Ankieta

Jak oceniasz 7x11?

1
1 (0.7%)
2
2 (1.3%)
3
3 (2%)
4
4 (2.6%)
5
13 (8.5%)
6
17 (11.1%)
7
37 (24.2%)
8
38 (24.8%)
9
24 (15.7%)
10
14 (9.2%)

Głosów w sumie: 152

Autor Wątek: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"  (Przeczytany 13309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 738
  • -Otrzymane: 431
  • Autor wątku
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1226
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« dnia: 26 Luty, 2017, 20:58:56 »
Temat do wrażeń, dyskusji oraz recenzji jedenastego epizodu sezonu siódmego!

Odcinek można obejrzeć:
- Na FOX o godzinie 22:00 w poniedziałek
- Na streamie kanału AMC mniej więcej o godzinie 3:00 z niedzieli na poniedziałek
- Od godziny 5:00 w górę na "innych" źródłach oczekując na napisy od Grupy Hatak

Epizod będzie trwał 48-50 minut(bez reklam)

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Luty, 2017, 09:35:04 »
Ten dialog mnie położył na łopatki.  :haha:
- Chcesz coś zjeść?
- Coś zjeść?
- Ta-ak. Coś zjeść. Co chcesz?
- Cokolwiek chcę?
- Jasne, nieważne.
- Naprawdę cokolwiek chcę?
- Koleś. Tak. Cokolwiek.
- Blobster.
- Nie, nie dostaniesz blobstera. What the hell myślisz, że co to za miejsce?
:swelol:

PS: Usłyszałem "blobster", ale tak wyraźnie Eugene to powiedział, że nie jestem pewien. To jest taka gra, ale może być jakaś potrawa. Cokolwiek to jest... Eugene tego nie dostał.

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 7
  • -Otrzymane: 86
  • Wiadomości: 411
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Luty, 2017, 10:13:36 »
Na ogół mogę oglądać bez napisów, ale po tym odcinku przyznaję, że w przypadku mądrości Eugene'a te są jednak przydatne. Odcinek taki jak się spodziewałem - nawet fajny, szkoda tylko, że nie wnosi nic do fabuły. Zabawne dialogi Kudłacza z Laurą, Neganem, czy żonami. Dwight swoją decyzją o wrobieniu doktora zirytował mnie bardziej niż poniżaniem Daryla. Ja wiem, że chciał chronić Sherry (ciekawe, czy jeszcze wróci do serialu), ale pozwolić, by jedna z nielicznych przyzwoitych osób w Neganowie została wrzucona do pieca, to jednak słabe. Mimo wszystko trochę dziwne jak łatwo Negan pozbył się jedynego doktora w swojej siedzibie, choć
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.

6/10

Juventino

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Luty, 2017, 11:35:11 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ten dialog mnie położył na łopatki.  :haha:
- Chcesz coś zjeść?
- Coś zjeść?
- Ta-ak. Coś zjeść. Co chcesz?
- Cokolwiek chcę?
- Jasne, nieważne.
- Naprawdę cokolwiek chcę?
- Koleś. Tak. Cokolwiek.
- Blobster.
- Nie, nie dostaniesz blobstera. What the hell myślisz, że co to za miejsce?
:swelol:

PS: Usłyszałem "blobster", ale tak wyraźnie Eugene to powiedział, że nie jestem pewien. To jest taka gra, ale może być jakaś potrawa. Cokolwiek to jest... Eugene tego nie dostał.

Lobster. Powiedział lobster. Homar po angielsku.

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Luty, 2017, 15:36:40 »
Lobster... Eugene tak to powiedział wyraźnie, że mi "b" się wkradło dodatkowe. Dzięki. :)

Oglądanie członkiń haremu Negana w tych spódniczkach i szpilkach bardziej mnie zaintrygowalo niż to, co gadały, co olałem. Wybaczcie mi sorry, jestem tylko facetem. :swelol:

W zwiastunie myślałem, że Eugene bawi się u Negana w rusznikarza a tu się okazało że to jakaś rozrywkowa sztuczka... Zawiodłem się totalnie. :(

Do samego Eugene'a nie mam żadnych zastrzeżeń. Sądzę, że ten odcinek zwiastuje jego ewolucję w stronę kozaka (iść, iść w stronę słońca, lala).

Dwight po tym co zrobił chcę na 200% aby go odstrzelili do piachu. Absolutnie. Nie żal mi go. Niech go odstrzelą i nie psują jego komiksowej wersji dalej.

Odcinek - filler, ale jak na filler całkiem przyjemnie się oglądało. Sorry, jestem tylko facetem. :D 8/10

staa

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Luty, 2017, 17:24:18 »
To możliwe, że Eugene chodzący ze słojem ogórków stanowi aluzję do końcowych scen Pianisty Polańskiego?

