Ankieta

Jak oceniasz 7x08?

1
3 (1.2%)
2
1 (0.4%)
3
0 (0%)
4
1 (0.4%)
5
2 (0.8%)
6
13 (5.3%)
7
11 (4.5%)
8
40 (16.2%)
9
72 (29.1%)
10
104 (42.1%)

Głosów w sumie: 244

Autor Wątek: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"  (Przeczytany 34952 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #30 dnia: 12 Grudzień, 2016, 22:23:24 »
Bardzo dobry odcinek- w sumie chyba tylko wątek z Michonne trochę nużący. Trochę za mało pokazano żeby wyglądało to sensownie. Niemniej zasadniczo było bardzo fajnie- choc momentami przewidywalnie. Jak Spencer szedł z ta flaszką, to myślałem że przed lustrem ćwiczy minki zeby cos uzyskać z ta blondynką od Negana, a temu się wydawało że szklanka whisky i partyjka bilarda to dośc żeby taki cienki bolek mógł grać z duzymi chłopcami... Jedyne co mnie zaskoczyło to fakt że Negan uzył noża a nie Lucille zeby wyrwac chwasta...
Rositta jest oficjalnie głupsza od Carla... Wyglądało na to że Gabriel przemówił jej do rozumu, a tu taki idiotyzm (pomijam juz trafienie w Lucille, bo to w ogóle absurd).
Wreszcie trochę optymizmu, pomimo dramatyzmu odcinka- Alexandria i Hilltop już zawiązuja sojusz, w Królestwie jest potencjał, na dodatek mam wrazenie że Rick i Aaron nie oddali tej broni zajumanej z łodzi, a do tego Eugene, mimo że Negan go skonfiskował, przekazał w ostatnim odcinku poprzedniego sezonu ten patent na naboje (swoja drogą fakt że Negan ot tak to przejrzał jest jednak śmieszny) - Rickowi zdaje się, nie pamiętam. Do tego jakis tajemniczy stalker- no będzie się działo. Na chwilę chyba koniec głupich zgonów i czołgania Ricka i spółki. Będzie na co czekać.     

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #31 dnia: 12 Grudzień, 2016, 22:32:44 »
Wiem, że to absurdalne ale ja bardziej czekam na kontynuację FTWD niż główny nurt... Dzisiejszy odcinek tylko to wzmocnił...

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #32 dnia: 12 Grudzień, 2016, 22:49:44 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Kolejnośc zdarzeń w normalanie działającej czasoprzestrzeni jest taka: Negan wraca, widzi, że D zwiał, ktoś mu pomógł, oczywiste, że Ricki maczają w tym palce, więc powinien wrócić do ASZ i zrównać ją z ziemią ( trudno, skoro ciągle kombinują i sięburzą to jaki sens trzymać ich przy życiu ).

Tak właśnie ja na to spojrzałam. Na miejscu Negana to bym ich wytłukła wszystkich, bo co rusz się okazuje, że nie będą siedzieć na tyłkach, a będą się buntować.

Rysiek

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 8
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Lakiery Hybrydowe
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #33 dnia: 12 Grudzień, 2016, 23:16:12 »
Najlepszy odcinek sezonu. W końcu wrócił Daryl, i w końcu jest nadzieja że stara ekipa wyjdzie z pod pantofla. Wizja połączenia Alexandrii, Wzgórza, i Królestwa bardzo ciekawa.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #34 dnia: 12 Grudzień, 2016, 23:16:44 »
Negan jest psychopata, ale nie jest głupi- musi widzieć że z ucieczka Daryla nie mogli miec nic wspólnego aleksandryjczycy bo 1) żaden z nich, poza Carlem, nie wie jak trafić do Sanktuarium, 2) wie że Daryl nie wróciił do Alexandrii, bo sam tam był 3) Sam Daryl musiałby być kompletnie potargany zeby ot tak wracac do Alexandrii. Negan nie wie tez że w Sanktuarium był Jesus, zatem to akurat rozegrano dobrze- Daryl uciekł- ktos za to beknie (albo wina spadnie na grubego którego Daryl i tak zatłukł). Ogólnie dobrze rozegrana niespodzianka- choc niewykluczone że nastepna wizyta Zbawców w ASZ będzie dotyczył właśnie poszukiwania Daryla. Niemniej wtedy dojdzie juz chyba do samoobrony.     

