Ankieta

Jak oceniasz odcinek?

1
21 (11.6%)
2
12 (6.6%)
3
6 (3.3%)
4
14 (7.7%)
5
14 (7.7%)
6
11 (6.1%)
7
21 (11.6%)
8
23 (12.7%)
9
37 (20.4%)
10
22 (12.2%)

Głosów w sumie: 179

Autor Wątek: S08E08 - How It's Gotta Be  (Przeczytany 21634 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kot

Odp: S08E08 - How It\'s Gotta Be
« Odpowiedź #15 dnia: 11 Grudzień, 2017, 16:56:55 »
Chandler skontaktował się z TSDF jakiś czas temu, żeby nie publikowali spoilerów do s08e08. :P

Post połączony: 11 Grudzień, 2017, 18:27:11
Odcinek mi się podobał, ale szkoda mi Carla :'(
« Ostatnia zmiana: 11 Grudzień, 2017, 18:27:11 wysłana przez Kot »

krzycho999

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 5
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #16 dnia: 11 Grudzień, 2017, 18:57:42 »
Całkiem zacny odzew Chandlera to TSDF. Niestety myślałem że jego śmierc bardziej mi dupe urwie. Co do odcinka dało się go obejrzeć,jestem już przyzwyczajony  poziomu jaki obecnie prezentuje Gimple.Kiedy Rick spotkal się z Neganem,po prostu wiedziałem że Negan będzie go tłukł a Rick jakoś da rade przetrwać.Ciekawe rozwiązanie z Dwightem,dziwne że mordercza Tara od razu go nie zabiła patrząc na to że stał się dla nich nieco bezużyteczny.Daryl jak to Daryl dno,jeszcze te badassowe wyrwanie swojej kamizelki.Carl na plus,chociaż wydaje mi się że słaby sposób na uśmiercenie tej postaci.Dobrze mi się go oglądało,zachowywał się tak realnie w tym wszystkim,w przeciwieństwie do Dixonusów,Tar i Ricków,którzy przeżywali ostrzał z dział etc.Cliffhanger to był w finale sezonu szóstego. To jest kupa jak zresztą cała połowa tego sezonu.Trzeba mieć nadzieje że coś się ruszy od lutego,a sam odcinek świetnie zrecenzował geekman,więc nie będe dublował postu. :jatonieja:
« Ostatnia zmiana: 11 Grudzień, 2017, 19:02:21 wysłana przez krzycho999 »

Arcadi0

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 53
  • -Otrzymane: 74
  • Age: 26
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
  • Postać: Carl
  • Skąd: Płock
  • Spoilery: Nie
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #17 dnia: 11 Grudzień, 2017, 19:09:33 »
Jak mnie tu dawno nie było, czyli moje podsumowanie wrażeń z całego sezonu.

Gdzieś z rok. A czemu to nie ważne. W każdym razie TWD (i wszystkie związane z nim aktywności) w ciągu ostatniego roku zeszły na co najmniej siódmy plan, co poskutkowało bardzo wysokim stopniem zobojętnienia mnie wobec serialu. I wiecie co? Dzięki temu oglada się to duuużo lepiej!

O serialu przypomniałem sobie wczoraj i swoją wolną niedzielę poświęciłem na nadrabianie zaległości. Oglądało mi się tak jakoś...szybko, ale to uczucie potęgowała z pewnością świadomość rychłego końca weekendu. Coś jednak stopniowo wzmacniało we mnie chęć zobaczenia, jak ten cały misterny plan "pójdzie wpizduu" <---- to nie przekleństwo. Prawo cytatu bejbe :)

Cała akcja z oblężeniem fabryki układała się tak pięknie i dynamicznie z odcinka na odcinek, że bałem się, iż w tym tempie do końca sezonu Rick zajmie Australię i Oceanię. I chyba tyle mogę powiedzieć o "całej połowie" sezonu - akcję zbudowano tak szybko, że zachowując proporcje, resztę sezonu stanowić będą zapychacze.

