Ankieta

Odcinek oceniam na:

1
12 (4.6%)
2
4 (1.5%)
3
13 (5%)
4
13 (5%)
5
12 (4.6%)
6
25 (9.5%)
7
29 (11.1%)
8
46 (17.6%)
9
48 (18.3%)
10
60 (22.9%)

Głosów w sumie: 260

Autor Wątek: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"  (Przeczytany 36356 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

FJB15

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 154
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 254
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Postać: Carl Grimes
  • Skąd: Zielona Góra
  • Spoilery: Tak
Temat do wrażeń, dyskusji oraz recenzji szesnastego a zarazem ostatniego epizodu sezonu siódmego!

Odcinek można obejrzeć:
- Na FOX o godzinie 22:00
- Na streamie AMC mniej więcej o godzinie 3:00 z niedzieli na poniedziałek
- Od godziny 5:00 w górę na "innych" źródłach oczekując na napisy od Grupy Hatak

PS tak przy okazji. Nie ma ktoś może działającego streama? Ja sprawdziłem ich trochę i nie działa mi żaden  T-T

nimphaea

Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 07:30:29 »
Kto to montował?  :jatonieja: Po 20 minutach już mi się znudziło oglądanie godzinnego finału.  :eek:

Jeden pozytyw: kilka lokacji w jednym odcinku ratuje dynamikę, ale nawet to nie pomogło finałowi. Nie było tej petardy na koniec sezonu. Mam nadzieję, że sezon 8 będzie lepiej zrealizowany...  :facepalm:

3/10

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 08:40:30 »
Było kilka TWD moments, ale ile tego było? Z pięć minutek na godzinę oglądania? Ledwo zaczęli strzelać i już skończyli, potem znowu postrzelali i znowu skończyli. Wielki front wolności to jakiś tuzin osób z Aleksandrii, z osiem z Królestwa i z dziesięciu z Hilltop  :wink: 

tomb2525

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 167
  • -Otrzymane: 1469
  • "Pain doesn't go away you just make room for it"
  • Wiadomości: 2514
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Andrea, Madison, Strand, Daniel, Alicia
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 10:00:25 »
Finał to nic innego jak skomasowanie w jednej godzinie wszystkiego co najgorsze co reprezentowało sezon 7. Mamy:
-bezsensowną, rzekomo heroiczną śmierć bohatera, która nie została dosłownie niczym logicznym umotywowana, a podyktowana jedynie potrzebą wyjścia z sytuacyjnego impasu by popchnąć walkę do przodu
-ciężką dramaturgicznie końcową historię Sashy, która rzekomo miała wyjaśnić jej poświęcenie (zakładam chęć "ponownego" spotkania z Abrahamem), ale w efekcie nie daje żadnej konkluzji, bo jest to po prostu sprzeczne z zaborczym i pełnym chęci do życia charakterem bohaterki
-mamy wielką zdradę rzekomego sprzymierzeńca, która była pewna już w odcinku jego wprowadzenia i która doprowadziła do kolejnych żenujących zdarzeń typu brak eksplozji materiałów wybuchowych, kolejnej typowej dla Negana gatki-szmatki o wyższości Zbawców itd
-mamy całą litanie czczego gadania, które nie wniosło do kontekstu sytuacyjnego ani krzty dodatkowej treści
-wojnę, którą toczą poniekąd 4 wielkie społeczności, a która jest reprezentowana przez garstkę ludzi zamykająca się w liczbie może 40 osób
-prawdopodobną śmierć Michonne, która rzekomo miała wprowadzić nutę dramatyzmu, a w efekcie przeszła bez większego echa ze względu na zerową chemię między nią a Rickiem (to jest już raczej mój baaaardzo osobisty zarzut bo jestem ogólnie na duże nie dla wątku Richonne i uważam, że ani Gurira ani Lincoln nie potrafią nadać mu odpowiedniego realizmu; pomiędzy Holden a Lincolnem było więcej napięć i czystej chemii więc wyszłoby to dużo lepiej; tym bardziej odczuwam lekki "butthurt" odnośnie tego wątku :D)
-koszmarną edycję, męczące przeskoki czasowe, wstawione od czapy i nietłumaczące niczego flashbacki