RobsoNppl

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Daryl, Jezus, Michonne
  • Skąd: PPL
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #35 dnia: 13 Grudzień, 2016, 00:05:06 »
Odcinek całkiem fajny:
- Specner sam się prosił o kosę
- Daryl w końcu uciekł
- Szkoda że Eugenne zabrali - teraz ciekawe kto będzie robił ammo.
- Rosita 1 kula i trafia w kija loool
- Olivia no cóż można było się spodziewać że w końcu oberwie
- Rick na początek mógłby "załatwić" chociaż tyle żeby nie tłukli jego ludzi przy każdej wizycie

Końcówka w końcu współpraca i skończy się "zabije Negana na własną rękę" - ufff

Z racji że mamy pół sezonu a nie ma jeszcze połączonych sił z królestwem i brak broni to myślę że walka z Neganem może nie skończyć w 7 sezonie a może zostać pociągnięta dłużej - z jednej strony fajnie z drugiej cały sezon 8 to może być za długo :P

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #36 dnia: 13 Grudzień, 2016, 00:23:30 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Negan jest psychopata, ale nie jest głupi- musi widzieć że z ucieczka Daryla nie mogli miec nic wspólnego aleksandryjczycy bo 1) żaden z nich, poza Carlem, nie wie jak trafić do Sanktuarium, 2) wie że Daryl nie wróciił do Alexandrii, bo sam tam był 3) Sam Daryl musiałby być kompletnie potargany zeby ot tak wracac do Alexandrii. Negan nie wie tez że w Sanktuarium był Jesus, zatem to akurat rozegrano dobrze- Daryl uciekł- ktos za to beknie (albo wina spadnie na grubego którego Daryl i tak zatłukł). Ogólnie dobrze rozegrana niespodzianka- choc niewykluczone że nastepna wizyta Zbawców w ASZ będzie dotyczył właśnie poszukiwania Daryla. Niemniej wtedy dojdzie juz chyba do samoobrony.     

Ja to widzę jak z tą "kartką Aarona" , nie chodzi o kartkę, czyli czy pomogli mu uciec, czy nie, ale o sam fakt. Negan tak naprawdę ma same problemy z tą Alexandrią.

mako90

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 93
  • -Otrzymane: 12
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Rick, Carol
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #37 dnia: 13 Grudzień, 2016, 00:43:26 »
A dla mnie najważniejsze pytanie po tym odcinku to: JAK ŻYĆ ?? AŻ DO LUTEGO  :'(

Oak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 104
  • -Otrzymane: 84
  • Wiadomości: 476
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #38 dnia: 13 Grudzień, 2016, 00:53:59 »
Moje zarzuty:
- przecież Jezus jechał na ciężarówce z Neganem i Carlem do Alexandrii, więc skąd się nagle z powrotem wziąl w siedzibie Zbawców?
- ucieczka Daryla naciągana
- śmierć Olivii naciągana
- z Rosity zrobili tępą idiotkę, ale można to wytłumaczyć emocjami
- byłem pewien, że Mich powie Rickowi, że faktycznie muszą się z tym pogodzić, po tym co widziała i co zaszło, a ona zupełnie na odwrót
- śmierć syna Deanny przewidywalna
- Maggie zaczyna się zachowywać trochę tak, jakby wykorzystywała swoją ciążę do nadmiernej liczby korzyści (to akurat nie zarzut do fabuły tylko ogólna uwaga)
- co do ninjów to przypomniało mi się, że w 3 sezonie Michonne też była ninja i co się nagle z nią stało, że od 4 już nie była?
« Ostatnia zmiana: 13 Grudzień, 2016, 00:59:11 wysłana przez Oak »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