Te same ogórki, też post- apokaliptyczny świat, Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się pomimo munduru wermachtu pomaga… takie też pozory stwarza Negan, całe mnóstwo podobieństw nadających nowe sensy temu odcinkowi. Ciągle jednak wydaje mi się to nieprawdopodobne
« Ostatnia zmiana: 27 Luty, 2017, 17:37:05 wysłana przez staa »

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Luty, 2017, 19:50:55 »
To się nie przekłada. Szpilman w filmie Polańskiego miał ogórki w puszce, której nie potrafił otworzyć. Eugene ma słoik, który łatwo otworzyć. :swelol:

kuba1319

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 85
  • -Otrzymane: 50
  • Wiadomości: 214
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • LaDora-szydełkowy świat zabawek
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Luty, 2017, 19:51:08 »
A ja się zanudziłam,nuda . Soory, CO TO MA BYĆ?Eugenio grający  na konsoli ,i ta jego mina "jakby mu się chciało ,a nie mógł" ,nie to chciałam zobaczyć,po za tym to wyglądało jak wczasy ,a nie niewola  :cry:
Negana też troszkę pokazali,i powtórka motywu" jaki to ja jestem straszny", a to juz wiemy i widzieliśmy wcześniej.
Zamiast rozwoju akcji i dążenia bliżej wojny ,dostajemy taki ZAPYCHACZ ???
Czyli w takim tempie  wojna  z Neganami  chyba dopiero w 8 sezonie się zacznie :lol:
Wcześniejszy  odcinek podkręcił mój apetyt ,że coś się rozkręci ,a tu zonk...i wracamy do punktu wyjścia .
Przecież ten odcinek mógł być równie dobrze jakimś drobnym epizodem w całości  dzisiejszego odcinka ,i można było pokazać coś zupełnie  ciekawszego.


Ogólnie to nawet nie wiem jak ten odcinek ocenić ,słabiutki był.
« Ostatnia zmiana: 27 Luty, 2017, 19:52:51 wysłana przez kuba1319 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Luty, 2017, 21:32:34 »
Odcinek podobał mi się wręcz bardziej niz się spodziewałem. Faktem jest ze byłem przekonany że Eugene'owi włos z głowy nie spadnie- Negan nie byłby Neganem gdyby tak przydatnym (a do tego niegroźnym) ludziom rozwalać czaszki. W końcu nawet Daryla chciał ściagnąc do   druzyny, a przeciez istniało ryzyko że dostawszy w rękę broń Daryl go odstrzeli dla samej zasady. Eugene pokazany w tym odcinku został, moim zdaniem, całkowicie spójnie w stosunku do dotychczasowego wizerunku- tchórz, kalkulujący na zimno, ale równoczesnie świadomy swoich mocnych stron. Scena kiedy odwiedzil go harem, granie na konsoli a potem doświadczenia- uśmiałem się jak ze sceny z ogórkami. Fajnie było patrzeć na Eugene'a czerpiącego z czegos przyjemność.  Dla mnie widac tutaj było istotny aspekt- Eugene'a nie trzeba było łamać, za to wystarczyło docenić. Nawet taki bandzior jak Negan bardzo szybko zaczął okazywac mu jakis rodzaj szacunku- jezeli porównac to do tego jak 'podziekowała' mu Rositta i jakich miłych słów użyła żeby skłonić go do zrobienia naboju, to w zasadzie scena w ktorej Eugene wręcz wyrywa się z powiedzeniem "I'm Negan' jest naturalna do bólu. Strach to jedno- a z drugiej strony właściwy człowiek na właściwym miejscu, który widzi szansę żeby wreszcie zapewnić sobie trwałe bezpieczeństwo. Ciekaw jestem dalszego poprowadzenia tej postaci.
Motyw Dwighta i jego zony aż tak mnie nie porwał. Wyglądało na poczatku na to że Dwight będzie szedł w kierunku nawrócenia, potem pokazał że nadal nie ma zdaje się żadnych skrupułów.
Swoja drogą Zbawcy maja jakby dwie twarze- w odcinkach ktore prezentują ich od środka mamy zorganizowaną społeczność gdzie panują zasady, porzadek, a ludzie wydają się normalnie funkcjonować (w obrębie hierarchii oczywiście). Na zewnątrz z kolei nagle wyglądaja jak zgraja żadnych krwi bandziorów, którzy czerpia przyjemność z okrucieństwa. Nie musi to byc jednak żadna niekonsekwencja - jak powiedział Negan, 'zaproszenie nie jest dla wszystkich'.           

