Ankieta

Jak oceniasz 7x07?

1
1 (0.5%)
2
0 (0%)
3
3 (1.6%)
4
2 (1.1%)
5
7 (3.8%)
6
6 (3.3%)
7
13 (7.1%)
8
39 (21.4%)
9
65 (35.7%)
10
46 (25.3%)

Głosów w sumie: 179

Autor Wątek: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"  (Przeczytany 27163 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

memento

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 12
  • Age: 19
  • Wiadomości: 72
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick Grimes
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Grudzień, 2016, 23:16:35 »
Jak myślicie kto dał karteczkę dla Daryla? Sherry czy Dwight?

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Grudzień, 2016, 23:18:34 »
ten sezon powinien byc ostatnim, nuda, Negsn juz dawno stal sie groteskowy dzisiwjszy odcinek nie porwal, niewiele wniosl, karl zachowal sie jak klasuczny pisior - jakos to bedzie, zmiescicie sie smialo...z nation wzbudza wieksze emocje...

ShanZ1e

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 10
  • -Otrzymane: 3
  • I may be the one walking away, but you're the one.
  • Age: 18
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Negan
  • Skąd: Z Polski :D Łódź
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Grudzień, 2016, 00:47:46 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

(Co to za muzyczka w tle scen oczekiwania na Ricka była? ??? )


Janis Martin - Bang Bang :D


--------------------------------------------------------------------
"You're about to shit your pants."

casss5

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 27
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 65
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Grudzień, 2016, 01:02:54 »
A jak sądzicie, od kogo Daryl dostał kartkę i klucz? Od Sherry? Bo przez moment przeszedł mi przez myśl też Dwight (jakieś nawrócenie czy coś) oraz Jesus znikający z dachu ciężarówki, którego Daryl ewidentnie zauważył.

ShanZ1e

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 10
  • -Otrzymane: 3
  • I may be the one walking away, but you're the one.
  • Age: 18
  • Wiadomości: 60
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Negan
  • Skąd: Z Polski :D Łódź
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #19 dnia: 06 Grudzień, 2016, 01:11:46 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
A jak sądzicie, od kogo Daryl dostał kartkę i klucz? Od Sherry? Bo przez moment przeszedł mi przez myśl też Dwight (jakieś nawrócenie czy coś) oraz Jesus znikający z dachu ciężarówki, którego Daryl ewidentnie zauważył.
Dla mnie dostal to od Jesusa :D


--------------------------------------------------------------------
"You're about to shit your pants."

mamfajnecyce

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 54
  • Age: 36
  • Wiadomości: 67
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Michonne
  • Skąd: Wyszkòw
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #20 dnia: 06 Grudzień, 2016, 02:46:38 »
Bardzo wciągający odcinek. Porwał mnie w całości. Odcinek wzbudził we mnie wiele przeciwnych odczuć. Zaczynając od lekkiego strachu (boję się tego uśmiechu Negana) po uśmiech na ustach z racji na teksty które ów Pan wypowiadal. Lubię jego humor i riposty ;)


Negan pokazał w tym odcinku parę ciekawych rzeczy.
 Potrafi mieć powagę na twarzy i również poważnie rozmawiać. Bardzo podobała mi się rozmowa z Carlem (gdzieś tam zaczynam lubić tego wypierdka mamuta). Negan jest nie tylko psycholem. Wreszcie pokazał trochę ludzkich cech. Nadal jest dla mnie "zwierzęciem" ale w ludzkim ciele.

Żony Negana zastraszone do granic możliwości. To jak scena została pokazana mi się podoba. Niczego jej w moim mniemaniu nie brakowało. Nie były tu wcale potrzebne roznegliżowane kobiety. Tak, tak, wielu Panów by pewnie ucieszył widok cycuszkow. Pewnie by nawet oglądalność wzrosła ;) scena w sam raz.
Jedynie dziwne było to jak scena została nakręcona gdyż jedna z panienek siedziała w bezruchu jakby bawila się w Mannequin Challenge.

