Ankieta

Jak oceniasz 7x14?

1
2 (1.4%)
2
2 (1.4%)
3
4 (2.7%)
4
8 (5.4%)
5
11 (7.5%)
6
20 (13.6%)
7
33 (22.4%)
8
34 (23.1%)
9
20 (13.6%)
10
13 (8.8%)

Głosów w sumie: 145

Autor Wątek: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"  (Przeczytany 19130 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Autor wątku
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« dnia: 19 Marzec, 2017, 19:32:02 »
Temat do wrażeń, dyskusji oraz recenzji czternastego epizodu sezonu siódmego!

Odcinek można obejrzeć:
- Na FOX o godzinie 22:00 w poniedziałek
- Na streamie kanału AMC mniej więcej o godzinie 3:00 z niedzieli na poniedziałek
- Od godziny 5:00 w górę na "innych" źródłach oczekując na napisy od Grupy Hatak

Epizod będzie trwał standardowe 42 minuty.

kubson834

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 9
  • Age: 23
  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Abraham, Rick
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Marzec, 2017, 09:32:25 »
Spodziewałem się kolejnego odcinka w 7B, który będzie nudnym zapychaczem. Epizod 14 jest zapychaczem, ale od pozostałych odcinków 7B różni się ty, że to dobry i przyjemny zapychacz. Naprawdę oglądałem i oglądałem a tu koniec. Naprawdę dla mnie najlepszy odcinek 7B jak nie jeden z lepszych tego sezonu.

Na główny plan wysuwa się Sasha i Rosita. To co robią jest głupie to fakt, ale mimo wszystko nie drażniło mnie to. Taki jest charakter tych postaci i dziwniejsze było by gdyby zamiast misji samobójczej w celu zabicia "skur***** z kijem" chodziły i się uśmiechały. Sasha nieźle wykiwała Rosite. Chce sama zginąć. Nie wiem czy dla "opozycji" (w sensie Alexandra i inni) to lepiej czy nie. Zawsze będą mieć jednego dobrego żołnierza do walki. Te gdybanie zostawię sobię na późniejsze odcinki.
 
Tylko dwie rzeczy rzuciły się mi w oczy a mianowicie:
- Babki nie pomyślały sobie, że jak zastrzelą Negana z tego budynku mogą jednoznacznie wypowiedzieć wojnę z Neganom, a osady nie są jeszcze gotowe do walki z nimi i nie było by wesoło. Już wkradnięcie się na ich terenie jest "lepszym pomysłem" bo jak plan nie wypali to tylko obie by zginęły, ale jednocześnie utrudniały by Rickom przygotowania do wojny. 
- dziwne, że nagle Rosita i Sasha stały się dobrymi kumplami chociaż jeszcze 10 minut temu Rosita podkreślała że tak nie będzie. Chociaż ja kobiet nie rozumiem i nawet 10 tomowe wydanie "Jak zrozumieć kobiety" by nie pomogła  ;D :biggrin:

Co do reszty:
-Eugene nie ma planu. To tchórz jak się okazało.
-Trevor jak zwykle mnie nie zawiódł.
-Gregory to naprawdę dobrze prowadzona postać. Świetnie grana.
-Maggie w sumie to przegadała ten odcinek. Ale to nie na niej miał być skupiony wątek. Straciła lekarza co może jej utrudnić obserwowanie prawidłowości rozwoju ciąży
- Daryl i ten jego płacz :daryl: Strzeliłem facepalm'a jak to zobaczyłem. No cóż. Jego fanki na to lecą.  :daryl:

8/10
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2017, 09:34:45 wysłana przez kubson834 »
"W tym świecie zabijasz i umierasz...albo umierasz i zabijasz"

Holy

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • We Are The Walking Dead
  • Age: 19
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Steam
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Rosita,Abraham,Rick,Negan
  • Skąd: Sopot
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Marzec, 2017, 09:34:51 »
Tylko wątek Sashy i Rosity był dla mnie fajny  ::)
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Marzec, 2017, 09:38:34 »
Nie było źle, ale zamiast miliona dialogów mogli pokazać jak Sasha zostaje schwytana i prowadzona do Negana. Niestety znów nie było Negana, nie wiem czemu twórcy prawie go nie pokazują w tym półsezonie, chyba nikt nie wątpliwości, ze to najlepsza postać. Na plus Simon i jego mimika twarzy, Gregory też spoko. Co do Eugene'a to mam odczucie, że chce on się odciąć od przemocy i zabijania, a Sanktuarium znalazł właśnie taki spokój. Płaczącego Daryla mogli sobie darować. Niech będzie 7/10, ale głównie dlatego, że na tle dwóch ostanich słabiutkich odcinków, ten jednak wyróżnił się pozytywnie.

