Ankieta

Jak oceniasz premierę sezonu 7?

1
3 (0.7%)
2
2 (0.5%)
3
1 (0.2%)
4
2 (0.5%)
5
4 (1%)
6
8 (2%)
7
18 (4.4%)
8
27 (6.6%)
9
71 (17.4%)
10
272 (66.7%)

Głosów w sumie: 405

Autor Wątek: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"  (Przeczytany 50548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

EmCa

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 6
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Daryl
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #45 dnia: 24 Październik, 2016, 13:11:58 »
Ech... no ciężki był ten odcinek :( nie spodziewałam się aż 2 śmierci.
Nie lubię takich psycholi.

Nie sądzę, żeby Maggie miała coś do Daryla, w końcu to nie jego wina, że Negan jest psycholem.
BTW umierała cały poprzedni odcinek, iść nie mogła a teraz jej się polepszyło i sama chciała sobie radzić??

Arcadi0

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 53
  • -Otrzymane: 74
  • Age: 27
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Carl
  • Skąd: Płock
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #46 dnia: 24 Październik, 2016, 13:16:57 »
 :negan: - It's a brand new day, Rick!
 :rick: - yea...

Gdyby pół roku temu, po emisji finału szóstego sezonu, ktoś zapytał mnie, czy mam ochotę czekać, powiedziałbym, że nie. Jednakże z perspektywy czasu, odpowiedź wydaje się oczywista. Warto było unikać jakichkolwiek przecieków przez tyle dni, bo to, co się wydarzyło w tym odcinku przerosło moje oczekiwania.

Być może część tego efektu spowodowana jest długim rozbratem z serią, jednakże był to jeden z tych epizodów, które trzymają za jaja i skłaniają do permanentnego zastanawiania się nad tym, co będzie się działo dalej.

Dwa zgony, operacja chirurgiczna i z(a)łamanie otwarte...

O ile nie można godnie umrzeć, o tyle można odejść z przytupem i podniesioną głową. Myślę, że zarówno Glenn (r.i.p), jak i Abraham (r.i.p) dokonali tego w stu procentach. "Ssij mi wora", rzekł Abraham. "Odnajdę Cię, Maggie" - powiedział przed śmiercią koreańczyk. Zamiast błagania o litość, woleli wyjawić ostatnie przesłanie.
Co byście zrobili, gdyby ktoś postawił na jednej szali życie kilku bliskich Wam ludzi, a na drugiej rękę Waszego dziecka? Pytanie z dupy i zbędna polemika, ale byliśmy świadkami precedensu - Rick Grimes został złamany. Został sprowadzony do psychicznego parteru w sposób epicko bestialski.

You belong to me, (p)Rick!

Jednooki przystojniak z imperialistycznymi zapędami? Nawiedzony hipis z literą "W" na czole? To wszystko pikuś, bo obecny antagonista to worek pełen niespodzianek. Osoba tak silna psychicznie, że po zmasakrowaniu bejsbolem dwóch ludzi, jest w stanie cieszyć się nowym dniem, a biorąc pod uwagę fakt, że wszystko co powiedział miało na celu zdeptanie psychiki Rick'a, to z pewnością miałby pewne miejsce w szeregach gestapo. Ba, przecież on po prostu kopiuje ich metody! Wyliczanka przed egzekucją, poniżające gry psychologiczne...urodzony przywódca, który nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć cel.
Jeżeli finalnym przeznaczeniem Grimes'a jest "ucięcie łba" Neganowi, to jestem bardzo ciekaw w jak bardzo nieprawdopodobny sposób tego dokona, bo na chwilę obecną nie byłby w stanie choćby dać mu w ryj.

Otwarto mnóstwo wątków - to dobrze rokuje. W tej chwili pewne jest tylko to, że odcinek zasłużył na dychę, którą z całą stanowczością klikam.

Pokój bracia!


