Ankieta

Odcinek oceniam na:

1
1 (1.2%)
2
3 (3.5%)
3
1 (1.2%)
4
2 (2.4%)
5
5 (5.9%)
6
9 (10.6%)
7
15 (17.6%)
8
23 (27.1%)
9
13 (15.3%)
10
13 (15.3%)

Głosów w sumie: 84

Autor Wątek: S02E04 Blood in the streets - wrażenia  (Przeczytany 20304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Aurora621

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 28
  • -Otrzymane: 43
  • "Every life comes with a death sentence"
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Rick Grimes, Glenn Rhee, Maggie Greene
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #15 dnia: 03 Maj, 2016, 18:54:22 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W sensie, że jak wyjdziesz mokry z wody i założysz suche ciuszki to woda z ciała gdzieś wyparuje? Nie mówiąc o tym, że Niki zakłada spodnie będąc częściowo w wodzie :-)
Sprytne to, chociaż łatwiej by było po prostu wziąć ponton...

Woda nie wyparuje, ale ubranie nie będzie mokre, co najwyżej trochę wilgotne, jak ubierze się je dopiero po pływaniu. A jedną z zasad ochrony przed hipotermią jest zdjęcie z siebie mokrych ubrań ;) (i oczywiście ogrzanie się, ale Nick nie miał takiej możliwości, więc skorzystał z jedynej dostępnej: założenia suchych ubrań).

"The earth has music for those who listen."

jahmes38

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Rick
  • Skąd: Jaworzno
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #16 dnia: 03 Maj, 2016, 20:05:35 »
Witam, odcinek utrzymuje tempo i klimat pierwszych odcinków drugiego sezonu, podobał mi się, ale nurtuje mnie jedno czy pokażą jeszcze tych dwoje z samolotu co ich Strand odciął, mam nadzieje że japoneczka jeszcze pokaże na co ją stać.

Josephine

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 6
  • -Otrzymane: 7
  • Wiadomości: 38
  • Płeć: Kobieta
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Daryl, Carl, Beth, Rick,Sasha,Dale, Hershel
  • Spoilery: Czasem
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #17 dnia: 03 Maj, 2016, 20:18:07 »
Jak dla mnie bardzo słaby odcinek tym razem. Nikt się nie wykazał, nawet Nick - którego uważam za najmądrzejszą i najciekawszą postać serialu - nie zrobił niczego spektakularnego.

O co niektórym chodzi z tymi gejami? Przecież to wcale nie było takie gorszące.... jak najbardziej zwykły, krótki i nie emocjonujący pocałunek...
Per aspera ad astra .

Korstern

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 72
  • -Otrzymane: 142
  • "Here is the soul of a man"
  • Wiadomości: 904
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Maggie Rhee
  • Skąd: Szubin
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #18 dnia: 03 Maj, 2016, 20:33:44 »
Widać, że klątwa 4 odcinka ciąży również na FTWD. Odcinek może nie był tragiczny, ale zdecydowanie poniżej moich oczekiwań.

Akcja z przejęciem Abigail przez piratów wyglądała po prostu komicznie jak dla mnie. Dali się za łatwo podejść.

Sami antagoniści na ogromny minus. Nijacy, mało interesujący i w ogóle nie odczuwałem, żeby byli jakimś ogromnym zagrożeniem na jakie ich kreowali przez ostatnie 3 odcinki.

Tak jak wielu mówiło. Salazar miał wszystkich uwolnić i wszystko załatwić, a koniec końców nie zrobił nic.

Odcinek w ogóle nie trzymał w napięciu co przy takim typie materiału jest konieczne.

Na plus Strand i jego wspominki. Gdy przeczytałem spoilery o tym, że jest gejem i będą jego retrospekcje to mniej więcej tak to sobie właśnie wyobrażałem. Początek odcinka do momentu przejęcia Abigail był również fajny, scena z Nickiem również ma dobry, walking dead'owy klimacik.

Odcinkowi wystawiam nieco wyciągnięte 6/10
« Ostatnia zmiana: 03 Maj, 2016, 20:54:19 wysłana przez Korstern »

biacz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 30
    • Zobacz profil
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #19 dnia: 03 Maj, 2016, 23:04:10 »
Luuuudzieee, mamy dopiero początki 2 sezonu a wy oczekujecie od zwykłych ludzi z przedmieść, że będą z zimną krwią rezać każdego na lewo i prawo ;) Dajmy im czas, dopiero się uczą bycia bezwzględnymi, co i tak dobrze im wyszło. I co wy z tymi Januszami, aktor grający Victora nie jest nowicjuszem, trochę już w filmach pograł więc od Januszy tu wara :) I nie obrażajcie kasjerów z hipermarketów... Serial idzie w dobrym kierunku, na poważnych antagonistów przyjdzie czas w następnych sezonach, jeśli będą. Myślę, że na piratach nasi bohaterowie pocwiczą swoje przyszłe skille jakże ważne dla przetrwania grupy...