Debilizm finału, swoim poziomem absurdalności i kompletnego oderwania od jakichkolwiek form realizmu postępowania, przebił chyba wszystko co dotychczas można było dostać od TWD. Biedna Sasha, która w wojnie totalnej mogła odegrać ogromną rolę, poniosła śmierć tylko po to by odwrócić uwagę Negana. Pytanie po co? Rozwiązań tego problemu było od cholery, począwszy od możliwego spudłowania Michonne celującej do Negana, poprzez chociażby ofensywę Hilltop i Królestwa, co w efekcie uratowałoby bogu ducha winną postać. Cały styl rozwiązania historii Sashy i domknięcia całości, stylistycznie przypomina mi ostatnie chwile Andrei, która też przecież została uśmiercona bo takie były fanaberie showrunnera, pomimo tego że kwestii przeciwnych tej decyzji było od groma i ciut ciut.

Ten praktycznie godzinny odcinek przed kompletnym fiaskiem ratuje jedynie ostatnie 12 minut, czyli akcja od momentu wkroczenia Maggie na czele "oddziałów" Hiltopn i Królestwa. Nie powiem, to robiło wrażenie. Miało to pewną wielkość, podniosłość, uczucie triumfu. Poza tym, krocząca z pewnością siebie i zawziętością Grennówna...WOW. Nawet wykrzykujący swoje denne frazesy Ezekiel potrafił w końcu do mnie przemówić. A, no i aktorstwo jak mało w którym momencie miało znamiona wysokiego poziomu, szczególnie aktorka walka między Morganem a Lincolnem.

Po obejrzeniu finału jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że 16 odcinek sezonu powinien być końcem Wojny Totalnej, a nie zaledwie jej początkiem. Rozwleczenie przygotowania do wojny na 16h było gwoździem do trumny tego serialu, z którym ekipa nie potrafiła sobie w ogóle poradzić. Biorąc pod uwagę to, że ta sama ekipa topornie radziła sobie z molochem wątku Woodbury i Wiezienia, nie potrafię zrozumieć co nimi kierowało. Naprawdę. No ale cóż, stało się. Sezon przynajmniej mamy za sobą.

A co do oceny finału, raczę idę w kierunku noty nimphaea. Nic nie przemawia by dać odcinkowi więcej niż 4, a przynajmniej na chwilę obecną nie dostrzegam żadnych dodatkowych aspektów.
« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień, 2017, 10:01:58 wysłana przez tomb2525 »

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 10:48:26 »
Ahh cudownie.Przypomniały mi się stare dobre czasy.Jak miałem jakieś 10 lat i rozpływałem się nad filmami z Arnoldem,Sylvestrem i ich niezliczonymi pdróbkami.Filmami gdzie główny bohater biegnie środkiem pola z karabinem i trafia kogo chce a otaczający go ludzie prujący z karabinów maszynowych nie są w stanie go trafić.Piękne wspomnienia.



Tylko że do *&#^$&* jego mać nie powinno mieć to miejsca tutaj.Finałowa konfrontacja to po prostu SZCZYT kiczu i żenady.Poziom debilnych filmów akcji sprzed 40 lat..Tego bez facepalmu nie dało się oglądać.... Nawet szkoda czasu żeby wymieniać wszystkie żenujące elementy tego odcinka....Zostawię tylko najbardziej rażące

1.Sasha- każde ujęcie z nią do kosza.Beznadzieja,nuuuuuuuuuuuda i bzdura.Cała postać do śmieci i każda jej sekunda w tym odcinku-ze scenami z Abrachamem na czele
2.Akcja- tak jak wyzej napisałem - poziom zrealizowania 1/10
3.Beznadziejna gra aktorska- czy oni są już tak zmęczeni tym serialem?Nawet Negan był beznadziejny, teatrzyk dla dzieci normalnie- a pierwsze miejsce zajmuje  Maggie kiedy zobaczyła sashe-zombie.....Reakcja jak z castingu do gry w reklamie...
4.Scenariusz-kto to *#&(* wymyslil.Jak mogła się wywiązać jakakolwiek strzelanina skoro sekundę przed jej rozpoczęciem wszyscy z Alexandrii mieli broń wycelowaną w plecy- tu powinno być 90% strat w pierwszych sekundach,niezależnie od zaskoczenia Sasha
5.Wejście posiłków- tanie kino akcji+ beznadziejna realizacja
6.Cenne postaci - od razu było widać że wszystko jest tak zaaranżowane żeby nikomu z ważnych postaci nic nie mogło się stać....