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Marzec, 2017, 11:58:49 »
Odcinek bardzo przyjemnie się oglądało, trochę jak za starych dobrych czasów.

Nie wiem, czemu wszyscy się czepiają tego płaczącego Daryla. Ja od śmierci Glen czekałam na rozmowę Daryla z Maggie. Przykro mu i czuje się winny, więc logiczne, ze sobie zapłakał.

Sasha i Rosita na plus. Nie dlatego, że ich plan byl mądry, ale że postacie są prowadzone konsekwentnie i logika ich zachowań zgodna z charakterem. 

Eugene..no Eugene też zachował się logicznie, patrząc na to jaki jest. Wcześniej znalazł sposób na przetrwanie jako doktor, a teraz dołożył do tego Negana. Survival at all cost.

Gregory świetny, widzi, że władza mu ucieka przez palce, więc działa.

9/10

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Marzec, 2017, 13:47:30 »
Nudne już są te dyskusje o płaczącym Darylu.
Faceci wbrew pozorom są słabsi psychicznie od kobiet i w takich momentach na miejscu Daryla, biorąc pod uwagę co zrobił chyba 99% z nas "uroniło by łezkę" przed Maggie  :daryl: To naturalne zachowanie i twórcy wcale nic w jego postaci nie spieprzyli. Pokazali że jest tylko człowiekiem, a nie superbohaterem zimnym jak głaz.  Może właśnie po tej rozmowie z Maggie Darylowi będzie teraz łatwiej, bo cały czas go to dręczyło i wybijało od środka. Unikał Maggie jak ognia, ale ona wyciągnęła do niego pomocną dłoń, pokazując jak wyjątkową jest postacią.

Co do odcinka, jeden z lepszych w tym sezonie. Teraz dopiero zacznie się dziać coś więcej. Liczę na świetną końcówkę sezonu.
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2017, 14:00:16 wysłana przez Snickers69 »

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Marzec, 2017, 14:14:02 »
Pierwszy odcinek od dawien dawna, połączony spójną linią czasową z odcinkiem "Say Yes".

Lauren Cohan i Katelyn Nacon bardziej mnie przekonały niż Christian Serratos i Sonequa Martin-Green, ale ich gra w tym odcinku także na plus. Można teraz łatwiej zrozumieć ich motywy i takie a nie inne prowadzenie postaci.

Xander Berkeley, Tom Payne i Steven Ogg - kiedy pojawiają się na scenie, wszystko inne blednie. Uwielbiam ich grę aktorską. Cu-do-wna!

Przyjemne, familine kino.

9/10

Nettiee

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 3
  • Age: Age
  • Wiadomości: 15
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Gubernator, Jezus, Rick, Michonne, Andrea, Abraham
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Marzec, 2017, 15:57:54 »
Podobno nadzieja umiera ostatnia, ale Eugene zawiódł mnie tak bardzo, że nie mam ochoty nawet na niego patrzeć, a co dopiero przypuszczać, że to tylko moment chwilowego zawahania. Spodobało mu się to rządzenie i dogodne warunki. Rosita zastosowała bardzo celne określenie...

A jak już tak wchodzę w temat pani wyżej... Super, że wreszcie dogadała się z Sashą, która pewnie niedługo umrze, ale lepiej późno niż wcale. W sensie chodzi mi o godzenie się, nie śmierć.

+ za to, że wreszcie dowiedzieliśmy się czegoś o Jezusie. Może to nic nie wnoszące pierdółki, co nie zmienia faktu, że fajny bonusik.
Ciekawi mnie też co zrobi Daryl po dowiedzeniu się o wyprawie dziewczyn. O ile to nie on stał w tym zaciemnionym miejscu.

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Marzec, 2017, 16:41:42 »
W zaciemionym miejscu to pewnie stał Dwight.

Tortuga

  • Offline
  • Forumowa Maruda
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 814
  • -Otrzymane: 555
  • Wiadomości: 3032
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Al Swearengen, Tony Soprano, Walter White, Rust Cohle, Boyd Crowder, Pietro Savastano, Herr Starr, Joker, Harley Quinn i innsze złodupce
  • Skąd: Bat country
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Marzec, 2017, 16:53:16 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ciekawi mnie też co zrobi Daryl po dowiedzeniu się o wyprawie dziewczyn.
Będzie miał kolejny powód do tego żeby beczeć.