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 813
  • -Otrzymane: 554
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 3026
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #20 dnia: 04 Maj, 2016, 12:23:36 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
I co wy z tymi Januszami, aktor grający Victora nie jest nowicjuszem, trochę już w filmach pograł więc od Januszy tu wara :)
Czytaj że zrozumieniem. Chodziło o "kolegę" Stranda, a nie o samego Stranda. Po drugie to takie naszej januszowe żarciki z sb - pozdro dla kumatych Wayne'a :D

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Luuuudzieee, mamy dopiero początki 2 sezonu a wy oczekujecie od zwykłych ludzi z przedmieść, że będą z zimną krwią rezać każdego na lewo i prawo ;) Dajmy im czas, dopiero się uczą bycia bezwzględnymi, co i tak dobrze im wyszło.
Z tego co pamiętam to w 1 sezonie nasłali hordę zombiaków na ten szpital czy co to tam było, gdzie byli też niewinni ludzie, nie uwolnili wszystkich z klatek, więc już wtedy wykazali się dosyć mocną bezwzględnością. Poza tym nie trzeba być nie wiadomo jak zaprawionym w boju i przeciętnie inteligenty człowiek, by wiedział że trzeba wystawiać kogoś na wartę, zwłaszcza że zdawali sobie sprawę z tego, że ktoś ich ścigał.
« Ostatnia zmiana: 04 Maj, 2016, 12:27:16 wysłana przez Tortuga »

Rysiek

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 7
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Lakiery Hybrydowe
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #21 dnia: 04 Maj, 2016, 14:35:24 »
Jak ktoś mnie kiedyś zapyta jak zniszczyć cały serial jednym odcinkiem, odpowiem mu żeby obejrzał 4 odcinek drugiego sezonu FTWD.

Ten epizod, to jakaś totalna kompromitacja... W ogóle motyw na siłę wciskania do takiego serialu poprawności politycznej jest dla mnie dziwny, a niszczenie genialnej postaci jaką był (!) Strand, aż do finału (S02E04), gdzie owa postać została zrównana z ziemią jest po prostu komedią.

W momencie przejęcia łodzi przez grupkę piratów wraz ze znajomymi wybuchliśmy śmiechem, scena rodem z tanich Indyjskich dramatów (inaczej tego nazwać nie można).

Logika bohaterów także powala na kolana, Hindus twierdzi że należy kogoś zabić (tzn, wyrzucić Stranda z łodzi), tylko dlatego że nasz czarnoskóry przyjaciel prawdopodobnie skazał kogoś na śmierć (odcinając ponton z tamtą kobitą). Podsumowując, pozbawmy kogoś życia, za to że sam prawdopodobnie kogoś pozbawił. Śmiech na sali.

Korstern

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 72
  • -Otrzymane: 142
  • "Here is the soul of a man"
  • Wiadomości: 904
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Maggie Rhee
  • Skąd: Szubin
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #22 dnia: 04 Maj, 2016, 15:54:26 »
A co ma orientacja do genialności postaci? To tak jak byś miał kumpla który byłby dla Ciebie super, po prostu najlepszy ziom ever i nagle wyjawiłby, że jest gejem. To co wtedy? Powiedziałbyś, że od tej pory już nie jest super?

Naprawdę nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo odtrącają postacie homoseksualne, a zwłaszcza w TWD. Co wam do tego kogo on kocha. Tym bardziej, że z tego co wiem aktor również jest gejem więc może po prostu taka rola była mu na rękę, zwłaszcza jeśli chcą jakoś bardziej ukazać Stranda z innej strony niż zimny, wyrachowany biznesmen myślący tylko o sobie.

Wayne Dunlap

Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #23 dnia: 04 Maj, 2016, 16:36:08 »
Proponuję założyć oddzielny wątek.

"Problematyka homoseksualizmu w serialach o żywych trupach"

A ja do Homo nic nie mam, napisałem tylko że akurat scena Stranda z jego "loversem" mi się nie podobała i tyle.

