Strefa Walking Dead Forum

Świat Zombie => Survival Zombie => Wątek zaczęty przez: Pitbooll w 04 Kwiecień, 2013, 09:26:44

Tytuł: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Pitbooll w 04 Kwiecień, 2013, 09:26:44
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Zdaje mi sie, ze skoro temat jest w dziale Survival Zombie to wszyscy skupili sie na zombie :)

Ale jakie zombie?  ;)

(http://img819.imageshack.us/img819/8103/zombiechartsmall.jpg)

Jak te z serialu to będą gdzieś w okolicy "you can take 'em"

Zrobiłem osobny temat na takie rozmowy bo piszemy o czym innym niż w tytule ;)
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Pitbooll w 04 Kwiecień, 2013, 09:47:42
Zapotrzebowanie jest a tematu odpowiedniego nie ma ;)

Możemy kontynuować od tąd (http://www.strefawalkingdead.pl/forum/survival-zombie/wplyw-serialu/msg1488/#msg1488)
Albo ktoś uczynny  :) przeniesie  odnogę tematu tutaj  :-*



Wydaje mi się że gdyby Woodbury nie miało takiego "gubernatora" to ma duże szanse na przetrwanie
takie małe miasteczko i grupa 30-50 osób  i można czyścić aż się opanuje całe
W Polsce to mniejszy problem bo większość ludzi ma ogrodzone posesje i by się zombiaki tak nie panoszyły
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: grabkenmachengrabgrab w 04 Kwiecień, 2013, 13:03:48
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się

Obstawiam, ze zombie razone paralizatorem szlo by nadal, patrz na te przejechane samochodem. Zdaje mnie sie, ze one nie odczuwaja bolu i przez to paralizator na nic by sie zdal.

Też się nad tym zastanawiałam... Prąd atakuje chyba nerwy, prawda? Więc może jednak paralizator w jakiś sposób byłby w stanie na czas rażenia zatrzymać umarlaka? Bo układ nerwowy musi im "działać".
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Pitbooll w 04 Kwiecień, 2013, 13:13:45
W grze Walking dead w ep.2 mają na farmie płot elektryczny który "zabija" zombiaki
Co do paralizatora to podziała jak na człowieka  (czyt. za chwile się otrząśnie) albo na czas porażenia, czyli pare sekund a musisz stać i go razić jak puścisz to cie zje :D
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Tomson w 04 Kwiecień, 2013, 20:31:51
Jak by się (według was) zachowywało zombie bez uszu, nosa i oczu?  :D
- Obijało się o wszystko ale nic poza tym
- Umarłoby
- Atakowało wszystko dookoła  :D
Lub jak inaczej?
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Kur1s w 04 Kwiecień, 2013, 20:38:09
Szwendałoby się, czyli pierwsza opcja.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: grabkenmachengrabgrab w 04 Kwiecień, 2013, 22:39:07
Muszę jeszcze wrócić do wątku paralizatora. Tak sobie dziś w pracy myślałam... Gnijące zwłoki wytwarzają metan. Metan jest gazem łatwopalnym, więc iskra z paralizatora mogłaby podpalić truposzczaka:)

Myślicie, że takie Zombie może się szwędać w nieskończoność?
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Tomson w 04 Kwiecień, 2013, 22:42:56
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
Muszę jeszcze wrócić do wątku paralizatora. Tak sobie dziś w pracy myślałam... Gnijące zwłoki wytwarzają metan. Metan jest gazem łatwopalnym, więc iskra z paralizatora mogłaby podpalić truposzczaka:)

Podoba mi się pomysł z płonącym zombie, ale czy nie byłoby to raczej coś w stylu jednorazowego niewielkiego płomyczka?
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: grabkenmachengrabgrab w 04 Kwiecień, 2013, 22:50:33
Całkiem możliwe, że od płomyczka by się zaczęło. Ale zawsze istnieje szansa, że "łachmany' się zajmą ogniem, do tego resztki włosów, a i skóra po jakimś czasie traci wodę i staje się wysuszona. Także mogłoby to być możliwe w  przypadku starszych zombie. O ile przetrwalibyśmy na tyle długo, by móc to sprawdzić.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: PI w 05 Kwiecień, 2013, 08:36:43
I co by nam to dalo?
Zamiast biegajacego zombie mielibysmy biegajace i plonace zombie. To chyba nawet gorzej...
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: OldGreyDonkey w 05 Kwiecień, 2013, 08:51:12
Cytuj (zaznaczone)
I co by nam to dalo?

