Ankieta

Jak oceniasz 7x13?

1
5 (3.2%)
2
4 (2.6%)
3
3 (1.9%)
4
11 (7.1%)
5
15 (9.7%)
6
14 (9.1%)
7
23 (14.9%)
8
37 (24%)
9
25 (16.2%)
10
17 (11%)

Głosów w sumie: 149

Autor Wątek: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"  (Przeczytany 22968 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #15 dnia: 13 Marzec, 2017, 22:48:21 »
K..., kto pisze im scenariusze... Brzoza jest coraz bliżej, to już nie jest Twd,ktory uwielbiałem...

memento

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 12
  • Age: 19
  • Wiadomości: 72
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick Grimes
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #16 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:06:59 »
Szkoda Richarda.. Morgan go dusił a oni sobie stali -,-

6/10

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #17 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:13:39 »
Jedna rzecz mi się jeszcze rzuciła w oczy- w tym odcinku chyba jak w mało którym bohaterowie mieli nieznośną skłonność do wyrażania górnolotnych, nienaturalnych komentarzy, które w założeniu miały zdaje się coś symbolizować, a w rezultacie trąciły tandetą. Dialog kiedy stanęli po raz pierwszy nad tym wykopanym grobem był tak denny że słabo się robiło- zarówno Ezekiel jak i Benjamin mieli w załozeniu powiedzieć coś mądrego, a wyszło banalnie. Oczywiście najbardziej naturalna reakcja kiedy wchodzi się w potencjalną zasadzkę i odkrywa znaki świadczące że w okolicy kręci się jakiś niezrównoważony obcy człowiek to uderzanie w sentymentalizm. Ostatnie słowa Benjamina z 'aikido dla opornych' też nie przekonały- chyba że po prostu nie kumam co ta sentencja miała w tym kontekście wnosić. Tekst tej grubej z Królestwa o tym że ogródek może zawsze odrosnąć miał w założeniu chyba coś symbolizować, a w rezultacie okazało się że symbolizuje... odrastanie ogródka pokazane na końcu. Szalony monolog Morgana pod koniec, kiedy pomylił imię Benjamina z imieniem własnego syna tez jakoś nie wydawał się zawierać żadnej głębi. Nie wiem- mam nieodparte wrażenie że ten odcinek miał po prostu fatalne dialogi.   

edka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 5
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie powiem
  • Postać: Rick
  • Skąd: Kraków
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #18 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:15:57 »
W poprzednich sezonach TWD pewne zwroty akcji, rozwiazania, zachowania postaci mimo, że mi się osobiście mogły nie podobać  to nie raziły wielkim bezsensem. W tym sezonie juz tak nie jest. Scena w której Morgan zabija Richarda i NIKT z jego grupy nie rusza mu na pomoc! Serio? Nikt?? dobiła dna i ugrzęzła w mule.
Scena w której wysiadaja z ciezarówki i jak po sznurku odnajdują dół na grób tak sztuczna, aż chciało się płakać :daryl: jeżeli to rzeczywiście miałaby być zasadzka to ich zajebisty wojenny szyk byłby mega przydatny w momencie  w którym zostaliby wsytrzelani jak kaczki.
To, że młody zginie wiedziałam od pierwszej sceny bez czytania spojlerów.
Starałam się być wyrozumiała, nie skomentowałam żałosnego ostatniego odcnka który był chyba najgorszym w historii serialu nic nie mówię o złomiarzach od których oczy mnie bolą kiedy na nich patrzę ale czuję, że moja cierpliwość się kończy...
« Ostatnia zmiana: 13 Marzec, 2017, 23:20:56 wysłana przez edka »

Blik76

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Skąd: Kraków
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #19 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:30:49 »
Zaraz, zaraz...
On go zabił, żeby:
- Pomścić śmierć Benjamina, która mimo wszystko wyszła przez przypadek? Bez sensu zupełnie...
- Bo Richard się nie przyznał zawczasu Ezechielowi? Ale być może eee... i tak zamierzał. Dobra, łapię, wcale nie zamierzał, ale żeby go od razu za to udusić???
 - Żeby przejąć jego plan, zamydlić Zbawcom oczy lojalnością a następnym razem samemu ich zaciukać? Jeszcze bardziej bez sensu bo po co było odbierać jeszcze jedno życie?