WayneDunlap - where are you??
« Ostatnia zmiana: 24 Październik, 2016, 13:37:25 wysłana przez Arcadi0 »
facebook.com/arcadio.official

"when I sent my people to kill your people for killing my people, you killed more of my people."
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj sięNie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Oak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 104
  • -Otrzymane: 83
  • Wiadomości: 474
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #47 dnia: 24 Październik, 2016, 13:44:10 »
Po obejrzeniu całości, mam kilka komentarzy. Pierwszy to ten, który już napisałem - niepotrzebne dłużyzny. Po co powtarzali scenę z wyliczanką, skoro już ją widzieliśmy? Trwała chyba z dwie minuty. Tak samo te wspomnienia krótkie każdej postaci. Nie rozumiem też czemu pokazali w pewnym momencie, jak obrywa każdy po kolei? Przez chwilę byłem pewny, że Negan wybił wszystkich i został tylko Rick, a gdzieś tam jeszcze Carol i Tara. Głupi, trollerski chwyt twórców. No i ta scenka pod koniec, jak wszyscy szczęśliwie jedzą obiad też mi nie pasowała i była wciśnięta na siłę.

Gra aktorska Serratos była kiepska moim zdaniem, nie oddała emocji, które mogłaby oddać w tym odcinku. To samo Senequa, ale przede wszystkim aktor grający Negana mi nie pasuje, jego aktorstwo jest dla mnie takie sztuczne, plastikowe. Może to trochę taka postać, ale wychodzi to ostatecznie trochę groteskowo. Za to Andrew Lincoln poradził sobie całkiem nieźle, tak samo jak Cohen.

Śmierci Glenna się nie spodziewałem, bo jest ze starej ekipy. Na jego wypadające oko nie mogłem patrzeć. W sumie umarł pośrednio przez impulsywną reakcję Daryla. Śmierć Abrahama była bardziej prawdopodobna, bo nie był ważną i ciekawą postacią, poza paroma śmiesznymi czy specyficznymi scenkami, jakie np. w 3 sezonie dawał Axel. Ogólnie oba zabójstwa były potworne i makabryczne, a oglądając to widowisko, nasuwały mi się na myśl obrazy z różnych filmów, dokumentalnych, jak i fabularnych, o nazistach, obozach koncentracyjnych czy o stalinowskim ZSRR (warto wspomnieć dla idiotów, którzy uważają, że UE to system totalitarny, nawiązujący do nazizmu, choć mam nadzieję, że takich ignorantów historyczno-socjologiczno-politologicznych tutaj nie mamy).

Pomimo wkurzających dłużyzn, makabryczność, nieobliczalność, klimat i zaskoczenie (nie byłem na bieżąco ze spoilerami) sprawiły, że odcinek zrobił na mnie duże wrażenie. Pod wpływem emocji dałbym mu 7 lub 8 nawet, ale obiektywnie, głównie za te dłużyzny i groteskowe zachowanie Negana oraz skupienie się na jednym wątku, daję 6. W FTWD widać, jak dobrze działa na odcinek mieszanie scen. Mogli pokazać w końcu Tarę i/lub Carol. Nie wiem kto tam jeszcze jest, bo już nie pamiętam, ale chyba to wszyscy. To jest to, co zrobiono, zrezygnowano z dobrego odcinka, na rzecz skandalu, afery, makabry, by podbić jego oceny, co jest słabe.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #48 dnia: 24 Październik, 2016, 14:31:27 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
scenka pod koniec, jak wszyscy szczęśliwie jedzą obiad też mi nie pasowała i była wciśnięta na siłę.
Według mnie pasowała bardziej, niż ta cała wycieczka Negana z Rickiem.