Dzisiaj natomiast jestem na świeżo po obejrzeniu półfinału. Z początku wiało przewidywalnością (nadal nie czytałem komiksu) i z każdą minutą narastał we mnie stres z uwagi na uciekające, cenne sekundy, w których zamiast ukazywania nikomu niepotrzebnych głupot, wypadałoby dać nam możność delektowania się pełnią akcji. I prócz tego, że przeżywałem takie emocje, to ostatnie kilka minut nadrobiło to wszystko z nawiązką. Podobała mi się sekwencja ujęć Ricka mijającego kolejnych to obywateli Aleksandrii oraz Dwayna, okraszona idealnie dopasowaną gitarową solówką. Jestem również w głębokim żalu z powodu rychłej eksmisji Carla z uniwersum serialu. I znowu było widać to psychiczne combo na twarzy Ricka "samca Alfa" Grimes'a. Jego wróg, który jeszcze kilka godzin wcześniej był na widelcu teraz zjarał jego dzielnię, a na dodatek jego syna czeka śmierć - nie zazdroszczę rollercoastera wrażeń.

Niektórzy znają na pamięć nazwiska wszystkich reżyserów i scenarzystów. Ja natomiast mam to w dupie, ale reżyser półfinału powinien dostać bułę na ryj, a najlepiej dwie, bo tak jawnego przegięcia nie widziałem juz dawno.

Sytuacja z filmu namber łan: spieprzamy kilkoma ciężarówkami, żeby nas goniono i żebysmy mogli zrobić zasadzkę. Mamy jakieś 3 minuty przewagi, więc mamy wystarczająco dużo czasu, żeby zająć pozycje strzeleckie w CIEMNYM JAK SRAKA NIETOPERZA LESIE i zaparzenie zielonej herbatki na uspokojenie. Co robimy?? Kleczymy. Klęczymy w rządku jak dzieci na pierwszej komunii. Wszak przynajmniej dwoje z nas może zająć pozycje po drugiej stronie lasu i wtedy wróg nie ma szans na schowanie się za autem, no ale po co?? Chyba tylko po to, żeby Dwayne mógł odwalić swoich jak ostatnia ciota. Innego wytłumaczenia nie widzę, bo nawet ktoś, kto nie ma pojęcia o taktyce, wpadnie na pomysł, że zminimalizowanie szans przeciwnika na zejście z linii ognia nie jest takie złe, a las jest tak samo ciemny także po drugiej stronie jezdni, na miłość boską! O pozycji strzeleckiej leżącej już nawet nie wspominam...

Sytuacja z filmu namber tu: Grimes wbija na chatę i jeszcze nie wie, że w międzyczasie zameldował się tu Negan. Nagle dochodzi do konfrontacji. I co? I jajco! Gliniarz z kilkunastoletnim stażem, badass, który już niejednego krew ma na rękach, ojciec, który dla obrony syna posunie się nawet do pozbawienia napastników krtani przy pomocy uzębienia, ma na deskach czarnego chudzielca i daje się tak po prostu odepchnąć? Leżącemu kolesiowi, z którym można zrobić w zasadzie wszystko? A gdzie techniki obezwładniania? Gdzie policyjna kravmaga? Gdzie przynajmniej obcas na gardle?? Miał go na widelcu - dał dupy jak tania ulicznica. No nie mam pytań...

Słusznie ktoś już wcześniej zauważył, że Negana poprowadzono bardzo źle. Za taką próbę anihilacji ze strony Ricka, na miejscu Negana najpierw uciąłbym kilka głów, a dopiero po tym powiedział "dobry wieczór". Wygląda to tak, jakby Negan cenił cosbie bardziej robienie show, niż realne wymierzenie kary. Dzięki temu serial można ciągnąć bardzo długo.