jedyne co bym kupił to prewencja, bo Richard w swej manii prowokowania konfrontacji ze Zbawcami stał się zagrożeniem dla innych, ale akurat ten motyw moim zdaniem nie został w sposób czytelny pokazany. Ba, mam wrażenie, że Morganowi nie przyszło to nawet do łba. Zamiast tego wywalone gały i schiza. Morgan wkurzał swoim pacyfizmem ale kiedy stał się psychopatą wnerwia jeszcze bardziej. Człowiek skrajności

Richard przy wszystkim co zrobił nie zasługiwał na taki koniec, to nie była jasna sytuacja a takie jej rozwiązanie pozostaje nieuzasadnione. Carol swego czasu dopuściła się dużo gorszych rzeczy a jakoś Rick ją za to nie udusił... ba, nawet Tyrese tego nie zrobił. Wiele osób przede mną wypominało zachowanie Ezechiela i jego przydupasów w momencie gdy ich człowiek był zabijany przez świra. Banda kretynów. Kompletnie tego nie kupuję. Co oni chcą nam powiedzieć, że Morgan jest psychiczny? To przecież wiemy od dawna. Nic się tu nie klei

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #20 dnia: 13 Marzec, 2017, 23:43:49 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się


Richard przy wszystkim co zrobił nie zasługiwał na taki koniec, to nie była jasna sytuacja a takie jej rozwiązanie pozostaje nieuzasadnione. Carol swego czasu dopuściła się dużo gorszych rzeczy a jakoś Rick ją za to nie udusił... ba, nawet Tyrese tego nie zrobił. Wiele osób przede mną wypominało zachowanie Ezechiela i jego przydupasów w momencie gdy ich człowiek był zabijany przez świra. Banda kretynów. Kompletnie tego nie kupuję. Co oni chcą nam powiedzieć, że Morgan jest psychiczny? To przecież wiemy od dawna. Nic się tu nie klei

Przynajmniej Richard oddał życie za to ca chciał oddać, Zbawcy mniej więcej przekonani, że Królestwo "rozumie", zdążył sobie wcześniej grób wykopać, nic nie poszło na marne prócz Benjamina   :-[

Biedny nierozumiany Morgan. Jego pacyfizm również mnie denerwował, ale teraz wiem, co nim kierowało. Nie chciał być tym kim musiał w ich zombie świecie, nie chciał robić rzeczy, które musiał by przeżyć i które doprowadziły go do szaleństwa w 3 sezonie. Chciał pozostać sobą. Ale w tym odcinku okazało się, że nie może. Bo wszyscy zabijają, i nawet sabotują swoją grupę, by ktoś zabił ich... Morgan znalazł ukojenie w tym swoim kijku, ale cała sytuacja pokazała mu, że nic mu nie pomoże zachować samego siebie.

RobsoNppl

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 54
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Daryl, Jezus, Michonne
  • Skąd: PPL
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Marzec, 2017, 00:11:05 »
Trochę się zdziwiłem że Morgan go udusił...pacyfistyczne poglądy legły w gruzach, no ale przynajmniej już nie bd się hamował skoro chciał sam na nich wszystkich iść :)
Ezekiel też w końcu zrozumiał co ma robić, kolejny krok do przodu :) Szkoda tylko że ten długowłosy napinacz zbawców nie dostał kulki bo mnie strasznie irytował.
Szyk bojowy królestwa naprawdę marny, wyglądali jakby to robili 1 raz i mieli pełno w spodniach, źle to wyglądało.
Scena z Nabila do pośmiania, fajnie im to wyszło :)

Blik76

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 9
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Skąd: Kraków
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Marzec, 2017, 00:17:03 »
No nie wiem czy Zbawcy tacy przekonani... po takiej akcji na ich miejscu trzymałbym się na baczności.

Taa... Morgan wie, że gdy staje się psychopatą, za każdym razem (oprócz wnerwiania niektórych widzów) traci też cząstkę siebie.
To akurat chwalebne, że motywy te są po raz wtóry poruszane i w odniesieniu do każdej z tych postaci wygląda to inaczej. Każdy z nich jest jak wojenny weteran z mniej lub bardziej poharataną duszą, o której resztki walczą czasami jak najlepiej mogą, ok. Gorzej że wszystko okraszone dłużyznami i głupotami. W dodatku po raz kolejny mam wrażenie, że postaci nie potrafią ze sobą rozmawiać w normalny sposób a nawet jak już któraś podejmie wysiłek wyjaśnienia swojej motywacji i uczynienia sytuacji jaśniejszą to adresat zwierzeń zwyczajnie tego nie słyszy.

