Ankieta

Jak oceniasz 7x15?

1
1 (0.8%)
2
1 (0.8%)
3
2 (1.6%)
4
0 (0%)
5
4 (3.1%)
6
12 (9.4%)
7
32 (25%)
8
32 (25%)
9
29 (22.7%)
10
15 (11.7%)

Głosów w sumie: 126

Autor Wątek: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"  (Przeczytany 18248 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Autor wątku
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« dnia: 26 Marzec, 2017, 20:19:44 »
Temat do wrażeń, dyskusji oraz recenzji przedostatniego odcinka sezonu siódmego!

Odcinek można obejrzeć:
- Na FOX o godzinie 22:00 w poniedziałek
- Na streamie kanału AMC mniej więcej o godzinie 3:00 z niedzieli na poniedziałek
- Od godziny 5:00 w górę na "innych" źródłach oczekując na napisy od Grupy Hatak

Epizod będzie trwał od 45-50 minut(bez reklam)

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Marzec, 2017, 09:00:15 »
Taki sobie zapychacz. Parę scen nie ratuje tego odcinka. 5/10. Jeżeli kolejny nie będzie petardą, to...  :facepalm: Niby wszystko ok, ale zleciało 35 minut i coś się zaczęło dziać.  :-[

Jeśli sezon 8 będzie na takim samym poziomie co sezon 7, to nie wiem czy warto oglądać. Tylko opłaca się chyba pierwszy odcinek i ostatni.  :jatonieja:

Kurna.. nawet Oceanside jest liczniejsze od Hilltop...

Jedyną petardą był tekst cliffhangerowy Ricka na końcu do Dwighta.

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Marzec, 2017, 11:18:27 »
Ricki przeszły kurs dla początkujących Zbawców zatytułowany "Jak zabierać ludziom rzeczy, zeby jeszcze ci podziękowali".  Ale wyprawa do Oceanside nawet mi sie podobała, po cichu liczyłem, że Cyndie zabierze się z Rickami, ale skoro nie to do Oceanside pewnie już nie wrócimy. Prawie cała Alexandria się tam wybrała, pewnie twórcy chcą przypomnieć nam o istnieniu takich postaci jak Scott, Francine, czy nawet Eric, gdyż planują je odwalić w ósmym sezonie (a może już w finale siódmego). Ponadto Hilltop, gdzie Maggie nawet mnie nie irytowała, a Gregory znów robił dobrą aktorską robotę. No i Saktuarium - pomimo Negana najsłabszy wątek odcinka - wystarczyło dać scenę próby gwałtu i Negan dający Sashy wybór - a tak to jej rozkminy był zdecydowanie za długie i nużące. Zamiast tego powinni pokazać jak została złapana.

Ogólnie dałem 7/10, na tle nędzy ostatnich odcinków, ten wypadł całkiem przyzwoicie. Po "Rock in the road" chyba najlepszy w tym słabiutkim półsezonie.

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #3 dnia: 27 Marzec, 2017, 12:40:26 »
Jestem Sasha - przyszłam do Negana żeby go zabić w samobójczej walce.Niczego się nie boję bo gotowa jestem zginąć-byle ubić Negana.


Kilka godzin później


Leżę i płaczę że chcę się zabić bo wole wykitować samotnie niż próbując zabić Negana nożem który mi dał do ręki- no bo przecież była szansa że będzie szybciej machał kijem niż ja nożem-a przecież to by mnie mogło zaboleć.Lepiej leżeć i skomleć- w końcu taka jestem twarda zabijaka.Wcześniej nie obchodziło mnie to że po tej akcji Negan pojedzie pomścić swoich do Alexandri - ale teraz jest to takie przykre że odbiera mi chęć do życia..

Żałosne.....


Kto to wymyślił? Jakiś 8 latek dopisał do scenariusza potajemnie czy jak?DRAMAT logiczny

Z ciekawości zobaczę finał ale mam nadzieje że serial zaraz zakończy się na dobre i już nigdy nie wróci.To co zrobili z tą marką powinno być karane więzieniem

fantantonio

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 14
  • -Otrzymane: 11
  • Wiadomości: 37
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Postać: Carol, Michonne, Hershel, Dale
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #4 dnia: 27 Marzec, 2017, 13:48:04 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jestem Sasha - przyszłam do Negana żeby go zabić w samobójczej walce.Niczego się nie boję bo gotowa jestem zginąć-byle ubić Negana.