R.I.P CARL :(
facebook.com/arcadio.official

"when I sent my people to kill your people for killing my people, you killed more of my people."
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj sięNie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Voltix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 108
  • -Otrzymane: 177
  • "To defeat an enemy you must know them."
  • Wiadomości: 703
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Beth, Negan
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Nie
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #18 dnia: 11 Grudzień, 2017, 19:29:05 »
8x08:
-Wyprawa Aarona i Enid do Oceanside niespodziewana, nawet interesująca odskocznia od obecnych wydarzeń. Nawet nieźle wyszła interakcja między tymi postaciami. Zastrzelenie Natanii przez Enid również zaskoczyło, zastanawiające jak oboje wybrną z tej sytuacji.
Sanktuarium:
Za wiele się nie działo oprócz wątku Eugene'a. nadal targanego wyrzutami sumienia i wątpliwościami, widać, że coś w nim pękło, skoro pomógł Gabrielowi i Carsonowi. Poza tym skoro to on jest winny uwolnieniu się Zbawców, jak sugeruje Gompel (żartobliwe określenie Gimple'a wymyślone przeze mnie) i spółka, to nie widzę możliwości powrotu tej postaci do Alexandrii.
- GPK znowu gdzieś uciekli.
Hilltop:
Był duży hype na to, że Jerry może zostać zabity przez Gary'ego (?), jak zwykle wyszło inaczej. Nawet nieźle wyszło spotkanie Simona i Maggie, odstrzelenie randomowego żołnierza, tylko że...
Jeśli Simon nie dostał Sklerozy, w przeciągu ostatniego czasu, to powinien pamiętać , że Maggie jest wdową po Glennie. Jak można w ogóle mówić w takiej sytuacji o jakiejkolwiek współpracy między nimi? Oczywiście nikt nie pomyślał o więźniach. Napad agresji u Maggie akceptowalny, dziwne, że nie wybrała Jareda tak w ogóle, aczkolwiek nie narzekam na to, bo ten Zbawca ma jeszcze wiele do zaoferowania. Pomysł Hilltop jako ,,Ostatniego Bastionu" nie taki zły, oby tylko był dobrze przeprowadzony.
Królestwo:
Szkoda trochę tego Gavina. Widać, że chłop nie chce rozlewu krwi, woli polubowne rozwiązania. Co do Ezekiela, to już było to mówione, że Negan chce go żywego, także nie ma tu jakiejś wielkiej wpadki. Ciekawe, dlaczego nagle ta Arabka tyle czasu antenowego dostała, poświęcenie Ezekiela nawet nieźle. Skąd tam Morgan to nie wiem, ciekawe, czy to on uwolni króla.
Już ktoś zwrócił na tą uwagę, jakim cudem Rick, Carol i Jerry trafili do różnych miejsc? O ile mogę jeszcze zrozumieć, że Jerry'ego złapano, a oni uciekli, to czasowo się chyba nie trzyma kupy.
I wreszcie Alexandria:
-Sekwencja przed atakiem nawet wyszła, śmieszne zachowanie Rosity w stosunku do Tary.
Atak Zbawców. Najpierw ta bardziej poboczna strona.
Dwight zagalopował się trochę w tym pomaganiu AWK, już go odkryli, nie został zabity, czyli bardzo możliwe, że jeszcze pokaże coś ciekawego w tym sezonie.
Alexandria zbombardowana. Szkoda, że nikogo w niej nie było, w przeciwieństwie do komiksu. Obawiać się można było tak naprawdę tylko o Carla. Niewidzialne granaty, powodujące duże zniszczenia. Zniszczyli dużo, ale nie pokonali ludzi.
Walka Ricka z Neganem taka se. Negan walący w Ricka Lucille, szeryf robiący uniki, wyrzucony przez okno (nawiązanie do 5.sezonu?). Szkoda, że nie miało to większej dozy emocji, bo nie bałem się o życie żadnego z nich.
I na koniec Carl Grimes:
Szkoda, że zginął. Naprawdę Gompel się popisał robiąc ogromną zmianę co do komiksu, jak to Mazzara uczynił swego czasu z Andreą. O ile ją można było zastąpić, to kto zastąpi Carla? Henry? A może Enid? I zamiast Lydii będziemy mieli chłopaka? Albo Enid zostanie homoseksualistką? A może jeszcze bardziej Gompel i spółka zremixują ten wątek....
Jeśli chcieli zaszokować ludzi to może im się udało. Ale czy to im pomoże zachęcić do oglądania widzów, którzy odeszli? Nie sądzę.
Naprawdę teraz ciekawe co zrobi Rick. Wychodzi na to, że Carl został ugryziony, podczas przyprowadzania Siddiqa. Czy szeryf go obwinii? Czy Carl przekaże mu by miłosierdzie przezwyciężało gniew? Ciekawe jak to poprowadzą...
Decyzja bezsensowna, zobaczymy jak wybrną z tego, jak zmienią wątki komiksowe.
Jak na półfinał oczekiwałem czegoś więcej. Jakiejś większej walki o Alexandrię, dramaturgii, innych decyzji scenariuszowych. 6,2/10. I tak trochę zawyżam, wychodząc z zasady niekopania leżącego

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #19 dnia: 11 Grudzień, 2017, 20:04:07 »
Rozumiem że Negan wyrzucił Ricka przez okno. Rick wyleciał przez okno, ogarnął się, wstał i zwiał, a Negan w tym samym czasie zdążył tylko.... właściwie nie wiem co, wychylić łeb i powiedzieć Fword?