geekman

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 43
  • -Otrzymane: 555
  • "A man chooses, a slave obeys."
  • Wiadomości: 1223
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Gubernator
  • Skąd: Waynesboro
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #39 dnia: 13 Grudzień, 2016, 01:06:11 »
Odcinek sam w sobie jest nawet dobry. Ale co najważniejsze wywiązuje się z roli finału półsezonu. Epizod spina klamrą cały półsezon co trochę ułatwia zaakceptowanie jego rozwleczonego charakteru. Niestety tylko trochę, bo nadal widać, że cała konstrukcja sezonu 7 opiera się na mało subtelnych, chamskich zapychaczach. Ale przynajmniej było jako takie zwieńczenie do którego większość wątków dążyła przez cały półsezon. Czegoś takiego zabrakło w sezonie poprzednim, przez co cały półsezon mimo kilku niezłych odcinków jawił się jako bezcelowy.

Doceniam wielowątkowość tego odcinka. Jednak przeskoki z jednego wątku do drugiego były trochę zbyt szybkie i nagłe. Lepiej by wyszło gdyby skupiono się na jednej lokacji na dłużej, a nie cięto wszystko na krótkie scenki i wymieszano ze sobą.

Królestwo, a właściwie domek nieopodal wyszło trochę dziwnie. Po pięcioodcinkowej absencji wstawiono dwie sceny, które i tak niczego nie zmieniły. Można było sobie w tym odcinku Królestwo darować, a z tematem wrócić w drugim półsezonie.

Hilltop nadal wymarłe. Chociaż w sumie był jeden strażnik z dzidą. Ja rozumiem, że Maggie realizująca się w roli lidera to ciekawy wątek, ale nie trzeba tego zapowiadać na każdym kroku. W komiksie to liderowanie wyskoczyło bardziej nagle, ale wyszło to bardziej naturalnie. A tutaj Maggie pojeździła trochę ciągnikiem i porozmawiała z ludźmi, że dzieci nie mają ołówków i już tłumy ją kochają. Można sobie było to ciągłe teasowanie oficjalnego obalenia Gregory'ego na razie darować.

Wyprawa Ricka i Aarona wyszła fajnie. Trochę sobie panowie pogadali. Oczywiście było troszkę charakterystycznego dla TWD filozofowania, ale w akceptowalnych dawkach. Fajnie, że jakoś budują relację Aarona z Rickiem. No i sam Aaron zyskał trochę głębi. W sumie niewiele ma tych scen, więc każdą przyjmuję z otwartymi ramionami.

Ucieczka Daryla z celi trochę naciągana. Dziwnie wyszło to, że Gruby Joey nie był uzbrojony. Po co mu był ten Rickowy rewolwer skoro nie był naładowany. No ale na to jeszcze można przymknąć oko. Jeszcze dziwniejsze jest to, że Joseph na widok Daryla stanął jak wryty i dostał paraliżu. Zamiast się od razu poddawać, mógł spróbować uciec albo zawołać innych Zbawców.

Wątek Michonne się jakoś znacząco nie rozwinął względem odcinka poprzedniego. No bo w sumie dowiedzieliśmy się dwóch rzeczy. Pierwsza to, że Zbawcy są bardzo lojalni co już było wiadomo wcześniej. Druga to, że jest ich dużo co też było wiadomo wcześniej. W samej Mich też jakieś rewolucyjne zmiany nie zaszły. Wychodzi więc na to, że spokojnie można było sobie ten wątek darować skoro nic nie wniósł.

W samej Aleksandrii było dość ciekawie.
Rozmowa Gabriela z Rositą fajna ze względu na Gabriela. Stokes tak jak w sezonach poprzednich kradnie dla siebie każdą scenę, w której się pojawi.