Korstern

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 72
  • -Otrzymane: 142
  • "Here is the soul of a man"
  • Wiadomości: 904
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Maggie Rhee
  • Skąd: Szubin
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #24 dnia: 04 Maj, 2016, 17:59:19 »
Akurat mój komentarz się nie odwoływał do Ciebie tylko do pana powyżej :) (oraz do wszystkich narzekających TYLKO dlatego, że Strand jest homo, a nie dlatego, że nie podoba mu się scena z loversem)

Angel

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 94
  • -Otrzymane: 344
  • Wiadomości: 2233
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Strefa Walking Dead
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #25 dnia: 04 Maj, 2016, 18:07:27 »
Korstern - przecież kolega powyżej nie napisał nic wprost o orientacji seksualnej ;)

Generalnie odcinek był dosyć słaby, słabszy jeszcze niż poprzednie. Nie będę wdawał się w szczegóły żeby nie zaproponowano mi znowu zaprzestania oglądania ;))
<<-->>

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #26 dnia: 04 Maj, 2016, 18:45:24 »
Jak czytam komentarze na temat orientacji Stranda, to mam małe deja vu. Analogiczną sytuację zaobserwowałem przy House of Cards
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
A co do tego Abigaila, to słaby z niego Janusz skoro nie ma wąsa.

This world is my father, and i've got it's looks.

Andrea

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 66
  • -Otrzymane: 94
  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Glenn Rhee
  • Spoilery: Tak
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #27 dnia: 04 Maj, 2016, 19:08:42 »
Zawiodłam się na tym odcinku, strasznie mi się dłużył i poza Nickiem większość wypadła głupio albo nijako.

Przejęcie łodzi to zdecydowanie najgorsza scena. Tak po prostu trzy osoby weszły im na łódź, no dobra to może po tym jak Travis oberwał w twarz ktoś mógłby coś zrobić? Salazar? Nie? Ok, lepiej przez resztę odcinka próbować się wydostać, aby później i tak nic nie zrobić.

Alicia i jej love story nuda, a sama dziewczyna tak mi działa na nerwy, że niech ją już sobie Jack zatrzyma, nie będę tęsknić.

Jeśli chodzi o tych złych to kobieta w ciąży i ten drugi koleś wypadli dobrze, ale sam Jack meh, słabo, może gdyby jego obecność nie ograniczała się do rozmów z Alicią byłby ciekawszy.

Flashbacki ze Strandem niby były ok, ale wydawały mi się troszkę za długie. No i zawiodłam się, bo od samego początku budowano wokół niego jakąś tajemnicę, a on zwyczajnie próbuje znaleźć swojego kochanka. Nic ciekawego

Jedynie sceny z Nickiem oglądało mi się bardzo dobrze, szczególnie ta początkowa miała fajny klimat.

5/10

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 196
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 781
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #28 dnia: 04 Maj, 2016, 20:37:50 »
Odcinek FTWD trochę słabszy od poprzednich.
-Flashbacki ze Strandem podobały mi się, mam nadzieję, że pokażą ich więcej w następnych odcinkach, ponieważ tak naprawdę nie wiemy jak to się stało, że Victor i Thomas się ze sobą związali.
-Fajnie wyszedł wątek Nicka, spodobała mi się postać Luisa Floresa.
-Piraci nie podobali mi się. Tak naprawdę przez cały odcinek oczekiwałem aż zginą. Mam nadzieję, że nie będą przedłużać ich wątku i do finału półsezonu wszystko się skończy.
-Trochę słabo wyszło z Danielem. Travis zostawia nóż jakby coś się miało dziać a tutaj nic. Salazarowi nie udało się uwolnić, trochę bez sensu ta akcja.
Podsumowując wystawiam 7/10.
]

Kaktus444

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Michonne, Carol, Daryl
  • Spoilery: Czasem
Odp: S02E04 Blood in the streets - wrażenia
« Odpowiedź #29 dnia: 04 Maj, 2016, 20:39:04 »
Odcinek, jak większość czwartych odcinków słabiutki - 4/10.

Główny motyw, czyli atak na Abigail można podsumować: ciapciaki kontra ciapciaki.

Nasi bohaterowie dają się zagonić i związać jak stado baranów, bez słowa protestu. I to komu?
Napastnicy:  koleś zajęty robieniem słodkich oczu do Alicii, koleś o wyglądzie i zachowaniu młodszego księgowego i babka w zaawansowanej ciąży.
Babka w ciąży jest z nich najgroźniejsza.   ::) 
Potem pojawia się przywódca napastników, Pan Życia i Śmierci, i co??
Babka w ciąży jest ciągle najgroźniejsza.

No i wisienka na torcie: co robi groźny i tajemniczy Strand gdy widzi że kilku (dwóch) ciapciaków atakuje jego jacht?
Przecież od tego zależy czy dotrze do rezydencji w Meksyku.
Zapewne wyciągnie z tajnej szafki wielki pistolet i odstrzeli  napastników korzystając z tego, że go nie widzą?

Ups... Coś poszło nie tak.

W dodatku cała scena napaści, mało emocjonująca sama w sobie, została pocięta flashbackami w zupełnie innym klimacie, przez co emocje spadły praktycznie do zera.

Jedyny plus w tym odcinku to wyprawa Nicka.