muppet90

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 35
  • Age: 30
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Negan, Judith, komiksowy Carl
  • Skąd: Poznań
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #49 dnia: 24 Październik, 2016, 14:32:58 »
Nie spodziewałam się takich emocji przy oglądaniu, ostatecznie przeczytałam wcześniej wszystkie możliwe spojlery. A jednak odcinek okazał się lepszy od mojego ulubionego "No sanctuary".
Śmierć Glenna lepsza niż myślałam, nie dość, że pięknie odwzorowali wygląd rozwalonej głowy z komiksów, to jeszcze udało się go zabić w niespodziewany sposób - ostatecznie spodziewałam się drugiej wyliczanki. Jednak najlepsza scena to ta, gdy Negan zmusza Ricka do okaleczenia syna. Dzięki temu, bardziej niż w komiksie, było widać jak wielką ma władzę. Dobrze też zrobił nie zabijając Daryla, zdecydowanie większą karą dla niego będzie życie ze świadomością, że przez swój głupi wyskok zginął jego przyjaciel.
Mam nadzieję, że Rick nie pozbiera się po tym zbyt szybko, chętnie obejrzałabym kilka odcinków kiedy nadal jest posłuszny Neganowi i przekonuje do tego pozostałych. Nie chcę by wojna wybuchła zbyt szybko. No i czekam też na ewentualne spotkanie Negana z Judith!

Medea

Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #50 dnia: 24 Październik, 2016, 15:26:44 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Nie rozumiem też czemu pokazali w pewnym momencie, jak obrywa każdy po kolei? Przez chwilę byłem pewny, że Negan wybił wszystkich i został tylko Rick, a gdzieś tam jeszcze Carol i Tara. Głupi, trollerski chwyt twórców.

Wg mnie te sceny odnosiły się do tego co powiedział Negan: Pomyśl co jeszcze może się zdarzyć. Dał jasno o zrozumienia Rickowi, że jeśli mu się nie podporządkuje, to Negan wyrżnie całą jego grupę. Właśnie ta świadomość sprawiła, że Rick zrobił dokładnie to czego od niego oczekiwano. No i wiemy po co nakręcono sceny śmierci każdego z grupy ;)

Odcinek, mimo, że byłam zaznajomiona ze spoilerami, oceniam wysoko. Sceny śmierci mocne, zwłaszcza moment, gdy Glenn mówi do Maggie. Starcie Negan-Rick, było ok, ale chyba liczyłam na odrobinę więcej. Wzruszyłam się kiedy zabierali ciała, biedna Maggie :(

Mały offtop: Andrew ma cudowne oczy!  :lovely:

Arcadi0

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 53
  • -Otrzymane: 74
  • Age: 27
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Carl
  • Skąd: Płock
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #51 dnia: 24 Październik, 2016, 15:30:01 »
a tak przy okazji:

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
facebook.com/arcadio.official

"when I sent my people to kill your people for killing my people, you killed more of my people."
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj sięNie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

agar

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #52 dnia: 24 Październik, 2016, 15:57:55 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W innych kategoriach akurat wybierałam ludzi, ale nie twierdzę, że nikt prócz Maggie się nie przejął :P

A zauważyliście jak jeden z gości Negna robił zdjęcie zwłokom Glenna?

Widziałam polaroidem. W 6 sezonie, kiedy grupa Ricka napadła na Zbawców, Glenn po zabiciu jednego z nich zobaczył na ścianie takie same zdjęcia z rozwalonymi głowami.

Danieloes

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 14
  • -Otrzymane: 5
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #53 dnia: 24 Październik, 2016, 16:16:22 »
Oczywista sprawa, że napisy, lektora toleruje, ale gdy tylko mam do wyboru to zawsze napisy, a gdy mam oglądać jakikolwiek film czy serial z Dubbingiem, to już wolę się uchlać niż się tak katować.  :joker:

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #54 dnia: 24 Październik, 2016, 16:18:14 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W śmierci Abrahama najbardziej wzruszające było jak ułożył palce w "Viktorie" do Sashy, przynajmniej dla mnie.

Zauważyłam, że za śmierć Glenna(na innych mediach społecznościowych) obwiniają Daryla. Zastanawiam się, czy  tutaj też ludzie czują taki "hate" do Daryla i że wszystko przez niego się stało itd. ?

