Ankieta

Odcinek oceniam na

1
1 (0.6%)
2
2 (1.1%)
3
3 (1.7%)
4
3 (1.7%)
5
8 (4.5%)
6
15 (8.4%)
7
40 (22.3%)
8
52 (29.1%)
9
32 (17.9%)
10
23 (12.8%)

Głosów w sumie: 174

Autor Wątek: S05E10 Them - wrażenia  (Przeczytany 33971 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

dadzia

Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #15 dnia: 16 Luty, 2015, 19:33:08 »
Odniosę się do poprzedniej wypowiedzi Gonzalesa.
Niespodzianką tego odcinka była kompletna degrengolada Daryla. Nic już nie zostało z tej postaci. Gdyby go nieśli na noszach miałby w sobie więcej energii. Nie szedł- on się snuł. Nie szukał wody- modlił się by nic nie znaleźć. Ogromnie przygnębiająca scena dla fanów tej postaci i nie tylko- płacz, papieros, przypalanie ręki. Spójrzcie jaki on jest obszarpany. Spodnie kompletnie dziurawe, pod spodem brązowe kalesony? Cery, łaty, powiązane nogawki sznurkami. Przecież jak wynika z dzisiejszej fabuły, Atlantę opuścili 3 tygodnie temu. Nie było tam żadnych portek? Niby odzywał się do Ricka, bronił drzwi stodoły, szukał wody i jedzenia. Był a jakby go nie było.
 Próby pocieszania przez Carol, niesamowicie żałosne. W czoło całuje się 3-4 latka jak sobie kolano stłucze. Daryl ma prawo czuć się załamany, wyczerpany, zdołowany. Wyjść z podłego nastroju musi sam !!  Wszyscy, podkreślam, nawet Judith prezentowali się lepiej, bardziej żywo, niż nasz nieszczęsny łowca. Może Norman Reedus ma problemy z samym sobą, bo naprawdę nie umiem pojąć tego co widzę na ekranie. Żaden fan dłużej tego nie zniesie. Chyba "tfurcy" planują go uśmiercić. Kompletnie brak im pomysłu na jego dalszy rozwój. Naprawdę się tego obawiam...
« Ostatnia zmiana: 16 Luty, 2015, 19:37:38 wysłana przez dadzia »

Easy_To_Kill

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 36
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #16 dnia: 16 Luty, 2015, 19:38:23 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jeszcze zauważyłem jedną ciekawą scenkę. Podczas pułapki na zombie Sasha najpierw podcina gardło zombiakowi, a następnie tym samym nożem ze świeżą krwią zombie przecina skórę na ramieniu Abrahama. Dziwne jakby się tym nie zaraził, przecież podobne wystarczy nawet zadrabanie zombie żeby stać się szwendaczem.
Też mnie to zaciekawiło ;P Ale jednak mimo wszystko nie wydaje mi się żeby Abraham tak szybko odpadł

Coś czuję, że kolejnym do odstrzału będzie Glenn - przejął rolę pocieszyciela/osoby jako tako moralnej w naszej grupie ;P

Nie wiem czemu, ale za każdym razem gdy maggie zabijała szwendacza, miałem wrażenie jakby rozważała czy dać się ugryźć czy go jednak zaciukać...

Tradycyjnie było pare nielogiczności (wymienionych przez moich poprzedników ^^), ale nie było najgorzej. Jedyne co, to stanowczo za dużo Daryla