Przynajmniej byłoby ciepło - taki mobilny kominek...
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: jealouss w 05 Kwiecień, 2013, 10:01:19
I byłyby zauważalne z daleka :P Ale niezdary pewnie by wszystko po drodze podpalały i świat poszedłby z dymem...
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Kur1s w 05 Kwiecień, 2013, 18:14:24
A nie pamiętacie jak Milton spalił Kąsaczy ?? Przeżyły, nie na tyle aby być zagrożeniem ale i tak żyły na swój sposób.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: pocoyo w 05 Kwiecień, 2013, 21:05:46
 Zastanawiam się, czy można by schwytanego zombiaka wykorzystać do wabienia innych zombiaków np. związanego z rękoma w krzyż, obwieszonego tak puszkami by przy każdym poruszeniu grzechotały. Co by pozwoliło odwrócić uwagę od idących z dala za nim ludzi lub po zgromadzeniu odpowiedniej liczby zombich wokoło wabika zdalne odpalenie "ajdika", którego niósł by złapany zombi.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Seeker w 05 Kwiecień, 2013, 21:11:49
Ja bym sobie zrobił ze sztucznego tworzywa taki pancerz na szyje i ramiona, tułów oraz nogi. Do tego taki nóż w jednej ręce jaki miał Merle. Na przedramieniu takie kolce 5-10cm oraz mieczyk jakiś, nawet taki wyszlifowany na szybko ze stali. Po takim przygotowaniu chodziłbym jak terminator i kąsał stalą kąsaczy ;] hahah to jest dopiero wyobraźnia, nie ;d?
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: pocoyo w 05 Kwiecień, 2013, 22:00:56
A jak szybko coś wyszlifujesz, gdy prądu brak :P
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Seeker w 05 Kwiecień, 2013, 23:17:09
Spokojna głowa. Poradziłbym sobie. W dodatku mój ojciec był świetnym mechanikiem i wszystko potrafi zrobić to taką fortece byśmy zbudowali, że żaden truposz by nie wszedł :D
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Psychol01 w 05 Kwiecień, 2013, 23:33:24
no to git ;D foterca byłaby dużo lepsza niż "mury" z autobusów Woodburry xd
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Tomson w 08 Kwiecień, 2013, 15:41:09
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
A jak szybko coś wyszlifujesz, gdy prądu brak :P

Z samochodów można wyjąć akumulatory. I będzie prąd  :D
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Raptor w 08 Kwiecień, 2013, 16:17:49
I tak nie wiadomo jak byśmy postąpili w obliczu zagrożenia :P
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: OldGreyDonkey w 08 Kwiecień, 2013, 17:19:49
Nie masz uprawnień do wyswietlania linków na tym forum. Załóż konto lub Zaloguj się
I tak nie wiadomo jak byśmy postąpili w obliczu zagrożenia :P
Jak to nie wiadomo - schowalibyśmy się pod łóżkiem, albo w szafie, albo w łazience, jeśli nie ma okna...
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Tomson w 08 Kwiecień, 2013, 17:37:02
Mieszkam w centrum Warszawy.

