Ankieta

Jak oceniasz 7x10?

1
2 (1.4%)
2
1 (0.7%)
3
3 (2.1%)
4
15 (10.4%)
5
5 (3.5%)
6
30 (20.8%)
7
23 (16%)
8
34 (23.6%)
9
17 (11.8%)
10
14 (9.7%)

Głosów w sumie: 142

Autor Wątek: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"  (Przeczytany 18718 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #15 dnia: 21 Luty, 2017, 07:22:17 »
Bardzo się cieszę, że to już koniec. Szczerze, jest jeszcze gorzej niż z E09. Nadal logiki tutaj prawie co nic, a wątki plączą się chaotycznie. Gra aktorska też pozostawia w tym odcinku wiele do życzenia (Wyjątkiem jest kilka postaci, o których wspominam w moich wypocinach).

 Od razu zamierzam również ostrzec o stylu, w jakim napisałem moje poniższe odczucia. Proszę podchodzić do tego wszystkiego z dystansem. W czasie pisania tego postu, nie jestem zbytnio trzeźwy umysłowo, godzina jest dość późna (już dawno spać powinienem), więc gdzieś tam pewnie sam sobie przy okazji zaprzeczyłem czy coś, no ale jestem tylko człowiekiem.

Zaczynając od początku. Cała początkowa scena to pokaz tego, jak twórcy potrafią manipulować widzem i omamiać go słodko w materiałach przedodcinkowych. Zresztą, cały odcinek złożony jest z takich właśnie scen, oprócz kilku, czyli typowe 'Patrzcie co mogliście mieć, a czego nie dostaliście'.  Morgan obrońca uciśnionych, a jednak bez kijaszka już taki jakby niegroźny. Cała ta scena była... dziwna. Kto by pomyślał, że prośby na złym chłopczyku metalowcu nic nie dadzą? Kto by pomyślał, że Ezekiel znowu zachowa się w sposób przychylny Zbawcom? No kto? No właśnie. Przecież to było tak bardzo nieprzewidywalne... Jak dla mnie była to praktycznie kopia poprzedniej sceny z dostawą świń, tylko, że w trochę innym wykonaniu. Skończyło się tak samo. Richard i młody dostali ochrzan bo próbowali się chronić nawzajem, a Morgan i dredziarz się cieszą, bo zbawcy pozwolili im żyć dzień dłużej. Jedyne co uratowało to wszystko, to Jerry. Naprawdę genialnie dobrany aktor, ten sympatyczny uśmieszek i postura. Dodaje on takiego dystansu do tego wszystkiego. No i z multum sucharów w tym odcinku, jego teksty oraz mimika była najlepszą, jeżeli chodzi o próby 'rozluźnienia' widza.

Daryl mi dość mocno zaimponował tą rozmową z Morganem i to jak najbardziej na +. Jego końcowe wystąpienie również było dość dobre, natomiast w pozostałych scenach... Meh.

Teraz trochę Richarda. Muszę tutaj od razu napisać, że postać ta podobała mi się od początku. Gościowi faktycznie zależy na społeczności oraz jej członkach, nawet w niektórych aspektach bardziej niż dredziarzowi. Bezpieczeństwo, bo obywatele Kingdom nic nie wiedzą o dealu itp. Może komuś to pasuje, ale mi niezbyt. Dlaczego? To proste. 'Kto rezygnuje z wolności w imię bezpieczeństwa nie zasługuje na żadne z nich', jak to powiedział kiedyś pewien mądry człowiek. 'What we have to do requires sacrifice one way or another' ~ Richard 2017. I to jest czysta prawda. Może i postępuje dość radykalnie i ryzykownie, lecz nie robi tego jedynie dla siebie. Nie ma zamydlonych gałek ocznych i dobrze wie, że te układy ze Zbawcami na dłuższą metę się nie sprawdzą. My to przecież wiemy, Ezekiel i Morgan również. Oni po prostu wmawiają sobie, że jest inne wyjście. Nie jestem jednak całkowitym zwolennikiem planu Richarda. Potrzeba tutaj poświęcenia lub ważnego wydarzenia, śmierci, ale niezbyt pasuje mi do tego Carol. Bardziej w tym miejscu widziałbym Morgana. I tak jak wspomniał już ktoś wyżej, sądzę że jego śmierć mogłaby być tym, co przeleje czarę goryczy. Wolności nie dostaje się za darmo, o nią trzeba walczyć.

Sam pojedynek Daryl vs Richard, no dobre, dobre. Aż naszła mnie wtedy ochota krzyknąć 'O Bogowie, walka!'. Kto ogrywa RPG'i załapie o co chodzi. Zabrakło tylko jakichś zakładów czy coś. Orangutan znowu rzucił się w obronie swoich, no i to jest fajne. Tylko dlaczego wykonanie pozostawia tak wiele do życzenia?

Dobra, GPK. Widziałem, że ktoś porównywał cały ten wątek do Mad Maxa. Szczerze, bardziej kojarzyło mi się to z pierwszymi Fallout'ami niż MM. Głównie przez muzykę, która tak mocno przypominała mi klimaty Fallouta, sam nie wiem czemu. Po prostu. Może stylistycznie bardziej faktycznie pasowało to pod MM, no ale...

Ale do rzeczy. Cała ta 'społeczność' przypominała mi lekko pewnego rodzaju sektę. No wiecie, siedzą cicho i wymamrotują tylko jakieś pojedyncze słówka bez składania ich w zdania(Broń. Niedługo. Jutro. Kiedyś. Nigdy.), kręcąc się przy tym na początku jak smród po gaciach, w obstrzępionym ubiorze, a higiena jest pewnie jeszcze niżej niż ta Dixonowa z S5. W pewnym momencie wraca moja ulubiona Rositka, która na przywitanie robi rozróbę (Główka tam, główka tu, bingo 10 punktów). No w sumie nie tylko ona, no ale wiecie o co mi chodzi. Kto wypadł tutaj jednak najlepiej? Gabriel. Na litość Boską, ta postać wygrała ten odcinek. Aktor świetnie kontrolował panikę, a następnie to swego rodzaju 'przemówienie' i scena po walce na arenie... No wygrał chłopak i tyle, bez dwóch zdań. Jerry zaraz obok niego jeżeli chodzi o klasyfikacje postaci w tym odcinku.

Ano i ten, walka na arenie i cała ta sprawa z tym układem i bronią. No bo wiecie, nie ma to jak desperacko poszukiwać mięsa armat... żołnierzy oraz broni, nagle bohaterowie znajdują żołnierzy, ale muszą im dać broń. Dobrze, prawdopodobieństwo, że GPK użyją jej w wojnie wynosi 99%(O ILE w niej wezmą udział), ale automatycznie koszty tak naprawdę wzrosły podwójnie. Pozostaje im w takim razie najprawdopodobniej zabrać broń zbawcom, bo w tym momencie nie potrafię wymyślić innego logicznego wyjścia.

Sama walka na arenie była spoko, czekam aż Rick dostanie jakiegoś zakażenia od tych odniesionych ran. Kolce przebiły mu całą skórę, a on wytarzał się dodatkowo po jednym, wielkim śmietniku. Zastanawiam się też ile musiały ważyć te materace i worki z jakimś plastikiem, skoro powaliły szwendę w przerażającym tempie, a Rick musiał użerać się z nim przez kilka sekund, aby go odepchnąć. Lincoln znowu jakoś odratował momenty paniki, ale niestety już słabiej niż w poprzednim odcinku. Nie uratowała go już tutaj żadna historyjka. Po prostu aktor nie może wiecznie utrzymywać dobrego poziomu samemu. Natomiast gdy doszło do rozmowy Ricka z Gabrielem... Wreszcie coś przyjemnego, a nie te ciągłe lamenty i płacze w wątku Królestwa. Morgan i 'łee, bo oni się biją'.

I kto by pomyślał, że wystarczyła jedna sesyjka Mortal Kombat z jeżoszwendem w profesjonalnym hełmie i zbroi, żeby wygrać sobie poparcie całej grupy. Faktycznie, ja bym im zaufał. Ta. Coraz więcej ludzi do wojny, która i tak zapewne w 3/4 rozegra się offscreenowo(Jedynie pokażą nam jakieś strzelaniny, przejmowanie baz, capture the flag, tego typu sprawy i jakieś ważniejsze wydarzenia lub śmierci) i zakończy się wielkimi stratami po obu stronach i uwięzieniem Negana... O ile ta wojna się kiedyś zacznie.

Daryla i scenę z jego nowym przyjacielem komentować nie muszę, bo jako jedna z nielicznych w sumie mi się podobała tak jak pisałem na początku, więc i zbyt wiele do komentowania tutaj nie ma.

Na koniec zostawiłem scenę z Carol i Darylem. Dlaczego na koniec? Mimo że rozumiem motywy Daryla, dlaczego nie powiedział Carol o Glennie, Abrahamie itp, tak po prostu skomentuje to prosto, jedną piosenką, którą chciałem zamieścić na końcu, aby nie robić większego syfu niż już jest w tym poście.

Podsumowując więc, moja ocena tego odcinka to 4/10. Lincoln słabiej niż ostatnio, ale nadal dobrze, Gabriel i Jerry ratują tak naprawdę cały odcinek, a dredziarz i Morgan nadal wmawiają sobie, że jak uwięzimy Zbawców w jakimś Alcatraz to będzie fajnie i wszyscy będą hepi, bo bić nie wolno. Tam natomiast, zaciągniemy ich marchewkami, żeby zbytnio na tym biedni zbawcy nie ucierpieli. Tak, podszedłem do tego odcinka na luźno, bo poważnie się nie da, po tym co w nim zobaczyłem. Próbowałem.  Dziękuję za wytrwanie ze mną do końca.

Piosenka:

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się








Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on
służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym
terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania
przyczyny (Chociaż przy tym odcinku, zmiana poglądów na lepsze to byłby jakiś cud, HEH).


Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

izaa2904

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E10 - \"New Best Friends\"
« Odpowiedź #16 dnia: 21 Luty, 2017, 11:05:22 »
Zgadzam się z większością, że odcinek niezbyt interesujący. Spodziewałam się czegoś lepszego po "złomiarzach".

Chciałabym tylko zwrócić uwagę na dwa elementy:

Po tym jak  Daryl pobił Richarda  jest scena pokazująca przyczepę, za którą stali. Był na niej rysunek jednego kowboja, który z bronią w ręku zatrzymuje jadącą na niego z na przeciwka grupę (właściwie to samo chcieli zrobić nasi bohaterowie).

Poza tym na końcu sceny ze złomiarzami Rick pyta kim był ten kolczasty zombiak. Z dalszej konwersacji zrozumiałam, że tak ja on mógłby skończyć pleban gdyby się nie dogadali.

Post połączony: 21 Luty, 2017, 12:35:25
A i jeszcze kwestia broni...
Mam nadzieję, że w końcu Tara powie reszcie o kobietach znad rzeki, które z tego co pamiętam były dość dobrze uzbrojone. Niby im obiecała, ale cóż... Obiecanki cacanki
« Ostatnia zmiana: 21 Luty, 2017, 12:35:25 wysłana przez izaa2904 »

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 26
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #17 dnia: 21 Luty, 2017, 16:02:25 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się


Post połączony: [time]21 Luty, 2017, 12:35:25[/time]
A i jeszcze kwestia broni...
Mam nadzieję, że w końcu Tara powie reszcie o kobietach znad rzeki, które z tego co pamiętam były dość dobrze uzbrojone. Niby im obiecała, ale cóż... Obiecanki cacanki

no oczywiście że powie gdzieś tam w tych urywkach z 7b było widać tarę z tymi babeczkami. Przy samochodzie przecież celowo w tym odcinku był rzut kamery na tare i jej uśmieszek jak z Rickiem gadała o tym czy znajdą broń xd

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 198
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 778
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #18 dnia: 21 Luty, 2017, 18:24:17 »
Odcinek nie był taki zły.
- Nieźle wypadła wymiana ze Zbawcami na początku odcinka. Richard jest jak widać w totalnej desperacji i przy każdej okazji stara się popchnąć Ezekiela do wojny.
-Daryl i właśnie Richard wypadli bardzo dobrze. Aktor gra świetnie żołnierza Królestwa.
-GPK wypadli znośnie, chociaż nie są zbyt ciekawi. Jak już ktoś zauważył przypominają szeptaczy i boję się, że mogą później nimi zostać w serialu.
-Walka z Zombie była efektowna, chociaż oczywiście trzeba było ją ocenzurować.
-Daryl i Carol dobrze wypadli. W tym odcinku Reedus dostał chyba od dawna najwięcej linii dialogowych.
-Duży plus dla Gabriela.
Odcinek 8,5/10.
]

Zombie Glenn

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 7
  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Glenn
  • Skąd: Małopolska
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #19 dnia: 22 Luty, 2017, 02:04:15 »
Odcinek był dobry, ale nie chce mi się jakoś bardziej rozpisywać.
Troszkę dziwny jest jednak fakt, że to złomowisko takie DUŻE a nikt tego wcześniej nie zauważył, no ale cóż, to nie jedyna taka sytuacja w tym serialu, więc nie będę się jakoś czepiał, po prostu mnie to dziwi.

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #20 dnia: 22 Luty, 2017, 10:44:25 »
Bo to jest ukryte złomowisko. Tajne, schowane i co tam w ogóle chcesz. Potrzeba tajnego kodu do otwarcia tajnej bramy i jakiegoś Indianę Jonesa pod ręką, tudzież Ricka Grimesa, jeśli nie stać nas na Harrisona.  :joker: :haha:

muppet90

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 35
  • Age: 30
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Negan, Judith, komiksowy Carl
  • Skąd: Poznań
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #21 dnia: 22 Luty, 2017, 12:16:30 »
Po tym odcinku mam wątpliwości kogo najbardziej nie lubię w tym serialu. Do tej pory była to Andrea (z żeńskich postaci) i Gubernator (z męskich postaci). Teraz coraz bardziej wnerwiają mnie Rosita i Richard. Podczas rozmowy na złomowisku cały czas czekałam aż Tara wytknie Rosicie, że przez tę jej ciągłą chęć walki zginęła Olivia. Richard to hipokryta. Daryl ma rację, skoro taki chętny jest się poświęcić dla Królestwa, to dlaczego chce by ślady zbrodni zaprowadziły Zbawców do Carol? Niech prowadzą do niego. Ale nie, woli iść na łatwiznę.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #22 dnia: 22 Luty, 2017, 13:21:21 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Richard to hipokryta. Daryl ma rację, skoro taki chętny jest się poświęcić dla Królestwa, to dlaczego chce by ślady zbrodni zaprowadziły Zbawców do Carol? Niech prowadzą do niego. Ale nie, woli iść na łatwiznę.

Rozumiem, że nie przemyślałaś zbytnio tej opcji, ale wytłumaczę Ci teraz w najłatwiejszy sposób jaki potrafię, dlaczego Twój pomysł byłby głupi i masochistyczny.

Richard to jeden z najbardziej lojalnych żołnierzy Królestwa i przybocznych Dredziarza. Strata jego, to strata dla całej społeczności. Mało tego, gdyby ślady zbrodni prowadziły do niego, a więc automatycznie do Kingdom, Zbawcy roznieśliby w pył nie tylko jego, ale i całą społeczność sądząc, że była to prowokacja obmyślona przez Ezekiela.

Carol to freelancer. Zbawcy nie połączyliby jej z Kingdom, ponieważ nie jest częścią tej społeczności. Nie wiedzą o niej, a ona sama nie mieszka w środku Królestwa i nie doradza w żaden sposób Ezekielowi itp.

Plan Richarda miał na celu sprowokowanie Zbawców do ataku na Carol i automatycznie wtedy Ezekiela, który żądzą zemsty poszedłby na Negana z ogniem i mieczem. Gdyby powiązali Richarda z incydentem na drodze, całe Kingdom miałoby wielkie kłopoty, a Ezekielowi byłoby bardzo ciężko się z tego wytłumaczyć.

Sam w swoich wypocinach napisałem, że nie do końca pasuje mi do tego wszystkiego Carol, ale mimo wszystko nie nazwałbym Richarda hipokrytą. Łatwizną i głupotą byłoby właśnie bezmyślne poprowadzenie śladów do niego lub członka innej społeczności. On chciał chronić swoich ludzi, a nie sprowadzić na nich gniew Negana.
« Ostatnia zmiana: 22 Luty, 2017, 13:41:26 wysłana przez Mouver »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

muppet90

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 35
  • Age: 30
  • Wiadomości: 221
  • Płeć: Kobieta
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałam
  • Postać: Negan, Judith, komiksowy Carl
  • Skąd: Poznań
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #23 dnia: 22 Luty, 2017, 14:58:48 »
Rację masz, zapomniałam, że tylko Morgana kojarzą Zbawcy z Królestwem. Carol znają z innej strony, czy wiedzą w ogóle, że jest z Alexandrii? Chociaż mimo dobrych chęci, nadal mnie denerwuje, że Richard chce poświęcić Carol. Takie rozumowanie na zasadzie "Ją mogą zabić, bylyby moich nie ruszyli".

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #24 dnia: 22 Luty, 2017, 16:48:21 »
Co do zachowania Rosity - owszem zrobila się z niej sucz, ale w sumie większośc kobiet w serialu miała taki okres (;)). Sasha po śmierci Tyresee'a też była nieznośna, Michonne na początku potrafila się jedynie groźnie patrzeć, Beth chciała się nawalić podczas apokalipsy, Andrea swoimi fochami denerwowała chyba każdego, o Lori nawet nie wspominam. Nawet Maggie ma swoje irytujące zachowania, mam tu na myśli rządzenie się na Wzgórzu, a Carol z kolei siedzi w chatce obrazona na caly świat - w Alexandrii źle, bo Zbawcy, w Krolewstwie źle, bo spokój, na ulicach źle, bo sztywni. Generalnie większośc babek (może prócz Tary) ma swoje fochy i humorki.

Cytuj (zaznaczone)
Podczas rozmowy na złomowisku cały czas czekałam aż Tara wytknie Rosicie, że przez tę jej ciągłą chęć walki zginęła Olivia
Mogła to zrobić. Ale tak samo mogła wytknąć Darylowi, ze przez niego zginął Glenn oraz Rickowi, bo gdyby nie jego pomysły ataku wyprzedzającego, to niewykluczone, że Alexandrii udaloby się zawrzeć z Neganem, takie porozumienie jak ma Królewstwo, a wtedy do ewentualnej wojny mogliby się łatwiej przygotować.

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Luty, 2017, 17:06:57 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Richard to jeden z najbardziej lojalnych żołnierzy Królestwa i przybocznych Dredziarza. Strata jego, to strata dla całej społeczności.
No bez przesady z tą jego lojalnością... są inni bardziej lojalni przyboczni i cenniejsi dla Królestwa od Richarda. Strata Richarda byłaby dla Królestwa bolesna, ale nie aż taka, jak sądzisz. :swelol:

SHIIII-VA! :rotfl:
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

2Bad

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 16
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #26 dnia: 22 Luty, 2017, 18:21:23 »
Za dużo się nie działo,a odcineczek przeleciał. W lanie wody idą coraz bardziej :(
Richard chyba do odstrzału, za podniesienie ręki na Carolke pewnie scenarzysta obdarzy go zasłużona karą.
Te złomowisko faktycznie jakieś głupie, ciężko wytłumaczyć co , kto, gdzie i po co. Dużo mordek do wykarmienia swoją drogą, te zapasy od Gabriela to  chyba dla nich na jeden lepszy obiad by starczyły. Ze mad maxa zrobili, można wybaczyć takie małe nawiązanie do klasyki. W sumie stare mad-maxy mają juz swoje lata, i co młodsi widzowie mogą nie kojarzyć.
Antytext odcinka - "Myślisz że mnie znasz?" czy jakoś tak . Dwa razy to słyszałem w tym odcinku, nie raz w poprzednich odcinkach. W tym serialu zrobili z tego frazes jakich mało.

necrolust

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Skąd: Olsztyn
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #27 dnia: 22 Luty, 2017, 20:30:02 »
Odcinek przeciętny.  Złomiarzy nawet nie mam ochoty komentować. Największym plusem odcinka jest to, że Gabriel w końcu zachowuje się jak członek ekipy Ricka oraz fakt, że Daryl w końcu oderwał się od tego popadania w nijakość, które przez ostatnie kilka sezonów reprezentował. W końcu wie czego chce.  Co do Carol, jestem w stanie zrozumieć jej zachowanie i nie postrzegam go jako zachowania nielogicznego, jedynie jako nieadekwatne do realiów tego świata i żałuję, że taki los jej twórcy przygotowali, wolałam ją oglądać jako terminatora, przynajmniej dostarczała rozrywki :D 

Jedna postać wymaga jeszcze skomentowania - Rosita - WTF? Od kiedy się pojawiła nie miała żadnego charakteru, żadnego wyrazu, mogłoby jej równie dobrze nie być, nie wiedzieliśmy o niej nic, poza tym, że ciągle robiła zniesmaczoną minę i sypiała z Abrahamem, a gdy zdecydowali się nadać jej charakter, została do tego jeszcze zbuntowaną nastolatką pod wpływem traumatycznych przeżyć, których nikt poza nią na pewno nie doświadczył.

No nie wiem, wszystko powoli przestaje trzymać się kupy.

Oak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 104
  • -Otrzymane: 84
  • Wiadomości: 476
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #28 dnia: 22 Luty, 2017, 21:13:03 »
Teksty Daryla, że Carol poszłaby pozabijać wszystkich Zbawców trochę śmieszne. :D
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
« Odpowiedź #29 dnia: 22 Luty, 2017, 21:19:01 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Teksty Daryla, że Carol poszłaby pozabijać wszystkich Zbawców trochę śmieszne. :D

Raczej prawdziwe :P