LadyDeMade

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 30
  • -Otrzymane: 15
  • Age: 32
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Rick, Maggie
  • Skąd: Arkham
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Marzec, 2017, 16:55:06 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
W zaciemionym miejscu to pewnie stał Dwight.

Też stawiam, że to Dwight :)

Ogólnie odcinek przyjemny (wolę takie niż romantyczne kolacje Michonne i Ricka). Na plus oceniam także zagranie Sashy, która ostatecznie wykiwała Rositę (dla jej dobra) a także tchórzostwo Eugena (byłoby to nudne jakby się zgodził teraz na ucieczkę do Aleksnadrii). Jemu jest dobrze w Sanktuarium - poczuł się tam ważny. Niestety w Aleksnadrii uchodził raczej za takiego od zamiatania. Hilltop również oceniam na plus. Gregory da się lubieć :)

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Marzec, 2017, 17:01:17 »
Liczyłem, że dzisiejszy odcinek będzie lepszy niż poprzedni. I nie myliłem się w pewnym sensie, bo zainteresował mnie o wiele bardziej niż ten sprzed tygodnia, mimo tego, że wcześniej Królestwo wydawało mi się bardziej interesujące niż Hilltop (ze względu na komiks). Niestety podziała się tutaj zupełna odwrotność. Szczerze, w mojej opinii, jest coraz lepiej jeżeli chodzi o nielogiczności oraz techniczne wpadki. Nie były one tutaj tak wielkie i w tak dużej ilości jak w poprzednich odcinkach. Ale nadal, nie jest dobrze ani nawet idealnie.

No ale od początku. Hilltop. Gregory i Jezus to najlepsza część całego wątku wzgórza, mimo, że historia Jezusa nie była jedną z najciekawszych, tak dostaliśmy wreszcie odpowiedź na pytanie, które ja przynajmniej zadawałem sobie od dawna. Jezus jest wolny? Czemu nikt wcześniej mi nie powiedział? A tak bardziej na poważnie, dostaliśmy potwierdzenie (poza spoilerami) jego orientacji w serialu. Czekam teraz na jakieś shipowanie jego i Aarona, bo Daryl był już jakiś czas temu z tego co pamiętam.

Gregory traci w końcu cierpliwość i dobrze. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak nędznie został poprowadzony wątek Maggie - Przywódczyni w serialu? Tylko mi przypomina ona trochę Kościuszkę w aspekcie 'szkolenia ludzi'? Na pstryknięcie palcem uczyni ze zwykłych chłopów (tu farmerów) i bezbronnych mieszkańców Wzgórza, wojowników którzy mają stawić czoła zbawcom. Tu włócznie, tam zamówienie na pancerze... Aż skojarzyło mi się to trochę ze Strongholdem, gdzie budowaliśmy zamek, zbieraliśmy surowce i tworzyliśmy broń, a potem rekrutowaliśmy jednostki. Ale żeby zbytnio nie odbiec, jestem ciekawy, co wyjdzie z tej radykalnej koncepcji TWD-oskich kosynierów.

Teraz pytanie do Was, bo pewnie uważniej obserwowaliście wstęp. Dokładniej wejście Rosity do Hilltop. Gdy Gregory patrzył przez okno, widział, jak Maggie rozmawia z mieszkańcami obozu. Następnie, kilka sekund później, weszła Rosita, którą jak potem się dowiadujemy, Maggie nie zobaczyła ani nie wiedziała o jej obecności. Enid na początku też jak wyszło to potem z dialogu. Czy ja w takim razie nie zauważyłem, że weszła inną bramą (tam jest inna brama? Nawet nie pamiętam, no patrzcie), czy po prostu przyszła przywódczyni Wzgórza nagle się stamtąd zmyła, albo jest po prostu ślepa? Czy jest to kolejne niekonsekwentne działanie i wpadka w scenariuszu? Bardzo bym prosił o sprostowanie, jeżeli ktoś tu ma lepsze oczy lub wie więcej.  Ale chwila... W takim razie skąd Daryl wiedział?