Ostatnimi czasami wszystko jest przez niektórych winą Daryla, tak jak kiedyś była Wina Tuska, tak teraz jest Wina Daryla. Mimo wszystko, prawdopodobne jest, że gdyby zachował spokój to Glenn by nie zginął. Lecz to jest własnie cały Daryl, bardzo emocjonalny i porywczy typ. Myślę, że można było się tego spodziewać, sam się zastanawiałem ile Daryl może jeszcze wytrzymać tego pierd*** Negana i znęcania się nad grupą psychicznie. Nie pierwszy raz najpierw robi a potem myśli, ale wielu innych by też nie wytrzymało. Mimo wszystko jest jedyny w swoim rodzaju. Lubię go. Ciekawe co będzie z nim dalej, z dala od grupy, razem z buldogami Negana, to może być ciekawy wątek.

muppet90

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 35
  • Age: 30
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Negan, Judith, komiksowy Carl
  • Skąd: Poznań
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #55 dnia: 24 Październik, 2016, 16:48:50 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Mam pytanie  :yahoo: Wolicie lektor czy napisy?
Ja dziś o 3:30 obejrzałem z lektorem, ale przed chwilą jeszcze raz oglądałem TWD ale tym razem z napisami i jakoś fajniej się oglądało.
Wolę napisy, bo nie dość, że słychać aktorów (którzy grają przecież również swoim głosem), to można zawsze się jeszcze poduczyć języka. W przypadku The Walking Dead jest dodatkowy plus, bo tłumacze olewają cenzurę i dają wypowiedzi Negana takie jakie powinny być, czyli z większą ilością wulgaryzmów. Przynajmniej nie myśli się ciągle "znowu ta głupia cenzura".


Co do Daryla, to fakt, postąpił idiotycznie (choć nawet Negan przyznał, że ma przynajmniej jaja by się postawić), ale nie nienawidzę go za to, też bym się wnerwiła na jego miejscu. Negan zdecydowanie przegiął pałę z tymi zaczepkami w stronę Rosity.

Kurajmo

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 1
  • Age: 29
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Lee
  • Skąd: Radomsko
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #56 dnia: 24 Październik, 2016, 16:52:52 »
Dobra wypowiem się na temat tego odcinka.
Miałem nie oglądać tego odcinka z racji tego co odwalało AMC z fanami.
No ale nie mogłem się powstrzymać.
Obejrzałem stream w internecie o 3:30 na Polskim Fox.
Moje zdanie na temat tego odcinka.
Bardzo dobra gra aktorska pana który gra Negana.
Dla mnie wręcz oskarowo zagrał psychopatę.
No po prostu podczas oglądania odcinka praktycznie go znienawidziłem.
Good job.
Taki powinien być prawdziwy czarny charakter.
Jednakże miałem szczerą nadzieję że Rick utnie tą rękę młodemu. Niestety tak się nie stało.
Daryl powinien też zostać zlucilowany.
Za ten wybryk w stronę Negana.
Przynajmniej ja bym tak zrobił na miejscu Negana.
Kto stawi opór ten zginie na miejscu.
Przy oglądaniu odcinka cały czas miałem w głowie jedno.
Konsekwencje swoich czynów. Rick z grupą.
Powinni się liczyć z tym na co się pisali podnosząc rękę na Negana.
I jak już ich doprowadzono do lasu. Wykonywać wszystko posłusznie jak baranki.
Niestety Daryl I jego ego zagroziły bezpieczeństwu całej grupy.
Właśnie za takie bezmózgie zachowanie Deryl powinien zginąć co mam nadzieję niedługo nastąpi.
Najbardziej z całej tej dwójki która zginęła szkoda mi Abrahama.
Glenn tyle czasu był nieśmiertelny.
I bardzo się ucieszyłem gdy w końcu opuścił serial.
Za długo go twórcy trzymali przy życiu.
Abrahama szkoda bo mógł się przydać jeszcze całej grupie.
Ale w chwili śmierci zachował się jak prawdziwy facet i bardzo mi się spodobało jego zachowanie.
Negan wydaje mi się bardzo podobny do tego Carvera czy jak mu tam było z 2 części gry.
Tamten zmasakrował Kennego za błąd Clementine.
Identyczny poziom psycholstwa.
W wykonaniu przez Negana po mistrzostwsku.
Chciałbym kiedyś zobaczyć jak zachowałby się Lee w identycznej sytuacji.
Czekam na dalsze odcinki.
Póki co odpuszczam sobie dalsze oglądanie.
Poczekam parę miesięcy aż wszystkie wyjdą i na spokojnie je obejrzę.
Cały odcinek dostaje ode mnie mocne 9.