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #17 dnia: 16 Luty, 2015, 19:54:43 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Odniosę się do poprzedniej wypowiedzi Gonzalesa.
Niespodzianką tego odcinka była kompletna degrengolada Daryla. Nic już nie zostało z tej postaci. Gdyby go nieśli na noszach miałby w sobie więcej energii. Nie szedł- on się snuł. Nie szukał wody- modlił się by nic nie znaleźć. Ogromnie przygnębiająca scena dla fanów tej postaci i nie tylko- płacz, papieros, przypalanie ręki. Spójrzcie jaki on jest obszarpany. Spodnie kompletnie dziurawe, pod spodem brązowe kalesony? Cery, łaty, powiązane nogawki sznurkami. Przecież jak wynika z dzisiejszej fabuły, Atlantę opuścili 3 tygodnie temu. Nie było tam żadnych portek? Niby odzywał się do Ricka, bronił drzwi stodoły, szukał wody i jedzenia. Był a jakby go nie było.
 Próby pocieszania przez Carol, niesamowicie żałosne. W czoło całuje się 3-4 latka jak sobie kolano stłucze. Daryl ma prawo czuć się załamany, wyczerpany, zdołowany. Wyjść z podłego nastroju musi sam !!  Wszyscy, podkreślam, nawet Judith prezentowali się lepiej, bardziej żywo, niż nasz nieszczęsny łowca. Może Norman Reedus ma problemy z samym sobą, bo naprawdę nie umiem pojąć tego co widzę na ekranie. Żaden fan dłużej tego nie zniesie. Chyba "tfurcy" planują go uśmiercić. Kompletnie brak im pomysłu na jego dalszy rozwój. Naprawdę się tego obawiam...


Dokładnie, też wydaję mi się, że planują Dixona uśmiercić. Mocno pokazuję, że Daryl nie ma po co żyć, i jego postać to wrak. Ale boję się też tego, że będą go trzymać na siłę, bo w komiksie go nie ma, przynosi on pieniądzę, Gimple zastanawia się jakie wątki komiksowe Daryl może zrealizować, i mam nadzieję, że dojdzie do wniosku iż będzie tylko kulą u nogi i go zabiją.

W ogóle zauważyliście, że Daryl nie zabił ANI JEDNEGO zombie z kuszy? Czy tylko ja tego nie zauważyłem. Jeśli on nawet już z kuszy nie ma sił strzelać, to nie ma dla niego przyszłości.

Rathgar

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 15
  • Wiadomości: 43
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Merle, Negan, Andrea, Philip Blake
  • Skąd: Mielec
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #18 dnia: 16 Luty, 2015, 20:08:02 »
Osobiście sądzę, że Daryl może być powyżej 5/10 jak się ogarnie w Alexandrii(ale jak ta pierdoła nie skróci tych włosów i dalej będzie chodzić w tych tłuściakach to nie zdzierżę).
Poza tym aby ta postać mogła coś pokazać to musiałaby się Rickowi sprzeciwić ew. dojść do jakiejś innej grupy.

monikap

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Age: 37
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Michonne
  • Skąd: Białystok
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #19 dnia: 16 Luty, 2015, 20:12:13 »
Dawno się tak nie nudziłam. (W międzyczasie stopowałam odcinek i robiłam inne rzeczy...) Przez ok. 20 minut nasi bohaterowie idą przez las, przez resztę głównie siedzą. Trochę dialogów, Daryl płacze i pojawiają się psy. Żeby nie koniec odcinka to byłaby to kompletna klapa.

Plusy:
- Seth Gillan i jego gra
- wprowadzenie Aarona obietnicą przyszłej akcji i rozwoju wydarzeń
- zastanawiam się kogo zabiją, bo chyba jednak kogoś uśmiercą... Zauważyliście, że tyle ich się zrobiło, że jak byli razem to ciężko to było ogarnąć, żeby ich dobrze pokazać w kamerze?

---
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą...

Tomundsen

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #20 dnia: 16 Luty, 2015, 20:16:58 »
Ale dziś się umęczyłem :razz: Kolejny odcinek typu 2 minuty akcji i reszta to flaki z olejem i niestety nie te dosłowne tylko „filozoficzne”. Scenarzyści mocno przesadzili z egzystencjalnymi wynurzeniami postaci. Wygląda to tak jakby każdy z bohaterów ukończył filozofię. Zamiast wartkiej akcji, której można by było spodziewać się na podstawie wcześniej prezentowanej zajawki ciągle słyszymy wydumane przemowy, frazesy i nic po za tym. W tym czasie bohaterzy mogliby się skupić nad zabezpieczeniem stodoły. Zero inwencji. W takim odcinku aż chciałoby się zobaczyć parę pomysłów na pozyskiwanie wody w takich warunkach. Nikt się nawet nie zająknął, żeby np. sprawdzić chłodnice porzuconych samochodów. Zobaczymy. Jeszcze jeden taki odcinek i chyba zrezygnuję z serialu. Pozdrawiam