Daryl, trochę słaby moment sobie wybrałeś na przeprosiny. Co do samej sceny... Meh, nie mam żadnego komentarza. Nie chcę wyjść na jakiegoś okrutnego i nieempatycznego człowieka, ale to jest już wkurzające. Zdecydujcie się, co chcecie robić z tą postacią, bo zatacza ona koło przez któryś raz. Najpierw nabuzowany, potem smutny i użalający się, potem znowu nabuzowany i waleczny, potem znowu smutny... Rozumiem, że Dixon był podczas wyliczanki w niezbyt dobrym stanie psychicznym (nerwowym?), ale Negan ostrzegał ich z 2 razy, jak mogą skończyć się takie występki, a ten włochacz dobrze o tym wiedział. Nie powstrzymało go to przed atakiem tak czy inaczej. Próbowałem sobie wmawiać, że może podzieje się później coś między nim a Rositą (Dixonek zaatakował Neganka kiedy ten zaczął droczyć się z płaczącą Espinosą), ale wyszło na to, że był to po prostu ruch bez przemyślenia po to, aby ubić Glenna i tłumaczyć potem, że Daryl zrobił to pod wpływem impulsu. No i gdy Dwight pokazał mu zdjęcie, wtedy zdał sobie sprawę z tego co zaszło. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie reakcja Maggie. Oczekiwałem trochę innego posunięcia z jej strony, skoro chcą ją już budować pod ''twardą przywódczyni". Nie wiem, może jakiś tekst w stylu "Przestań się mazać, było, minęło. Płacz nic nie zmieni, trzeba walczyć", lub bardziej radykalnie, ale żeby się rozczulać? Kiedy zobaczyłem wspomnienie o tym w spoilerach, myślałem że to żart.

No i teraz przyszedł czas na omówienie profesjonalnej próby zabicia Negana. Oczywiście jak zawsze, odcinek otrzymuje ode mnie dodatkowe oczko za przybliżenie na twarz latynoski. Sama misja była jednak... przegadana. Mało tego, gdyby kto inny, np. Jezus zastąpił Sashe w tym miejscu, byłbym wtedy może zadowolony z takiego przebiegu wydarzeń. Ta postać wytrąca mnie już z równowagi od jakiegoś czasu. Fakt, Rositka ma humorki w pewnych momentach jak jakaś nastolatka (mimo to niezbyt jej się dziwię) ale ile można powtarzać jednej kobiecie 'dziewczyno, ogarnij się, nie gadaj do mnie o jakichś bzdurach. Zrozum, że nie szukam koleżanki. Misja to misja i tyle'. Tak ciężko to pojąć? I teraz jeszcze biedna Szaszuncia swoimi gestami i grymasem na twarzy, próbuje nam pokazać jak to jej majestat został urażony. Ojoj.

A potem podjęła kolejną próbę ''rozluźnienia sytuacji". Tym razem już udaną. Z jednej strony dobrze, bo fajnie jest widzieć uśmiech Rositki i dostaliśmy jakieś usprawiedliwienie tych jej skilli, które nie było w sumie jakoś priorytetem, ale i tak dodaje to jakby większego sensu, czy coś. Z drugiej strony sam nie wiem. Chętniej zobaczyłbym rozmowę między nią, a np. Darylem albo Jezusem właśnie. Naprawdę, Sasha mnie po prostu denerwuje.

"Doktor Eugene Porter, Główny Inżynier który jednocześnie jest również Neganem" Co za bullshit. Niech on już umrze, proszę. Wcześniej, wszyscy ratowali mu jego gruby tyłek, a i tak sprawiał problemy. Teraz nadal sprawia problemy, niewdzięczny skurczybyk. Szkoda, że nie Neganowi. Niedorzeczność. Poświęcenia Sashy nie mam jakoś ochoty komentować. Nadal pozostaje ta ogromna niechęć, a to co zrobiła... Proszę Was xD. Przynajmniej Rosita uciekła cała i zdrowa... No właśnie.

W ręce Dwighta, w którego moja wiara najprawdopodobniej wróciła razem z tą końcówką. Dlaczego? Ponieważ wierzę w to, że to ten moment, kiedy Dłajti się nawróci. Zaprowadzi Rositkę do Alexandrii i zaoferuje swoją pomoc w walce ze Zbawcami. Oczywiście mamy jeszcze dwie opcje, w których odprowadza ją do Negana lub bierze ją w krzaki, ale są to w mojej opinii bardzo nieprawdopodobne opcje. Czekam więc na ten moment, kiedy Dłajti razem z Espinosą przejdą przez bramę Alexandrii, a wtedy pozwalam mu dłużej pożyć.