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Luty, 2017, 21:50:08 »
Dla mnie Eugene jest taką postacią, że mogłabym serial z samym Eugenem oglądać  :P Naturalnie odcinek mi się podobał, miał Eugenowy klimat. Zresztą jest niewiele postaci, które same potrafią zmienić klimat odcinka swoją osobowością. Tara mi przychodzi jeszcze na mysl  :)

Human Genome Project kolejny raz ratuje Eugena i daje mu choć trochę immunitetu  :))

I jak nie cierpię Dwighta to po tym odcinku mam dla niego tyćkę sympatii. Jedynie za to, co powiedziała Sherry, że Daryl mu przypomina kim był. I na tym się sympatia kończy  :bicz:

9/10

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 738
  • -Otrzymane: 431
  • Autor wątku
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1226
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Luty, 2017, 22:04:29 »
Raczej nie hejtowałbym Dwighta za to, że wsypał Cransona Neganaowi. Pierwszy raz od dłuższego czasu scenariusz przedstawił ciekawy, niejednoznaczny wybór moralny bohatera. Wielu z Was pewnie zinterpretuje to w kategorii tchórz i zdrajca. Ale jaki wybór miał nasz Dwighty-Boy? W sumie albo śmierć po powrocie do Sanktuarium albo logiczne wyjście z sytuacji kosztem innej jednostki. Jak widać Dwight zdecydował poświęcić Cransona, zeby móc zawalczyć w innym dniu. Połowicznie zrealizował plan Richarda tylko wewnątrz murów Sanktuarium. Poświęcił jednostkę, żeby w przyszłości BYĆ MOŻE stać się niezłą wtyką w szeregach Negana.

Ciekawi mnie również co dalej z Sherry? To że różni się w 100% od swojej komiksowej odpowiedniczki wiadome było do 7x03, lecz obecnie jestem ciekaw jej dalszej roli w fabule. Sam Dwight też mnie intryguje, bo zdecydowanie podąża inną drogą niż ten komiksowy. Te wszystkie dość znaczące zmiany potwierdzają mnie w mojej teorii, że serial może zakończyć się po All Out War albo ruszyć zupełnie inną ścieżka niż komiks ignorując szeptaczy, dwuletni time skip oraz pozostałe wątki z Ohaio czy rozwój Euagene.

Sam odcinek, cóż do najlepszych nie należał. Znowu można było pociąć całą zawartość i zmieszać z innym epizodem, no ale po co. Epizod ratował dla mnie tylko motyw Dwight-Sherry, Negan oraz ciekawie odebraną przeze mnie rozterkę moralną Dwitghty-Boy'a.

Zdrajcę Euagene przemilczę, bo sam fakt że ma gdzieś śmierć Abrahama który ciągnął jego dupsko przez pół Stanów i ryzykował życie jest dla mnie wystarczające, żeby skreślić tego śmiecia z listy "ASZ Core Group"

Wystawiam 5/10, ponieważ ten epizod podobał mi się mimo wszystko bardziej niż 7x10

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 66
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Luty, 2017, 22:54:28 »
ten sezon to jeden wielki cyrk i porażka...

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Luty, 2017, 23:59:45 »
Ja też nie hejtowałbym Dwighta za podłożenie doktorka, bo jeszcze trzeba wziąć pod uwagę fakt, że Carson był też jedną z najbardziej inteligentnych osób w Sanktuarium i podczas ich rozmów wyraźnie sugerował, że wie/podejrzewa co się dokładnie stało, więc w pewnym sensie Dwight chroni tutaj Sherry i bajeczkę o jej śmierci, co w tym momencie jest jego nadrzędnym celem.

Odcinek ogólnie rzecz biorąc słabiutki i do zapomnienia po dwóch dniach.
« Ostatnia zmiana: 28 Luty, 2017, 00:01:34 wysłana przez chainsaw »

Aragorn syn Arathorna

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 12
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl,Carl i Michonne
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Luty, 2017, 00:29:01 »
Wydaje mi się że Eugene tylko gra przed Neganem to że jest po jego stronie. Jest on inteligentny i wie że tylko tak może przeżyć a pewnie namiesza w jego szeregach. Wie też że Rick będzie chciał z Neganem wcześniej czy później walczyć. Jeśli wie jak zrobić trucizne to możliwe że w końcu to wykorzysta.

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 24
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E11 - "Hostiles and Calamities"
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Luty, 2017, 01:34:43 »
Dla mnie świetny zapychacz :-) Euguenowi się nie dziwie trochę. Tutaj jest kimś, a u Ricków takie Rosity co mu ciągle tylko mówią, że jest nikim.