Kilka godzin później


Leżę i płaczę że chcę się zabić bo wole wykitować samotnie niż próbując zabić Negana nożem który mi dał do ręki- no bo przecież była szansa że będzie szybciej machał kijem niż ja nożem-a przecież to by mnie mogło zaboleć.Lepiej leżeć i skomleć- w końcu taka jestem twarda zabijaka.Wcześniej nie obchodziło mnie to że po tej akcji Negan pojedzie pomścić swoich do Alexandri - ale teraz jest to takie przykre że odbiera mi chęć do życia..

Żałosne.....


Kto to wymyślił? Jakiś 8 latek dopisał do scenariusza potajemnie czy jak?DRAMAT logiczny

Z ciekawości zobaczę finał ale mam nadzieje że serial zaraz zakończy się na dobre i już nigdy nie wróci.To co zrobili z tą marką powinno być karane więzieniem

Tylko, że to była gra ze strony Sashy - żeby Eugene przyniósł jej broń, z której - zapewne - chciałaby odstrzelić jaja Neganowi. Dlatego po tym, jak przyniósł jej tabletkę, to się jednak podłamała. Bo już witała się z gąską... a tutaj Gienek złamał schemat.

Dla mnie trochę niewyraźnie wyszedł Gregor...  było widać, że się waha, ale jednak mogli pójść chociaż o jeden krok dalej. Tara na plus w tym odcinku, niezłe zakończenie. Ale całości zabrakło tego czegoś.


smk94

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • We're all Negan.
  • Age: 27
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Jabber/AQQ
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Jesus, Negan
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Marzec, 2017, 14:14:26 »
W mojej opinii bardzo dobry odcinek, będzie petarda na koniec. Myślę, że ósmy sezon to Maggie przejmująca Hilltop i wojna z Neganem, na końcu ktoś go zabije (przeczuwam Eugene'a albo Dwighta) i siemanko, zamkną serial. Wątpię żeby wprowadzali the Whisperers, to by już było nużące, poza tym bez Negana ich wątek nie będzie miał sensu. A Negana raczej zabiją, to telewizja mimo wszystko i wojna musi zamknąć się jakąś klamrą :p

Co do Oceanside to czuję, że jeszcze w jakimś kulminacyjnym momencie wjadą z posiłkami dowodzeni przez Cindy i przechylą szalę na rzecz Alexandrii.

Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Marzec, 2017, 16:20:26 »
Finał sezonu już prawie u nas, a niestety aktualny stan odcinków nie zachęca w żadnym stopniu do wytrwania do tego czasu.

Tak jak przewidywałem, Dixon po raz kolejny kręci się w kółko. Bycie w dole i wcześniejszy płacz tylko po to, żeby teraz walić frazami typu 'There's a whole lot of people still got to die' i niszczenie spokoju Bogu ducha winnym ludziom,bez żadnych zawahań i przemyśleń na ten temat, nawet jeśli nie chcieli nikogo krzywdzić. Dlaczego oni tak bardzo nie mogą zdecydować się, co chcą zrobić z tą postacią? I to już od 4 sezonu. Naprawdę, minęła kupa czasu, a postać Daryla cierpi przez takie posunięcia.

W dodatku jego kolejny 'napad orangutana' jak to nazywam, utwierdził mnie w przekonaniu, że ta postać ma, a przynajmniej miała bardzo duży potencjał. Niestety decyzje podejmowane przez twórców są dla niego bardzo krzywdzące.

Oceanside w sumie szczerze nawet nie mam jak skomentować. Wypadło to wszystko średnio, plan oczywiście powiódł się we wszystkim idealnie bez praktycznie żadnych wpadek (prócz złapania Tary). O ile ciekawiej wyglądałaby ta scena, gdyby ktoś z Oceanside próbował podjąć walkę lub coś z ładunkami poszłoby nie tak.

No i po raz kolejny ludzie z trypofobią zapewne musieli odwrócić wzrok od nadciągających szwendów. Szczerze, nie mam nawet pojęcia co to jest za narośl, oraz ponowne pojawienie się 'wyjątkowego szwendy' z żółcią. Jeżeli ktoś bardziej zna się tutaj na sprawach biologii w TYM aspekcie, to bardzo doceniłbym jakieś możliwe tutaj teorie lub wyjaśnienie.

Znowu, bardzo miło jest mi zobaczyć Gabriela w aktualnym stanie. Jedna z moich ulubionych postaci aktualnie, mimo że nie pojawia się za wiele, w tym odcinku jakiejś większej roli nie odegrał, zasłużył na 'wybaczenie' za wiele rzeczy w tym sezonie. Nie pierwszy i czuję, że nie ostatni raz, scena z jego obecnością uratowała moją ocenę dla danego odcinka. I nie dlatego, że lubię tę postać. Po prostu, gdy już się pojawia nawet na chwile, to raz, a dobrze. I wolę coś takiego o wiele bardziej niż usilne wpychanie na ekran postaci drewnianych i nieinteresujących w żadnym stopniu, zbyt 'napompowanych', lub zepsutych w serialu (np. Ezekiel).





Negan już dawno udowodnił, że ma zasady i reguły, których przestrzega i wymaga respektowania ich przez innych. Nie jest on jakimś bezwzględnym dzikusem jak niektórzy uważają. I, mimo że nie jestem jakimś fanem jego postaci, ani tym bardziej Sashy, to mocno mi zaimponował w tym odcinku, tak samo, jak wcześniej z nim oraz Spencerem, oraz z Carlem w sanktuarium.



Eugene... Ten człowiek ma czelność porównywać się do Abrahama w kwestii przetrwania i odwagi w wymagających tego chwilach, jednocześnie przyznając się potem do przyjęcia propozycji Negana tylko dlatego, że jest tchórzem? Szczerze, odejdę teraz lekko od tematu, ale gdy on tak gadał i, gadał i mielił tym jęzorem te jego nonsensy, przed oczami miałem scenę dobrze znaną wszystkim fanom GoT (serialu, jak i książki), gdzie Sandor 'Ogar' Clegane przybył do pewnej karczmy w celu napicia się, odpoczęcia i zjedzenia czegoś. Tam, pewien człowiek stanął przed nim i też mielił jęzorem cały czas. Jak on to wtedy idealnie ujął, 'You're talker. Listening to talkers make me thirsty', a następnie powiedział, że jeśli ten nie skończy gadać, to 'Im gonna have to eat every .. chicken in this room'.

Tutaj, miałem nadzieję na coś podobnego. Na to, że Sasha wstanie i uderzy go w twarz, lub każe mu po prostu siedzieć już cicho. Tak się jednak nie stało. A jeżeli Eugene nie planuje czegoś grubszego, w co bardzo wątpię, to jest to kolejna irytująca postać do kolekcji. Jedynym momentem, gdzie mógłbym już przymknąć trochę na to oko była końcówka.

Gregory kłamca, ale za to idealnie zagrany. Dodaje sporo kontrastu do wątku Hilltop oraz jest on na pewno w mojej opinii, ciekawszą personą niż sztucznie pompowane, nadciągające przywództwo Maggie.

Jedynym, co psuło tę scenę, było kolejne sztuczne zagranie w stylu 'Szwenda A słychać jak idzie już z jakiegoś kawałka dalej, ale Szwend B, który był już blisko Gregory'ego oczywiście nie wydawał żadnych dźwięków, dopóki nie pojawił się na ekranie' tylko po to, żeby dodać całej sytuacji dramatyzmu.

No i Rositka oraz Dwighty Boy... No, chłopaku, oficjalnie otrzymałeś moje rozgrzeszenie. Na to czekałem tak długo. Jestem z niego oficjalnie dumny i czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń związany z jego postacią.

Podsumowując, tak jak napisałem na początku, odcinek niezbyt zachęcający do brnięcia nadal w to wszystko. Fakt, są pewne postaci takie jak Dwight, Gabriel czy Gregory, które intrygują w pewnym sensie do oczekiwania co będzie z nimi oraz z ich 'wątkami' dalej, ale przy całej reszcie, wyglądają oni jak małe mrówki w wielkim mrowisku. Ostatecznie daje mu solidne 4. Było tutaj pare ciekawych rzeczy, ale niestety nadal brakuje tutaj tego 'czegoś'. Mam już dość odcinków, gdzie dwie - trzy postacie/aktorzy dźwigają całą resztę obsady na plecach, oraz wszystkie techniczne wpadki i scenariuszowy bełkot, próbując dojść do mety w całości.

(Omyłkowo w ankiecie wystawiłem 3 zamiast 4, oficjalnie przepraszam za ten błąd).

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

jazon

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 32
  • -Otrzymane: 41
  • Wiadomości: 84
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Marzec, 2017, 16:49:42 »
Największym zarzutem jaki mam wobec odcinka jest to że w zasadzie nie pokazał dwóch najciekawszych wątków, czyli losów Sashy i Rositty. A nie stało się tak... bo prawdopodobnie nie udałoby im się wyjaśnić sytuacji bez ocierania się o żenadę.
Sasha- wpada do Sanktuarium z misja samobójczą, uzbrojona i zdeterminowana... i daje się w jakis sposób złapać. Nie wiem co jest bardziej niedorzeczne- że w jakis sposób Zbawcy ja złapali, czy że w ogóle ktokolwiek chcial brac ja żywcem. Owszem- świetna zabawa dla Negana, ale to raczej nie jest moment na kalkulacje.
Rositta- tez byłbym ciekaw jak scenarzyści wytłumaczyliby sytuację w której tuz pod murami Sanktuarium Rositka spotyka Dwighta, odbywa z nim interesująca konwersację w rezultacie której pod czapką rodzi jej się fantastyczny pomysł wzięcia go do Alexandrii. Ale to nie wszystko- Dwight z kolei jest tak miły i ugodowy że pozwala się bez oporu wsadzić za kratki i grzecznie czeka na powrót Ricka... Naprawdę- bardzo przydałoby się wyłączyć myślenie przed oglądaniem.
Poza tym w sumie średnia krajowa- wątek Oceanside jako tako wypadł, choć powiedzmy sobie że cały proces 'przejmowania zasobów' został mocno uproszczony. Plus za wątek komiczny w postaci Michonne ze snajperką- Tara wiedziała co się święci i słusznie odwodziła ja od strzału. Biorąc pod uwagę że Michonne nie potrafilaby trafić w ścianę od stodoły, to Tarze zwyczajnie odstrzeliłaby głowę :-)
Za duzo odcinka zostało przegadane przez drzwi , natomiast Hilltop to w zasadzie zagadka- Gregory po raz kolejny pokazany jako ciapa (nawet przez chwilę nie wierzyłem że odwazy się zaatakowac Maggie), z jednej strony sugestia polepszenia relacji z Maggie, z drugiej czytelna sugestia że wybiera się na wycieczkę żeby poprosić o 'bratnią interwencję'. W kazdym układzie pretekst do wojny będzie podany na tacy- albo w Hilltop, albo w Alexandrii  (bo wygląda na to że Negan wie że Ricki cos kombinują).
Reasumując- dla mnie odcinek jak poprzednie: 5/6 na 10       
   

heimdall89

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #8 dnia: 27 Marzec, 2017, 19:31:36 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jestem Sasha - przyszłam do Negana żeby go zabić w samobójczej walce.Niczego się nie boję bo gotowa jestem zginąć-byle ubić Negana.


Kilka godzin później


Leżę i płaczę że chcę się zabić bo wole wykitować samotnie niż próbując zabić Negana nożem który mi dał do ręki- no bo przecież była szansa że będzie szybciej machał kijem niż ja nożem-a przecież to by mnie mogło zaboleć.Lepiej leżeć i skomleć- w końcu taka jestem twarda zabijaka.Wcześniej nie obchodziło mnie to że po tej akcji Negan pojedzie pomścić swoich do Alexandri - ale teraz jest to takie przykre że odbiera mi chęć do życia..

Żałosne.....


Kto to wymyślił? Jakiś 8 latek dopisał do scenariusza potajemnie czy jak?DRAMAT logiczny

Z ciekawości zobaczę finał ale mam nadzieje że serial zaraz zakończy się na dobre i już nigdy nie wróci.To co zrobili z tą marką powinno być karane więzieniem


Ok, ja rozumiem, że parę rzeczy może się ludziom nie podobać. Że są gusta i guściki, ale to już jest poziom żenady :D.

Koleś, ostatnio przeglądam Twoje posty i widzę, że każdy odcinek wg. Ciebie to dno. I to już od końca zeszłego sezonu (gdzie narzekałeś na aktora grającego Negana o.O). Osobiście obstawiam, że masz jakieś 12-14 lat (nałożyło się na to parę czynników) lub też poprzez wylewanie hejtu starasz się zaistnieć.

Co do mojej oceny, to odcinek nie był zły. Taki zapychacz, co to ma podłożyć grunt pod następny. Zobaczymy co wyjdzie za tydzień :P.

Btw.
Sasha wg. mnie jest już trupem.

Komentarz Administratora Kolego, pohamuj się od takich podjazdów i pseudo analiz kogoś, kogo zapewne totalnie nie znasz. Nie zgadasz się z oceną użytkownika? Wejdź w merytoryczną dyskusje, a nie takie personalne przygadywanki jak powyżej.
« Ostatnia zmiana: 27 Marzec, 2017, 19:46:13 wysłana przez Tortuga »

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 770
  • -Otrzymane: 436
  • Autor wątku
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1234
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #9 dnia: 27 Marzec, 2017, 19:45:38 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Ok, ja rozumiem, że parę rzeczy może się ludziom nie podobać. Że są gusta i guściki, ale to już jest poziom żenady :D.

Koleś, ostatnio przeglądam Twoje posty i widzę, że każdy odcinek wg. Ciebie to dno. I to już od końca zeszłego sezonu (gdzie narzekałeś na aktora grającego Negana o.O). Osobiście obstawiam, że masz jakieś 12-14 lat (nałożyło się na to parę czynników) lub też poprzez wylewanie hejtu starasz się zaistnieć.

Co do mojej oceny, to odcinek nie był zły. Taki zapychacz, co to ma podłożyć grunt pod następny. Zobaczymy co wyjdzie za tydzień :P.

Btw.
Sasha wg. mnie jest już trupem.

"Koleś" to, że komuś się coś nie podoba i dla niego obecny materiał to dno nie znaczy, że ma 12-14 lat. To znaczy, że jest świadomym widzem i potrafi doceniać zalety jak i krytykować miałkość materiału przedstawionego.

Co do odcinka, to gdyby sezon miał wyższy poziom wystawił bym z 5/10 pewnie. Ale patrząc z perspektywy miałkiego sezonu i tak jestem w stanie podnieść tą notę do 6/10. Odcinek oglądało mi się przyjemnie, chociaż widać że trzymają akcję "za mordę" przez 16 odcinkiem w iście TeWuDeowskim stylu.

Wątek Sashy i tak jest durny, jak to fajnie podsumował Ignatus kilka postów wyżej. Niemniej jednak w tym odcinku był poprowadzony w ciekawy sposób pokazując w fajny sposób izolację zarówno psychiczną jak i fizyczną Sashy.

Oceaside, fajnie chociaż jest zobaczyć Alexandrię i Hilltop działające razem. Tak samo jak resztę starej gwardii. Zawsze byłem zdania, że TWD zyskuje kiedy grupa działa wspólnymi siłami.

Negana za mało jak na main villana. Ale pisałem o tym nie raz, że AMC nie będzie stać żeby JDM pojawiał się na ekranie tak często jak chociażby Lennie James w poprzednim sezonie.

Eugene'a przemilczę, bo to tchórz i skończony człowiek dla mnie. Widać, że cierpi na stres pourazowy, jednak ego tego człowieka mnie niszczy. Porównywać się do Abe'a czy innych ocalałych to jest szczyt chamstwa z jego strony.

Mogę teraz powiedzieć z czystym sumieniem, że jest to najlepszy odcinek drugiej połowy tego sezonu. Jednak gdyby porównać go do epizodów z poprzednich sezonów to jest on co najwyżej przeciętny. Stąd też w skali sezonu 6/10, w skali serialu 4-5/10


ozeo

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 3
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #10 dnia: 27 Marzec, 2017, 20:49:54 »
Mi się odcinek podobał jeden z lepszych w tym sezonie. Nie bardzo rozumiem czemu tak nie lubicie Eugene'a jedna z lepszych postaci moim zdaniem. Zachowuje się logicznie jest sobie tchórzem nie ukrywa tego . Podoba mu się w sanktuarium jest tam doceniany i robi co może nawet truciznę koleżance podrzuci.

Za to zachowanie Negana jest dla mnie hmm bardzo dziwne. Wpada do jego obozu Carl zabija 2 osoby to go za to odwozi do tatusia. Wpada Sasha zabija też conajmniej 2 osoby sam powinien ją za to pobić albo jej coś uciąć to w zamian zabija na dodatek kolejnego swojego człowieka. Do tego proponować układy komuś kto Cie planuje zabić gdzie tu sens gdzie tu logika.

W Oceaside mnie zdziwiło że jak się zombie pojawiły to dziewczyny zamiast użyć tych swoich dzwonków to patrzyły jak chłopaki marnują amunicje . W ogóle na mój rozum to właśnie nie broni a amunicji powinno im wszystkim brakować bo przecież już trochę minęło od apokalipsy a nikt fabryki amunicji nie uruchomił. Nawet fajnie się oglądało jak całą grupę kobiet co dawno chłopa nie miały zagnali przy pomocy wybuchów w jedno z góry upatrzone miejsce niczym stado baranów.

Szkoda że na koniec Rick po prostu nie strzelił .


Regiz

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 155
  • -Otrzymane: 154
  • ,,Historia magistra vitae est"
  • Wiadomości: 253
    • Status GG
    • Mój stan Xfire
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Emiel Regis Rohellec-Terzieff Godefroy / Jorah Mormont / Ron Swanson / Tyrion Lannister / Thomas Shelby / Alfie Solomons / Chibs Telford / Jonathan Crane / John Constantine
  • Skąd: Alta, Okręg Finmark - Norwegia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Marzec, 2017, 21:12:12 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Szkoda że na koniec Rick po prostu nie strzelił .

Gdyby Rick w tamtym momencie strzelił w Dłajti Boja, moja opinia o nim zmieniłaby się o jakieś 180 stopni. Po co miałby to robić? Żeby ryzykować porażkę na wojnie? Zwłaszcza, kiedy ostatnio znowu ukazują go jako trzeźwo myślącego człowieka, a nie popadającego w emocjonalne skrajności jak np. Dixon?  Dwight jest jednym z ludzi, którzy będą mieli ogromny wkład w losy starcia. W tym momencie, jest on bardzo ważnym 'sprzymierzeńcem'. 'Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem', bardzo mądre powiedzenie.  Jest on również dobrym 'zastępcą', z
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Chociaż i tak wszyscy wiemy, że dla dobra plotu i adaptowanych wątków, Ricki wygrają wojnę zapewne bez większego uszczerbku...
« Ostatnia zmiana: 29 Marzec, 2017, 16:34:03 wysłana przez Tortuga »

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jedyne plusy to ja mam w okularach.

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Marzec, 2017, 22:40:08 »
Połowa odcinka a ja ziewam z nudów 😉

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Marzec, 2017, 00:08:48 »
Odcinek mi się podobał. Coś się działo, dużo wątków, ale pierwszy raz mam "ale".

Jak lubiłam Maggie to teraz nawet specjalnie jej nie zauważam w tym sezonie. Moment z wahającym się Gregorym czy ją dziubnąć tym nożem byłby super, gdyby nie było oczywiste, że tego nie zrobi.
A akcja z zombiakami była naciągana strasznie. Nagle Maggie przestała sobie radzić z zombie i szarpie się z nim jakby nie wiedziała, co robi.

Wątek Sashy mi się podobał, tylko szkoda, że tak na siłę chcą ją zabić. Jak zginie to nie będzie zaskoczenia, bo ciągle dostajemy aluzje, że jej nie będzie w uniwersum TWD.

Tara i Gabriel najbardziej mi się podobali z Ricków. Na tle innych się pozytywnie wyróżniają, choćby nawet mieli kilka słów do powiedzenia.   

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Porównywać się do Abe'a czy innych ocalałych to jest szczyt chamstwa z jego strony.

W którym momencie? Mówił, że myślał, że jest surviverem, ale że nigdy się tak nie bał jak w tym lesie, i to jego bycie surviverem to mrzonka była z jego strony.

A co do Dwighta nie trawię go i na miejscu Ricka nawet bym mu nie uwierzyła, tylko pomyślała, że jest szpiegiem Negana. Szkoda, że Daryl mu nie przyłożył...
« Ostatnia zmiana: 28 Marzec, 2017, 00:24:24 wysłana przez austen721 »

Biz0nek

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 2
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E15 - "Something They Need"
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Marzec, 2017, 00:13:26 »
Odcinek właściwie jeden z lepszych póki co. Oceanside mimo wielu uproszczeń, wypadł tak jak za pierwszym razem, coś interesującego i choć chciałbym widzieć wsparcie całej tej grupy to jednak wysyłanie na rzeź multum kobiet z dziećmi wydaje się być nie zbyt moralne.
Inny plus odcinka to postać Ricka, uwielbiam oglądać go pewnego siebie i trochę zadziornego. Według mnie odzyskał nową świeżość po już wielu odcinkach.

Mimo wszystko, przyszły odcinek szykuje się z mocnym impetem, dlatego też nie mogę się doczekać tak jak za dawnych sezonów, kolejnego poniedziałku (:

Ps. Ma ktoś informacje dotyczące trwania dwóch ostatnich odcinków tego sezonu? 40 minut jak zazwyczaj, czy twórcy zaplanowali dłuższy czas na antenie?