Negan stwierdził, że Daryl pęka chodź mi się wydaje, że jest inaczej. Tu niestety mamy przedstawianego Daryla który nie pęka tylko decyduje się by inni tak myśleli. Myślę, że nawet jeśli będzie mieć szansę do ucieczki to tego nie zrobi. Ktoś z Aleksandrii potrzebny jest w otoczeniu Negana kto obserwuje i planuje. Wymyśla plan działania. Daryl jest szpiegiem bo chce nim być. Na pewno w walce z Neganem wiedza którą zdołał posiąść będąc już tam chwilkę może okazać się na wagę złota. Większość osób ma swoją robotę do zrobienia. Obserwowanie zachowan, planu dnia, przyzwyczajeń jest na tą chwilę ważniejsze niż broń i amunicja. Na tym polega strategia by przeciwnikowi wydawało się, że wygral i stracił czujność.

Od dawien dawna właśnie ten brak zorganizowania w grupie Ricka mnie drażnił i poniekąd drażni po dziś dzień. Kazdy robi co chce i co mu się wydaje za słuszne. Niby jedna grupa ale łączy ich tak naprawdę tylko to, że mieszkają razem. Brak twardej ręki Ricka którą ma Negan doprowadziła ich do wielu tragedii. Tu jest niestety sedno problemu w tej grupie. Zbyt duże rozbieżności w wizji rozwiązania sytuacji ktora im zagraża w danej chwili. Nie mam tu na myśli teraźniejszej ale wielu z przeszłości. Jednak gdyby grupa Ricka wyznawala zasadę, że wszyscy za jednego nie było by aż tylu trupów.
Jedyna osoba która mi się nie podoba i zaczyna przypominać mi Andree jest Rosita. Typowa głupia siksa która myśli, że myśli. Mam nadzieję, że ja uśmierca i dołączy do Abrahama właśnie za bezmózgowie i w 8 sezonie nie będzie mnie jej widok lekko denerwowac bo póki co jest jedyną osobą która uważam za całkowicie nie potrzebna w produkcji i nic nie wnosząca- źle poprowadzona.


A i jeszcze nie wiem czy ktoś zwrócił na to uwagę ale Negan w momencie gdy Carl trzymał broń był przestraszony dlatego schował się za jednym ze swoich ludzi. Jednak mały Carl wzbudza w nim nie tylko szacunek ale jako jedyny strach.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień, 2016, 03:05:06 wysłana przez mamfajnecyce »

Matrix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 64
  • -Otrzymane: 109
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Jim Hopper
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #21 dnia: 06 Grudzień, 2016, 07:12:52 »
Cytuj (zaznaczone)
Daryl jest szpiegiem bo chce nim być.
A moim zdaniem Daryl nie jest szpiegiem i nie przyszło mu do łba żeby nim być, pokazał to idealnie w odcinku "The Cell"
Dixon zostanie już raczej do końca Dixonem, będzie się miotał, rzucał, sapał i warczał do końca serialu bo AMC nie wie co z nim zrobić.

Cytuj (zaznaczone)
A i jeszcze nie wiem czy ktoś zwrócił na to uwagę ale Negan w momencie gdy Carl trzymał broń był przestraszony dlatego schował się za jednym ze swoich ludzi. Jednak mały Carl wzbudza w nim nie tylko szacunek ale jako jedyny strach.

Ja uważam że Negan po prostu bawił się swoimi ludźmi i Carlem, wątpię żeby jakoś specjalnie obawiał się dziecka-samobójcy.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień, 2016, 07:15:11 wysłana przez Matrix »

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1469
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2514
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #22 dnia: 06 Grudzień, 2016, 09:16:57 »
Odcinek wymiernie ciekawy, ale nadal bez szału. Poza tym, ponownie niepotrzebnie wydłużony do godziny, kiedy jego treści ewidentnie można było skondensować w statystycznych 40 minutach.

Fabuła niestety nadal stoi w miejscu. Ekipa obrała sobie za punkt honoru doprowadzenia do siedziby zbawców kilka randomowych postaci, realizując niniejszy motyw nieprzerwanie od kilku epizodów. Przyznam się szczerze, że nie rozumiem tego zabiegu. Zamiast poprowadzić konkretny wątek formowania się "podziemia" przeciwko Neganowi, każdy robi co mu się żywnie podoba, nie zważając na bezcelowość swojego działania. Na chwilę obecną, rozmiękczenie materiału jest już na tyle duże, że męczące chyba jak żaden inny etap w historii tego serialu. Ktoś narzekał na okres farmy? Pierwszy półsezon sezonu 7 to rzecz po stokroć gorsza strukturalnie oraz logistycznie. Takie lekkie skomasowanie wszystkiego co najgorsze w TWD w raptem 7 odcinkach.