Normalnie powiedziałbym że odcinek trzymał poziom sezonu *czyli mocne 2/10*  ale biorąc pod uwagę że to był finał na który wszyscy czekali 0/10  bo nie pamiętam większego rozczarowania.I na pewno był to mój ostatni odcinek

wlosek91

  • Online
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Burmistrz
  • Skąd: Bydygy
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 12:04:06 »
W miarę spoko ale jeśli chodzi o to to ten cały wątek Sashy do tyłka że się tak wyrażę. Zupełnie niepotrzebne jeszcze w finale się wielce rozczulają nad postacią. Pałka bejsbolowa rozbiła głowę Abrahamowi jak i Glennowi się wielce nie rozczulano nad nimi. Co więcej gdyby nie to właśnie to wojnę można rozciągnąć na całe 60 minut. Co było słabe:
-wątek Sashy
-złomiarze (ot fajne było jak rzucali zasłony dymne i to z puszek to pasowało do nich)
-to że odbył się pierwszyvetap wojny

Fajne:
-cała walka (mniej lub bardziej dynamiczna)
-odsiecz (wiadomo)

Nie skreślam tego odcinka bo to dopiero 1szy odcinek walki dużo może się zmienić liczę że 8 sezon będzie lepszy, najgorsze jest to że właśnie cała zabawa polega na tym że będziemy pół roku czekać na next wydarzenia - jakby nie mogli pociągnąć 7 sezonu i zakończyć tu sprawę.

Mimo wszystko póki co uważam że odcinek pierwszy 7 sezonu był najbardziej wciągający - najlepszy z tego sezonu.

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 12:12:24 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Oczywiscie ze tak :) tak samo wyrazanie opinii, że wasza opinia jest zła rownież jest opinia.  Troszke flustrujące dla mnie jest to gdy bo takim finale, ktos mowi, że kończy przygodę z TWD.. stąd moj wczesniejszy komentarz.



Co Cię frustruje w tym? Sezon był bardzo,bardzo słaby- dla mnie najsłabszy do tej pory.Po dobrym 1 odcinku prawie same zapchajdziury przez które przebrnąłem w bólach (kiedy poprzednie sezony oglądałem z zapartym tchem)- czekałem tylko na finał który okazał się jednym z bardziej żałosnych odcinków w historii serialu,dramatyczne rozczarowanie.Co w tym dziwnego że nie chce już więcej tracić czasu na ten serial?Poprzedni sezon już mnie irytował- tutaj nie mam żadnej przyjemności z oglądania 1000 błędów logicznych i płytkiej akcji+ budżet "Rodziny zastepczej" na efekty i statystów.Jest mnóstwo dobrych seriali- ten już z tej grupy wypadł.Ja naprawdę byłem fanem WD ale nie tego który widziałem dziś.

Serial o zombie- czy w tym odcinku jedynym zombie była Sasha czy się mylę? Jeżeli tak to mamy tyle samo tygrysów co zombiaków:D

austen721

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 19
  • -Otrzymane: 43
  • Wiadomości: 114
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick, Carol,Daryl, Glen,Maggie
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 12:54:11 »
Czuję, że zostanę posądzona o bezguście, patrząc na ilość ludzi negatywnie nastawionych do odcinków.
Wciskało mnie w fotel w czasie oglądania, jak dawno się nie działo. Te emocje czy wysadzą Eugena w powietrze, tak bardzo chciałam żeby go wysadzili  :sad:

Wątek Sashy mi się podobał ze względu na zagranie na emocjach Abrahamem. Tak się ucieszyłam jak go zobaczyłam. Nie wiedziałam nawet, że tak mi go brakuje.
Wyskoku zombie Sashy, też się nie spodziewałam. Zapomniałam w sumie, że jak połknęła tą tabletkę to potem z niej zombie będzie. Ale szkoda, że nie dziabnęła Negana. 

Złomiarze to katastrofa. W życiu bym im nie zaufała, więc i Rick musiał się przekonać na własnej skórze, jak to jest ufać "garbage people".