Rebecca

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 68
  • -Otrzymane: 13
  • Don't worry, don't cry, drink vodka and fly.
  • Wiadomości: 93
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Negan ,Merle Dixon
  • Skąd: Czeluść
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #21 dnia: 16 Luty, 2015, 20:54:23 »
Żałosne jest dla mnie to, że twórcy nie pokazali jak Daryl przeżył śmierć brata tylko śmierć marnej Beci  :facepalm:
Chyba ktoś inny powinien zabrać się za kreowaniem jego postaci, bo widać, że chyba nie wie co robi z jedną z najlepszych postaci  :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm: :facepalm:
Co do odcinka to bardzo dobry. O wiele lepszy niż poprzedni  :lubie:
Sasha troszkę denerwująca, ale szczerze mówiąc podobała mi się. Nie opłakiwała tak strasznie. Agresja służy jej. Co niektórzy powinni z niej wziąć przykład. Podobało mi się także scena, gdy Rick szedł trzymając Judith. Niby nic takiego, ale ten widok rozczulił moje serce  :lovely:

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #22 dnia: 16 Luty, 2015, 21:57:39 »
Agresywna Sasha jest jedną z najlepszych zalet tego odcinak, a wszystko za sprawą gry aktorskiej tej aktorki. Te spojerzenia, ostre, nieprzemyślane akcje, wszystko podchodziło pod lekkie szaleństwo w jakim znajduje się bądź znajdował umysł Sashy. Ona zareagowała inaczej niż inni na śmierć bliskich. Inni się rozklejali(Rick), inni zamykali w sobie(Michoone, lekko po śmierci Andreai) a ona reaguje czystą agresją do tego świata, która zabrał jej chłopaka oraz brata.

nuprussto

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #23 dnia: 16 Luty, 2015, 22:00:44 »
Wszystko , ok , ale skoro mineło około 2 lata , to trochę nie możliwe patrząc na Carla , w pierwszym sezonie , takie dziecko ile tam mógł mieć patrząc na serial .... 8/9 lat ? A teraz w dzisiejszym odcinku praktycznie już taki duży facet , ( dałbym mu 15/16 lat ,patrząc na odcinek ,, ) Widać już u niego lekko mięśnie itp ... To troszkę nierealne co się z nim stało jeżeli miało minąć tylko 2 lata w serialu ,,

Przemo505

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 24
  • -Otrzymane: 26
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Serial:Rick Gra:Clementine
  • Skąd: Legnica
  • Spoilery: Czasem
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Luty, 2015, 22:02:52 »
Jestem świeżo po odcinku, na spokojnie przeczytałem wypowiedzi przedmówców i sam wyrażę swoje odczucia.

Odcinek bardzo mi się podobał, oglądałem z dużym zaciekawieniem chociaż byłem mniej optymistycznie nastawiony po poprzednim ale zdecydowanie wolę się nie napalać i być pozytywnie zaskoczonym.

Po pierwsze bardzo dobrze ukazany surwiwal, to jest to czego brakowało, nie ma jedzenia, wody i magicznych zapasów, trzeba liczyć na szczęście które powoli się wyczerpywało. Postacie są w rozsypce, każdy jest po przejściach, faktycznie dialogów mogłoby być trochę mniej i więcej akcji ale z drugiej strony pokazywało to, jak próbując pocieszać drugą osobę, warto się zastanowić jak samemu się postępowało wcześniej patrz Ksiądz i Maggie która wylała na niego niezły kubeł zimnej wody. W tej grupie każdy ma coś na sumieniu i dlatego tochę to zabawnie wygląda jak się wszyscy pocieszają  :D

Daryl, tu widać kompletny wrak człowieka, chociaż w końcowym odczuciu może się to obrócić na korzyść grupy, bo mimo wszystko zawsze stara się pozostać czujnym i nie postępuje tak jakby chciał zginąć, powiedział bym jak nastolatek po nieudanej miłości, przypalanie papierosem, udawanie płaczu, próbowania nowych smaków i ta samotność i ciągłe oddalanie się, być może dzięki temu jakoś się poskłada i zacznie myśleć normalnie.