Sam Negan tak jak podejrzewałem- jednowymiarowa postać, która nawet w epizodzie poświęconym stricte jemu nie pokazuje nic więcej ze swojej osobowości. Nadal mieliśmy do czynienia z bujającym się w przód i w tył oraz akcentującym co drugą sylabę Reganem, który chce ale nie potrafi wpasować się w sznyt poważnego, acz komicznego antagonisty. Ktoś oczekiwał pogłębienia psychologii Negana? Trochę się przeliczył. Generalnie uwidoczniono w nim cechy, które znaliśmy już dużo wcześniej czyli tendencja do ironii opartej na jakiejś tam logice. Jakieś tam niby współczucie się pojawiło, ale na mnie nie robi to wrażenia. Powiem nawet więcej, w tym odcinku Negan został przyćmiony przez Carla który pokazał się z naprawdę ciekawej strony. Na pewno na uwagę zasługuje swego rodzaju potyczka słowna toczona między jedynym, a drugim co stanowiło dość interesujący punkt w relacjach między nimi. Carl dość sprawnie odbijał pałeczkę do przeciwnika, pokazując jednocześnie jak dojrzałym i świadomym jest już chłopakiem.


Na plus również szersze pokazanie funkcjonowania Zbawców. Nie był to może wgląd w społeczność na miarę Królestwa czy Oceanside, ale jednak lepszy niż to co ukazano dotychczas. Twórcy po 3 epizodach w końcu zdecydowali się na to, co powinno znaleźć się w "The Cell".

Spośród wątków dodatkowym, ciekawie prezentował się motyw Ricka, ale jak to ekipa ma w tendencji, nie zrealizowano go do końca tylko pozostawiono na finał. No bo czego się nie robi aby rozemocjonować hype przez przerwą, prawda? Resztą postaci zachowuje się trochę oderwanie od schematu. Nie jestem pewien czy Rosita wariuje na punkcie naboi bo ma swoje widzimisie, bo dręczą ją sentymenty, czy faktycznie tym jednym nabojem chce położyć Negana. Ktoś tu porównał ja do Andreii. Sorry, ale to jak strzelenie kulą w płot. Blondyna przynajmniej miała świadomość sytuacji i działa perspektywicznie. No ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ze Spencera zaś usilnie robi się postać o zabarwieniu antagonistycznym względem Ricka więc wiadomym, że przyszły tydzień będzie jego ostatnim odcinkiem.

Odcinek wygrywa natomiast Ojciec Gabrel i jego tekst do Spencera :D

Cytuj (zaznaczone)
Negan stwierdził, że Daryl pęka chodź mi się wydaje, że jest inaczej.

Daryl jest za głupi na to by być szpiegiem w otoczeniu Negana. To tylko i wyłącznie redneck z Georgii, który najpierw robi, a później myśli. Myślenie "szpiega" to zbyt skomplikowany tok logiczny, zdecydowanie nie na miarę dixonowego rozumienia świata. Został u Zbawców bo wie, że nikt tak na dobrą sprawę już o niego nie dba. Nikt już tak na dobrą sprawę o nim nie myśli. Alexandria żyje dalej swoim życiem, swoimi problemami, swoimi bolączkami. Nawet Carol opuściła ASZ z myślą o samej sobie.

Ogólnie, odcinek 7 to taka mocna 5.

agar

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Grudzień, 2016, 10:37:32 »
Mi odcinek się podobał. Za każdym razem, kiedy widzę Negana boli mnie brzuch. Wiem, wiem  można go nienawidzić, można mówić, że jest groteskowy, jednak ja uważam, że w tej roli jest świetny. Gra jak prawdziwy psychol. Potrafi tak zastraszyć ludzi. Czasem się zastanawiam, czy jakby ktoś próbował go zabić czy jego ludzie bronili by go, czy pozwolili na jego śmierć? Czy jego władza w ich umysłach jest taka silna? Mi ten jego uśmiech, ten kiwający chód i akcentowanie sylab pasuje do siebie i tworzy spójna całość. Dla mnie uosobienie psychola. Manipulowanie , przechodzenie z tego uśmiechu w spojrzenie zabójcy naprawdę mistrzostwo.
Biedna Oliwia ale właśnie tak sobie wyobrażam reakcje ludzi przy takim psycholu.