Piękne zwieńczeniedla charakteru Ricka. Teraz nie dał się złamać, nawet jeżeli Negan powiedział, że zabije Carla. Cud miód się to oglądało.  :rick:

Maggie w końcu wyglądała jak osoba, która nadaje się do rządzenia. W tym odcinku nie było to na siłę. Trochę mi przypominała Larę Croft(z nowszych części) w tej kurtce. Zwarta i gotowa do działania.

Shiva widzę, ze tresowana jest  :haha: Wiedziała, żeby się na Ricka nie rzucać. Tylko szkoda, że Negana nie zagryzła  :evil:

Carol w boju w końcu  :yahoo: Tak długo czekałam na mojego terminatora.

A co do Michonne do zdziwiona byłam, ze wszystkie zęby miała, jak złomiara nią w beton waliła

Końcówka może ckliwa, ale piękna. Wspomnienie Glenna zawsze na plus  :)

« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień, 2017, 12:58:46 wysłana przez austen721 »

sebastian151

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 10
  • Wiadomości: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: MISCHONE, DARYL
  • Skąd: Przemyśl
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #8 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 13:21:29 »
DNO, DNO, DNO metr mułu i DNO.

Odcinek najgorszy chyba ze wszystkich pozostałych w twd. Szkoda że nie można dać oceny niższej niż 0 bo na tyle ten pseudo finał zasługuje.

 Ogólnie ten sezon po za pierwszym odcinkiem to mega klapa. Podsumowaniem tego był finał sezonu. Tyle niespójności, akcji rambo to nawet w rambo nie widziałem. Jedyne wytłumaczenie to to, że Rick to przewidział i dał złomiarzom broń ze ślepakami. Wspominki sashy nie wiem po co. Nic nie wnosiły. Wielka armia liczy kilkanaście osób i tygrys.

Złomiarze celują w plecy głównym bohaterom i szok... Nikt nawet nie ginie. Jak zobaczyli trupiaka w trumnie to wszyscy byli "sztywni". Śmiech przez "łzy" że serial ten spadł do tak niskiego poziomu.

Reżyserowie brną w coraz większy marazm. Sam zastanawiam się czy jest sens dalej go oglądać. Wcześniej, czekało się cały tydzień na nowy odcinek, teraz ogląda się go z przyzwyczajenia, bo i tak nic ciekawego się nie wydarzy.

Najlepszy aktor tego odcinka? Chyba tygrys...

Jedno jest pewne sezon 8 będzie lepszy... Bo gorszego zrobić się nie da. Chyba, że reżyser zapragnie zrobić niespodziankę.

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #9 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 13:28:16 »
Twórcy poszli w kierunku takim, żeby wszystkim łezka na końcu poleciała.  Mam już tylko nadzieję ze w sezonie 8 nie będzię już tyle smętów i nudnych odcinków wprowadzających bohaterów i pokazując ich emocje. To już chyba zostało na maksa wykorzystane w sezonie 7. Teraz nawet nie ma o kim takie odcinki robić. Mam nadzieję, że z odcinka na odcinek fabuła będzie szła do przodu.
« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień, 2017, 13:31:51 wysłana przez Snickers69 »

marthas

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 4
  • -Otrzymane: 1
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick
  • Skąd: zza Twoich pleców
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #10 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 13:38:11 »
Niestety finał był pokłosiem słabych wątków wprowadzonych w sezonie 7. Mam tu na myśli przede wszystkim Złomiarzy, rozterki Sashy, władczego Eugena i zmarnowany potencjał Negana. Finał to kompilacja wszystkich fatalnych wyborów sezonu 7.

1. Złomiarze - serio? już po pierwszym odcinku z nimi było pewne, że skumają się z Neganem. Ślepe zaufanie Ricka i oddanie im broni to jakieś totalne nieporozumienie.... Zaskoczenia ich zachowaniem nie było. Coś czuję, że ta osada nie pociągnie zbyt długo w kolejnym sezonie. Ich odstrzelenie powinno być priorytetem Ricków i zamknąć się w 1 odcinku, aby jak najszybciej zapomnieć o tej osadzie.