Obiadek z Neganem był tak niezręczny jak powinien być. Dobrze wyszła ta ciężka i duszna atmosfera. Widać, że Koral i Olivia czują się w towarzystwie Negana bardzo niekomfortowo.

Zgon Spencera zrobiony tak jak pan Kirktroll powiedział. Nawet mi się go trochę szkoda zrobiło gdy tak ćwiczył przed lustrem, bo wiedziałem co się za chwilę stanie.

Ten cały genialny plan Rosity wypadł tak głupio jak można się było tego spodziewać. Szkoda, że Lucille nie doznała większego uszczerbku na zdrowiu tak jak w komiksie. Właściwie nie doznała żadnego. Kula powinna obłupać przynajmniej kawałek drewna. No i widać, że Negan się aż tak bardzo nie przejął, że Lucille dostała kulkę. Już bardziej się wkurzył, że Rosita próbowała go zabić. W komiksie przecież wpadł w furię po postrzeleniu Lucille. Czyżby serialowy Negan nie kochał swojej damy aż tak bardzo. Ale wracając do Rosity. W sumie nie wiadomo czy po rozmowie z Gabrielem chciała dać za wygraną i tylko śmierć Spencera ją skłoniła do działania. A może zrobiłaby to tak czy inaczej. Nie istotne. Bardziej istotne jest to, że śmierć Olivii była całkowicie zbędna. Nie wiem po co było ją kasować. Wiadomo, że jej zgon nie wzbudzi żadnych emocji u widzów skoro nawet Ricki miały to gdzieś. Ja rozumiem, że to trzecioplanowa postać, ale została potraktowana w bardzo niewdzięczny sposób. Była wierna Rickowi, zajmowała się Judith podczas jego nieobecności, była nękana podczas pierwszej jak i drugiej wizyty Zbawców, potem dostała headshota od tak se, a wszyscy mają na to wywalone. Rositka powinna się czuć winna, bo to częściowo jej wina, ale widać, że już bardziej przejęła się zabraniem Judżina w niewolę. A potem jedzie z Rickiem do Hilltop gdzie wszyscy klepią się po pleckach i spędzają miło czas. Momentami ciężko tym Rickom kibicować bo zachowują się jak ostatnie dupki.

Jeszcze jedna rzecz mnie trochę razi. Zbawcy jak i sam Negan są przedstawieni w dużo bardziej negatywnym świetle niż w komiksie. Rozumiem, że taki zabieg ma na celu w kontraście z nimi pokazanie Ricków jako nieskazitelnych rycerzy na białych koniach. Zwłaszcza, że samym Rickom daleko od takiego wizerunku. Ale lekko przesadzono. Można różne rzeczy mówić o komiksowym Neganie, ale słowny z niego chłop. Jeśli jesteś w porządku wobec niego to on jest w porządku wobec ciebie. Ma swoje zasady i się nimi kieruje. Do tego trzyma za mordę swoich ludzi i nie pozwala na żadną samowolkę. Jest też bardziej wyrozumiały wobec społeczności które mu podlegają. Rozumie, że zgromadzenie zapasów wymaga sporo czasu i bierze tylko połowę. A serialowy Negan jest w porównaniu z komiksowym strasznie nieobliczalny. Bycie mu posłusznym nie ma wiele sensu skoro i tak może kogoś w każdej chwili zabić bo coś mu się nie spodoba, albo zabrać wszystkie zapasy, stwierdzić, że to i tak za mało, albo potem część zniszczyć jak te materace bo ma taką zachciankę. Ciągle terroryzuje inne osady. Bierze co mu się podoba nie zważając czy społeczności działają w produktywny sposób. Zbawcy bezkarnie zaczepiają i biją ludzi. W komiksie można było uwierzyć, że Neganowi chodzi o odbudowę cywilizacji i dobre prosperowanie społeczności. W serialu zaś wydaje się, że Negan robi to co robi, bo podoba mu się poniewieranie ludźmi. Życie pod butem komiksowego Negana jeszcze od bidy można sobie wyobrazić. Jednak w porównaniu do tego, życie pod butem serialowego Negana jawi się jako istny horror i permanentny terror. Dzięki serialowi znacznie polubiłem komiksowego Negana, bo w porównaniu ze swoim odpowiednikiem to całkiem sympatyczny gość. Nie chcę w tym momencie ferować wyroków, ale na dzień dzisiejszy Negan komiksowy zdecydowanie wygrywa z serialowym. Nie jest tak jak przy Gubernatorze, że obie wersje tak się od siebie różnią, iż ciężko znaleźć jakieś punkty wspólne. Serialowy Negan jest w założeniach podobny do serialowego. Komiksowego Negana można lubić nawet jeśli robi rzeczy złe. Serialowy niestety nie ma tego czegoś. Jakoś mi się to wszystko nie dodaje. Oczywiście cały mój wywód powstał abstrahując od kreacji JDM-a. Główny problem leży w scenariuszu. Co nie zmienia faktu, że Jeffrey mógłby ograniczyć trochę te manieryzmy i tchnąć w Negana trochę energii i ekspresji. No ale to mi aż tak nie przeszkadza jak te scenariuszowe zonki.

