Strefa Walking Dead Forum

The Walking Dead Serial => ODCINKI => Sezon 7 => Wątek zaczęty przez: Gonzales w 19 Luty, 2017, 18:53:36

Tytuł: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 19 Luty, 2017, 18:53:36
Temat do wrażeń, dyskusji oraz recenzji dziesiątego epizodu sezonu siódmego!

Odcinek można obejrzeć:
- Na FOX o godzinie 22:00
- Na streamie AMC mniej więcej o godzinie 3:00 z niedzieli na poniedziałek
- Od godziny 5:00 w górę na "innych" źródłach oczekując na napisy od Grupy Hatak

Epizod będzie trwał 45-50 minut(bez reklam)
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: ignatus w 20 Luty, 2017, 11:03:27
Jak na razie w tym sezonie każdy odcinek bez Negana to totalne dno i 2m mułu- ten odcinek trzyma się twardo tej zasady, niestety



Opiszę tylko to co mnie naprawdę uderzyło (reszta była po prostu średnia i niewiele znacząca) czyli

ZŁOMIARZE


...

Co to ma być? Scenarzyści naoglądali się Mad Maxa i się im z lekka światy popier####?

-grupa jest jakimś nieporozumieniem wymyślonym na kolanie-jest SKRAJNIE niewiarygodna...Banda bezużytecznych włóczęg bez żadnej wartości bojowej, z wyraźnymi problemami w głowach (wydaje im się że są jakimiś super wymiataczami)- a Rick się cieszy jakby trafił na wyszkolony oddział komandosów
-przywódczyni odpłyneła w inny wszechświat ze swoją samooceną -nie dość że jest żałośnie zagrana to jeszcze irytująca..Cała sytuacja,zawarta "umowa", wszystko to się w ogóle nie trzyma kupy,nie ma sensu - to wręcz jakaś paranoja-cała ta sytuacja...
-zombie w zbroi- KTO TO WYMYŚLIŁ??? 8 letni dzieciak jakiegoś ze scenarzystów podczas śniadania zajadając płatki?? Przecież to wręcz żałosne..........Zombie nic nie widział,nic nie słyszał- ale podążał za Rickiem jak predator-bzdura na bzdurze.Sam fakt trzymania takiego stwora na jakiejś "arenie"- to jest dramatycznie żenujące


Pierwszy raz podczas oglądania WD czułem żenadę na poziomie oglądanie "Chłopaków do wzięcia" - zasłaniałem twarz dłonią nie wierząc w to co widzę i słyszę- wszystko co związane ze złomiarzami -1/10 .Ultra dramat.

I jeszcze Carol.

Co to mają być wakacje u wujka na wsi? Siedzi jak obrażona księżniczka w chacie i czeka aż jej pod nos przyniosą żarcie?Co oni zrobili z tą postacią!Przecież ona jest skrajnie bezużyteczna dla serialu w tej chwili- a jej wątek jest abstrakcyjnie głupi i naiwny...

Ale mnie wkurzył i rozczarował ten odcinek,dla mnie jeden z gorszych ever
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: chainsaw w 20 Luty, 2017, 11:37:21
A mi się wyjątkowo podobał ten odcinek. Głupotek jest sporo, ale bawiłem się dobrze i interakcje Daryla z Richardem a potem z Carol były bardzo mocne i ciekawe.
A kolega wyżej, jeśli ostatnio lubi tylko odcinki z Neganem, to czeka go sporo rozczarowań, bo Negan będzie notorycznie pojawiał się i znikał, nawet w kolejnym sezonie  :negan:
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 20 Luty, 2017, 11:57:07
Złomiarze liczniejsi od Hilltop. Ok.  :eek:
Mad Max w TWD. Ok.  :eek:
Nie mam więcej pytań. Ok?  :eek:

Pojedynek Ricka z uzbrojonym zombiakiem zacny i przebił wszystko inne. W pewnym momencie nie wiedziałem czy Rick przeżyje. ;) A i rozwój postaci Gabriela mi się podoba, facet się ogarnia. :)

Daryl + Shiva = WNM.  :razz: :swelol:

Tylko szczerze - kto z was spodziewał się, że Daryl opuści Królestwo?  :gov:

Królestwo. Jakbym się cofnął do średniowiecza... w świecie postapokalipsy. I like it! :D

9/10
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: austen721 w 20 Luty, 2017, 11:58:32
Mi się bardzo podobał ten odcinek, może dlatego, że nie było Negana?  :P Ale tak na serio po oglądaniu jak ich tyrał przez pierwszą połowę sezonu, teraz chłonę każdy odcinek bo jest chęć walki.
Złomiarze bardzo ciekawi jak na nową społeczność, a Winslow był najlepszy. Już tyle zombiaków widzieliśmy, że taki fajny obkuty to jakaś nowość  :D

Gabriel w końcu wie, o co chodzi. Brawo Gabriel  :yahoo:

A Daryl z Carol...w końcu mogłam przestać się denerwować na Carol. Zbijanie zmienia ludzi, nawet jeżeli to wymóg ichniejszego świata. Już wtedy jak szukali Beth z Darylem, mówiła, że była jedną osobą, która potem odeszła, i kolejną. Carol nie chciała stracić ostatniej cząstki siebie. A Daryl zachował się tak słodko... :lovely:

10/10
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: jazon w 20 Luty, 2017, 16:20:32
Nie porwał mnie ten odcinek- w zasadzie każdy aspekt fabuły wygladał na niedopracowany. Nie wiem- może dlatego że trafiłem na wersję bez napisów a bylem trochę rozkojarzony, ale odcinek jak dla mnie co najwyżej średni. Wioska złomiarzy- zombie zupełnie mnie nie przekonuje. Snuja się jak autystycy, wyglądają jakby zapomnieli jak się mówi a uczucia usunęli sobie chirurgicznie. Ich praktycznie natychmiastowy mariaż z Rickiem jest mocno naciagany- ok, rozumiem że ma to pokazywać pewien pragmatyzm czy wręcz desperację grupy Ricka, ale bądźmy choc troche poważni: porywają Gabriela, kradna zapasy, oddział poszukiwawczy trzymaja na muszce , a Rick jakby nigdy nic proponuje im sojusz. Oni z kolei, choć dotąd najwyraźniej nie zetknęli się z Neganem nagle daja się przestraszyć/ przekupić jakimiś wirtualnymi korzyściami. Naciagane jak plandeka na Żuku. Samą walkę z zombie-jeżem w ogóle lepiej pominąć, podobnie jak jakość dialogów .
Królestwo- wychodzi na to że Ezekiel zdecyduje się na walkę ze Zbawcami jak mu ktoś tygrysa odstrzeli, bo wszystko inne zniesie bez problemu. Do tego Morgan, którego miękkobułowatość jest w tym kontekście irytująca. Sensei pozbył sie kręgosłupa i dodatkowo nie przeszkadza mu oglądanie poniżania innych.
Spotkanie Daryla i Carol miało chyba w założeniu być wzruszające i pełne emocji, a zamiast tego wyszła scena rodem z "Dlaczego ja?". Po kiego grzyba Daryl nie poinformował Carol o śmierci członków grupy? Uznał że wrażliwa istotka tego nie przeżyje? ;-) Przy okazji od razu załozyl że Carol i tak juz nie będzie miała okazji dowiedzieć się prawdy. Nielogiczne, dziwne i niepotrzebne.
Rosita z kolei wysuwa się na prowadzenie w kategorii "postac której głowę chciałbym zobaczyc oddzielona od reszty ciała". Kolejny odcinek ma 'trudne dni' i w zasadzie nic swoimi fochami nie wnosi.
Reasumując- słaby odcinek ktorego jedyna zaleta według mnie jest że ruszyl akcję do przodu i że ten nudny ruch już mamy za sobą.             
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: ramzes18 w 20 Luty, 2017, 17:17:54
Bardzo fajny odcinek, podobał mi się wątek oderwanych od świata i rzeczywistości złomiarzy. Chcą podjąć walkę, bo najpewniej nudzi im się już na tym wysypisku.

Daryl nie powiedział Carol o Glennie i Abie chyba dlatego, że uznał że odeszła do innego świata  i po prostu nie chce jej ponownie angażować w całe to zamieszanie.

Gabriel, no kolejne + zbiera, bardzo fajny się zrobił od tego 5 sezonu : )
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 20 Luty, 2017, 18:21:53
Odcinek słaby. 5/10

Wątek GPK słaby, aktorstwo Jadis tak zardzewiałe jak te druty na złomowisku. Dodatkowo green screen na złomowisku był 10 razy gorszy niż CGI jak Rick wjeżdża do Atlanty.

Morgan stoi w miejscu jako postać i albo zginie gdzieś na początku s8, albo przejdzie na drogę świra. Innej drogi nie widzę

Gabriel i Daryl wyjątkowo w tym odcinku na plus. Określili w jakim kierunku postać księdza się ukształtuje i ten kierunek jak najbardziej mi odpowiada. Natomiast Daryl zwyczajnie mi nie przeszkadzał a wręcz zgadzałem się z kilkoma jego postulatami.(Między innymi pociśnięcie Morgana na początku)

Muzyka jak zwykle stoi na najwyższym poziomie w tym serialu, więc jej nie ma co krytykować.

Natomiast w przypadku akcji rodem z Mad Maxem: Wściekłe Trupy to widać tutaj stonowanie przemocy po raz pierwszy. Niby Rick nadział się na kolec, ale cała dekapitacja trupa w zbroi nastąpiła offscreenowo. Akurat w TWD brutalne akcje zawsze były pokazywane na trupach, bo teoretycznie nie są to ludzie więc przemoc nie jest niczym zły.

Nie chcę mi się rozpisywać na temat nielogiczności fabularnych, braku logiki w istnieniu GPK czy innych scenariuszowych potworków bo mniej więcej zostały one poruszone już wcześniej.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: chainsaw w 20 Luty, 2017, 18:38:51
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Morgan stoi w miejscu jako postać i albo zginie gdzieś na początku s8, albo przejdzie na drogę świra.
Dość łopatologicznie podsuwa się jego śmierć w końcówce wojny z Neganem. On wybudował celę + on wspomniał ostatnio, że może wystarczy Negana zamknąć + Rick siedział akurat w tej celi, kiedy podjął decyzję o organizowaniu ruchu przeciwko zbawcom... Dla mnie wydaje się oczywiste, że Morgan dostanie headshota, a krótko po tym Rick podejmie decyzje o zamknięciu Negana.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Falcao w 20 Luty, 2017, 20:24:23
Daryl oczywiście do Hiltop poszedł z buta, w końcu to pewnie tylko jakieś 20 kilometrów, a on nie jest najbardziej poszukiwaną osobą w okolicach Waszyngtonu :D

Odcinek bez szału, ale bez tragedii. Złomiarze nawet przypadli do gustu, tacy smętni i brudni, pasują do klimatu apokalipsy. Daryl z Richardem na plus, Daryl z Shivą na plusik, Daryl z Carol na minus, Daryl z Morganem neutralnie.

Natomiast poważnie zaniepokioła mnie scena walki Rycha z zombiakiem (choć sam pomysł fajny), bo nie widze ŻADNEGO logicznego powodu dla którego nie mogli pokazać jak wbija mu nóż w głowe. Chyba nie na tym ma polegać to ograniczenie przemocy :D
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: BigMeech w 20 Luty, 2017, 20:58:51
Na +
-Richard starajacy sie zrobic cos ze Zbawcami
-Ksiadz Gabriel NARESZCIE daje sie lubic

Na -
-Walka Ricka z Zombie
-Jadis(?)
-Green screen zlomowiska(obrazek postapokaliptyczny+zlomowisko)+ wklejenie Ricka na 1 plan, mozna to bylo zrobic w gimpie czy nawet paincie(zaawansowany stopien trudnosci  :mgreen: )
-Ogolnie caly watek zlomowiska

Odcinek 6/10, jedyne ciekawe momenty odcinka to tylko watki obracajace sie w okol Krolestwa, zlomiarze to dla mnie zart.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 20 Luty, 2017, 21:42:38
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Dość łopatologicznie podsuwa się jego śmierć w końcówce wojny z Neganem. On wybudował celę + on wspomniał ostatnio, że może wystarczy Negana zamknąć + Rick siedział akurat w tej celi, kiedy podjął decyzję o organizowaniu ruchu przeciwko zbawcom... Dla mnie wydaje się oczywiste, że Morgan dostanie headshota, a krótko po tym Rick podejmie decyzje o zamknięciu Negana.
Zgadzam się z Tobą w 100%. Ewidentnie force'ują tutaj arc Morgana jako czynnik, który zmieni postanowienie Rick'a. Coś jak próba utworzenia społeczeństwa zapoczątkowana przez Andreę w S3. Jakoś przeglądając też opinię Lenniego Jamesa o tym, że nie podoba mu się odsunięcie jego postaci od głównej ekipy, odnoszę wrażenie że aktor dostanie propozycję ciekawszą aniżeli TWD i odejdzie zostawiając po sobie "ostatnie życzenie" w postaci Negana w celi.

Czy ktoś w ogóle ma informacje ile mniej więcej budżetu mają twórcy TWD na jeden epizod? Bo gdzieś czytałem, że jest to w granicach 3 mln dolarów a w sezonie 7 jest tego chyba jeszcze mniej. Ciekawi mnie to, bo efekty wyglądają wyjątkowo słabo w serii 7, widać to nachalne CGI i mało practical effects, których mistrzem jest przecież Greg.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: austen721 w 20 Luty, 2017, 21:59:54
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Po kiego grzyba Daryl nie poinformował Carol o śmierci członków grupy? Uznał że wrażliwa istotka tego nie przeżyje? ;-) Przy okazji od razu załozyl że Carol i tak juz nie będzie miała okazji dowiedzieć się prawdy. Nielogiczne, dziwne i niepotrzebne.

Chodziło o to, by nie musiała już walczyć i zabijać. Dlatego odeszła i dlatego Daryl jej nie powiedział. Carol nie chciała zatracić tej resztki samej siebie jaka jej została.  A Daryl to zrozumiał i chciał ją ochronić przed koniecznością zabijania.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - \"New Best Friends\"
Wiadomość wysłana przez: NeganMieczak w 20 Luty, 2017, 23:17:03
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jak na razie w tym sezonie każdy odcinek bez Negana to totalne dno i 2m mułu- ten odcinek trzyma się twardo tej zasady, niestety



Opiszę tylko to co mnie naprawdę uderzyło (reszta była po prostu średnia i niewiele znacząca) czyli

ZŁOMIARZE


...

Co to ma być? Scenarzyści naoglądali się Mad Maxa i się im z lekka światy popier####?

-grupa jest jakimś nieporozumieniem wymyślonym na kolanie-jest SKRAJNIE niewiarygodna...Banda bezużytecznych włóczęg bez żadnej wartości bojowej, z wyraźnymi problemami w głowach (wydaje im się że są jakimiś super wymiataczami)- a Rick się cieszy jakby trafił na wyszkolony oddział komandosów
-przywódczyni odpłyneła w inny wszechświat ze swoją samooceną -nie dość że jest żałośnie zagrana to jeszcze irytująca..Cała sytuacja,zawarta "umowa", wszystko to się w ogóle nie trzyma kupy,nie ma sensu - to wręcz jakaś paranoja-cała ta sytuacja...
-zombie w zbroi- KTO TO WYMYŚLIŁ??? 8 letni dzieciak jakiegoś ze scenarzystów podczas śniadania zajadając płatki?? Przecież to wręcz żałosne..........Zombie nic nie widział,nic nie słyszał- ale podążał za Rickiem jak predator-bzdura na bzdurze.Sam fakt trzymania takiego stwora na jakiejś "arenie"- to jest dramatycznie żenujące


Pierwszy raz podczas oglądania WD czułem żenadę na poziomie oglądanie "Chłopaków do wzięcia" - zasłaniałem twarz dłonią nie wierząc w to co widzę i słyszę- wszystko co związane ze złomiarzami -1/10 .Ultra dramat.

I jeszcze Carol.

Co to mają być wakacje u wujka na wsi? Siedzi jak obrażona księżniczka w chacie i czeka aż jej pod nos przyniosą żarcie?Co oni zrobili z tą postacią!Przecież ona jest skrajnie bezużyteczna dla serialu w tej chwili- a jej wątek jest abstrakcyjnie głupi i naiwny...

Ale mnie wkurzył i rozczarował ten odcinek,dla mnie jeden z gorszych ever
w punkt !


Post połączony: 20 Luty, 2017, 23:31:12
w oczekiwaniu na powrot tego nudnego sezonu obejrzalem the exorcist tej samej stacji... ten serial przebil Twd, nie mowiac o slabym Outcast... Na razie TWd jako horror, do tego ułagodzony nie dorownuje egzorcyscie... hough
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: geekman w 21 Luty, 2017, 01:18:39
Po tym jak otwarcie drugiego półsezonu nie zrobiło na mnie zbyt wielkiego wrażenia, do odcinka następnego podchodziłem dość sceptycznie. No i chyba dzięki temu, epizod wywarł na mnie raczej pozytywne wrażenie. Dzięki ograniczeniu natłoku wątków, odcinek śledziło mi się całkiem przyjemnie.

Poświęcenie większej ilości czasu na pokazanie sytuacji w Królestwie, to chyba jedyny plus wynikający z Gimplowej tendencji do rozciągania fabuły. Wszystkie sceny koncentrujące się na tej lokacji coś tam wnoszą. Jeśli nie popychają fabuły do przodu, to przynajmniej pokazują samą osadę i niektórych jej mieszkańców w bardziej szczegółowy sposób. Dzięki temu jakoś mi się te wszystkie sceny nie dłużą.

Jestem zdziwiony tym co piszę, ale podobał mi się w tym odcinku Daryl. Obawiałem się, że po ucieczce z Sanktuarium Dixon znowu wpadnie w fazę ciągłego użalania się nad sobą. Fajnie jest obserwować, że jest wręcz przeciwnie. Daryl ma jasno określony cel, którym jest walka ze Zbawcami. Determinacja i przekonanie do swoich racji mogą robić wrażenie. Nawet to spotkanie z Carol nie wyszło zbyt ckliwie, co jest nie lada wyczynem. Na dodatek Dixon bardzo celnie skomentował ideologię Morgana. Powiedział to co chyba większość widzów myśli.

Przechodząc do Morgana, jestem trochę zawiedziony. Ten cały motyw z pacyfizmem był bardzo ciekawym i świeżym pomysłem. Ale już nie jest. Uratowanie Karolki poprzez zabicie jednego ze Zbawców, powinno być zamknięciem tego etapu dla Morgana. Tym czasem on wraca do punktu wyjścia i udaje, że te wydarzenia nie miały miejsca. Jest to niepotrzebne uwstecznianie postaci. Obawiam się, że Morgan pozostanie wierny zasadom do końca swoich dni, aby być impulsem dla Ricka do pewnego bardzo miłosiernego czynu, którego dokona w przyszłości. Niestety byłoby to zmarnowanie bardzo dużego potencjału.

Nowa grupa jak i jej zapoznanie z Rickami nie robiło wielkiego wrażenia. Sami Złomiarze są dość nijacy. Po dowiedzeniu się ze spoilerów o ich istnieniu pomyślałem, że są oni w tym serialu zbędni. No i po tym odcinku nie zmieniłem zdania. Jakiś tam pomysł na nich był, ale nie udało się go zbyt atrakcyjnie przedstawić. Jedyne co ich jak na razie wyróżnia to dziwny sposób wysławiania się i lekko zaznaczony kult siły. Jedno i drugie po części jest zerżnięte z komiksowych Szeptaczy.

Walka Ricka z kolczastym zombiakiem była nawet okej. Oczywiście poza wyżej wspomnianym fatalnym greenscreenem złomowiska. Wcześniej od czasu do czasu rzucała się w oczy taniość efektów, ale nie aż do tego stopnia. Pewnie Shiva osuszyła budżet do cna i dlatego wychodzą takie kwiatki. No i jeszcze jedna rzecz mi się rzuciła w oczy odnośnie walki Ricka z trupem. Jak on go zabił tym kawałkiem szkła, skoro zombiak miał hełm na głowie? Trochę to dziwne.

Jedyny pozytyw jaki wyniknął z tej całej wizyty Ricków na Złomowisku to dalszy ciąg rozwoju Gabriela. Gdy wyjaśniono tę scenę z odcinka poprzedniego, byłem trochę zły, że Stokes dał się tak podejść co trochę zaburza świeżo wykreowany wizerunek badassa. Jednak z nawiązką się to spłaciło później. Przekonanie Złomiarzy do współpracy było bardzo fajne. Ale późniejsza rozmowa z Rickiem to już ukoronowanie i podsumowanie całej drogi jaką przeszedł ksiądz. Integralną częścią rozwoju Gabriela jest stosunek Ricka do niego. Od głębokiej pogardy do szczerej przyjaźni. To idealnie obrazuje tą bardzo głęboką przemianę. Gdy Rick powiedział o tym, jak wróg stał się przyjacielem, od razu mi się cieplej na sercu zrobiło. Generalnie ten cały motyw wstawania Ricków z kolan i odzyskiwania nadziei do mnie nie trafia, ale w tym konkretnym przypadku dzięki Gabrielowi to zadziałało świetnie. Ogólnie rzecz biorąc Gimple ma wpływ na serial raczej destrukcyjny, ale wszystko co się działo z Gabrielem od jego pierwszego pojawienia się aż do teraz wyszło mu rewelacyjnie. Oczywiście nie wiadomo ile w tym zasługi showrunnera, a ile scenarzystów poszczególnych odcinków. Niemniej jednak pochwały się należą.

Nawet fajny był ten odcinek. Wydarzenia w Królestwie w miarę angażujące, zaskakująco znośny Daryl i świetny Gabriel. Reszta taka se. Ale podobało mi się bardziej niż odcinek z zeszłego tygodnia, więc wystawiam siedem.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Regiz w 21 Luty, 2017, 07:22:17
Bardzo się cieszę, że to już koniec. Szczerze, jest jeszcze gorzej niż z E09. Nadal logiki tutaj prawie co nic, a wątki plączą się chaotycznie. Gra aktorska też pozostawia w tym odcinku wiele do życzenia (Wyjątkiem jest kilka postaci, o których wspominam w moich wypocinach).

 Od razu zamierzam również ostrzec o stylu, w jakim napisałem moje poniższe odczucia. Proszę podchodzić do tego wszystkiego z dystansem. W czasie pisania tego postu, nie jestem zbytnio trzeźwy umysłowo, godzina jest dość późna (już dawno spać powinienem), więc gdzieś tam pewnie sam sobie przy okazji zaprzeczyłem czy coś, no ale jestem tylko człowiekiem.

Zaczynając od początku. Cała początkowa scena to pokaz tego, jak twórcy potrafią manipulować widzem i omamiać go słodko w materiałach przedodcinkowych. Zresztą, cały odcinek złożony jest z takich właśnie scen, oprócz kilku, czyli typowe 'Patrzcie co mogliście mieć, a czego nie dostaliście'.  Morgan obrońca uciśnionych, a jednak bez kijaszka już taki jakby niegroźny. Cała ta scena była... dziwna. Kto by pomyślał, że prośby na złym chłopczyku metalowcu nic nie dadzą? Kto by pomyślał, że Ezekiel znowu zachowa się w sposób przychylny Zbawcom? No kto? No właśnie. Przecież to było tak bardzo nieprzewidywalne... Jak dla mnie była to praktycznie kopia poprzedniej sceny z dostawą świń, tylko, że w trochę innym wykonaniu. Skończyło się tak samo. Richard i młody dostali ochrzan bo próbowali się chronić nawzajem, a Morgan i dredziarz się cieszą, bo zbawcy pozwolili im żyć dzień dłużej. Jedyne co uratowało to wszystko, to Jerry. Naprawdę genialnie dobrany aktor, ten sympatyczny uśmieszek i postura. Dodaje on takiego dystansu do tego wszystkiego. No i z multum sucharów w tym odcinku, jego teksty oraz mimika była najlepszą, jeżeli chodzi o próby 'rozluźnienia' widza.

Daryl mi dość mocno zaimponował tą rozmową z Morganem i to jak najbardziej na +. Jego końcowe wystąpienie również było dość dobre, natomiast w pozostałych scenach... Meh.

Teraz trochę Richarda. Muszę tutaj od razu napisać, że postać ta podobała mi się od początku. Gościowi faktycznie zależy na społeczności oraz jej członkach, nawet w niektórych aspektach bardziej niż dredziarzowi. Bezpieczeństwo, bo obywatele Kingdom nic nie wiedzą o dealu itp. Może komuś to pasuje, ale mi niezbyt. Dlaczego? To proste. 'Kto rezygnuje z wolności w imię bezpieczeństwa nie zasługuje na żadne z nich', jak to powiedział kiedyś pewien mądry człowiek. 'What we have to do requires sacrifice one way or another' ~ Richard 2017. I to jest czysta prawda. Może i postępuje dość radykalnie i ryzykownie, lecz nie robi tego jedynie dla siebie. Nie ma zamydlonych gałek ocznych i dobrze wie, że te układy ze Zbawcami na dłuższą metę się nie sprawdzą. My to przecież wiemy, Ezekiel i Morgan również. Oni po prostu wmawiają sobie, że jest inne wyjście. Nie jestem jednak całkowitym zwolennikiem planu Richarda. Potrzeba tutaj poświęcenia lub ważnego wydarzenia, śmierci, ale niezbyt pasuje mi do tego Carol. Bardziej w tym miejscu widziałbym Morgana. I tak jak wspomniał już ktoś wyżej, sądzę że jego śmierć mogłaby być tym, co przeleje czarę goryczy. Wolności nie dostaje się za darmo, o nią trzeba walczyć.

Sam pojedynek Daryl vs Richard, no dobre, dobre. Aż naszła mnie wtedy ochota krzyknąć 'O Bogowie, walka!'. Kto ogrywa RPG'i załapie o co chodzi. Zabrakło tylko jakichś zakładów czy coś. Orangutan znowu rzucił się w obronie swoich, no i to jest fajne. Tylko dlaczego wykonanie pozostawia tak wiele do życzenia?

Dobra, GPK. Widziałem, że ktoś porównywał cały ten wątek do Mad Maxa. Szczerze, bardziej kojarzyło mi się to z pierwszymi Fallout'ami niż MM. Głównie przez muzykę, która tak mocno przypominała mi klimaty Fallouta, sam nie wiem czemu. Po prostu. Może stylistycznie bardziej faktycznie pasowało to pod MM, no ale...

Ale do rzeczy. Cała ta 'społeczność' przypominała mi lekko pewnego rodzaju sektę. No wiecie, siedzą cicho i wymamrotują tylko jakieś pojedyncze słówka bez składania ich w zdania(Broń. Niedługo. Jutro. Kiedyś. Nigdy.), kręcąc się przy tym na początku jak smród po gaciach, w obstrzępionym ubiorze, a higiena jest pewnie jeszcze niżej niż ta Dixonowa z S5. W pewnym momencie wraca moja ulubiona Rositka, która na przywitanie robi rozróbę (Główka tam, główka tu, bingo 10 punktów). No w sumie nie tylko ona, no ale wiecie o co mi chodzi. Kto wypadł tutaj jednak najlepiej? Gabriel. Na litość Boską, ta postać wygrała ten odcinek. Aktor świetnie kontrolował panikę, a następnie to swego rodzaju 'przemówienie' i scena po walce na arenie... No wygrał chłopak i tyle, bez dwóch zdań. Jerry zaraz obok niego jeżeli chodzi o klasyfikacje postaci w tym odcinku.

Ano i ten, walka na arenie i cała ta sprawa z tym układem i bronią. No bo wiecie, nie ma to jak desperacko poszukiwać mięsa armat... żołnierzy oraz broni, nagle bohaterowie znajdują żołnierzy, ale muszą im dać broń. Dobrze, prawdopodobieństwo, że GPK użyją jej w wojnie wynosi 99%(O ILE w niej wezmą udział), ale automatycznie koszty tak naprawdę wzrosły podwójnie. Pozostaje im w takim razie najprawdopodobniej zabrać broń zbawcom, bo w tym momencie nie potrafię wymyślić innego logicznego wyjścia.

Sama walka na arenie była spoko, czekam aż Rick dostanie jakiegoś zakażenia od tych odniesionych ran. Kolce przebiły mu całą skórę, a on wytarzał się dodatkowo po jednym, wielkim śmietniku. Zastanawiam się też ile musiały ważyć te materace i worki z jakimś plastikiem, skoro powaliły szwendę w przerażającym tempie, a Rick musiał użerać się z nim przez kilka sekund, aby go odepchnąć. Lincoln znowu jakoś odratował momenty paniki, ale niestety już słabiej niż w poprzednim odcinku. Nie uratowała go już tutaj żadna historyjka. Po prostu aktor nie może wiecznie utrzymywać dobrego poziomu samemu. Natomiast gdy doszło do rozmowy Ricka z Gabrielem... Wreszcie coś przyjemnego, a nie te ciągłe lamenty i płacze w wątku Królestwa. Morgan i 'łee, bo oni się biją'.

I kto by pomyślał, że wystarczyła jedna sesyjka Mortal Kombat z jeżoszwendem w profesjonalnym hełmie i zbroi, żeby wygrać sobie poparcie całej grupy. Faktycznie, ja bym im zaufał. Ta. Coraz więcej ludzi do wojny, która i tak zapewne w 3/4 rozegra się offscreenowo(Jedynie pokażą nam jakieś strzelaniny, przejmowanie baz, capture the flag, tego typu sprawy i jakieś ważniejsze wydarzenia lub śmierci) i zakończy się wielkimi stratami po obu stronach i uwięzieniem Negana... O ile ta wojna się kiedyś zacznie.

Daryla i scenę z jego nowym przyjacielem komentować nie muszę, bo jako jedna z nielicznych w sumie mi się podobała tak jak pisałem na początku, więc i zbyt wiele do komentowania tutaj nie ma.

Na koniec zostawiłem scenę z Carol i Darylem. Dlaczego na koniec? Mimo że rozumiem motywy Daryla, dlaczego nie powiedział Carol o Glennie, Abrahamie itp, tak po prostu skomentuje to prosto, jedną piosenką, którą chciałem zamieścić na końcu, aby nie robić większego syfu niż już jest w tym poście.

Podsumowując więc, moja ocena tego odcinka to 4/10. Lincoln słabiej niż ostatnio, ale nadal dobrze, Gabriel i Jerry ratują tak naprawdę cały odcinek, a dredziarz i Morgan nadal wmawiają sobie, że jak uwięzimy Zbawców w jakimś Alcatraz to będzie fajnie i wszyscy będą hepi, bo bić nie wolno. Tam natomiast, zaciągniemy ich marchewkami, żeby zbytnio na tym biedni zbawcy nie ucierpieli. Tak, podszedłem do tego odcinka na luźno, bo poważnie się nie da, po tym co w nim zobaczyłem. Próbowałem.  Dziękuję za wytrwanie ze mną do końca.

Piosenka:

https://www.youtube.com/watch?v=Xr9Oubxw1gA (https://www.youtube.com/watch?v=Xr9Oubxw1gA)








Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on
służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym
terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania
przyczyny (Chociaż przy tym odcinku, zmiana poglądów na lepsze to byłby jakiś cud, HEH).

Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - \"New Best Friends\"
Wiadomość wysłana przez: izaa2904 w 21 Luty, 2017, 11:05:22
Zgadzam się z większością, że odcinek niezbyt interesujący. Spodziewałam się czegoś lepszego po "złomiarzach".

Chciałabym tylko zwrócić uwagę na dwa elementy:

Po tym jak  Daryl pobił Richarda  jest scena pokazująca przyczepę, za którą stali. Był na niej rysunek jednego kowboja, który z bronią w ręku zatrzymuje jadącą na niego z na przeciwka grupę (właściwie to samo chcieli zrobić nasi bohaterowie).

Poza tym na końcu sceny ze złomiarzami Rick pyta kim był ten kolczasty zombiak. Z dalszej konwersacji zrozumiałam, że tak ja on mógłby skończyć pleban gdyby się nie dogadali.

Post połączony: 21 Luty, 2017, 12:35:25
A i jeszcze kwestia broni...
Mam nadzieję, że w końcu Tara powie reszcie o kobietach znad rzeki, które z tego co pamiętam były dość dobrze uzbrojone. Niby im obiecała, ale cóż... Obiecanki cacanki
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Patryku w 21 Luty, 2017, 16:02:25
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się


Post połączony: [time]21 Luty, 2017, 12:35:25[/time]
A i jeszcze kwestia broni...
Mam nadzieję, że w końcu Tara powie reszcie o kobietach znad rzeki, które z tego co pamiętam były dość dobrze uzbrojone. Niby im obiecała, ale cóż... Obiecanki cacanki

no oczywiście że powie gdzieś tam w tych urywkach z 7b było widać tarę z tymi babeczkami. Przy samochodzie przecież celowo w tym odcinku był rzut kamery na tare i jej uśmieszek jak z Rickiem gadała o tym czy znajdą broń xd
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Voltix w 21 Luty, 2017, 18:24:17
Odcinek nie był taki zły.
- Nieźle wypadła wymiana ze Zbawcami na początku odcinka. Richard jest jak widać w totalnej desperacji i przy każdej okazji stara się popchnąć Ezekiela do wojny.
-Daryl i właśnie Richard wypadli bardzo dobrze. Aktor gra świetnie żołnierza Królestwa.
-GPK wypadli znośnie, chociaż nie są zbyt ciekawi. Jak już ktoś zauważył przypominają szeptaczy i boję się, że mogą później nimi zostać w serialu.
-Walka z Zombie była efektowna, chociaż oczywiście trzeba było ją ocenzurować.
-Daryl i Carol dobrze wypadli. W tym odcinku Reedus dostał chyba od dawna najwięcej linii dialogowych.
-Duży plus dla Gabriela.
Odcinek 8,5/10.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Zombie Glenn w 22 Luty, 2017, 02:04:15
Odcinek był dobry, ale nie chce mi się jakoś bardziej rozpisywać.
Troszkę dziwny jest jednak fakt, że to złomowisko takie DUŻE a nikt tego wcześniej nie zauważył, no ale cóż, to nie jedyna taka sytuacja w tym serialu, więc nie będę się jakoś czepiał, po prostu mnie to dziwi.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 22 Luty, 2017, 10:44:25
Bo to jest ukryte złomowisko. Tajne, schowane i co tam w ogóle chcesz. Potrzeba tajnego kodu do otwarcia tajnej bramy i jakiegoś Indianę Jonesa pod ręką, tudzież Ricka Grimesa, jeśli nie stać nas na Harrisona.  :joker: :haha:
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: muppet90 w 22 Luty, 2017, 12:16:30
Po tym odcinku mam wątpliwości kogo najbardziej nie lubię w tym serialu. Do tej pory była to Andrea (z żeńskich postaci) i Gubernator (z męskich postaci). Teraz coraz bardziej wnerwiają mnie Rosita i Richard. Podczas rozmowy na złomowisku cały czas czekałam aż Tara wytknie Rosicie, że przez tę jej ciągłą chęć walki zginęła Olivia. Richard to hipokryta. Daryl ma rację, skoro taki chętny jest się poświęcić dla Królestwa, to dlaczego chce by ślady zbrodni zaprowadziły Zbawców do Carol? Niech prowadzą do niego. Ale nie, woli iść na łatwiznę.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Regiz w 22 Luty, 2017, 13:21:21
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Richard to hipokryta. Daryl ma rację, skoro taki chętny jest się poświęcić dla Królestwa, to dlaczego chce by ślady zbrodni zaprowadziły Zbawców do Carol? Niech prowadzą do niego. Ale nie, woli iść na łatwiznę.

Rozumiem, że nie przemyślałaś zbytnio tej opcji, ale wytłumaczę Ci teraz w najłatwiejszy sposób jaki potrafię, dlaczego Twój pomysł byłby głupi i masochistyczny.

Richard to jeden z najbardziej lojalnych żołnierzy Królestwa i przybocznych Dredziarza. Strata jego, to strata dla całej społeczności. Mało tego, gdyby ślady zbrodni prowadziły do niego, a więc automatycznie do Kingdom, Zbawcy roznieśliby w pył nie tylko jego, ale i całą społeczność sądząc, że była to prowokacja obmyślona przez Ezekiela.

Carol to freelancer. Zbawcy nie połączyliby jej z Kingdom, ponieważ nie jest częścią tej społeczności. Nie wiedzą o niej, a ona sama nie mieszka w środku Królestwa i nie doradza w żaden sposób Ezekielowi itp.

Plan Richarda miał na celu sprowokowanie Zbawców do ataku na Carol i automatycznie wtedy Ezekiela, który żądzą zemsty poszedłby na Negana z ogniem i mieczem. Gdyby powiązali Richarda z incydentem na drodze, całe Kingdom miałoby wielkie kłopoty, a Ezekielowi byłoby bardzo ciężko się z tego wytłumaczyć.

Sam w swoich wypocinach napisałem, że nie do końca pasuje mi do tego wszystkiego Carol, ale mimo wszystko nie nazwałbym Richarda hipokrytą. Łatwizną i głupotą byłoby właśnie bezmyślne poprowadzenie śladów do niego lub członka innej społeczności. On chciał chronić swoich ludzi, a nie sprowadzić na nich gniew Negana.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: muppet90 w 22 Luty, 2017, 14:58:48
Rację masz, zapomniałam, że tylko Morgana kojarzą Zbawcy z Królestwem. Carol znają z innej strony, czy wiedzą w ogóle, że jest z Alexandrii? Chociaż mimo dobrych chęci, nadal mnie denerwuje, że Richard chce poświęcić Carol. Takie rozumowanie na zasadzie "Ją mogą zabić, bylyby moich nie ruszyli".
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Falcao w 22 Luty, 2017, 16:48:21
Co do zachowania Rosity - owszem zrobila się z niej sucz, ale w sumie większośc kobiet w serialu miała taki okres (;)). Sasha po śmierci Tyresee'a też była nieznośna, Michonne na początku potrafila się jedynie groźnie patrzeć, Beth chciała się nawalić podczas apokalipsy, Andrea swoimi fochami denerwowała chyba każdego, o Lori nawet nie wspominam. Nawet Maggie ma swoje irytujące zachowania, mam tu na myśli rządzenie się na Wzgórzu, a Carol z kolei siedzi w chatce obrazona na caly świat - w Alexandrii źle, bo Zbawcy, w Krolewstwie źle, bo spokój, na ulicach źle, bo sztywni. Generalnie większośc babek (może prócz Tary) ma swoje fochy i humorki.

Cytuj (zaznaczone)
Podczas rozmowy na złomowisku cały czas czekałam aż Tara wytknie Rosicie, że przez tę jej ciągłą chęć walki zginęła Olivia
Mogła to zrobić. Ale tak samo mogła wytknąć Darylowi, ze przez niego zginął Glenn oraz Rickowi, bo gdyby nie jego pomysły ataku wyprzedzającego, to niewykluczone, że Alexandrii udaloby się zawrzeć z Neganem, takie porozumienie jak ma Królewstwo, a wtedy do ewentualnej wojny mogliby się łatwiej przygotować.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 22 Luty, 2017, 17:06:57
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Richard to jeden z najbardziej lojalnych żołnierzy Królestwa i przybocznych Dredziarza. Strata jego, to strata dla całej społeczności.
No bez przesady z tą jego lojalnością... są inni bardziej lojalni przyboczni i cenniejsi dla Królestwa od Richarda. Strata Richarda byłaby dla Królestwa bolesna, ale nie aż taka, jak sądzisz. :swelol:

SHIIII-VA! :rotfl:
https://www.youtube.com/watch?v=esTA2W0PojM (https://www.youtube.com/watch?v=esTA2W0PojM)
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: 2Bad w 22 Luty, 2017, 18:21:23
Za dużo się nie działo,a odcineczek przeleciał. W lanie wody idą coraz bardziej :(
Richard chyba do odstrzału, za podniesienie ręki na Carolke pewnie scenarzysta obdarzy go zasłużona karą.
Te złomowisko faktycznie jakieś głupie, ciężko wytłumaczyć co , kto, gdzie i po co. Dużo mordek do wykarmienia swoją drogą, te zapasy od Gabriela to  chyba dla nich na jeden lepszy obiad by starczyły. Ze mad maxa zrobili, można wybaczyć takie małe nawiązanie do klasyki. W sumie stare mad-maxy mają juz swoje lata, i co młodsi widzowie mogą nie kojarzyć.
Antytext odcinka - "Myślisz że mnie znasz?" czy jakoś tak . Dwa razy to słyszałem w tym odcinku, nie raz w poprzednich odcinkach. W tym serialu zrobili z tego frazes jakich mało.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: necrolust w 22 Luty, 2017, 20:30:02
Odcinek przeciętny.  Złomiarzy nawet nie mam ochoty komentować. Największym plusem odcinka jest to, że Gabriel w końcu zachowuje się jak członek ekipy Ricka oraz fakt, że Daryl w końcu oderwał się od tego popadania w nijakość, które przez ostatnie kilka sezonów reprezentował. W końcu wie czego chce.  Co do Carol, jestem w stanie zrozumieć jej zachowanie i nie postrzegam go jako zachowania nielogicznego, jedynie jako nieadekwatne do realiów tego świata i żałuję, że taki los jej twórcy przygotowali, wolałam ją oglądać jako terminatora, przynajmniej dostarczała rozrywki :D 

Jedna postać wymaga jeszcze skomentowania - Rosita - WTF? Od kiedy się pojawiła nie miała żadnego charakteru, żadnego wyrazu, mogłoby jej równie dobrze nie być, nie wiedzieliśmy o niej nic, poza tym, że ciągle robiła zniesmaczoną minę i sypiała z Abrahamem, a gdy zdecydowali się nadać jej charakter, została do tego jeszcze zbuntowaną nastolatką pod wpływem traumatycznych przeżyć, których nikt poza nią na pewno nie doświadczył.

No nie wiem, wszystko powoli przestaje trzymać się kupy.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Oak w 22 Luty, 2017, 21:13:03
Teksty Daryla, że Carol poszłaby pozabijać wszystkich Zbawców trochę śmieszne. :D
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: austen721 w 22 Luty, 2017, 21:19:01
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Teksty Daryla, że Carol poszłaby pozabijać wszystkich Zbawców trochę śmieszne. :D

Raczej prawdziwe :P
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Dzyńka w 22 Luty, 2017, 21:40:58
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Raczej prawdziwe :P

Znowu by się wcieliła w T-1000 i wysadziłaby Wszystkich Zbawców z Neganem na czele :P
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Falcao w 22 Luty, 2017, 21:43:03
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Teksty Daryla, że Carol poszłaby pozabijać wszystkich Zbawców trochę śmieszne. :D
Sama historyjka Daryla była śmieszna. Tak zabiliśmy Zbawców. A potem kolejnych. A potem przyjechali i zabiliśmy wszystkich. Bez żadnych strat własnych. To tak nie działa i całe szczęście, a Ricki powinny dziękować niebiosom, że z ręki Negana straciły tylko 4 (5 licząc Denise) osoby.

Nie trawię Carol, ale ciekawi mnie jak rozwiążą jej wątek. Powrót terminatora, który z uzi w rękawie morduje wszystkich jak leci będzie fatalny, może lepiej to rozegrają.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 22 Luty, 2017, 22:11:52
Odcinek zgromadził przed amerykańskimi telewizorami 11.08 milionów widzów.

Widownia spadała o prawie cały milion w porównaniu do epizodu poprzedniego.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Oak w 23 Luty, 2017, 11:04:28
Moim zdaniem ten odcinek też był nieudany.
- Morgan zachowuje się nierealistycznie, groteskowo
- spotkanie Daryla i Carol puste i poza kłamstwem Daryla nic nie wnoszące, niby się przyjaźnią itd., a praktycznie tylko popatrzyli na siebie i zjedli obiad, powinni wg mnie dać jakąś scenę rozmowy jeszcze
- nowa grupa skojarzyła mi się od razu z anarchistami, aktorka grająca przywódczynię jest słaba, sztuczna, jej ludzie się zachowują jak zahipnotyzowani, sceny widoku na śmietnisko widać że były sztucznie doklejane, walka ze szwendaczem w zbroi naciągana, tak samo jak zawarty sojusz, przecież Rick praktycznie ich nie przekonywał, że Negan jest groźny itd., a oni z tyłka się zgadzają, byle dostać broń
- fochy Rosity są nieracjonalne, tak bardzo, że całe jej zachowanie wydaje się nierealistyczne, przecież tak się zachowują niezrównoważone nastolatki, a nie dorośli ludzie w poważnej sytuacji, gdyby Rosita wcześniej takie cechy wykazywała to rozumiem, ale przecież z grupki Abe, Eugene i ona to ona była najbardziej racjonalna zawsze
- brakuje mi podjęcia tematu przywództwa Ricka, jak w końcu oni podejmują decyzje? dyktatura Ricka i Michonne?
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 23 Luty, 2017, 16:30:37
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
- fochy Rosity są nieracjonalne, tak bardzo, że całe jej zachowanie wydaje się nierealistyczne, przecież tak się zachowują niezrównoważone nastolatki,
Przecież TWD to serial dla nastolatków chyba. :razz: :swelol:
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: chainsaw w 23 Luty, 2017, 18:02:37
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Sam w swoich wypocinach napisałem, że nie do końca pasuje mi do tego wszystkiego Carol, ale mimo wszystko nie nazwałbym Richarda hipokrytą. Łatwizną i głupotą byłoby właśnie bezmyślne poprowadzenie śladów do niego lub członka innej społeczności. On chciał chronić swoich ludzi, a nie sprowadzić na nich gniew Negana.
Poza tym, sprawa z Carol może go tak zwyczajnie po ludzku wkurzać. Król zdaje się sporo czasu i uwagi poświęcać wysyłaniu swoich ludzi w okolice domku jakiejś przypadkowej kobity, żeby się upewniać, czy wszystko u niej w porządku  :confused:
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Odcinek zgromadził przed amerykańskimi telewizorami 11.08 milionów widzów.
Widownia spadała o prawie cały milion w porównaniu do epizodu poprzedniego.
A na poprzedni odcinek podskoczyła o ten milion, bo powrót po przerwie. Ciekawe jest teraz już tylko, czy na finał wróci totalnie casualowa część publiki i wyciągną te swoje 14-15 milionów, czy już się obrazili na amen.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Miranda w 23 Luty, 2017, 21:06:41
to chyba pierwszy odcinek, który zirytował mnie aż tak.
Złomiarze kompletnie od czapy, a kolczaste zombie ściągnęli żywcem z planu Z-Nation. Serio? Zombie w masce i kolczudze? sami se go w wolnych chwilach zmontowali ze śmieci które mieli pod ręką i trzymali specjalnie na okoliczność jakby trzeba było kogoś przetestować? Nope.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Regiz w 23 Luty, 2017, 22:46:15
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przecież TWD to serial dla nastolatków chyba. :razz: :swelol:


Co? Ty sobie nadal żartujesz, tak samo jak z tym He-Manem, czy teraz mówisz serio?


W sumie w pewnym sensie się z Tobą zgadzam. Tylko ograniczone nastolatki łykną to, co twórcy nam aktualnie serwują. Nie obrażając oczywiście nikogo. Gusta gustami, ale zastanawiam się czasem, czy oceny 10 przy epizodach tego typu to troll, czy zachwycenie bo 'no twd wróciło mój ulubiony serial no to oczywiście że 10', czy nie widzicie (piszę do tych, co wystawili tę ocenę) tych wszystkich chamskich ruchów twórców i robienia sobie z widza jaj już od jakiegoś czasu, serwując nam takie odcinki jak ten?

Bądźmy poważni i przyznajmy to. Osoby aktualnie odpowiedzialne za TWD robią z nas debili i uważają, że jako 'szara masa' łykniemy wszystko co nam podadzą, nawet największe nielogiczności i kity w historii seriali, jakie dotychczas pojawiły się w ciągu tych kilku sezonów 4, 5, 6, 7.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 23 Luty, 2017, 23:30:40
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Co? Ty sobie nadal żartujesz, tak samo jak z tym He-Manem, czy teraz mówisz serio?
Ty z tym pytaniem tak na poważnie czy tylko tak dowcipnie? :swelol:

Podpowiadam gdyby jednak okazało się, że pytanie było na poważnie: nie bez kozery, w jakimś celu, stosuję emotikony. :)

Cytuj (zaznaczone)
W sumie w pewnym sensie się z Tobą zgadzam. Tylko ograniczone nastolatki łykną to, co twórcy nam aktualnie serwują. Nie obrażając oczywiście nikogo.
Bez przesady. Nie obrażaj nastolatków. Serial TWD jeszcze nie spadł do poziomu serialu "Kronik Shannary" czy innych mtv-owskich produkcji (co nie oznacza że nie dorównają, wszystko przed nimi, a przyszłość jest nieznana  :cool: ).

Tak więc nanoszę autorytarnie poprawkę do twojego tekstu.  :abe: ERRATA:
Jest: "Tylko ograniczone nastolatki łykną to, co twórcy nam aktualnie serwują"
Powinno być: "Serial tworcy dedykują widocznie nastolatkom, więc jest uproszczony specjalnie dla tej wyjątkowej grupy młodzieży". :swelol:

Nie lubię rzucania mięsem. Stąd ta errata.  8)

Cytuj (zaznaczone)
Gusta gustami, ale zastanawiam się czasem, czy oceny 10 przy epizodach tego typu to troll, czy zachwycenie bo 'no twd wróciło mój ulubiony serial no to oczywiście że 10', czy nie widzicie (piszę do tych, co wystawili tę ocenę) tych wszystkich chamskich ruchów twórców i robienia sobie z widza jaj już od jakiegoś czasu, serwując nam takie odcinki jak ten?
Pojechałeś po bandzie i w zasadzie sam sobie zaprzeczyłeś, bo jak sam napisałeś: de gustibus non est disputandum, a potem walisz obuchem w tych, którzy dają dychę odcinkom. Zdecyduj się albo walisz obuchem albo de gustibus non est disputandum. Jednym się podoba, a innym w tym (jak rozumiem) tobie nie.  O:-)

Cytuj (zaznaczone)
wszystko co nam podadzą, nawet największe nielogiczności i kity w historii seriali, jakie dotychczas pojawiły się w ciągu tych kilku sezonów 4, 5, 6, 7.
Dlatego zalecam i aż przepiszę ci na recepcie - więcej luzu. To tylko serial. I tak nie mamy wpływu jak nakręcą kolejne epizody. :) A zawsze można się pośmiać. :D
PS: Tak, zgadzam się jednocześnie z tobą w kwestii tych wszystkich kitów, nielogiczności i czego tam dusza zapragnie. Też wolałbym serial TWD na poziomie no nie wiem takiego Westworld, ale nie wszystko się dostaje na gwiazdkę. :)
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Regiz w 24 Luty, 2017, 00:08:22
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ty z tym pytaniem tak na poważnie czy tylko tak dowcipnie? :swelol:

Podpowiadam gdyby jednak okazało się, że pytanie było na poważnie: nie bez kozery, w jakimś celu, stosuję emotikony. :)


Słyszałem kiedyś o stosowaniu emotikon. Tutaj natomiast widzę przypadek NADUŻYWANIA emotikon. Znam parę osób, które co parę słów wplatają 'xDDDD' i najprawdopodobniej nie zdają sobie chyba nawet sprawy ze znaczenia tej emotikony, taka ciekawostka. Tutaj jest bardzo podobnie. Kiedyś spotykałem się z tym praktycznie codziennie, teraz już mniej, dlatego mam problem z rozróżnieniem 'powagi' od 'żartobliwego' tonu postu, gdzie wplecionych jest cała masa emotikon. Nie żebym coś komuś zakazywał, absolutnie nie. Tak to mogło trochę zabrzmieć. Mówię jedynie o moim podejściu i odczuciach do emotikon. Też ich używam, bo są fajne i potrafią czasami trafnie wyrazić uczucia/emocje, ale jednak wykorzystuje je lekko inaczej.


Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Bez przesady. Nie obrażaj nastolatków. Serial TWD jeszcze nie spadł do poziomu serialu "Kronik Shannary" czy innych mtv-owskich produkcji (co nie oznacza że nie dorównają, wszystko przed nimi, a przyszłość jest nieznana  :cool: ).

Tak więc nanoszę autorytarnie poprawkę do twojego tekstu.  :abe: ERRATA:
Jest: "Tylko ograniczone nastolatki łykną to, co twórcy nam aktualnie serwują"
Powinno być: "Serial tworcy dedykują widocznie nastolatkom, więc jest uproszczony specjalnie dla tej wyjątkowej grupy młodzieży". :swelol:

Przeczytaj mój post jeszcze raz. Albo nie, tak z kilka dobrych razy, a następnie wyciągnij wniosek co chciałem przekazać przez to zdanie. Nikogo tutaj nie zamierzałem obrazić, ale najwidoczniej jak zwykle zostałem źle zrozumiany, cóż. Jeżeli jednak ktoś poczuł się urażony, niech da mi o tym znać. Nie było to moim zamiarem. Nigdzie tutaj nie widzę żadnej poważniejszej obelgi, a tym bardziej 'rzucania mięsem'. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałeś typowe rzucanie mięsem. Mój post już dawno by wyleciał gdybym miał zamiar Ci to pokazać, chociaż nie mam w zwyczaju tego robić (Mogę zrobić wyjątek, ale może nie tutaj? HEHE).


Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Pojechałeś po bandzie i w zasadzie sam sobie zaprzeczyłeś, bo jak sam napisałeś: de gustibus non est disputandum, a potem walisz obuchem w tych, którzy dają dychę odcinkom. Zdecyduj się albo walisz obuchem albo de gustibus non est disputandum. Jednym się podoba, a innym w tym (jak rozumiem) tobie nie.  O:-)

Eh. To samo co wcześniej. Przeczytaj ZWŁASZCZA to co napisałem w cudzysłowie. Następnie odpowiedz na moje pytanie tak jak chciałem, jeżeli jesteś jedną z tych osób. Czy te oceny są na POWAŻNIE czy DLA TROLLU/ŻARTU. Znowu opacznie zrozumiany sens zdania, trudno razy dwa.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Dlatego zalecam i aż przepiszę ci na recepcie - więcej luzu. To tylko serial. I tak nie mamy wpływu jak nakręcą kolejne epizody. :) A zawsze można się pośmiać. :D
PS: Tak, zgadzam się jednocześnie z tobą w kwestii tych wszystkich kitów, nielogiczności i czego tam dusza zapragnie. Też wolałbym serial TWD na poziomie no nie wiem takiego Westworld, ale nie wszystko się dostaje na gwiazdkę. :)

Nie mam zamiaru udawać że nic się nie dzieje, kiedy niszczą aktualnie jeden z moich niegdyś ulubionych seriali i serii ogólnie. Podchodź sobie do tego z luzem albo olewaj totalnie, Twoja sprawa. Ja nie uklęknę przed AMC, dopóki nie przestaną robić z widza debila. Trochę się jeszcze porozpisuję w takim razie, bo im odpowiada robienie wszystkich w bambuko już od dłuższego czasu i końca nie widać.

PS: TWD miało aspiracje do stania się czymś na poziomie 'Westworld'.  Niewykorzystane sytuacje potrafią się mścić. Aktualnie nawet nie oczekuję takiego poziomu. Chcę po prostu dobrego TWD.

Pozdrawiam cieplutko. 

PS2: Uprzedzając wszelkie pytania: Nie, nie jestem bezbekiem. Wiedzą o tym zwłaszcza ludzie którzy mnie lepiej znają. Pewne formy mnie po prostu nie bawią. Na potwierdzenie tego wystarczy nawet przeczytać moje wypociny dotyczące odcinka znajdujące się na 2 stronie. Napisałem je całkowicie lekkim i 'żartobliwym' językiem, na luzie. Nie wiem czemu każdy mi mówi, żebym się wyluzował.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 24 Luty, 2017, 10:33:59
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Słyszałem kiedyś o stosowaniu emotikon. Tutaj natomiast widzę przypadek NADUŻYWANIA emotikon. Znam parę osób, które co parę słów wplatają 'xDDDD' i najprawdopodobniej nie zdają sobie chyba nawet sprawy ze znaczenia tej emotikony, taka ciekawostka. Tutaj jest bardzo podobnie. Kiedyś spotykałem się z tym praktycznie codziennie, teraz już mniej, dlatego mam problem z rozróżnieniem 'powagi' od 'żartobliwego' tonu postu, gdzie wplecionych jest cała masa emotikon. Nie żebym coś komuś zakazywał, absolutnie nie. Tak to mogło trochę zabrzmieć. Mówię jedynie o moim podejściu i odczuciach do emotikon. Też ich używam, bo są fajne i potrafią czasami trafnie wyrazić uczucia/emocje, ale jednak wykorzystuje je lekko inaczej.
Aha. W takim razie informuję, że jeśli o mnie chodzi to stosuję emotikony w celu dopowiedzenia czegoś do tekstu.

Cytuj (zaznaczone)
Nikogo tutaj nie zamierzałem obrazić, ale najwidoczniej jak zwykle zostałem źle zrozumiany, cóż.
"dla ograniczonych nastolatków" - może dla ciebie to zwrot niewinny... dla mnie zdecydowanie nie, ale cóż, wypadłem z nowomowy internetowej dawno temu, więc pewnie dziś w internecie to jest zwrot niewinny :)

Cytuj (zaznaczone)
Eh. To samo co wcześniej. Przeczytaj ZWŁASZCZA to co napisałem w cudzysłowie.
Aaa ten apostrof to cudzysłów... oookej.  :D Co nie zmienia tego, co napisałem wcześniej: trochę sobie zaprzeczyłeś: z jednej strony piszesz, że z gustami się nie dyskutuje, a z drugiej dyskutujesz. Cytaty, aluzje, metafory, wszystko to co ubieramy w cudzysłowie mają jakieś znaczenie i są częścią integralną tekstów. Ludzie myślą dziś inaczej (masa memów, cytatów) i sądzą, że to tylko "podanie dalej" lub "udostępnienie". Trochę błądzą. Ale to moje zdanie. Zostawmy to.

Chodziło mi raczej, że nie możesz nikomu zabronić dawać 10/10 bo uważasz, że cytuję:
Cytuj (zaznaczone)
Ja nie uklęknę przed AMC, dopóki nie przestaną robić z widza debila. Trochę się jeszcze porozpisuję w takim razie, bo im odpowiada robienie wszystkich w bambuko już od dłuższego czasu i końca nie widać.
A komuś może się spodobać cały odcinek i tyle i uważać, że AMC wcale nie robi "z widza debila" (trochę za mocna fraza, jak dla mnie, ale nic to). Jednym podoba się, innym nie. A większości się podoba, to dostają kontynuację produktu, który chcą. Zdecydowana większość społeczeństwa jest taka, ... jaka jest. Nie wnikam w to, bo popadnę w depresję.  :cry:

Cytuj (zaznaczone)
TWD miało aspiracje do stania się czymś na poziomie 'Westworld'.  Niewykorzystane sytuacje potrafią się mścić. Aktualnie nawet nie oczekuję takiego poziomu. Chcę po prostu dobrego TWD.
A ja jestem tylko ciekawy jak skończy się cala ta serialowa historyjka. Byłoby super, gdyby więc serial był na poziomie przyzwoitym, ale trudno, jeśli nie będzie. Nie mam na to wpływu. :-\

Cytuj (zaznaczone)
PS2: Uprzedzając wszelkie pytania: Nie, nie jestem bezbekiem. Wiedzą o tym zwłaszcza ludzie którzy mnie lepiej znają. Pewne formy mnie po prostu nie bawią. Na potwierdzenie tego wystarczy nawet przeczytać moje wypociny dotyczące odcinka znajdujące się na 2 stronie. Napisałem je całkowicie lekkim i 'żartobliwym' językiem, na luzie. Nie wiem czemu każdy mi mówi, żebym się wyluzował.
Co/Kto to jest bezbek?  :eek: :jatonieja:

Chodzi ci o ten post, w którym napisałeś: "W czasie pisania tego postu, nie jestem zbytnio trzeźwy umysłowo, godzina jest dość późna (już dawno spać powinienem), więc gdzieś tam pewnie sam sobie przy okazji zaprzeczyłem czy coś, no ale jestem tylko człowiekiem"?  ???

Niby przeczytałem to ostrzeżenie do postu, ale post odczytałem zupełnie jako poważny.  :swelol:

Również pozdrawiam ciepło  :przytul:
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w 24 Luty, 2017, 11:29:22
A ja bym skończył dyskusje o tym co nie tyczy się strikte samego odcinka. Ale prawda jest taka, że oboje zwróciliście uwagę na to, że teoretycznie jako widzowie nie mamy żadnego wpływu na jak show wygląda. Ameryka jest głównym targetem Twd, nowe(młode) pokolenia zainteresowały się serialem, wiec zmieniła się formuła. Ja czekam na koniec Wojny z Neganem ponieważ wtedy jest jakaś szansa na powiew świerzości. Albo koniec tej farsy.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Falcao w 24 Luty, 2017, 12:27:11
Jeśli wojna zajmie tylko połowe 8 sezonu to powinno być dużo akcji, która po części wynagrodzi nam obecną zamułę. Ale pewnie sami jeszcze nie wiedzą, czy opłaca im się zamówić 9 sezon, ktory byłby koniecznością w przypadku zakończenia wątku zbawców w połowie ósmego sezonu.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Niforius w 26 Luty, 2017, 18:15:20
Oni już kilkakrotnie przypominali, że Negan oprócz głównej bazy ma swoje inne posterunki (czyt. musimy czymś zapełnić następny Sezon).
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: RobsoNppl w 28 Luty, 2017, 14:32:54
Złomiarze jacyś tacy dziwni normalnie jak sekta jakas ale ludzie do walki są.  Zombie w zbroi normalnie resident evil.
Ale fajnie się oglądało jak Rick w tarapatach jest.  Daryl standardowo nie umie usiądzieć spokojnie na tyłku.  Fajnie ze kusze dostał bo dobrze się ogląda go jako kusznika w akcji.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: MisiuX w 05 Marzec, 2017, 13:42:50
Odcinek jak dla mnie przyzwoity, lecz dupy nie urywał.
Na ''+'' na pewno:
-Aktorstwo Norman'a.
-Ciekawe pokazany wątek Richarda z Daryl'em.
-Gabriel się rozwija co mi się bardzo podoba.
Na ''-'' :
-Nowa grupa zwana Złomiarzami jakoś szczerze są w moim przekonaniu nijacy i dziwnie przedstawieni, mam nadzieje że z czasem się ich wątek rozwinie i pokażą ''to coś''.
-Tak samo wątek  Dixon'a z Carolcią słabo wyszedł jak dla mnie.


6.5/10 :)
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Laminaat w 15 Maj, 2017, 14:30:38
Odcinek jak do tej pory w sezonie 7 dla mnie najgorszy.  Nic szczególnego się nie działo. Za to widać było tyle błędów scenarzystów.

Rick oj biedny chłopak. Chyba czas, aby przejął władzę jego syn skoro tak się spocił przy jednym zombiaku.  Jego przepiękne loki się ładnie kręcą jak się spoci  :-X. Sorki ale ja po 1,5godzinnym mocnym wysiłku na rowerze lub siłowni dopiero mogę tak się spocić. A tutaj Rick spadł ze skarpy i już zrobił się mokry hehe.

Nie rozumiem jak można było takiego gnota wypuścić.  W poprzednim odcinku przemyka się przez tłum zombiaków.  W sezonie 6 wybił całą harde zombiaków w aleksandrii. Czy też w 7 sezonie odcinek 1 jak go Negan spuścił po siekierkę. 

W tym odcinku jakby stracił rozum widziałem w nim dzieciaka jakby się obudził ze snu i zobaczył pierwszy raz zombiaka było to bardzo słabiutkie.


4.5/10

Dopisek:

Czy ktoś mi podpowie dlaczego Rick ze swoją bandą nie ucieknie w jakąkolwiek stronę na 100-1000-10000 km :) ? Przecież ta akcja tak pokazywana to dzieje się jakby ziemia miała 100km2. Trochę to śmieszne.  Pamiętam że w sezonie 6 ostatni odcinek nie wszystkie drogi były zablkokowane przez zbawców. Ale sorki grupa Ricka na parę osób nie sądzę aby się nie przecisneli nawet na pieszo.  Tak się trzymają tej Aleksandrii że i tak tam już nikt nie chce mieszkać. Trochę słaby ten scenariusz nie trzyma się KUPY :)

Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: nimphaea w 15 Maj, 2017, 19:44:35
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Czy ktoś mi podpowie dlaczego Rick ze swoją bandą nie ucieknie w jakąkolwiek stronę na 100-1000-10000 km :) ? Przecież ta akcja tak pokazywana to dzieje się jakby ziemia miała 100km2. Trochę to śmieszne.  Pamiętam że w sezonie 6 ostatni odcinek nie wszystkie drogi były zablkokowane przez zbawców. Ale sorki grupa Ricka na parę osób nie sądzę aby się nie przecisneli nawet na pieszo.  Tak się trzymają tej Aleksandrii że i tak tam już nikt nie chce mieszkać. Trochę słaby ten scenariusz nie trzyma się KUPY :)
1. Sezon 7 pokazuje podróże bliższe i dalsze grupy Ricka z Aleksandrii w różne kierunki. Inna kwestia, że trochę nieudolnie. :)
2. W finale sezonu 6 Zbawcy poblokowali drogi z ASZ na Hilltop bo to była ewidentnie ich akcja, by złapać całą grupę Ricka. Trzymają się Aleksandrii bo mimo wszystko jest to wciąż świetne schronienie przez zombiakami (wysoki, mocny płot, brama, osiedle samowystarczalne z eko-produkcją energii). :)
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Laminaat w 15 Maj, 2017, 22:26:58
@nimphaea

dzięki za sugestie :). Tak na spokojnie patrząc Aleksandria jest fajną ostoją hmm ale chyba była.  Jak widać zombiaków coraz mniej. Udowadnia to Carol gdzie żyje sobie w normalnym domku. Dziwne to trochę no nie ? Dalej uważam że scenariusz 7 Sezonu nie trzyma się kupy. Skoro Carol żyje sobie spokojnie nie ma sensu siedzieć w Aleksandrii.
Tytuł: Odp: The Walking Dead S07E10 - "New Best Friends"
Wiadomość wysłana przez: Falcao w 16 Maj, 2017, 10:24:42
Myśle, że warto sobie przypomnieć w jakim stanie byli bohaterowie przed przybyciem do Alexandrii - jedli upolowane psy, pili deszczówkę i generalnie byli na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Stąd myśle, że pomimo Negana na karku wolą zostać w bezpiecznym miejscu, gdzie przynajmniej sztywni nie wedrą się w środku nocy. Ponadto wydaje mi się, że Rick czuje się odpowiedzialny za wszystkich mieszkańców, a połowa z nich nie przeżyłaby za murami tygodnia.