Sasha po śmierci brata chce mu koniecznie dorównać, przez co zachowuje się nierozsądnie, jak jej się coś nie podoba to niech sama idzie w pojedynkę a nie rozwala cały plan grupy, ja tam bym za nią nie szedł tak jak Micheone, nie chce się zastosować do zasad to droga wolna.

Rick, jak tego gościa nie lubić, przemówienie w stodole idealne, zdecydowanie taki przywódca potrafi poodnosić morale w całej grupie, nic więcej nie trzeba dodawać.

Reszta grupy nie pokazuje nic szczególnego, chociaż pokazują dokładnie kim się stali, najbardziej nie mogę odżałować Glena, strasznie niemrawy jest, tester Eugene, Carol biegająca za Darylem można by tak wymieniać i wymieniać.

Podsumowując, odcinek może nie wypełniony po brzegi bo zdarzały się nudne gatki, trochę błędów logicznych ale niezbyt rażących, ciekawy pomysł z zrzucaniem szwendaczy z mostu, tornado no i deszcz w końcu deszcz, a na deser zastanawiająca końcówka dzięki czemu z wielką ochotą czekam na kolejny odcinek. Moja ocena 8/10

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #25 dnia: 16 Luty, 2015, 22:06:16 »
Oj nie mógł się ten odcinek zacząć. Rozumiem że miał to być zabieg podkreślający że grupa jest na ostatnich nogach, ale jednak chyba przesadzono- odcinek ciągnął się i ciągnął i faktycznie zacząłem myśleć że nie ma po co żyć/oglądać. Bardzo ckliwie- niespecjalnie to kupuję, a przy tym dość naiwnie. Są głodni- z lasu wybiegają hot dogi. Są spragnieni- nagle pada deszcz. O precyzyjnie trafionym tornadzie nie wspominam, bo scena ta była tak niedorzeczna że wolę wierzyć że się komuś przyśniła lub była halucynacją steranego życiem Daryla. Poważnie mam uwierzyć że ktoś widząc napierająca na drzwi hordę szwendaczy staje żeby sam trzymać bramę, a przy tym- co ważne- nawet nie próbuje krzyknąć po pomoc? I że ten sam błąd zrobią trzy osoby z rzędu? Nie- po prostu nie. W zasadzie cały odcinek przeleciał tylko po to żeby mógł pojawić się Aaron- czyściutki, schludny, uprzejmy- brakowało mi tylko żeby zębami błysnął. Pewnie woda na drodze to jego sprawka, ale jakoś wzbudził moje podejrzenia- nie czytałem komiksu, więc nie wiem czy słusznie interpretuję go jako następnego mini boss'a do pokonania, ale przynajmniej wprowadził jakieś ożywienie- prawdę mówiąc twarze Ricków strasznie mi się w odcinku opatrzyły i z radością przywitałem kogoś nowego. No i zapowiedź następnego odcinka zapowiada więcej akcji- oby tak rzeczywiście było, bo dwa ostatnie odcinki spowalniają krążenie, metabolizm i reakcje mózgu. Z oceną odcinka mam problem- waham się miedzy 4 a 5.

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #26 dnia: 16 Luty, 2015, 22:21:25 »
Z ciekawostek:
*W stodole na jednej ze ścian był napis WOLVES odnoszący się do grupy która prawdopodobnie zniszczyła dom Noah
*Chandler Riggs oraz Steaven Yeaun zaliczyli swoje 50 pojawienie się w The Walking Dead!
* "We are the walking dead" to oczywiście linia dialogowa Rick'a pochodząca z komiksu, wypowiedziana w 24 zeszycie
* Tytuł epizodu odnosi się do odpowiedzi Daryl'a na słowa Rick'a, "We ain't them"

bodziuwalk96

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Age: 24
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl
  • Spoilery: Nie
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #27 dnia: 16 Luty, 2015, 23:14:29 »
Odcinek super, jak każdy dla mnie. Super zobrazowane czasy apokalipsy, żywność typu robaki, psy, deszcz. Fajna akcja z obroną stodoły, gdzie wszyscy rzucili się do pomocy, rozmowa między Rickiem, Darylem, Glennem i Carol, że nie są żywymi trupami, mega. Dziwi mnie tylko fakt burzy i tego, że dookoła drzewa rozwalone, a szopa stoi nie ruszona. :P Ciekawe co będzie chciał Aaron, już nie mogę się doczekać kolejnego odcinka... 10/10 !