TequPlay

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 7
  • -Otrzymane: 5
  • :-I
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: serial:Maglenn, komiks Rick&Carl
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #57 dnia: 24 Październik, 2016, 16:59:23 »
No odcinek bardzo mocny. Ciekawa egzekucja Glenna, zawsze to lepsze niż druga wyliczanka. Rick zmiażdżony konkretnie. Negan pokazał do czego jest zdolny i to dosadnie. Oglądało się szybko, 9/10 bo jednak na minus scena tego obiadu i tej durnej gry z haczetem.

docu12

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 20
  • Wojna,cierpienie,chwała-Twory Ludzkość...
  • Age: 21
  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: WSZYSTKIE !!
  • Skąd: Mirsk
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #58 dnia: 24 Październik, 2016, 17:01:58 »
I właśnie takie rozpoczęcia sezonu powinny być zawsze : wywołujące emocje , niepewność z nutką poczucia że nikt nie jest bezpieczny . Pomimo że czytałem spoilery i wiedziałem kto zginie to i tak byłem zaskoczony.

W końcu nie codziennie można ujrzeć postać z którą przeżywało się wzloty i upadki, której czaszka zostaje rozłupana za pomocą Lucille przez psychopatycznego dyktatora jakim jest Negan. Pomimo że odcinek się lekko ociągał to miał w sobie smaczek : melancholia , niedowierzanie i rozpacz  zlewały się z chęcią zemsty co Negan doskonale zobaczył w postawie Ricka i w spektakularny sposób zdusił w nim gniew i zastąpił go strachem . Doskonała gra aktorska Andrewa Lincolna : jego stan psychiczny wręcz wyglądał jak żywcem wyjęty z życia realnego .

Mogę się uczepić zachowania Darleny bo co jak co przywalenie Neganowi nie było zbyt mądre z jego strony , ba nawet taki bezmózgi Yeti jak on chyba by skumał że takie posunięcie będzie oznaczać kolejną tragedię dla całej grupy . Tym bardziej że Już poznał Negana na tyle aby stwierdzić że jest pozbawiony skrupułów i woli zagrywać psychologicznie  niszcząc i wdeptując ofiary w ziemię . Teraz będzie pieskiem salonowym i może się czegoś nauczy  :wow:

Teraz Rickowie doskonale wiedzą że nie wiadomo jak by się starali to zawsze znajdzie się ktoś silniejszy, lepiej zorganizowany od nich  a co za tym idzie - że nigdy nie będą w 100% bezpieczni. Negan to nie jest już Gubernator który stara się ukrywać pod maską dobrego przywódcy - on  od razu pokazuje jaki jest naprawdę jednocześnie pozostawiając większość jego osobowości w ukryciu . Ukazuje tylko te cechy które sprawiają że budzi w innych lęk . O ile w głowie ma nie tyllko potrzeby biologiczne i  chęci zabijania oraz znęcania się nad innymi to na pewno jest tego mało i nie odgrywa znaczącej roli .

Odcinkowi daje 10 chociaż za tą głupotę Yeti powinna być 9 ale za te zgony wywołujące rozbicie psychiczne poleciała dyszka ;)


 

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1463
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2508
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E01 - "The Day Will Come When You Won't Be"
« Odpowiedź #59 dnia: 24 Październik, 2016, 17:08:27 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ja wypowiem się po wieczornym seansie, ale nawet słaba jakość materiału, który obejrzałem nie zmienia faktu, że do tej pory szukam swoich zębów na podłodze. Szczęka mi normalnie opadła.

Jak rzadko, tak teraz muszę się z Tobą w 100% zgodzić. Siedzę dzisiaj cały dzień i jedyne o czym myślę toto co zobaczyłem ponad 10 godzin temu. Co w tym najlepsze, to wrażenie nie chcę w ogóle odpuścić.