Carl jak i cała reszta, która próbuje ubić Negana w pojedynkę.  Naprawdę poroniony pomysł. Rozumiem, że zemsta itp. Ale czy naprawdę nie zrozumieli, że w pojedynkę nie wygrają. Czy naprawdę chcą zginąć. Tylko razem mogą coć zdziałać. Nie uda im się w pojedynkę. Po tym wszystkim co przeszli powinni wiedzieć, że w grupie siła. Teraz każdy sam sobie rzepkę skrobie. Do niczego to nie doprowadzi.

Myślę, że postępowanie Carla  pokazuje, że jest to nastolatek w okresie buntu. Ja sam dam rade, wiem o tym i już. A Negan bawi się Calrem. Już dawno by go sprzątnął  na wiele sposobów, sam je wymieniał. Ale nie chce tego zrobić. Być może widzi w nim potencjał zabijaka  - może nawet myśli że mógłby być jego „synem zabijaką” i uda mu się go na te właściwa drogę naprowadzać. Jednak Carl to dzieciak. Narwany i ambitny ale dzieciak.

Podobało mi się oprowadzanie po włościach Negana, ale też oprowadzanie Negana po Alexandrii,. Nawet to było komiczne w pewnym momencie ( bose nogi i dywan).
Fajnie było to poprowadzone. No i „spotkanie” Negana i Judith. Ciekawe jak ta sytuacja będzie rozwiązana. Na pewno nic jej nie zrobi ale jak zagra tym przed Rickiem….

Wkurza mnie Spencer. Zachowuje się jak moi „ulubieni” politycy. To wina T… przepraszam Ricka wszystko jego wina i już. Irytujące.


Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Grudzień, 2016, 10:57:07 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jak myślicie kto dał karteczkę dla Daryla? Sherry czy Dwight?

A mi się wydaję, że Jezus się prześlizgnął właśnie do celi i to on pomoże Darylowi.
Daryl i szpiegostwo? Nie wiem kto to wymyślił, ale chyba nie :D To jest żołnierz, a nie szpieg. Jedynie co może się przydać w walce ze Zbawcami to jego wiedza na temat Sanktuarium i tamtych ludzi.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Został u Zbawców bo wie, że nikt tak na dobrą sprawę już o niego nie dba. Nikt już tak na dobrą sprawę o nim nie myśli.

Muszę się po części z tobą zgodzić, każdy oprócz Ricka jest w stosunku Daryla obojętny. Można zauważyć, że tylko on tak na prawdę się o niego stara i próbował mu pomóc. Inni w ogóle o nim nie wspominają i nie przejmują się. W końcu "You're my brother" :D Carol za to o niczym nie wie. Z sezonu 1 przetrwali tylko Rick, Carl, Daryl i Carol. Chciałbym, żeby dotrwali do końca.
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień, 2016, 11:07:57 wysłana przez Snickers69 »

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Grudzień, 2016, 12:16:13 »
No... o Darylu  :daryl: "myśli" poza Rickiem jeszcze Carl, więc nie jest tak, że tylko Rick myśli. Są dwie osoby. :D

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #26 dnia: 06 Grudzień, 2016, 13:19:08 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Z sezonu 1 przetrwali tylko Rick, Carl, Daryl i Carol. Chciałbym, żeby dotrwali do końca.
Daryl to jest do odstrzału/odgryzienia od przynajmniej dwóch lat. Nie wiem po co do końca miałaby trwać postać, na której rozwój nie ma kompletnie żadnego pomysłu. W porównaniu z pozostałą trójką, charakterystyka jego postaci nie zajmuje więcej niż kilka zdań.

Arcadi0

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 53
  • -Otrzymane: 74
  • Age: 28
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Carl
  • Skąd: Płock
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Grudzień, 2016, 13:32:33 »
Witam po kilkuodcinkowej nieobecności! Na wstępie chciałbym pozdrowić @Wayne Dunlap (to ten sztywny, którym Rick i Glenn wysmarowali sobie ryje w pierwszym sezonie) :D

Ponieważ mamy mikołajki, powiem tak:

HO HO HO HO...HOOLYYY SHIIIIT!