Kończąc ten długi wywód, odcinek oceniam na 6,5, a ponieważ nie ma takiej oceny, podwinę to raczej do 6. Nie podjąłem jeszcze do końca decyzji, zważywszy na to, że podobał mi się on bardziej niż poprzednie, gdzie "geniusz" scenariusza oraz ludzi z AMC zauważyłby nawet ślepy.  Nadal jednak nie było to coś, co jakoś bardzo by mnie zachwyciło. Może poza ostatnimi sekundami z Dwightem i rozmowa Gregory'ego z Jezusem. Jeżeli coś powaliłem w powyższych wypowiedziach, proszę o jakąś poprawkę.

@Edit: Dobra, po przemyśleniu daje 6. Odtworzyłem jeszcze parę scen od nowa i przesłuchałem parę dialogów i doszedłem do wniosku, że jednak nadal to nie jest ''to''.
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2017, 17:08:26 wysłana przez Mouver »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Marzec, 2017, 17:09:37 »
Nie było źle- miałem wrażenie że zabiegi wciskania widzowi okreslonych emocji były w tym odcinku mniej nachalne niż to ostatnimi czasy bywało. W Hilltop atmosfera robi się już toksyczna i wszystko zmierza do jakiegoś radykalnego rozwiązania- Gregory pięknie pokazany jako usłużna glista, która z poparciem Zbawców zaczyna coś knuć. Długo to już chyba nie potrwa... Trenowanie mieszkańców Hilltop trochę na siłę, zwłaszcza że akurat zabawa nożami w wojnie ze Zbawcami wydaje się średnio przydatna, ale rozumiem że coś trzeba było pokazac aby usprawiedliwić ich późniejszy udział w wojnie z Neganem.
Scena rozmowy Daryla z Maggie w sumie nawet nieźle wyszła, moim zdaniem- płacz mnie nie razi, a obyło się bez zbędnego patosu i nienaturalności (nie miałem podobnego wrażenia podczas dialogów Sasha-Rositta).
Wątek 'samobójczego duetu' jednak mnie trochę drażnił- szczególnie na poczatku, kiedy Rositta uparcie strzelała swoje tradycyjne już fochy. Potem jej przeszło, nie wiedzieć czemu i panie weszły nagle w tryb siostrzyczek. Jakos mnie to nie przekonało, podobnie jak ich taktyka zmiany planów wynikająca z przeszukania budynków. Co szkodziło po prostu wyjśc na noc, a potem wrocic i czekać na strzał? Negan adres zmieniał czy co? Ok- jedno i drugie jest w sumie misją samobojczą, ale idea wchodzenia do bazy w celu ukatrupienia Negana z bezpośredniej odległości jest zwyczajnie głupia. Szanse powodzenia są niewielkie, a prawdopodobienstwo śmierci 100-procentowe. Niemniej wygląda na to ze będzie ewidentny pretekst do wojny.
Co do Eugene'a to w zasadzie w ogóle nie jestem zdziwiony jego postawą- pisałem to juz po odcinku poświęconym mu: gość ma wreszcie to czego chciał, czyli bezpieczeństwo i szacunek. Z logicznego punktu widzenia pomysł aby nagle uciekać z Sanktuarium byłby zupełnie poroniony. Nie zdziwiłbym się wręcz gdyby jeszcze w jakis spektakularny sposób wsypał Sashę. Ciekawi mnie ta ostatnia scena- tam w cieniu to chyba Daryl.         

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Marzec, 2017, 17:32:22 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Daryl, trochę słaby moment sobie wybrałeś na przeprosiny. Co do samej sceny... Meh, nie mam żadnego komentarza. Nie chcę wyjść na jakiegoś okrutnego i nieempatycznego człowieka, ale to jest już wkurzające. Zdecydujcie się, co chcecie robić z tą postacią, bo zatacza ona koło przez któryś raz. Najpierw nabuzowany, potem smutny i użalający się, potem znowu nabuzowany i waleczny, potem znowu smutny... Rozumiem, że Dixon był podczas wyliczanki w niezbyt dobrym stanie psychicznym (nerwowym?), ale Negan ostrzegał ich z 2 razy, jak mogą skończyć się takie występki, a ten włochacz dobrze o tym wiedział. Nie powstrzymało go to przed atakiem tak czy inaczej. Próbowałem sobie wmawiać, że może podzieje się później coś między nim a Rositą (Dixonek zaatakował Neganka kiedy ten zaczął droczyć się z płaczącą Espinosą), ale wyszło na to, że był to po prostu ruch bez przemyślenia po to, aby ubić Glenna i tłumaczyć potem, że Daryl zrobił to pod wpływem impulsu. No i gdy Dwight pokazał mu zdjęcie, wtedy zdał sobie sprawę z tego co zaszło. I wszystko byłoby spoko, gdyby nie reakcja Maggie. Oczekiwałem trochę innego posunięcia z jej strony, skoro chcą ją już budować pod ''twardą przywódczyni". Nie wiem, może jakiś tekst w stylu "Przestań się mazać, było, minęło. Płacz nic nie zmieni, trzeba walczyć", lub bardziej radykalnie, ale żeby się rozczulać? Kiedy zobaczyłem wspomnienie o tym w spoilerach, myślałem że to żart.