2. Sasha - Nie jestem znawcą praw fizyki, ale po kilku godzinach w szczelnej trumnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że się po prostu wyciągnie kopyta... Negan nie brał tego pod uwagę????? A może jego wierny giermek Eugen zapewnił go, że wszystko będzie okey? W razie gdyby powietrza w metalowej puszce było pod dostatkiem istnieje przecież chałupniczo wyprodukowana tabletka nagłej śmierci! Hurrraaaaa! Łykasz i już! po kilku minutach zgon. Bez żadnych oznak zatrucia, wymiotów i powolnej agonii...
Do tego kompletnie niepotrzebne wspominki z udziałem rudego. Jedyny plus to sam widok Rudego. :abe: Aczkolwiek to tylko upewniło mnie w tym, że uśmiercenie tej postaci było zabiciem świetnego potencjału. Na Glenna był już czas, ale Rudy mógł wnieść dużo świeżości do tego sezonu. Niestety...

3. Eugen - czy tylko mnie on irytuje?? Na koniec miałam nadzieję, że może jednak Negan na nim odreaguje kijaszkiem, ale tak wiem - nadzieja matką głupich.... nic podobnego. A mogło być to wisienką na skisłym torcie i jakoś zadośćuczynić całemu sezonowi 7. No way!

4. Co do Negana to nie rozumiem zachwytu niektórych nad tą postacią. Jest kompletnie płaska i jednowymiarowa. A to gibanie się w przód i w tył z kijem... rodem z komiksów o superbohaterach dla nastolatków. Mam wrażenie, że do kreacji antagonistów w TWD nigdy zbytnio się nie przykładano, z wyjątkiem Gubernatora. Ta postać sprawiała, że czuło się przed nią respekt, w przypadku Negana czuje się tylko tę otoczkę z kijem i przekleństwami. Mierną otoczkę...

Nie liczyłam na fajerwerki. Najsłabszy finał biorąc pod uwagę pozostałe sezony. Sezon 8 obejrzę tylko z sentymentu, tak jak poprzednie tak gdzieś od sezonu 4.
Jedno, czego mi żal to Andrzeja w tym serialu. Z takim potencjałem ten facet się po prostu marnuje. Niech go uśmiercą, aby mógł trzepać hajsy w innych, lepszych serialach, filmach, czymkolwiek.

Daje mocno zawyżone 7, bo na tle tych gniotowatych odcinków z jelonkiem na czele, ten był tylko trochę gniotowaty, z czego jeden punkt za Shivę  :wow: , a co niech ma! W przypadku sezonu trzymającego poziom dałabym naciągane 4.

Liczyłam też na trochę więcej Dwighta... no cóż.

Falcao

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 8
  • -Otrzymane: 97
  • Wiadomości: 438
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
  • Postać: Negan, Abraham, Rosita
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 13:41:29 »
Bez szału i bez tragedii.

Plusy:
- Generalnie cała akcja w Alexandrii - ja wiem, można się czepiać, że ekipie Ricka za łatwo poszło, ale tak jest praktycznie  od ZAWSZE, gdy gubernator atakował więzienie to nie było strat (prócz randomów), gdy atakowali posterunek Negana też nie było strat, więc trzeba przywyknąć, że główni bohaterowie wychodzą z takich sytuacji bez większego szwanku.
- Zdrada Żłomiarzy, choć do przewidzenia wypadła nieźle, a zwłaszcza Jadis strzelająca do Ricka i kopiąca go na dół.
- Zombi-Sasha rzucająca sie na Negana z impetem godnym zombiaków z pierwszych sezonów. Niby żałowałem, że nie poszli dokładnie drogą Holly, ale w sumie nie wypadło to źle. No i w końcu w 16 odcinku ktoś zginął od ugryzienia :D
- Eugene przemawiający przez megafon
- Teksty Negana o Ricku, który myślał, że coś wie (chyba całkiem skopiowane z komiksu)

Minusy:
- wstawki z Abrahamem (jak go lubiilem, tak było to niepotrzebne)
- za dużo Sashy za życia
- patos Maggie na końcu
- gdzie był Daryl i reszta , kiedy Negan przygotowywal się do zabicia Carla?

Ogólnie dałem 7/10, na cuda nie liczyłem, tragedii nie było.