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #23 dnia: 14 Marzec, 2017, 01:13:46 »
Morgan - godmode is on. Super Goku activated.

Carol - godmode is on. Terminator activated.

Rick - godmode will be on.

Na miejscu Negana bym się zaczął bać, bo jak Morgan, Carol i Rick będą na godmodzie  to go rozwalą w trymiga. :swelol:

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #24 dnia: 14 Marzec, 2017, 07:04:47 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przynajmniej Richard oddał życie za to ca chciał oddać, Zbawcy mniej więcej przekonani, że Królestwo "rozumie", zdążył sobie wcześniej grób wykopać, nic nie poszło na marne prócz Benjamina   :-[

Biedny nierozumiany Morgan. Jego pacyfizm również mnie denerwował, ale teraz wiem, co nim kierowało. Nie chciał być tym kim musiał w ich zombie świecie, nie chciał robić rzeczy, które musiał by przeżyć i które doprowadziły go do szaleństwa w 3 sezonie. Chciał pozostać sobą. Ale w tym odcinku okazało się, że nie może. Bo wszyscy zabijają, i nawet sabotują swoją grupę, by ktoś zabił ich... Morgan znalazł ukojenie w tym swoim kijku, ale cała sytuacja pokazała mu, że nic mu nie pomoże zachować samego siebie.

Poszło. Zbawcy upiekli tak naprawdę dwie pieczenie na jednym ogniu, a Ezekiel stracił dwóch porządnych ludzi. W takiej sytuacji w jakiej aktualnie są Kingdomersi, nie mogą sobie pozwolić na żadne straty wśród ludzi. A tymczasem jakiś nieznajomy mistrz sztuk walki który pojawił się tutaj z czterech liter jakiś czas temu, rządzi się swoimi prawami w miejscu do którego go przyjęli i gdzie mają trochę inne zasady. To tak, jakbyś wyjechała do np. Japonii, do jakiejś rodziny która by Cię przyjęła. Zaczęłabyś mówić po ojczystemu i nie miała zamiaru dostosowywać się do nich, tylko chciałabyś aby oni dostosowaliby się do Ciebie, wprowadzałabyś własne zasady, a potem udusiła żonę gospodarza, bo zupa była za słona, a on stałby z dziećmi pasywnie jak ten Dredziarz z TWD i... "omg on taki groźny boje się ratować własnych ludzi zrób ktoś coś plssss"

Tylko, że każdy mówił mu to od dłuższego czasu. Całe odcinki i dialogi były wałkowane o tym, wydarzenia i straty do których ostatecznie doprowadzał ten pacyfizm. Nic mu nie przemawiało do głowy. Wilki, nawet śmierć Glenna, Abrahama itd. "No bo... no bo jest na pewno inne wyjście no, kochajmy się wszyscy". Ja na miejscu Ricka już dawno dałbym sobie spokój z Morganem, poważnie. Albo wchodzisz na pokład, albo jesteś poza nim. Nikogo nie chcemy zostawić, ale skoro to Twój wybór żeby zostać, a my nie możemy Cię zmusić, to co mamy zrobić? Zabić Cię? No nie. Niech sobie uświadomi sam, że trzeba się bić o te wolność. A jak woli być nadal zabawką Zbawców, to niech idzie do Sanktuarium i zaoferuje swoje usługi.

Blik ma rację. Zbawcy nie wyglądali zbytnio zadowoleni tak szczerze. Nie zdziwiłbym się, gdyby to co odwalił Morgan, jeszcze bardziej pogorszyło sytuację. No ale co zrobić, jedna z najgłupszych śmierci w serialu spowodowana przez aktualnie jedną z najgłupszych postaci w sezonie. Tak bardzo oskarżał o śmierć Bena tego Ryśka, ale nie zastanowił się przez chwile nad sobą i Dredziarzem. Nad tym, że to ich nadmierny pacyfizm i niechęć wstawienia się za swoimi ludźmi zaowocowała... tym. Przecież Ezekiel potrafił ochrzanić nawet Bena i Richarda za to, że po prostu się bronili. A Morganka nigdy. Morganek zawsze dobry. Ta.