Mam przerąbane  :(
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Pitbooll w 09 Kwiecień, 2013, 02:20:28
Co do akumulatorów z samochodów to lepiej chyba obczaić gdzie jest najbliższy sklep/hurtownia paneli słonecznych :P
Tak za wczasu jak jeszcze net jest i apo nie ma xD
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Kur1s w 11 Kwiecień, 2013, 18:54:47
BTW, każdy tak tu piszę co by zrobił ale i tak większość będzie płakać i błagać. Przynajmniej na początku... potem będą się Szwendać....
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Rzepton w 11 Kwiecień, 2013, 19:06:30
Ehm, a co z rodziną. U mnie pewnie matka by nalegała żeby pojechać z mniejszego osiedla do miasta po babcie i dziadka panika w mieście więc by było trochę prze#$ane :P. Chociaż szczerze mówiąc nadzieja ze jeszcze żyją była by ee taka sobie, a sam wątpię czy byśmy przeżyli w Polsce przeciwnie co do Ameryki trudno by było o broń (najwyżej można by było się zadowolić kijem do baseballa zwłaszcza jak by dodało się gwoździe :D). Ogólne szanse na przeżycie mnie i mojej rodzinki oceniam na .... niskie z 30-40% :-\
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: carl9802 w 12 Kwiecień, 2013, 19:06:10
Ja bym siedział w mieszkaniu i przeczekał najgorszy moment apokalipsy, a potem pewnie bym wyszedł za poszukiwaniem leków i amunicji(są u mnie w mieście dwa sklepy z bronią). O miejsce się nie martwię bo mój blok to jeden z najlepiej położonych strategicznie miejsc w mieście. Najbardziej mnie dołuje fakt, że gdyby była już apokalipsa zombie to moje siostry miały by zniszczone dzieciństwo, a nie chciał bym żeby moje siostry były jak Carl.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Vuko691 w 15 Listopad, 2013, 01:35:56
Szczerze wolałbym się przemieszczać, dobry pomysł na początek potem można by coś pozbierać, na początku niema co się obładowywać jak wielbłąd lepiej poznać teren i rozmyślić plan ucieczki gdybyśmy już nazbierali towaru a coś poszło nie tak, w takich czasach trzeba brać różne możliwości i sytuacje jakie mogą się wydarzyć.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: PolishGipsy w 07 Grudzień, 2013, 09:50:23
Szczerze? Ja bym zostawił rodzinę. Za dużo by mi zabraniali.  :P Myślę, że wziąłbym tylko przyjaciół, dziewczynę i po jednej osobie które oni chcą zabrać a ja wręcz przeciwnie .-. . Zabarykadowalibyśmy się na jednym osiedlu. Są tam 4 bloki obok siebie i było by takie małe Woodbury :D Jakby skończyły nam się zapasy to robilibyśmy najpierw wypady na miasto. Dopiero jak już zabrakłoby prowiantu i picia w całej miejscowości, przenieślibyśmy się. Z prowadzeniem aut nie będzie ciężko. Mimo tego, że mam 14 lat potrafię prowadzić auto osobowe jak i ciężarowe (tato TIR-owiec, dał pojeździć xd). Tak samo z moimi 2 przyjacielami Dawidem i Maćkiem :3 Przetrwalibyśmy :D Mamy już plan z wszystkimi
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: Swat149pl w 28 Marzec, 2015, 23:54:44
14 lat coś sobie tego nie wyobrażam. Wood Burry ? chętnie przyjechałbym tam i zrobił tam rozpierdziel (zakładając że dacie radę przetrwać) Niech zaryzykuję stwierdzeniem że ojciec i matka przykuli cię do pryczy. I nie mogę tego widzieć grupy 14-15 latków latających z kuszami maczetami.
Tytuł: Odp: Przetrwanie w apokalipsie Zombie
Wiadomość wysłana przez: badoch w 08 Kwiecień, 2015, 15:31:52
Temat odkopany to napiszę coś i ja.

Mieszkam w dwupiętrowej kamienicy więc po usunięciu wszystkich (kilkunastu) "sąsiadów" na wyłączność bym miał całkiem sporo miejsca, a na dodatek piwnica i strych. Okna na parterze są na wysokości 1.5 metra, więc po lekkim zabarykadowaniu żadne zombie by się nie przedostało. Przed schodkami do drzwi wejściowych zrobić prowizoryczne zasieki, a drzwi mimo, że są metalowe i grube to jeszcze wzmocnić na wszelki wypadek. Po obu stronach są balkony, więc dobry widok oraz opcja na szybką ucieczkę.
Jako, że jestem cukrzykiem to pierwsze co bym zrobił to zajumał turystyczną lodówkę, oraz wszystkie akumulatory z okolicznych samochodów, by trzymać insulinę.  :swelol:
Przy okazji z aptek pobrać możliwie jak najwięcej leków, a sklepów jak najwięcej konserw i wszystkiego co jeszcze jest zdatne do spożycia.

Po pewnym czasie zapewne zbudowałbym lub zbudowalibyśmy na dachu zbiornik na wodę deszczową do picia oraz do pryszniców, postarałbym się również o zdobycie paneli słonecznych, bo ile można na akumulatorach samochodowych jechać.
Jakby dalej udawałoby się żyć sielankowo, to aby uniknąć ciągłych wypraw po zapasy zbudowałbym mur ogradzając część podwórka tak by przybudynkowe ogródki zamienić na poletka dla warzyw.
Oczywiście ciągła ekspansja terytorialna, tak by pozyskać więcej terenów zielonych, sąsiednie budynki można by przygotować dla przybyszów oraz na miejsca użytkowe takie jak szkoła/przedszkole, szpital, warsztat i podobne.

Tak odbiegając dalej w przyszłość chciałbym, aby samowystarczalnych osad powstało więcej, tak by każde się samodzielnie rozwijało, a w końcu może by się udało połączyć tworząc całą dzielnicę.
Ale wszystko zależy od ludzi, z którymi przyszło by nam współdziałać. Jeśli ktoś by wpadł w depresję, bałby się zabić sztywnych oraz wyjść na zewnątrz to moje plany mogłyby się znacznie utrudnić. :)