inne tory. Mój post do usunięcia i mam nadzieje, że skończyliście.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Angel w 27 Kwiecień, 2016, 18:38:50
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne o co mi chodziło to fakt doczepiania się do pierdoły jaką jest zapchany filtr i mówienie, że jest to na siłę robię z ludzi kretynów, a porównanie do, jak dla mnie, lekkiego błędu czym jest element uzbrojenia przeciętnego wikinga. Innym przykładem mogą być także fryzury, które noszą bohaterowie w Vikings, które również są tylko i wyłącznie bazowaniem bądź totalnym wymysłem tego jak wyglądały fryzury w tamtym okresie.

Różnica polega na tym, że w FTWD na tej głupocie oparli cały odcinek, fryzury czy hełmy, niezależnie kto z nas ma racje, stanowią jedynie bardzo dalekie tło w Vikings. Nie na tym opierają odcinki. Rozumiesz różnicę?

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Nie rozumiem  także, skąd takie wywyższanie się i strasznie dziwny wydźwięk Twojej wypowiedzi, skoro tylko kulturalnie wymieniamy inne poglądy.
Wywyższanie się? Nie miałem takiego zamiaru. Po prostu rogate hełmy to mit, i jak ktoś w to wierzy to jak dla mnie mógłby również wierzyć w św. mikołaja. A, że dziwny wydźwięk całej wypowiedzi, musisz mi wybaczyć, ale wyprowadza mnie z równowagi jak ktoś mnie porównuje do gimbazy czy jako argument rzuca "jak się nie podoba to przestań oglądać". Ale to akurat nie byłes Ty, a w mojej wypowiedzi były nie tylko cytaty z Twojego postu ;)

PEACE!
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 27 Kwiecień, 2016, 18:42:29
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Różnica polega na tym, że w FTWD na tej głupocie oparli cały odcinek, fryzury czy hełmy, niezależnie kto z nas ma racje, stanowią jedynie bardzo dalekie tło w Vikings. Nie na tym opierają odcinki. Rozumiesz różnicę?
Wywyższanie się? Nie miałem takiego zamiaru. Po prostu rogate hełmy to mit, i jak ktoś w to wierzy to jak dla mnie mógłby również wierzyć w św. mikołaja. A, że dziwny wydźwięk całej wypowiedzi, musisz mi wybaczyć, ale wyprowadza mnie z równowagi jak ktoś mnie porównuje do gimbazy czy jako argument rzuca "jak się nie podoba to przestań oglądać". Ale to akurat nie byłes Ty, a w mojej wypowiedzi były nie tylko cytaty z Twojego postu ;)

PEACE!

Dobra, rozumiem twój punkt widzenia na ten temat. Myślałem, że bardziej chodzi o czepia się szczegółów ale dobra--- Kónic OffTopu

Jeszcze co do samego epka, to podoba mi się soundtrack Fear'a. W sumie jest podobny do tego z TWD, lecz mam wrażenie, że kawałki fajnie budują napięcie bądź melancholię danych scen. Czy za muzykę odpowiada ten sam pan co komponuje tracki do TWD, czy nie? Bo jakoś nie miałem okazji sprawdzić.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: Wayne Dunlap w 27 Kwiecień, 2016, 18:49:56
Do TWD robi Bear McCreary a do FTWD Paul Haslinger
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: mesjaszpl5 w 27 Kwiecień, 2016, 20:58:43
Odcinek świetny a najlepszy Strand, zwłaszcza na końcu (chociaż miałem nadzieje że azjatke przyjmie na statek). 10/10
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: geekman w 29 Kwiecień, 2016, 17:10:31
Jakoś nie mam potrzeby wyrażania swojej opinii po każdym odcinku Fear. Lecz nie zmienia to faktu, że serial śledzi mi się bardzo przyjemnie. Moje oczekiwania co do tego tytułu nie były zbyt wygórowane. Przed sezonem byłem nawet trochę sceptycznie nastawiony. Jednak te trzy pierwsze odcinki z nawiązką te oczekiwania spełniają. Są ciekawe, dobrze zagrane postacie. Interakcja pomiędzy nimi jest bardzo interesująca. Do tego dobrze wykorzystywany jest fakt, że większość czasu postacie spędzają na małej przestrzeni łodzi. To czyni te interakcje jeszcze ciekawszymi. Co prawda, fabuła nie jest zbytnio pomysłowa i szczerze mówiąc nie powala. Ale do tego stopnia jestem ciekawy dalszego rozwoju tych postaci, że przymykam na to oko. Z obejrzeniem pierwszego odcinka długo zwlekałem, ale dwa następne wciągnąłem już w pierwszej wolnej chwili. Nie sądzę, żeby udało się ten solidny poziom utrzymać przez cały sezon. Trzeba więc cieszyć się dobrym materiałem, póki taki jeszcze jest.
Tytuł: Odp: S02E03 Ouroboros - wrażenia
Wiadomość wysłana przez: mar_technik w 16 Sierpień, 2016, 15:49:07
Fajnie że w końcu pojawili się chłopak i azjatka z samolotu, fajnie tez że jest materiał co się działo w samolocie, i że spadł pośrednio z powodu epidemii. Natomiast odcięcie liny było bardzo brutalne. Dobra była wypowiedź azjatki, na sytuację kiedy rozmawiali na łodzi. Jest kobieta, ranny chłopak, a oni naprawdę o tym dyskutują co z nimi zrobić, szok. Akcja na wyspie dała tyle, że powalczyli ze sztywnymi, i Nick odkrył że można nałożyć kamuflaż przed sztywnymi.