A ktoś tu tak na poważnie myślał, że ten przywódca tej grupy Zbawców to przeciągał tak tylko dlatego, bo chcieli po prostu przedłużać te scenę, żeby Ben umarł na 100%? Albo, że potem serio stał się taki empatyczny i wywalił metalowca? Zapewne jak odjeżdżali, to jeszcze go złapał, zaprosił z powrotem do samochodu, poklepał po ramieniu i powiedział "Dobra Robota". To była gra, która miała na celu pokazać Kingdomersom "o patrzcie współczujemy wam, jednak nie jesteśmy tacy źli, cieszycie się teraz pewnie jeszcze bardziej i będziecie przywozić nam więcej towarów. A potem was rozwalimy, bo coś wam zaczyna odwalać". Bo ich to nie obchodzi, czy rycerze stracą człowieka czy nie. Oni martwią się o SIEBIE. Tylko i wyłącznie.
« Ostatnia zmiana: 14 Marzec, 2017, 07:18:29 wysłana przez Mouver »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

RunnerDead

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #25 dnia: 14 Marzec, 2017, 11:38:42 »
Dziecinady ciąg dalszy. Czy kiedyś jej w ogóle nie było? Oj tak. Analizowanie takiego czy innego podejścia bohaterów do różnych spraw jest oczywiście jak najbardziej na miejscu ale jednocześnie wydaje mi się jałowe. Jest rozpisany scenariusz ma być tak i tak i teraz trzeba, najczęściej łopatologicznie uzasadnić dlaczego dojdzie do wojny. Dziecinne. Do wojny dojdzie bo Zbawcy choc dostawali haracz mimo tego byli "be" . No bo jak by byli cacy brali co trzeba i tylko pilnowali fachowo terminów i ilości - no to by wojna nie mogła wybuchnąć?  Ezech nie chciał wojny? No to mu zabijmy kogoś a najlepiej bliskiego żeby już "łopatologicznie" wszyscy pojęli czemu "nie chcem ale muszem". Morgan popierał pokojowe nastawienie. To każmy mu trenować najniewinniejsze pacholę z Królestwa a potem je w najgłupszy (celowo) sposób ubijemy żeby znowu ześwirował i do kompletu stanął karnie w pierwszym szeregu jak się zacznie naparzanka. Carolcia też nie chciała? To jej powiedzmy jak Zbawcy zabili Granta itp... i też od razu weżmie kartę mobilizacyjną . Postawa pacyfistyczna jest "gupia" co należy udowodnić za pomocą przykładu a, b, c... Poziom gimbazy (przepraszam braciszka ;) Jak w "Seksie w wielkim mieście" ( ano musialem z laską to oglądać ale po TWD nie czuje się już jakoś baaardzo pokrzywdzony) gdzie bohaterka poznaje super faceta ale ponieważ na końcu ma się zejść z Bigiem a nie może wyjść na zołzę skaczącą z kwiatka na kwiatek więc ten facet nie może być normalnym facetem tylko w pewnej chwili musi okazać się totalnym przypałem co kompletnie nie pasuje do realizmu postaci ale ma pasować do "logiki" rozwoju wydarzeń. Znacznie ciekawiej byłoby pokazać splot wydarzeń, przypadków, zderzeń w którym wojna wybucha mimo postaw niektórych bohaterów i wcale nie muszą rezygnować ze swoich poglądów tak jak w realu gdy wybucha wojna nie dlatego że wszyscy po stronie "A" chcę zabić tych po stronie "B" i dochodzą w miarę jednocześnie do takiego "wniosku" i z tym przekonaniem lądują w tym samym okopie. Dlatego napisałem dziecinada rodem taniej propagandówki. Wojna powinna wybuchnąć przy Morganie nie zmieniającym swych poglądów - bo nie wszystko od nas zależy i czasem niesie nas nurt wydarzeń wbrew nam. Powinna wybuchnąć nie dlatego że przy odbiorze haraczu Zbawcy robią WSZYSTKO żeby wybuchła a wręcz przeciwnie - wyobrażcie sobie sytuację że grupa odbierająca haracz jest (jak na Zbawców) "spoko" podobnie jak ci ktorzy je przywożą (nie powinno być tam Ezecha) ,"robimy swoje jak  każą" itp , a decyzja o ataku zapada z innych powodów i na "wyższym poziomie". Przykłady "fraternizacji" lub choć minimalnej empatii na froncie a potem powrót do przysłowiowego okopu by znów zacząć się wyrzynać są (ale tylko moim i skromnym zdaniem) ciekawsze głębsze i bliższe życia niż po jednej stronie kartonowe badassy a po drugiej obrońcy uciśnionych a la "urrra na wroga towarzysze!!!" No to sobie pomarzyłem  :wink: Odcinek lepszy niż poprzedni ale to akurat nie było trudne. Fajne napięcia szkoda tylko że w dość sztucznie ustawionych sytuacjach.
« Ostatnia zmiana: 14 Marzec, 2017, 11:43:15 wysłana przez RunnerDead »