Fan92

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #12 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 13:56:58 »
W finale działo się więcej niż w całej II połowie sezonu, taka prawda. Ale wielkim błędem jest to że ta wojna nie rozstrzygał się w 7 sezonie. Bez jaj tyle mieli odcinków to mogli ten finał rozłożyć na 3 ostatnie, tym bardziej że w niektórych odcinkach drugiej połowy nie działo się nic. Teraz czekać do Października? Masakra, poprzednie sezony były lepiej kończone, widać że brak pomysłów, dlatego mamy takie przeciąganie, bo nie ma co się oszukiwać ten serial to nie LOST gdzie można było fabułę podkręcać, rozwijać w nieskończoność, tutaj mamy albo wojna z zombi, albo ludzie vs ludzie, i przez wszystkie sezony pokonują tych złych, przychodzą następni źli, też ich pokonują, potem następni itd...


Zawiodłem się że to się nie zakończyło teraz, ileż można czekać, zmarnowali drugą połowę strasznie, ale na plus ostatnie 20 minut, gdzie mieliśmy w końcu jakaś akcję po tylu odcinkach marazmu. Chciałem zobaczyć jak zbawcy zostają pokonani, ale się nie doczekałem.

Pamiętam jak kończyła się pierwsza połowa sezonu 7, byłem optymistycznie nastawiony że następna to będzie sama akcja, jednak tak się nie stało.

Sasza na plus, zrobiła swoje, nie chciała tego przeżywać bo nie wiadomo co pan N z kijem by odwalił.

Najlepszy moment jak tygrys wpada i zagryza gościa, i potem jadka.

Wkurzyło mnie to że te Królestwo tylko w pare osób wbili? Nie dziwne to??, chociaż z 20 mogło ich być, w sumie to ich z 6 było bo Morgan ani Caroll nie są od nich, pewnie w sezonie 8 trochę więcej ludzi trzeba, bo jadka będzie niesamowita.

Nie mogę się doczekać sezonu 8, bo już od 1 odcinka nie powinno być nudy, tylko akcja i tylko akcja, bo co oni mogą innego wymyślić po takim końcu jak Negany już się szykują na wyjazd ponowny do Aleksandri?


PS. Ten Dwight to w końcu po czyjej stronie? Niby ściął te drzewa jak mówił, ale potem był pasywny, nic nie zrobił by Rickowi pomóc i zabić Negana, no i na koniec ten żołnierzyk z napisem "I didn't know" chyba Dwight to zostawił?
« Ostatnia zmiana: 03 Kwiecień, 2017, 13:58:48 wysłana przez Fan92 »

ignatus

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 61
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Spoilery: Tak
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 14:09:26 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Objerzyjcie sobie to na spokojnie i oceńce na zimno jakość tego starcia.To jest przecież jakiś żart.Ludzi sobie chodzą wyprostowani i strzelając do innych z automatów,w odległości kilkunastu metrów i nikt w nikogo nie trafia (tylko źli padają).

Akcją do 2:57 jest już kwintesencją tego poziomu.Najpierw Ezekiel i Carol zabijają kolesi z karabinami którzy mimo 10m odległości IDĄ W ICH KIERUNKU I NIE STRZELAJĄ a potem odwracają się i zabiają kolejnych którzy RÓWNIEŻ IDĄ I NIE STRZELAJĄ.Może banda Negana to takie zakamuflowane zombie którym przykleili karabiny do policzków?????

Snickers69

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 33
  • -Otrzymane: 23
  • Wiadomości: 45
    • Zobacz profil
  • Postać: Rick,Michonne,Rosita,Daryl(teraz mniej)
  • Spoilery: Czasem
Odp: The Walking Dead S07E16 - "The First Day of the Rest of Your Life"
« Odpowiedź #14 dnia: 03 Kwiecień, 2017, 14:23:50 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Objerzyjcie sobie to na spokojnie i oceńce na zimno jakość tego starcia.To jest przecież jakiś żart.Ludzi sobie chodzą wyprostowani i strzelając do innych z automatów,w odległości kilkunastu metrów i nikt w nikogo nie trafia (tylko źli padają).

Akcją do 2:57 jest już kwintesencją tego poziomu.Najpierw Ezekiel i Carol zabijają kolesi z karabinami którzy mimo 10m odległości IDĄ W ICH KIERUNKU I NIE STRZELAJĄ a potem odwracają się i zabiają kolejnych którzy RÓWNIEŻ IDĄ I NIE STRZELAJĄ.Może banda Negana to takie zakamuflowane zombie którym przykleili karabiny do policzków?????


Przecież to amerykańska produkcja, czego się spodziewałeś :D Kogoś tam jednak postrzelili... Rosita raz dostała :D :D