Rozpisałem się o Neganie, a warto byłoby wspomnieć jeszcze o Richonne. Bardzo ładna scena. Chyba najlepsza w całym odcinku. Pamiętam, że jeszcze przed skonsumowaniem związku obawiałem się, że to nie będzie do końca grało. Jednak każda wspólna scena Ricka i Michonne wywiewa mi te wątpliwości z głowy. W sumie jest jeden pozytyw ze śmierci Andrei, bo wątpię czy Andrzejowi udałoby się wypracować taką chemię z Holden jaką wytworzył z Danai. Wydaje mi się, że ta scena była wariacją na temat komiksowego "We don't die". Trochę mnie to zaskoczyło bo to by znaczyło, że ta kultowa scena się już nie pojawi. Chociaż może się mylę i nie to autor miał na myśli przy rozmowie Ricka z Mich.

Końcowa scena spina do kupy cały półsezon jak już wyżej pisałem, ale sama w sobie jest dość ciężkostrawna. Stężenie patosu  i ckliwości przekroczyło wszelkie dopuszczalne normy. Przy przytulankach Ricka z Darylem nawet parsknąłem śmiechem. Do tego dziwię się dobremu humorkowi Ricków z dwóch powodów. Po pierwsze wyżej wymienione olanie śmierci Olivii. Po drugie jak Ricki były w dupie tak są nadal. Jedyne co zyskali to znajomość lokacji Sanktuarium i powierzchowne informacje o potencjale militarnym Zbawców.

Pisałem o spełnieniu przez odcinek roli zwieńczenia całego wątku ciągnącego się przez cały półsezon. Tylko ten cały wątek nie prezentuje się zbyt atrakcyjnie jeśli na niego z góry popatrzeć. Poświęcono 8 odcinków na przygotowania do właściwych przygotowań do wojny. Ta cała obfita nadbudowa aż tyle ciekawego nie wnosi, żeby to się broniło. Zwłaszcza jeśli się popatrzy na komiks, gdzie całkowicie ten etap pominięto bo Rick od samego początku miał plan i nigdy się nie poddał. Nie było na tak dużą skalę rozkmin typu "czy warto się postawić Neganowi", a wyszło lepiej. Oczywiście to nadal ma więcej sensu i jakiegoś celu niż łażenie przez 8 odcinków po lasach, żeby się spotkać w Terminusie. Co nie zmienia faktu, że i tak cały wątek jest bardzo rozlazły. Dlatego z przerażeniem patrzę na drugi półsezon, bo zapowiada się na taki sam, albo i gorszy zapychacz. Ale nie ma co jeszcze wyrokować. Pożyjemy zobaczymy.