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #26 dnia: 14 Marzec, 2017, 11:59:20 »
Dramat to byłaby pochwała w tym momencie.Serial na chwilę obecną nadaje się tylko żeby przewijać od akcji do akcji z wyłączonym głosem,tylko żeby zobaczyć kto ginie.Żenada na nieprawdopodobnie niskim poziomie,do tego stopnia że całkiem szczerze żal mi osób które na siłę wyszukują pozytywy i udają że im się to wciąż podoba-jakiś poziom psychofana chyba.

To tak jakby gwiazda rockowa po kilku latach na szczycie i genialnych występach tak się w końcu stoczyła że wychodzi na koncert nie mogąc wypowiedzieć jednego słowa poprawnie przez alko i narkotyki,bełkocze przez mikrofon a na końcu pada na scenę i wymiotuje- a wierni fani doszukują się "artystycznej impresji" i wymieniają opinie typu "Ale super pomysł z tymi dwoma różnymi butami i wykonaniem piosenki bez tekstu leżąc na ziemii"

Ludzie, to jest naprawdę tragedia i naplucie w twarz widzom.Cały ten sezon.Negan miał mocne wejście,on i kilku jego ludzi coś tam ciągnie do przodu serial ale przecież reszta to zbrodnia na fanach.Otwórzcie oczy bo to jest naprawdę poziom tak żenujący że jakby 1 sezon taki był to by na pewno na 1 się skończyło.....

1.Scena mordu Morgana -żenada.Nawet skrawka tu nie ma sensu (ani powodu żeby go zabić ani to że jego przyjaciele nawet palcem nie kiwneli).Doszukiwanie się tu sensu jest właśnie takim szukaniem na siłę.
2.Wartość bojowa Królestwa- biorąc pod uwagę "kaczuszki" idące do wykopanego grobu,solidarności w czasie duszenia jednego z nich (to nie był strzał- on go dusił z minutę i nikt nic nie zrobił).Przecież oni jak przyjdzie do walki z grupą negana to się ustawią w rządku,wypną tyłki i zdejmą spodnie czekając na rozwój wydarzeń.
3.Wartości bojowa złomiarzy - 10x mniejsza niż Królestwa
4.Alexandria- nie istnieje.Banda kretynów wśród których każdy działa na swój rachunek - i każdy totalnie bez sensu (pokażcie mi jedno sensowne zachowanie)
5.Carol- oby poznała Lucile - postać sztuczna do granic możliwości- pozbawiona resztek logicznego myślenia...

Nie będę kłamał- dla mnie ten serial jest już właśnie taki "Walking Dead" gnijące truchło które idzie jeszcze przed siebie.
Jeżeli jeszcze jakiś odcinek obejrzę to tylko na przewijaniu do scen śmierci- bo dialogi od dłuższego czasu też mają poziom scenariusza....I pomyśleć że to był mój ulubiony serial...


Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 198
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 778
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #27 dnia: 14 Marzec, 2017, 18:26:52 »
Jeden z lepszych odcinków tego półsezonu.
-Scena wymiany wyszła nawet interesująco. Zbawcy zrobili to co robią zawsze, czyli nie zabili osoby winnej, tylko kogoś z osady tej osoby (tak było 2x w przypadku Alexandrii).
-Przemiana Morgana trochę zaskakująca. Jednak zwrócę uwagę, że on nie wrócił do korzeni. Zwariował jeszcze bardziej. Pokazuje to nie tylko jego pomyłka imion, ale to, że potrzebował ok. 10 sekund na przypomnienie imienia osoby, której śmierć popchnęła go do porzucenia ideałów.
- ,,Richard zabił Benjamina" ~Morgan 2017.  :facepalm: :facepalm: :facepalm:
ŻE JAK?! To przecież nie jego wina, że akurat Bena wybrał ten długowłosy do zabicia. Schował melon? OK. Ale przecież Gavin wyraźnie powiedział, że za wszystko zapłaci Richard. To ten długowłosy samowolnie strzelił w Bena. Równie dobrze można oskarżyć Carol, że nie pozwoliła mu ze sobą iść...
- Carol w tym odcinku nie wypadła najgorzej, trochę zastanawiające, że Ezekiel tak od razu zdecydował się ze względu na nią iść na wojnę. :lovely:
- Decyzję Morgana o zabiciu Richa może tłumaczyć tylko jedno. To, że Richard zawsze był taki do przodu, chciał wywołać wojnę, a zaczął zachowywać się jak Ezekiel, czyli ,,tak, tak wszystko rozumiemy."
- Tak na marginesie. Ja rozumiem nie wywiązanie się z umowy, ale taki hałas o jednego melona?  Jak znaleźli kartkę przy Aaronie, co było większym przewinieniem, to go tylko pobili.
- Myślę, że Gavin jest jak dotąd najporządniejszym ze Zbawców. Mimo wszystko uważam, że dotrzymałby słowa gdyby nie długowłosy. Dlatego tak się wściekł na niego, a wcześniej kazał oddać kijek Morgana.
Podsumowując Odcinek moim zdaniem najlepszy jak dotąd z 7B. Morgan coraz bardziej zniechęca do siebie. 8,7/10 i czekam na filler z Hilltop.
]

RunnerDead

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #28 dnia: 14 Marzec, 2017, 19:06:59 »
"To przecież nie jego wina, że akurat Bena wybrał ten długowłosy do zabicia. Schował melon? OK. Ale przecież Gavin wyraźnie powiedział, że za wszystko zapłaci Richard. To ten długowłosy samowolnie strzelił w Bena. Równie dobrze można oskarżyć Carol, że nie pozwoliła mu ze sobą iść..."

Nie zgadzam się. Planowanie czegoś takiego na zasadzie "a wtedy Zbawcy zrobią to i to na pewno" to postępowanie nie odpowiedzialne do bólu. Nie trzeba być orłem czy jasnowidzem żeby MÓC ZAKŁADAĆ że reakcja Zbawców MOŻE być nieprzewidywalna . Same sytuacje spotkań przy przekazywaniu haraczu pokazywały że mimo umowy, dotrzymywania warunków, czasu itp NIGDY TAK NAPRAWDĘ NIE WIADOMO BYŁO CO SIĘ STANIE.

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 116
  • -Otrzymane: 198
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 778
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E13 - "Bury Me Here"
« Odpowiedź #29 dnia: 14 Marzec, 2017, 19:33:50 »
Cytuj (zaznaczone)
Nie zgadzam się. Planowanie czegoś takiego na zasadzie "a wtedy Zbawcy zrobią to i to na pewno" to postępowanie nie odpowiedzialne do bólu. Nie trzeba być orłem czy jasnowidzem żeby MÓC ZAKŁADAĆ że reakcja Zbawców MOŻE być nieprzewidywalna . Same sytuacje spotkań przy przekazywaniu haraczu pokazywały że mimo umowy, dotrzymywania warunków, czasu itp NIGDY TAK NAPRAWDĘ NIE WIADOMO BYŁO CO SIĘ STANIE.
Skrajnie nieodpowiedzialne. OK. Zgadzam się. Tylko niech Morgan nie mówi, że Richard zabił Bena bo to kłamstwo. Nie może on tak mówić, bo jak pisali inni sam nie jest bez winy. Może Rich ma w tym swój udział. OK. Ale w takim razie nie można rozgrzeszać też Daryla i Rosity za śmierć Olivii i Glenna. Wiedzieli, że ich zachowania będą miały podobne skutki. Nie mówię konkretnie, że ich rozgrzeszasz, ale jak Richard ma być winny, to winni są też Daryl i Rosita.
Po za tym nawet jak ktoś SPOWODOWAŁ czyjąś śmierć NIE można mówić osobie postronnej, że ZABIŁ, bo to jest NIEPRAWDA.
Również zwrócę uwagę, że długowłosy celował w Richarda dopóki ten nie powiedział do niego czegoś tam. Myślę, że gdyby zachował milczenie, to zginąłby on.
Widać też było po reakcji Gavina, że nie spodziewał się takiego wyboru i to tym razem nie rozkaz z góry Zbawców, tylko samowolka była przyczyną śmierci osoby, która nie zawiniła.
]