Gonzales

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 722
  • -Otrzymane: 427
  • Moderator forum i "hejter" TWD
  • Wiadomości: 1219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick Grimes
  • Skąd: Łódź
  • Spoilery: Tak
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #20 dnia: 11 Grudzień, 2017, 20:21:47 »
Wrzucam kolejny wywiad, tym razem z Andrew Lincolnem. W skrócie aktor nie miał pojęcia, że Carl zginie w tym sezonie i uważa że jest to bardzo kontrowersyjny, i w pewnym sensie odważny, ruch ze strony AMC oraz Gimple'a.

Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Kot

Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #21 dnia: 11 Grudzień, 2017, 20:31:17 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jest jeszcze czysto ludzki aspekt całej sytuacji. Chandler w wywiadzie mówił, że kupił dom blisko planu zdjęciowego i w najbliższym czasie nie wybiera się na studia. Był więc gotowy, żeby zaangażować się w produkcję serialu, w o wiele większym stopniu niż przez ostatnie kilka lat, kiedy musiał dzielić aktorstwo ze szkołą. Chandler pewnie wie, że w komiksie po wojnie Carl pełni ważną rolę w fabule, więc może widział tutaj swoją szansę na wykazanie się. Gimple zachował się strasznie chamsko, bo o tym wszystkim wiedział, a mimo to zdecydował się na usunięcie Carla. Z wywiadu wynika też, że poinformował go o tym dopiero podczas kręcenia odcinka, w którym Carl został ugryziony, co też nie było zbyt eleganckie. Gimple potraktował w tej całej sytuacji Chandlera jak śmiecia. Aż się przypominają podobne sytuacje z Merlem i Andreą.
Gdyby chęć skasowania Carla wyszła ze strony Chandlera to niesmak byłby o wiele mniejszy. Gimple już wcześniej musiał usunąć Saszkę i Heatha, bo aktorzy ich grający mieli ciekawsze rzeczy do roboty. Oczywiście fabularnie było by to tak samo głupie, ale nie byłaby to wina Gimple'a. Ale to niestety jest tylko i wyłącznie wina Gimple'a. Nie jest tak, żeby się jakoś mocno pogrążył swoim zachowaniem. Mój kredyt zaufania co do niego ostatecznie wyczerpał się gdzieś w 7 sezonie. Ta sytuacja to już tylko ostatnia kropla, która przelała czarę goryczy.
Jeszcze tak na marginesie, skasowanie Korala jest na tyle idiotyczne, że nawet natknąłem się w internecie na pewną spiskową teorię. Głosi ona, że był to zamierzony sabotaż ze strony Gimple'a, który chce ostatecznie pogrążyć serial aby móc dołączyć do pozwu zbiorowego jaki Kirktroll i pozostali producenci wytoczyli przeciwko AMC. Niby śmieszne, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak było. Na tym etapie już niczego nie można wykluczyć.
Zgadzam się. Szkoda Chandlera. Ojciec Chandlera pocisnął Scottowi, a na jego ig niezłe wyzwiska są. :v

chainsaw

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 13
  • -Otrzymane: 47
  • Wiadomości: 167
    • Zobacz profil
  • Komiks: Tylko część
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #22 dnia: 11 Grudzień, 2017, 21:29:39 »
Wątek relacji Carla z Neganem to akurat jedna z niewielu rzeczy, która się całkiem zgrabnie udała w serialu ostatnimi czasy (nawet w tym odcinku, najlepsze trzy minutki to rozmowa Carla z Neganem). Więc teraz odstrzelamy Carla, kompletnie bez sensu, w dodatku trochę offscreen, trochę cliffhangerowo. To się na pewno spodoba widzom  :lubie:

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 66
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #23 dnia: 11 Grudzień, 2017, 21:54:41 »
Biedny Karl, musiał akurat trafić na zombiaka raczkującego ( umiejscowienie rany :-)) Niech ten żenujący a kiedyś uwielbiaany serial się wreszcie zakończy, ludzie, to jest tragedia, moze faktyczne polska publiczność jest o poziom wyżej jeśli chodzi o inteligencję niż amerykńska... oni pewnie łykną wszystko, pewnie po każdym odcinku żałują, ze jeszcze nie pojawiła się drużyna A, agenci Tarczy czy Hulk z Iron Manem - dopiero by się jarali TWD. Niedługo lepiej się bedę bawił podczas oglądania Z Nation niż tutaj, wróóóóóóć, tu się nie bawię tylko męczę z przyzwyczajenia.
Skoro już mieli się pozbyć Karla to mogli zgotować mu fajną śmierc od kuli, Lucille, odlamka, pięści, noża ale nie taką ... Absurd gonił absurd jak zawsze, miałem tycią nadzieję, że jednak półsezon zrobią z przytupem ale nadzieja matką głupich...
Wybaczcie, że tak się rozpisałem, normalnie napisałbym: hahahahahahhihihiheheheh albo żenada żenadax50 ale uraziłoby to paru delikatnych userów i posypałyby się ostrzeżenia, skasowano by moje wypociny :)

PolskiPatison

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 0
  • -Otrzymane: 0
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #24 dnia: 11 Grudzień, 2017, 23:28:18 »
Oficjalnie można ogłosić że nasz niegdyś kochany serial się skończył. W tym odcinku poziom spadł poniżej zera. Tym, którym będzie brakowało serialu serdecznie polecam Fear the Walking Dead, które miało być odskocznią od głównego ,, reprezentanta ,, marki, a aktulanie bije go na łeb na szyje. Chciałbym jeszcze dodać, że w pierwszym odcinku ósmego sezonu, we flashbacku możemy zobaczyć Korala który jest cały i zdrowy. Przykro mi, ale w tym serialu mamy już jednego Jezusa.

NeganMieczak

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 17
  • -Otrzymane: 35
  • Wiadomości: 66
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #25 dnia: 11 Grudzień, 2017, 23:33:04 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Oficjalnie można ogłosić że nasz niegdyś kochany serial się skończył. W tym odcinku poziom spadł poniżej zera. Tym, którym będzie brakowało serialu serdecznie polecam Fear the Walking Dead, które miało być odskocznią od głównego ,, reprezentanta ,, marki, a aktulanie bije go na łeb na szyje. Chciałbym jeszcze dodać, że w pierwszym odcinku ósmego sezonu, we flashbacku możemy zobaczyć Korala który jest cały i zdrowy. Przykro mi, ale w tym serialu mamy już jednego Jezusa.


Jeszcze się okaże, że Karla pogryzł po prostu jakiś Zbawca w tym dymie i ferworze walki :-) I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie jak w Modzie na Sukces...

Fan92

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 1
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 30
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #26 dnia: 11 Grudzień, 2017, 23:53:02 »
Powiem tak odcinek nawet ok, trochę dużo zapychaczy no ale to już 8 sezon nie ma co się spodziewać cudów. Odcinek według mne top 3 tego sezonu, uważam że z 4 odcinki były o wiele gorsze niż ten. Jak zwykle jakość akcji na poziomie drużyny A. Po takim wpierdzielu jaki Zbawcy dostali od koalicji, ci nadal się z nimi cackają, jakieś pojedyncze zabójstwa i nadal chcą by oni dla nich pracowali haha.

Nieźli optymiści z tych Zbawców że na słowo potrafią uwierzyć tym którzy wymordowali im ze 100 osób że tym razem będzie OK, że będą grzeczni i że będą współpracować. Realnie to Negan powinien ich wyczyścić by mieć spokój, bo Zbawcy stracili z ok 50% na mocy więc w każdej chwili koalicja znów może się zbuntować.

Uważam że z tym Carlem to przegięli, aż nie mogę uwierzyć, co im ta postać szkodziła? Według mnie powinien dograć do końca serialu, ciężko się będzie przyzwyczaić że już go nie będzie. No ale spokojnie, następny odcinek może być o Carlu jakiś flash back np o ugryzieniu, a jeszcze następny o tym jak umiera o rozpaczy innych nad nim itp, także 1-2 odcinki być może jeszcze zostaną mu poświęcone. Tak czy siak szkoda go, mam sentyment do postaci która są z nami od 1 sezonu.

Wkurza to że nie pokazali np co z takim Morganem się działo, a nagle pojawia się przy bramie, uważam też że za mało Ricka w tym odcinku, i mając taką szansę zabicia Negana daje sobie kopać dupę tak łatwo, nawet trzymając kij nie zrobił Neganowi krzywdy, no tak przecież twórcy nie mogli pozwolić by Negan zginął sobie w takiej scence, pewnie finał 8 sezonu będzie końcem Negana, chociaż sam nie wiem, może to przedłużą o kolejny sezon.