Podsumowując, odcinek ze swojej roli się wywiązał. Do tego sam w sobie był na przyzwoitym poziomie. Jedne rzeczy robił lepiej, inne gorzej. Jednak wrażenia mam jednak pozytywne. Wystawiam 7 i czekam co tam Gimple i spółka wysmażą w lutym.

This world is my father, and i've got it's looks.

Risaoko

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 0
  • Nie zabijasz, giniesz. Zabijasz, przeżyjesz.
  • Age: 27
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
    • Pamiętnik Wojowniczki
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Glenn i Rick
  • Skąd: Rybnik
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #40 dnia: 13 Grudzień, 2016, 07:11:16 »
Hooooray~!  :yay: Wreszcie coś się działo!  :yay:
A tak na poważnie cieszyłam się z reunitu Daryla i Ricka, ale smutno mi było, że Eugeniusza zabrali. Spencer się przeliczył i marnie zginął. Można zrozumieć motywy Rosity, ale... mogła jednak poczekać na dogodny moment. Postąpiła bardzo głupio, bo ceną Olivki i porwaniem Eugeniusza.

:yahoo: Dla mnie odcinek super. Mocna 10~! :yay:

« Ostatnia zmiana: 13 Grudzień, 2016, 07:15:26 wysłana przez Risaoko »
Warrior and Bard

Matrix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 64
  • -Otrzymane: 109
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Jim Hopper
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #41 dnia: 13 Grudzień, 2016, 07:42:45 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Moje zarzuty:
- przecież Jezus jechał na ciężarówce z Neganem i Carlem do Alexandrii, więc skąd się nagle z powrotem wziąl w siedzibie Zbawców?

Jezus dostał się do Sanktuarium na ciężarówce Zbawców po czym zeskoczył z niej gdy Negan i Carl wyruszyli do Alexandrii.

Nula

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 11
  • We are the Walking Dead.
  • Age: 30
  • Wiadomości: 69
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Jesus
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #42 dnia: 13 Grudzień, 2016, 07:53:17 »
Zamaskowany muchacho ze sceny "po" to rozumiem ten Pan z barki na jeziorze, autor sławnego listu ze środkowym palcem. Tyle można powiedzieć po butach :) Nie chcę wiedzieć kim jest, tylko pytanie do czytających komiks czy tam też ktoś taki był?
We have to come for them, before they come for us

Vaxus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 6
  • -Otrzymane: 2
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Skąd: Dolina Muminków
Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #43 dnia: 13 Grudzień, 2016, 08:02:01 »
No cóż. Wymiękłem i obejrzałem  :gov:
Odcinek z elementami "bla bla bla". Dużo scen w stylu:
- Musimy walczyć...
- Bla, bla, bla...
- Musimy ich pokonać...
- Bla, bla, bla...
Na plus, DUŻA "wielowątkowość"  :daryl:
Aaaa... i jeszcze Karolcia jako ninja w ostatniej scenie  :joker:

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E08 - "Hearts Still Beating"
« Odpowiedź #44 dnia: 13 Grudzień, 2016, 09:56:38 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
- ucieczka Daryla naciągana
Da się ją wytłumaczyć, więc do końca nie jest naciąganą. Wszyscy myśleli, że siedzi w zamknięciu, to po jakie licho warty stawiać dookoła, zwłaszcza, że posłali na straż Joego? To wiele mówi też o serialowych Zbawcach: "kota nie ma, myszy harcują". Nie ma Negana, nie ma spiny, jest luz.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
- Maggie zaczyna się zachowywać trochę tak, jakby wykorzystywała swoją ciążę do nadmiernej liczby korzyści (to akurat nie zarzut do fabuły tylko ogólna uwaga)
Myślę, że w jej głowie (sercu?) namieszała sporo Andrea. :swelol: