Ankieta

Odcinek oceniam na:

1
12 (4.6%)
2
4 (1.5%)
3
13 (5%)
4
13 (5%)
5
12 (4.6%)
6
25 (9.5%)
7
29 (11.1%)
8
46 (17.6%)
9
48 (18.3%)
10
60 (22.9%)

Głosów w sumie: 260

Autor Wątek: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"  (Przeczytany 36621 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

2Bad

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 16
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #120 dnia: 07 Kwiecień, 2017, 14:31:21 »
EEE yyyy eee ... Ech okazałem sie naiwniakiem . Przez pierwsze pół odcinka naprawdę liczyłem że te wszystkie zajawki z Sashą, motywy z trumną, i pare innych niejasnych kwestii szykuje jakiś ciekawy scenariuszowy majstersztyk. A  tu dupa finałowe sceny okazały sie tak samo gówniane, a nawet bardziej jak cały sezon. PO kiego grzyba była im ta trumna, równie dobrze mogli ja przywieźć w szafie a nawet kartonach... Po kiego grzyba sie zabijała, skoro wiecej mogła zdziałać wyskakując z trumny pod normalna postacią....Po kiego grzyba Negan sie targuje z Rikiem używając argumentu Sashy w trumnie skoro ma wszystkich na muszce. no i potem ta bitwa  sił dobra ze złem   gdzie sprawiedliwośc triumfuje i giną tylko ci żli .....

Patryku

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 15
  • -Otrzymane: 26
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #121 dnia: 07 Kwiecień, 2017, 17:44:08 »
W sumie niby miałem pretensje o tamten cliff hanger poprzedni. Ale w tym momencie zdałem sobie sprawę, że wtedy jeszcze serial był na takim poziomie że serio sprawdzalem datę pare razy ile jeszcze do TWD. Obecnie w sumie zdałem sobie sprawę, że czekam bardziej na Fear the walking dead, bo tam może się coś ciekawszego wydarzyć już jak tutaj. :S

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #122 dnia: 07 Kwiecień, 2017, 19:35:59 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Ale to nie chodzi już o to, że zaatakowała akurat tego typa, tylko że zaatakowała jednego, potem wchodzi Maggie i Hilltop, zaraz wszyscy już mają giwery i strzelają we wszystkie strony, Shiva skacze na drugiego zbawcę.... no i teraz jest pytanie, jak tygrys odróżnia swoich od tych drugich, skoro każdy już ma giwerę i ogólnie chaos straszny. Wiem, sprawa reżyserii i montażu, no ale tym nie wytłumaczę zwierzaka. Ezekiel za nią biegał z łańcuchem i zapiął kiedy się zrobiło zamieszanie?  ;)

Mi się wydawało że odległość między Zbawcami a Hilltopami i Aleksandryjczykami podczas walki jaka wywiązała się po ataku Shivy była spora(większość wycofała się, niektórzy nie zdążyli i zostali zabici) Raczej byli dalej od tygrysa niż Zbawcy, który po skosztowaniu sobie pierwszego typa, rzucił się na drugiego przy samochodzie. Była teoretycznie jeszcze blisko grupy Królestwa analizując po terenie, szczególnie blisko Carol i Ezekiela, no ale swoich zna.
Druga opcja to taka, że tygrys nie taki głupi i może zorientował się do kogo jej król z resztą strzela, a kto uciekł i strzela do nich w ich kierunku. Tresowane koty są mądrzejsze od dzikich.

To jeszcze można myślę jakoś wytłumaczyć i przebaczyć, ale tego że nikt ze Zbawców nie strzelił do tygrysa, to już nie rozumiem :D Wydawało się, że Ezekiel poświęcił Shive, aby zdechła jako bohaterka, a tu proszę cała, zdrowa i najedzona  :rotfl:

Tak czy siak. MVP za pierwszą walkę według mnie nalezy się właśnie Królowi i jego tygrysie :)

« Ostatnia zmiana: 07 Kwiecień, 2017, 19:55:02 wysłana przez Snickers69 »

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #123 dnia: 07 Kwiecień, 2017, 20:14:36 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Wydawało się, że Ezekiel poświęcił Shive, aby zdechła jako bohaterka, a tu proszę cała, zdrowa i najedzona
Jedyny NPC w serialu TWD  całkowicie i absolutnie zadowolony z sezonu VII. :abe: :rotfl: :haha:

Oak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 104
  • -Otrzymane: 84
  • Wiadomości: 476
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #124 dnia: 09 Kwiecień, 2017, 13:54:13 »
Jak tak sobie porównuję 3 sezon i Woodbury + Gubernator z 7 sezonem i Neganem + jego twierdzą, to mimo różnych wad, tamten sezon był sto razy lepszy. Darabont i Mazzara dostali beznadziejnego następcę do realizacji ich serialu.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Asega

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 5
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #125 dnia: 10 Kwiecień, 2017, 08:03:28 »
 Mnie zastanawia pewna rzecz. Dwight i Simon przedstawieni są jako tzw. liderzy w grupie Negana , osoby można by rzec decyzyjne. Dwight postanowił pomóc grupie Ricka. Blokuje drogę , prawie daje się zabić Derylowi w imię idei. Jakim więc cudem nie widział że Złomiarze mają umowę ze Zbawcami? Cała akcja z zamianą ról Złomiarzy z popleczników na najeźdzców , wyglądała na sprytnie przygotowaną i przemyślaną. Nikt z grupy Zbawców nie wyglądał na zaskoczonego tym twist plotem. Jeśli ten temat był tutaj poruszony to porszę o usunięcie mojego posta. Możliwe też że ja czegoś nie przyuważyłam , wszak zainteresowanie moje serialem od około dwóch lat niestety ostro pikuje w dół.

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #126 dnia: 10 Kwiecień, 2017, 08:53:03 »
Faktycznie, dość dziwne że Dwight nic nie wiedział o śmieciarzach. Przy wszystkich głupotkach, mało kto zwrócił na to uwagę. Podobnie jest z "negocjacjami" Negana z Rickiem. Śmieciarze są po jego stronie, mają broń wycelowaną w Ricków, jest ich tam chyba z trzydziestu w środku Aleksandrii. I z jakiegoś powodu Negan negocjuje z Rickiem poddanie się i oddanie broni. Kiedy ten odmawia, zamiast kazać Jadis go zastrzelić, Negan zaczyna jakieś dziwne kombinacje z zabiciem/niezabiciem Sashy, a potem wszystkich w Aleksandrii (tak jakby nie mógł tego zrobić przez cały czas rozmowy).

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #127 dnia: 10 Kwiecień, 2017, 10:14:15 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
 Mnie zastanawia pewna rzecz. Dwight i Simon przedstawieni są jako tzw. liderzy w grupie Negana , osoby można by rzec decyzyjne.
Z tym bym polemizował - prawą ręką jest Simon, a Dwight to jeden z kilku (kilkunastu?) "poruczników", jak Arat, czy Gavin. Zgaduje, że Negan nie musi wtajemniczać każdego z nich w najdrobniejsze szczegóły swojego planu. Dodatkowo można to tłumaczyć, że Dwight mógł np. szukać Sherry, albo być poza bazą, kiedy Negan robił deal ze śmieciarzami. Inna sprawa, że fakt, że Dwight może sobie jeździć sam na poszukiwanie żony, albo urwać się na nockę do Aleksandrii wydaje się być strasznie naiwne ze strony Negana i totalnie nie pasuje to wizji totalitarnego wodza, który wszystko chce mieć pod kontrol.
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Przy wszystkich głupotkach, mało kto zwrócił na to uwagę. Podobnie jest z "negocjacjami" Negana z Rickiem. Śmieciarze są po jego stronie, mają broń wycelowaną w Ricków, jest ich tam chyba z trzydziestu w środku Aleksandrii. I z jakiegoś powodu Negan negocjuje z Rickiem poddanie się i oddanie broni. Kiedy ten odmawia, zamiast kazać Jadis go zastrzelić, Negan zaczyna jakieś dziwne kombinacje z zabiciem/niezabiciem Sashy, a potem wszystkich w Aleksandrii (tak jakby nie mógł tego zrobić przez cały czas rozmowy).
No bo Negan nie chce zabijać Ricków, tylko mają dla niego pracować. Dlatego chciał załatwić to w miarę bezkrwawo. Sam pomysł był jednak skazany na porażkę, bo skoro Rick nie uległ Gubernatorowi, gdy ten trzymał katane przy gardle Hershella, to pewnie nie uległby też Neganowi grożącemu, że zabije Sashę. Generalnie tu też Negan jest dosć naiwny, powinien przypomnieć sobie słowa Spencera, który mówil, że z Rickiem nie da się współpracować. I choć mówił prawdę to zarobił kosę w brzuch.

EmCa

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 3
  • -Otrzymane: 6
  • Wiadomości: 71
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałam
  • Postać: Daryl
  • Spoilery: Nie
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #128 dnia: 10 Kwiecień, 2017, 22:46:12 »
Na tle odcinków z 7 sezonu ten był chyba najlepszy.
Mi akurat poświęcenie Sashy się podobało.

Irytujące? Wszyscy chcą zabić Negana a nikt go nie trafił :/

I za każdym razem jak widzę tygrysa to się zastanawiam czym oni go karmią, skoro głód panuje, a takie bydle sporo je... taki OT ;)

Stresuje mnie Megan biegająca  w tej ciąży i się stresująca. I brzuch jej w ogóle nie rośnie. Jakby całe sezon się dział w pare dni. A może się dział?

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #129 dnia: 11 Kwiecień, 2017, 12:49:54 »
Poświecenie Sashy super-szczegolnie biorąc pod uwagę fakt że 100x wiecej by zdzialala gdyby będąc żywa rzuciła się na Negana żeby go ugryźć w gardło.Tak wyszło że to "poświecenie" było po prostu 100% tchórzostwem


Co do karmienia tygrysa.Wg wikipedi    " Jednorazowo zjada 20–35 kg mięsa" .Koty muszą jeść mięso,na innym pokarmie nie przeżyją.Biorąc pod uwagę jakie rozmiary ma Shiva i fakt że nie przejawia żadnej agresji wobec otoczenia-na pewno nie dopuszczają do tego żeby była głodna-więc mniejsze porcje raczej odpadają.Tak więc dziennie zjada porcję mięsa dla jakiś 50 osób- pomijając oczywisty fakt że Królestwo nie ma prawa mieć tyle mięsa przez +- nieskończony czas...


Rozumiem to tylko serial, do tego serial o zombie- z założenia nieralistyczny- ale bubel na bublu kłuje w oczy.To co przejdzie w komiksie na ekranie spotka się ze 100x większą krytyką.Jezusie jakie to wszystko jest dramatycznie niedopracowane......

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #130 dnia: 11 Kwiecień, 2017, 12:59:53 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Poświecenie Sashy super-szczegolnie biorąc pod uwagę fakt że 100x wiecej by zdzialala gdyby będąc żywa rzuciła się na Negana żeby go ugryźć w gardło.Tak wyszło że to "poświecenie" było po prostu 100% tchórzostwem


Co do karmienia tygrysa.Wg wikipedi    " Jednorazowo zjada 20–35 kg mięsa" .Koty muszą jeść mięso,na innym pokarmie nie przeżyją.Biorąc pod uwagę jakie rozmiary ma Shiva i fakt że nie przejawia żadnej agresji wobec otoczenia-na pewno nie dopuszczają do tego żeby była głodna-więc mniejsze porcje raczej odpadają.Tak więc dziennie zjada porcję mięsa dla jakiś 50 osób- pomijając oczywisty fakt że Królestwo nie ma prawa mieć tyle mięsa przez +- nieskończony czas...


Rozumiem to tylko serial, do tego serial o zombie- z założenia nieralistyczny- ale bubel na bublu kłuje w oczy.To co przejdzie w komiksie na ekranie spotka się ze 100x większą krytyką.Jezusie jakie to wszystko jest dramatycznie niedopracowane......
Co ma serial do obecności Shivy w Królestwie? Twoją pretensję skieruj do Kirkmana i komiksu. Bo to jego pomysł był.

FJB15

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 154
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Postać: Carl Grimes
  • Skąd: Zielona Góra
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #131 dnia: 11 Kwiecień, 2017, 17:13:45 »
Chciałbym zauważyć,że Shiva je sztywnych i nic jej po tym nie jest wiec mamy prawdopodobnie wytłumaczenie.

Leonka

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 10
  • -Otrzymane: 14
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Daryl, Carl, Tabitha
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #132 dnia: 11 Kwiecień, 2017, 21:41:47 »
Cóż, dawno nic nie pisałam, ale też za bardzo nie chciało mi się albo nie mogłam oglądać odcinków. Ostatnio w końcu zabrałam się do nadrobienia. I bardzo dobrze, że widziałam jeden odcinek za drugim, bo inaczej chyba przerwy musiałabym mieć miesięczne. Jak nie absurd to nuda, jak nie nuda to brak logiki, jak nie brak logiki to kretyńska akcja, jak nie kretyńska akcja to idiotyczny scenariusz. Naprawdę podziwiam ludzi, którzy z zapartym tchem dalej oglądają TWD. Sama nie mogłam się doczekać 7 sezonu, a teraz sama się sobie dziwię. Ostatnie odcinki oglądałam z sentymentu do postaci i fabuły. Poza tym żyję nadzieją, że twórcy zwrócą uwagę na to co myśli ich target i coś się zmieni w ich myśleniu.

Nie chce mi się nawet pisać postów dot. wcześniejszych odcinków, więc napiszę tylko o finale. Z jednej strony myślałam, że będzie lepszy, z drugiej cieszę się się, że był przynajmniej taki.

Sasha - szkoda myszki, bo sympatyzowałam z nią ostatnio bardziej. Sam pomysł może nie do bani, ale mam wrażenie, jakby ktoś tak zachwycił się tym pomysłem, że nie chciało się mu już pomyśleć nad wykonaniem. Sam motyw z Abrahamem był jak mnie ok, ale scenariusz do tej sceny już nie za bardzo.

Dwighty boy - jeszcze nie wiem i w sumie odpowiada mi to. Można z tą postacią jeszcze wiele powalczyć. Nie jest dla mnie oczywisty, nie wiem czy jest dobry czy zły i na ile prawdziwa jest jego przemiana. Jedna z bardziej obiecujących postaci dla mnie na tę chwilę. Poza tym jego relacja z Darylem - jeśli będzie sensownie zrealizowana - może być całkiem ciekawym wątkiem.

Judżin - mimo wszystko zawiodłam się na nim, ale wydaje mi się, że jest duża szansa, że w trakcie wojny znowu się zRickuje. Co by nie mówić postać jest napisana logicznie - jego tok myślenia jest spójny. Poza tym poświęcili mu w tych paru odcinkach dość dużo czasu, a mam wrażenie, że niepotrzebnie.

Rosita - czekam i czekam aż padnie, a tu nic. Jak dla mnie ta postać jest skończona. Próbowali ją ostatnio trochę ocieplić, ale postać ma już na tyle konkretny szlif, że zmienianie jej teraz jest kompletnie bez sensu. Musieliby porządnie przysiąść do tej postaci, a tam już nikt do głównych bohaterów nie przysiada, więc nie mam złudzeń. Póki co lalunia z karabinem, do tego fatalnie zagrana. Ja wiem, że ładna, ja wiem, że sexi flexi, ale kurde to nie wybory Missek, tyle nie wystarczy.

Tara - cóż, postać bez większego potencjału. Taki zapychacz trochę. Jeśli będzie dalsza historia z Oceanside to może wtedy ją troszkę rozwiną jeszcze jako postać. Jej głównym zadaniem było dać znać, że jest Oceanside i statystować podczas walki w ostatnim odcinku.

Maggie - jak kiedyś uwielbiałam tę postać, tak teraz nie dzierżę. Przywódczyni pierwszej linii w zagrożonej ciąży do mnie nie przemawia. Przemowy o Glennie, co tam kontynuuje, czego ją nauczył, czego by chciał. No zapewne by chciał, żeby jego żona z nienarodzonym dzieckiem latała po barykadach. Mam wrażenie, że postać Maggie była nierozłączna z postacią Glenna, a motywem przewodnim było ich uczucie. Teraz mam wrażenie jakby chcieli wykreować nową, zmienioną postać, której ja po prostu nie kupuję. Nie wiem czy to scenariusz, czy pomysł, czy realizacja, czy aktorka. Może w 8 sezonie ktoś ciekawiej napisze tę postać.

Ezekiel - ten to nawet poetycko na pole bitwy wchodzi. Takie Królestwo a tak mało ludu przyszło. Coś mało przekonywujący ten władca.

Państwo złomiarze z zabójczo piękną szefową - nie wiem kto wymyślił tą osadę, ale mam nadzieję, że przynajmniej przeprosi.

Arony, Eriki, Enidy, Morgany, Carole i inne - bardziej statyści ostatnio, są - dobrze, nie ma - trudno.

Daryl - wydaje mi się, że taki sam poziom od dłuższego czasu. Czy dobrze czy źle - kwestia gustu. Mnie pasuje. Nie przeszkadza. Na pewno nie bardziej niż inni. Mam nadzieję na jego rozwinięcie w 8 sezonie.

Negan - może być, odpowiada mi mimika Negana. Wkurza w wielu momentach, ale przymykam oko, bo całkiem dobrze wychodzi mu płynne przejście z zawadiackiego wariata w bezwzględnego psychola. Z resztą moim zdaniem jest lepiej napisany niż Ricki ostatnio. Mimo, że logice Negana można także wytknąć błędy to mam wrażenie, że o wiele mniej niż Rickom.

Szalonooki Koral - jedyny, który wśród przygotowanych do wojny zajarzył, że chwilę dezorientacji przeciwnika trzeba wykorzystać. Jak dla mnie w tej chwili postać cenniejsza niż Rick.

Rick - no cóż... niby wrócił nam badass, ale w strasznie głupim stylu. Nie wiem czy mogli wybrać bardziej absurdalny moment na przemowy Ricka do Negana. Ale dobra, wraca nam szeryf na włości, zobaczymy co z tego będzie.

Michonne - jedyna osoba (nie licząc szalonego tygryska), która faktycznie walczyła w tej bitwie. I mimo, że ostatnio mnie nudziła, teraz ma ode mnie plusika. Męczy mnie strasznie jej związek z Rickiem, bo za cholerę te postacie nie pasują, no ale to się raczej nie zmieni.

Co do aspektów technicznych (np. wszyscy strzelają do Ricków, a nikt nie trafia lub co ciekawe nikt nie strzela do Ricków, a Ricki do wszystkich) nie będę się wypowiadać, bo już przedmówcy wszystko pięknie napisali. Jedyne co mnie zastanawia ...  niespecjalnie uzbrojony Negan z jednym giermkiem spokojnie sobie opuszczają Aleksandrię. Z jednej strony Ricki ładnie strzelają, wszyscy padają, a z drugiej nie mogą trafić jedynego - najważniejszego- celu. Mogli przynajmniej temu Neganowi dołożyć z 5 Zbawców obok niego, żeby było jasne, że szanse na trafienie były co najmniej nikłe. Tak to taki troszkę nietykalny. Po prostu trudno mi uwierzyć, że tak mało strzałów Ricków, Ezekielów i Hilltopów skupiło się na nim. Chociaż można to wytłumaczyć ferworem walki i tym, że byli skupieni na innych celach. Chaos, strzały i dezorientacja. Przyjmuję. Niech będzie, sama sobie odpowiedziałam ;).


Kurde, ale tego napisałam. Jeśli ktoś to przeczyta to przepraszam, jeśli uzna, że zmarnował czas ;).

Rozczarowana 7 sezonem, mimo wszystko- z nadzieją - oczekuję na następny.
« Ostatnia zmiana: 11 Kwiecień, 2017, 21:45:13 wysłana przez Leonka »

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #133 dnia: 12 Kwiecień, 2017, 20:51:56 »
57 ocen maksymalnych dla tego odcinka........................................ Grubo ,naprawdę jestem pod wrażeniem.Może sam spróbuje jakoś pod mocnym wpływem alkoholu z podejściem jak do komedii to wtedy jakoś się zawyży nota.Gust gustem ale żeby max przyznać za takie coś, nie ogarniam..

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #134 dnia: 16 Kwiecień, 2017, 10:55:56 »
Już tak całkowicie na chłodno, chciałem wspomnieć o jednej kwestii, która waliła po oczach przez cały sezon i jak na finał przystało tam wystrzeliła ze zdwojoną siłą. Lokacje. Niby jest ich od groma, ale prawie każda z nich przypomina bardziej westernowe miasteczko z makietami domów, niż prawdziwą lokację. Chcą nas przekonać, że świat TWD się powiększył i wszystkiego mamy teraz więcej i w ogóle, ale tak naprawdę farma Hersha albo więzienie wydawały się większe same w sobie. Ba, nawet Terminus był lepiej przedstawiony!

Aleksandria to jest takie miasteczko z dykty. Dwa lata oglądamy co się tam dzieje i nikt nie jest w stanie powiedzieć co gdzie jest. Na potrzeby scenariusza raz Rick chadzał tam uliczkami całymi popołudniami jakby to było małe miasteczko, ale wiele razy ktoś robił pięć kroków i już był na miejscu, przez co miało się wrażenie że Aleksandria to tak naprawdę pięć domów na krzyż. Nawet nie pokazano jak ciężarówki Negana wjeżdżają do Aleksandrii, tylko po prostu już tam były po przerwie reklamowej. Były i się zmyły, bo wróciły na widok dopiero kiedy Negan musiał zwiać. Odsiecz Ezekiela przyszła zza jakiejś chałupy, Maggie pojawiła się na środku ulicy. Człowiek nie ma w ogóle wyczucia odległości, czegokolwiek. Po takiej strzelaninie i po ataku hordy wszystkiego domy i samochody w Aleksandrii powinny być w jakimś stopniu zniszczone, ale jakoś mam nieodparte wrażenie, że w sezonie ósmym zobaczymy te same ładne domki z przytulnymi werandami i błyszczącymi się oknami. A i samochód zawsze będzie pod ręką, kiedy któryś bohater zechce się udać na samotną szarżę.

Byliśmy już chyba z pięć razy w Sanktuarium i ja dalej mam zerową orientację co gdzie jak. Pokazali aż jeden raz widok sanktuarium z zewnątrz. W środku mam wrażenie, że te podesty, na których od czasu do czasu przemawia lub gada z kimś Negan, to się przemieszczają. Ten taki niby balkon wychodzący na zewnątrz, na którym siedział raz Dwight, innym razem Eugene doglądał zombie przy płocie, on też za każdym razem z innej strony pokazywany, poprzednio myślałem że jest niższy i mniejszy, i że do płotu bliżej, teraz wydał się taki wielki, a miejsca przy nim od cholery, bo tam kilkadziesiąt chłopa stało kiedy Negan ogłaszał wojnę.

Królestwo wygląda jak jakiś kompleks szkolny otoczony płotem. Kiedy Morgan i Carol zawitali tam pierwszy raz, miejsce aż tętniło życiem, mnóstwo ludzi, każdy coś robił, gdzieś szedł. Kiedy Carol przyszła tam przekonać Ezekiela do wojowania, nie było nikogo poza wartą i tym dzieciakiem, który plewił razem z królem.

Najmniej zastrzeżeń mam do Hilltop, bo tutaj przynajmniej mam poczucie całości lokacji, wiem dobrze jak wygląda, pokazywano to wielokrotnie. No może tylko zbyt często wykorzystują te groby Glenna i Abrahama gdzieś tam pod płotem. Co druga rozmowa w Hilltop odbywa się przy tych grobach, przez co lokacja wydaje się jeszcze mniejsza, niż jest w rzeczywistości.

Kiedy porównamy to do więzienia, które bardzo dobrze poznaliśmy i dość szybko akcja płynnie przenosiła się z jednego bloku do innego, na podwórze, ogródek, izolatkę, te dalsze pomieszczenia gdzie Rick gadał przez telefon albo Merle wykombinował sobie drut z kabla telefonicznego. To się wszystko czuło, widz wiedział co gdzie jest, kiedy Gubernator przyjechał z czołgiem pod więzienie pierwsze co zrobiono to pokazano z kilku ujęć dokładnie gdzie stał, jak wyglądała jego grupa, ilu ich było, ile mieli samochodów.
Negan przyjeżdża pod Aleksandrię i nawet nie wiesz ile w końcu jest tych ciężarówek, ile ludzi.

I potem taki efekt, że chcąc zrobić zadymę robisz wyraźnie gorszą od tej pod więzieniem, a już wtedy poziom tyłka nie urywał.