Znowu będziemy rozdrapywać temat, czy to jego wina czy nie? Rozumiem, ze co poniektórzy siedzieliby jak mysz pod miotłą, ale są ludzie z bardziej wybuchowym charakterem. Zostawmy to w spokoju, a nie szukajmy logiki w tak emocjogennej sytuacji.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Tak ciężko to pojąć? I teraz jeszcze biedna Szaszuncia swoimi gestami i grymasem na twarzy, próbuje nam pokazać jak to jej majestat został urażony. Ojoj.

Serio? Ewidentnie po wylewności Rosity było widać, że jest zatwardziała na nienawiść do Sashy i wcale nie było to na zasadzie na szukam koleżanki, bo jak widać ulżyło jej, gdy zrozumiała, co tak naprawdę czuła.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E14 - "The Other Side"
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Marzec, 2017, 17:55:05 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Znowu będziemy rozdrapywać temat, czy to jego wina czy nie? Rozumiem, ze co poniektórzy siedzieliby jak mysz pod miotłą, ale są ludzie z bardziej wybuchowym charakterem. Zostawmy to w spokoju, a nie szukajmy logiki w tak emocjogennej sytuacji.

Rozdrapywać? Nie. Ja jedynie dziele się swoją opinią oraz argumentami i przykładami. To czy Ty podejmiesz dyskusje na ten temat to Twoja sprawa. 'Emocjogenne'? Zauważyłem, że tłumaczysz tak większość wydarzeń i zachowań, które albo są strzałem w kolano dla rozwoju danej postaci, albo nie mają kompletnie sensu, ale dobrze. W takim razie odpowiedz mi teraz na zataczanie koła przez Dixona i powiedz, czy według Ciebie utrzymywanie tej postaci przy życiu ma dalszy sens? Pamiętam, jak ten orangutan latał po Alexandrii i płakał, że nie weźmie prysznica bo został bardzo pokrzywdzony przez los. Potem się ogarnął, no i znowu bęc. Jeszcze wcześniej mieliśmy śmierć Merle'a, po której zaskakująco szybko się ogarnął (jedna rozmowa z Carol i puf). Czy według Ciebie w takim razie, ta postać wprowadza coś świeżego? Bo jak dla mnie, Daryl chodzi nadal tym samym schematem. Zresztą, 'zostaw w spokoju'? Chyba od tego jest ten temat, żeby omawiać ten odcinek, co nie?

I proszę, nie mów mi tu o czyjejś winie, bo jeszcze kilka lat temu ( nie tak dawno zresztą) jak głupi dureń próbowałem głupio usprawiedliwiać i bronić Daryla na tym forum, nieważne co głupiego odwalił. Potem wreszcie przejrzałem na oczy, że ta postać żyje nadal tylko i wyłącznie dlatego, bo jego psycho fanki mają mokro już na samo jego imię. Wybaczcie za określenie, próbuję nazywać rzeczy po imieniu. Jeżeli kogoś tym uraziłem, to bardzo mi przykro, że identyfikuje się z psychofankami Dixona. Nie pokazuje nam on po prostu nic innego, cały czas to samo. Raz jest waleczny, potem się buntuje i płacze, i tak dalej...

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Serio? Ewidentnie po wylewności Rosity było widać, że jest zatwardziała na nienawiść do Sashy i wcale nie było to na zasadzie na szukam koleżanki, bo jak widać ulżyło jej, gdy zrozumiała, co tak naprawdę czuła.

Mówię bezpośrednio o tej scenie i poprzednich odcinkach oraz jej dialogach z Sashą, nie o tym co stało się później. Więc albo ja Ciebie aktualnie tutaj nie rozumiem, albo Ty nie zrozumiałaś mnie.
« Ostatnia zmiana: 20 Marzec, 2017, 17:56:42 wysłana przez Mouver »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.