Dwight i Eugine na plus, liczyłem że Eugene w końcu się przełamie i coś pomoże Aleksandri no ale widać że u Negana mu dobrze, i tak na plus że doktorkowi postanowił pomóc w ucieczce. Co do Dwighta to myślałem że prędzej wyjdzie na jaw co robił i że Negan uśmierci go kijem, no ale teraz może żyć bez kamuflażu i walczyć ramie w ramie z Rickami w jednym szyku.



Matrix

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 46
  • -Otrzymane: 83
  • Age: 19
  • Wiadomości: 191
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • Zobacz profil
  • Komiks: Czytałem
  • Postać: Rick, Gabriel, Abraham.
  • Skąd: Częstochowa
  • Spoilery: Tak
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #27 dnia: 12 Grudzień, 2017, 00:03:19 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Jeszcze się okaże, że Karla pogryzł po prostu jakiś Zbawca w tym dymie i ferworze walki :-) I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie jak w Modzie na Sukces...


Wcale bym się nie zdziwił. AMC powinno powiesić Gimpla za jaja za to jaką manianę odwalił. Dodajmy do tego słabe wyniki oglądalności sezonu i otrzymujemy nowego showrunnera.

Co do odcinka to spodziewałem się czegoś więcej, niż to co dostałem. W półfinale nie pasowało mi tępo, które  było za wolne. Dorzucić do tego jeszcze godną pożałowania walkę Ricka z Neganem oraz bombardowanie pustej Aleksandrii i mamy położony odcinek.

Grimes po kilkunastu sekundach szarpaniny złapał za Lucille i mógł zacząć miażdżyć Neganowi łeb, ale chyba pomyliły mu się strony kija. Dodatkowo po chwili złapał za rewolwer i został wyrzucony przez okno. Nie mógł potem wstać i oddać prostego strzału w gościa z kijem? Chyba Grimes się obsrał i postanowił nawet nie próbować.

A co do Aleksandrii... Gdzie się podziały wszystkie randomy i nołnejmy podczas bombardowania ich domu? Rozumiem że wszyscy zapakowali się na ciężarówki i odjechali w siną , bo raczej w kanałach ich potem nie było.

Najgorszą rzeczą w tym odcinku było zwalenie winy na Eugena za ucieczkę Zbawców. No myślałem że przy tym momencie pójdę się przewietrzyć na dwór.... Wycierus nie słucha się Ricka, następnie ryzykuje życie innych i przebija się przez trupy śmieciarą aby finalnie zrobić wąskie wejście do Sanktuarium i umożliwić Zbawcom tępienie sztywnych jeden po drugim.... A potem na koniec oczywiście Płaczuś jest niewinny. Liczyłem że w tym odcinku Rick spierze Dixonowi morde na kwaśne jabłko za to co zrobił, ale wygląda na to że skończy się na przytulaniu.

Kot

Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #28 dnia: 12 Grudzień, 2017, 00:09:52 »
Ta wizja w s08e01 gdzie Rick jest starym dziadkiem, a Judith duża no i gdzieś tam się przewinął Carl to jakieś omamy Ricka nie? Dużo osób uważa, że ta wizja to nie wizja, a czas rzeczywisty po wojnie, a cała wojna to flashback. A śmierć Carla to troll. :biggrin:

staa

  • Offline
  • *
  • Podziękowania
  • -Wystawione: 16
  • -Otrzymane: 4
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Komiks: Nie czytałem
Odp: S08E08 - How It's Gotta Be
« Odpowiedź #29 dnia: 12 Grudzień, 2017, 01:14:34 »
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Sytuacja z filmu namber łan: spieprzamy kilkoma ciężarówkami, żeby nas goniono i żebysmy mogli zrobić zasadzkę (…) Co robimy?? Kleczymy. Klęczymy w rządku jak dzieci na pierwszej komunii. Wszak przynajmniej dwoje z nas może zająć pozycje po drugiej stronie lasu i wtedy wróg nie ma szans na schowanie się za autem, no ale po co??

Może offtopic, ale przypomniało mi to kawałek (dla odmiany) dobrego kina
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się