Oak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 100
  • -Otrzymane: 82
  • Wiadomości: 463
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #28 dnia: 16 Luty, 2015, 23:36:55 »
Odcinek o niczym. Czcze, pseudopatetyczne dialogi. Carol mówi Darylowi, żeby sam się poznał bo ona go zna, Sasha mówi Mich, że nie jest taka sama jak Tyreese, Ksiądz symbolicznie pali białą wstążkę. Już się zapowiada, że w końcu coś się wydarzy, jak wyskoczyły psy, ale nie. Z Sashy nadal robią głupią i infantylną osobę, zupełne przeciwieństwo tego, jaka była w 3 i 4 sezonie. Jak zwabiali walkersy by pospadały, unikając ich, to aktorsko zrobili to tak nieudolnie, nawet Lincoln, że wyszło słabo. W sumie w tym odcinku tylko Maggie wypadła w miarę sensownie, na resztę patrzyło mi się jak na rozterki bohaterów z Na wspólnej czy innych takich produkcji. Eh, ja myślałem, że 4 sezon był denny, ale porównując do 5 wypadł całkiem nieźle, głównie przez to, że nie było tylu kiczowatych scen, dialogów itd.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 554
  • Wiadomości: 3030
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: S05E10 Them - wrażenia
« Odpowiedź #29 dnia: 17 Luty, 2015, 00:12:33 »
Miałam sobie pograć, ale że mi się nie chcę, to sobie obejrzałam TEWUDE : D

Z związku z naszym miejscowym rgpi-em, TWD traktuje jako instruktaż "Jak NIE prowadzić postaci" : D

Nie ma jak siedzieć w środku lasu i wpierdzielać glisty : D Darylek jak Bear Grylls.
Ja go podziwiam. Mnie by szlag trafił jakby mi włosy wchodziły do oczu. Prawdziwy badass.

Uuu Sasha zostanie wirtualnie ukamienowana przez obrońców zwierząt.

Jesus Christ Marie! Dlaczego oni nie mogą mówić normalnie?! Dlaczego tfurcy muszą z uporem maniaka robić z nich jakiś flizofów, którzy rzucają takimi "mądrościami" i oczywistościami, co dziad i baba o tym wie albo pitolą od rzeczy? Te dialogi są po prostu, nudne, słabe, sztuczne... dlaczego jak Carolcia gada z Kudłatym i pociesza go po śmierci Beci, to nie może go po prostu wysłuchać, a niech tam...poklepać go po pleckach, przynajmniej by to jakoś bardziej naturalnie wyszło, tylko wali jakieś mundrości z koziej pały "Nie jesteśmy martwi, nie jesteś martwy, jesteś inny":razz: Większość z nich to przeciętni i zwykli ludzie. Po co? Po co robić z nich jakiś filozofów? Swoją drogą on miał taką minę przy tym jakby nie czaił co ona do niego mówi. Ja zresztą sama nie wiem o co jej chodziło.

Carolcia widzę chce się zrehabilitować po historii z Sophie i nie odstępuję swojej dzidzi na krok :razz: To poniżające dla i tak już poniżonej Darleny żeby mu Siwa matkowała jakby 10 latek miał. Chociaż w sumie to on się tak właśnie zachowuje. Rozpacza bardziej po obcej dziewusze niż po własnym bracie - TWD lodżik. Jeszcze jakieś przypalanie się papierosem xD Widzę że Daryl zostanie godnym zastępcą Emo-Pączka.

Więcej nie dałam rady obejrzeć.

To był jednak zły pomysł, trza było iść grać.