Odcinek 7 to dobry kontrast do odcinka poprzedniego, ponieważ w tym przypadku podczas oglądania towarzyszył mi efekt "bosze bosze, mój ty panie, powiedz ty mi, co się stanie".

Oglądam wersję angielską, więc zrozumiem jakieś 90% dialogów, ale jest dobrze.

Pierwszy raz możecie poczytać wrażenia na żywo, bo właśnie odpaliłem odcinek :D



Carl - nareszcie trochę więcej jego obecności. Nie rozumiem dlaczego nie sprzątnął Negana - okazję miał klarowną. Chyba jednak nie był co do tego przekonany...

Dwight - od początku gościa nie lubiłem. Wydawał mi się "mocnym w grupie", a teraz okazuje się, że przypada mu mało zaszczytny tytuł największej cioty serialu. Negan puka jego żonę, a nawet całuje ją na jego oczach, a on nie ma nawet jaj, żeby się krzywo spojrzeć. Carl terroryzujący Negana bronią był idealną okazją, żeby sprzątnąć Negana i przejąć po nim schedę. Tylko właśnie - trzeba mieć nieco "cojones".

Gabriel - Ha! Mistrz ciętej riposty objawił się z impetem płonącego krzewu. "to, co mówisz nie czyni Cię grzesznikiem, ale ogromnym gównem już tak." Duchowa wersja Negana is here :D Swoją drogą synalek tragicznie zmarłej prezydent Aleksandrii (zapomniałem imion) wręcz tryska rozgoryczeniem po utracie bliskich, ale ma trochę racji - decyzje Ricka wyraźnie odbiły się na stanie osobowym całej grupy.

Negan - nie wiem czy miał dzieci, ale albo był surowym ojcem albo sam miał takowego. Rozgryzł go i sprowadził do parteru, podobnie jak ojca. Negan jest dobry w tym, co robi - jest dobrym przywódcą budzącym potężną mieszaninę strachu i szacunku, podobnie jak surowi ojcowie.

O reszcie się nie wypowiadam, bo była nudna :)

moja ocena: 7/10

EDIT: zapomniałem o Michonne. Zrobili z niej idiotkę w scenie z tą rudą. Mierząc do kogoś z broni, należy MIEĆ PEWNOŚĆ, że nam tej broni nie odbierze, dlatego NIGDY w takie sytuacji nie można mieć wyciągniętych rąk. Wyciągnięte ręce są łatwe do "manipulowania", a broń jest wtedy dziecinnie prosta do odebrania. Poza tym - zawsze lepiej siąść na tylnym siedzeniu po wcześniejszym usunięciu wszystkich lusterek. Ofiara nie wie co się dzieje i jej pole do manewru jest w zasadzie znikome.
Jeszcze jedna rzecz:
- droga przez lat, drzewa, trupy, a ruda jest ślepa, bo nagle obok pojawia się czarna. No ja jebe...
No to jeszcze jedna rzecz:
- na miejscu rudej, siadłbym na środku drogi i czarna mogłaby mi naskoczyć, bo mam informację, której ona chce, a w promieniu mili nie ma nikogo. Nie może mnie zabić, bo straci jedyne źródło informacji.

No, ale to tylko film :D
« Ostatnia zmiana: 06 Grudzień, 2016, 13:46:50 wysłana przez Arcadi0 »
facebook.com/arcadio.official

"when I sent my people to kill your people for killing my people, you killed more of my people."
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj sięNie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Grudzień, 2016, 13:51:52 »
Swoją drogą szansa na to, że akurat na tej drodze Michonne spotka Zbawcę/Zbawczynię podróżującego w pojedynkę (dotąd zawsze pojawiali się w większych, lub mniejszych grupach) była minimalna, a tu proszę udało się i to dość szybko. I co teraz? Pojedzie do Sanktuarium i wyzwie Negana na pojedynek? Katana kontra Lucille? Byłoby ciekawie, ale pewnie inaczej jakoś to rozwiążą.

GRU3Y

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick Grimes, Daryl Dixon, Andrea, Carol, Carl, Maggie, Tara, Rosita
  • Skąd: Kielce
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E07 - "Sing Me a Song"
« Odpowiedź #29 dnia: 06 Grudzień, 2016, 14:12:27 »
Odcinek taki sobie ;) I jak zwykle gibało go do tyłu i do przodu  :negan: I te jego głupie przycinki do Carla.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się